Zieloni – koń trojański globalnej restrukturyzacji?

Uwikłanie rządów w ten drapieżny globalny system centralizuje władzę w rękach niewybieralnych elit, które mogą sprawować pełną dominację i bezprecedensową kontrolę nad naszym życiem, dyktując zasady produkcji, kontrolując dystrybucję i likwidując prawa własności prywatnej.

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org

 

Partia Zielonych – koń trojański globalnej restrukturyzacji?

W ostatnich miesiącach poparcie dla Partii Zielonych w Wielkiej Brytanii gwałtownie wzrosło, głównie za sprawą przesunięcia się Partii Pracy w prawo.

Od represyjnych reform opieki społecznej i nieustępliwej retoryki imigracyjnej po nowo odkryty nacisk na deregulację, fiskalny konserwatyzm Partii Pracy zraził jej tradycyjnych wyborców, w tym wielu muzułmanów, którzy popierają Zielonych przed lokalnymi wyborami 7 maja.

Partia Zielonych

Łącząc ekologię z postępem społecznym i ekonomicznym, lider partii Zack Polanski stawia na pierwszym miejscu kryzys związany z kosztami utrzymania i zmiany klimatyczne.

Jego Zielony Nowy Ład [Green New Deal] zakłada opodatkowanie 1% najbogatszych w celu sfinansowania podstawowych usług, w tym powszechnej opieki nad dziećmi, a jednocześnie wyznacza ambitny cel, jakim jest osiągnięcie przez Londyn zerowej emisji netto do 2030r.

Poparcie muzułmanów dla Partii Zielonych wynika w dużej mierze ze współuczestnictwa [complicity] Partii Pracy w ludobójstwie w Strefie Gazy, co mobilizuje wyborców wokół programu propalestyńskiego.

Obawiam się jednak, że nasza społeczność nie dostrzega niepokojącej dynamiki partii, nie analizując szerszych celów osób przewodzących krucjacie na rzecz ochrony środowiska.

Cele Zrównoważonego Rozwoju

Większość propozycji dotyczących zmian klimatycznych opiera się na wielostronnym zobowiązaniu do realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ [SDG].

Uznane za wzór postępu ludzkości, te 17 celów – przyjętych przez 193 państwa członkowskie do osiągnięcia do 2030r. – zostały w znacznym stopniu ukształtowane przez korporacje prywatne i wymagają transformacyjnych zmian w różnych sektorach, w tym edukacji, opiece zdrowotnej i różnorodności biologicznej.

Inicjatywa argumentuje, że radykalne zmiany stylu życia są konieczne, aby odwrócić skutki antropogenicznych emisji CO2. Jednak pod tą wyrafinowaną narracją kryją się mechanizmy, które, gdy już zaczną działać, grożą przebudową naszego życia kosztem ludzkiej wolności.

Kapitalizm interesariuszy

Ponieważ finansowanie publiczne nie wystarcza na pokrycie celów zrównoważonego rozwoju na rok 2030, poleganie na kapitale prywatnym daje korporacjom nieproporcjonalnie duży wpływ na politykę publiczną, zacierając i tak już kruchy podział między pochodzącymi z wyborów rządami a interesami prywatnymi.

Działając obecnie jako de facto powiernicy społeczni, konglomeraty mogą wykorzystać swoją siłę finansową, aby nakłonić rząd Wielkiej Brytanii do popierania przyjaznych inwestorom projektów SDG.

Pod przykrywką „kapitalizmu interesariuszy” elity Davos rzekomo zmieniły swoje podejście, przenosząc uwagę z maksymalizacji wartości dla akcjonariuszy na priorytetowe traktowanie długoterminowych interesów społeczności i środowiska.

W ten sposób te niewybieralne władze w rzeczywistości przygotowują społeczeństwo do zaakceptowania znacznego przekazania władzy prywatnym regulatorom poprzez model zarządzania obejmujący wielu interesariuszy. Model ten umożliwia przedstawicielom elit na całym świecie działanie w charakterze ważnych arbitrów polityki dotyczącej takich kwestii jak zmiana klimatu, alokacja zasobów, inflacja i zatrudnienie.

Mówiąc prościej, model kapitalizmu interesariuszy przedstawia grupę bogatych funduszy hedgingowych, fundacji filantropijnych dysponujących miliardami, oligarchów i tytanów przemysłu nieposiadających żadnego demokratycznego mandatu jako nowego decydenta dla rządów zobowiązanych do osiągnięcia zerowej emisji netto.

To nie tylko grozi zastąpieniem demokracji przedstawicielskiej rządami odgórnymi i technokratycznymi, ale także demontażem wolnego rynku i systemu wolnej przedsiębiorczości poprzez koncentrację władzy gospodarczej i podejmowania decyzji w rękach sieci zaakceptowanych uczestników za pośrednictwem modelu zbiorowego zarządzania opartego na konsensusie, któremu zostanie przyznana nieproporcjonalnie duża rola w kierowaniu działalnością gospodarczą.

Tokenizacja

Aby osiągnąć cele zerowej emisji netto, partnerstwa publiczno-prywatne testują „tokenizację”, w ramach której aktywa ze świata rzeczywistego są reprezentowane jako cyfrowe tokeny w blockchainie. Technologia ta umożliwia frakcjonowanie aktywów i natychmiastowy handel nimi 24/7, z pominięciem tradycyjnych pośredników.

W gospodarce zeroemisyjnej obywatele mogliby otrzymywać stałe kredyty węglowe na cyfrowych dowodach tożsamości, pokrywające podstawowe wydatki, takie jak energia elektryczna i transport. Kredyty te należy wykorzystać przy zakupie towarów wysokoemisyjnych, takich jak paliwo. Osoby przekraczające limit byłyby zmuszone do zakupu nadwyżek, tworząc cyfrowy system kontroli dziennego zużycia.

Wykorzystując technologię do śledzenia i handlu osobistym zużyciem dwutlenku węgla, tokenizacja stworzy przejrzysty, niezmienny rejestr jednostek dwutlenku węgla każdego obywatela, integrując raporty danych bezpośrednio z instrumentami finansowymi, aby zagwarantować ścisłą zgodność z celami zrównoważonego rozwoju.

Podczas gdy zwolennicy tego rozwiązania chwalą jego wydajność i wygodę, tokenizacja stwarza poważne zagrożenie dla wolności finansowej i prywatności.

Programowalne pieniądze

Niebezpieczeństwo tokenizowanych finansów tkwi w ich podstawowym mechanizmie: programowalnych pieniądzach, których przykładami są cyfrowe waluty banków centralnych i stablecoiny.

Dzięki wbudowaniu logiki w walutę, instytucje mogą aktywnie egzekwować zgodność z Celami Zrównoważonego Rozwoju (SDG), realizując płatności po spełnieniu zdefiniowanych warunków. Dzięki inteligentnym kontraktom opartym na danych, technologia ta umożliwia władzom śledzenie, ograniczanie lub warunkowanie sposobu, czasu i miejsca wydawania pieniędzy.

Cyfrowy panoptikon

Choć podszywają się pod zdecentralizowane, tokenizowane finanse stanowią podwaliny cyfrowego panoptikonu.

Ponieważ każda transakcja jest rejestrowana w niezmiennym, dostępnym dla państwa rejestrze, władze mogą zamrozić aktywa, odmówić transakcji i ograniczyć dostęp do usług publicznych bez należytego procesu, jeśli osoby naruszają wytyczne „zrównoważonego rozwoju”. Ta infrastruktura technologiczna skutecznie przekształca programowalny pieniądz w narzędzie scentralizowanej kontroli zachowań.

Wojna z Iranem wywołała globalny kryzys energetyczny i przyspieszyła erę zielonej oszczędności, a dążenie do osiągnięcia zerowej emisji netto grozi uwięzieniem populacji w sieci hipernadzoru. Grozi to sprowadzeniem ludzkiego życia do szeregu punktów danych, mierzalnych wyników i celów, które należy monitorować na poziomie szczegółowym.

Ponieważ niedobory żywności i energii popychają nas w stronę gospodarki reglamentowanej, nasz cyfrowy ślad – od podróży i konsumpcji po zakupy online – prawdopodobnie będzie w przyszłości monitorowany w celu śledzenia zgodności z Celami Zrównoważonego Rozwoju.

W rzeczywistości niedawna rada Keira Starmera skierowana do społeczeństwa, aby przemyślało nawyki związane ze świętami i zakupami, może okazać się łagodnym przygotowaniem do nowej siatki kontroli, która ma wszystkie cechy konia trojańskiego dla kontroli technokratycznej, promując całkowitą zależność od scentralizowanych systemów cyfrowych i umożliwiając państwu coraz sprawniejsze mierzenie, monitorowanie i zarządzanie zachowaniami ludności.

UBI

W obliczu pogłębiających się zagrożeń łańcucha dostaw i kryzysu energetycznego pogłębiającego stagflację i masowe bezrobocie, rządy prawdopodobnie zwrócą się w stronę powszechnego dochodu podstawowego (Universal Basic Income, UBI) w celu opanowania kryzysu.

Choć podejście to jest przedstawiane jako moralny imperatyw walki ze zmianami klimatu, istnieje ryzyko, że misja ulegnie znacznemu rozszerzeniu, ponieważ dochód podstawowy mógłby przekształcić się w narzędzie egzekwowania przestrzegania wszystkich działań człowieka za pomocą programowalnego pieniądza.

Nie uzależniałby on dochodów wyłącznie od działań „niskoemisyjnych” – takich jak ograniczenie zużycia energii czy korzystanie z transportu publicznego – ale mógłby objąć również niezwiązane z klimatem, „zorientowane na człowieka” cele zrównoważonego rozwoju, obejmujące edukację, opiekę zdrowotną i zatrudnienie, które są opracowywane bez demokratycznego nadzoru. Ostatecznie daje to decydentom możliwość manipulowania niemal każdym aspektem naszego życia, limitując transakcje i ograniczając zachowania do usług uznawanych przez nich za „niezbędne”.

W związku z tym konwergencja programowalnego pieniądza, wszechobecnego nadzoru i warunkowego dobrobytu znacząco ograniczy naszą wolność finansową. Skłaniając obywateli do zachowań przymusowych, ramy te stworzą system nagród i kar oparty na zasadzie kredytu społecznego, opartego na ścisłym przestrzeganiu zatwierdzonych działań, gdzie dostęp do podstawowych dóbr, takich jak żywność, mieszkanie, świadczenia i usługi publiczne, jest coraz bardziej uzależniony od zgodności zachowań z Celami Zrównoważonego Rozwoju.

ESG

Co gorsza, UBI i cyfrowe dowody tożsamości oparte na technologii blockchain zagrażają włączeniem obywateli do nowego łańcucha wartości korporacyjnych, w którym wartość jest zdobywana i transferowana za pośrednictwem systemów kryptoekonomicznych.

W obliczu kryzysu energetycznego, który osiąga niemożliwe do podtrzymania poziomy, i spadku zaufania konsumentów, transnarodowa plutokracja niewątpliwie będzie szukała alternatywnych sposobów cyrkulacji kapitału dla pokolenia obciążonego długami.

Pojawią się rynki ESG (środowisko, społeczeństwo i ład korporacyjny), powszechnie uważane za przyszłość operacji finansowych, gdzie strategie biznesowe i inwestycyjne są wyznaczane przez wyniki firmy w kontekście czynników środowiskowych, społecznych i ładu korporacyjnego.

Rynki ESG, których wartość według prognoz do 2032r. wzrośnie do ponad 125 bilionów dolarów, są już przedstawiane jako ramy odpowiedzialnego i zrównoważonego zachowania przedsiębiorstw oraz zarządzania zakłóceniami wywołanymi przez kryzys energetyczny.

Do barier, z którymi do tej pory zmagali się inwestorzy, zaliczają się brak ujednoliconych danych i brak wiarygodnego narzędzia do pomiaru wpływu inwestycji na ESG w czasie.

Jednak dzięki wydajnym platformom do przechwytywania danych, takim jak blockchain, które mają wyjątkową zdolność do przechowywania i przesyłania wartości między cyfrowymi tożsamościami w usługach finansowych, a także umożliwiają audyt wskaźników ESG w czasie rzeczywistym i weryfikację wpływu, skalowalność może nie być już przeszkodą.

Weryfikując wyniki SDG i mierząc wpływ ESG, ten oparty na dowodach aparat inwestycyjny obsługiwany przez globalne fundusze hedgingowe jest równoznaczny z systemem finansowym opartym na nadzorze, który priorytetowo traktuje zyski inwestorów i wykorzystuje spowolnienia gospodarcze do dalszej prywatyzacji pod pretekstem dbałości o środowisko.

Gdy infrastruktura będzie gotowa, rygorystyczne rozliczanie emisji dwutlenku węgla i drakońskie cele zerowej emisji netto dla przedsiębiorstw, placówek edukacyjnych, osób prywatnych i gospodarstw domowych będą postrzegane jako jedyna racjonalna odpowiedź na kruchość łańcucha dostaw i brak bezpieczeństwa energetycznego.

W miarę jak świat przechodzi dekarbonizację, staje się on jednocześnie bardziej podatny na zarządzanie przez elity finansowe, które mogą osiągać swoje wskaźniki sukcesu, wykorzystując nowe technologie, by skłaniać nas do pożądanych zachowań, które niekoniecznie są naszymi wyborami.

Nieuniknionym rezultatem jest system ustrukturyzowanej kontroli, w którym transakcje ekonomiczne przestają być dobrowolnymi wymianami, a nasze działania są zaprojektowane tak, aby wzmacniać konsensus interesariuszy kapitalistycznych poprzez algorytmiczne wzmocnienie sztucznej inteligencji, zachęty, tokenizowane nagrody i warunkowanie instrumentalne.

Jeśli ta umowa społeczno-gospodarcza wejdzie w życie, jakiekolwiek wyrażenie sprzeciwu i możliwość oporu staną się niemożliwe, nie z powodu przymusu prawnego, ale po prostu dlatego, że pójście pod prąd byłoby zaprojektowane tak, aby zniechęcać ekonomicznie i powodować niekorzystne skutki społeczne.

Stawia to społeczeństwo brytyjskie i wszystkie państwa realizujące Cele Zrównoważonego Rozwoju ONZ na rok 2030 na niebezpiecznej ścieżce, ponieważ nadzór w czasie rzeczywistym i zbieranie danych dot. ludności w inteligentnych miastach [smart cities] wyposażonych w czujniki Internetu Rzeczy i wszechobecny system analityki biometrycznej opartej na sztucznej inteligencji jest postrzegane jako kwestia bezpieczeństwa narodowego przez transnarodowych globalnych kapitalistów, którym zależy na kontrolowaniu nie tylko tego, co kupujemy i sprzedajemy, ale także tego, co myślimy i w co wierzymy.

Gospodarka o obiegu zamkniętym

Jeśli prognozy Światowego Forum Ekonomicznego okażą się trafne, naszą gospodarkę przemysłową zastąpi system „regeneracyjny” bazujący na Celach Zrównoważonego Rozwoju.

Często nazywany „gospodarką o obiegu zamkniętym” [circular economy], model ten stawia na pierwszym miejscu ciągłe ponowne wykorzystywanie materiałów w celu minimalizacji zapotrzebowania na zasoby. Naiwnością byłoby jednak zakładać, że system stworzony przez elity miliarderów ma na celu przede wszystkim walkę z marnotrawstwem i nierównościami.

Zamiast tego istnieje ryzyko zastąpienia własności publicznej modelem konsumenckim opartym na subskrypcji poprzez przejęcie regulacji, w którym kapitaliści-interesariusze posiadają środki finansowe na posiadanie i utrzymywanie produktów przez cały cykl życia, podczas gdy konsumenci przechodzą od posiadania aktywów do współdzielenia ich, wynajmowania, ponownego wykorzystywania i recyklingu w celu osiągnięcia neutralności węglowej.

Uwikłanie rządów w ten drapieżny globalny system centralizuje władzę w rękach niewybieralnych elit, które mogą sprawować pełną dominację i bezprecedensową kontrolę nad naszym życiem, dyktując zasady produkcji, kontrolując dystrybucję i likwidując prawa własności prywatnej.

Wniosek

Muzułmanie i wszyscy, którzy rozważają dołączenie do Partii Zielonych, zatrzymajcie się na chwilę i pomyślcie o nowej normalności, w którą bezmyślnie wkraczamy.

Choć dbałość o przyrodę jest obowiązkiem wynikającym z wiary i człowieczeństwa, troska o środowisko musi być podejmowana z pozycji współczucia i sprawiedliwości, a nie jako bezwzględne zbieranie danych, które oddaje całą władzę wielkim firmom technologicznym [Big Tech] i pazernym korporacjom poszukującym nowych źródeł zawłaszczania wartości i zysku.

Net Zero jest bronią mającą na celu podważenie suwerenności, wprowadzenie drakońskich kontroli społecznych, konsolidację bogactwa elit poprzez kanibalizację małych i średnich przedsiębiorstw oraz wywieranie presji na klasę średnią w celu konfiskaty aktywów.

Kiedy Światowe Forum Ekonomiczne przewidywało, że do 2030r. „nie będziesz posiadać niczego i będziesz szczęśliwy”, najprawdopodobniej przygotowywało społeczeństwo na tę najnowszą wersję terapii szokowej wymyślonej przez inwestorów kapitału podwyższonego ryzyka, w której autonomia finansowa jest już przeszłością, a wszyscy i wszystko jest punktowane, klasyfikowane, sortowane i poddawane analizie danych w ramach szerszego łańcucha wartości mającego na celu komodyfikację usług humanitarnych poprzez wąskie, wyselekcjonowane ścieżki.

Dlatego wątpię, aby wzrost popularności partii populistyczno-socjalistycznych, takich jak Zieloni, był przypadkiem.

Są one prawdopodobnie balonem próbnym przed radykalną zmianą gospodarczą, która ma nas doprowadzić do „zielonego” Nowego Porządku [“Green” New Order].

_______________

The Green Party – a trojan horse for a global restructure?, Najm Al-Dīn, May 6, 2026

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!