Chciałbym poprosić pani ludzi, żeby nie rozsiewali rosyjskiej propagandy
– powiedział Kowal do Małgorzaty Zych podczas spotkania z mieszkańcami Tarnobrzegu.
Słowa Pawła Kowala przypominają bełkot komunistycznych politruków, którzy zaprzeczając sowieckiemu ludobójstwu i uprawiając kult Stalina, używali sformułowania „propaganda zachodnich imperialistów”. Podobnie dziś – każda wzmianka o ukraińskich zbrodniach oraz krytyka kultu nazistowskich kolaborantów na Ukrainie nazywana jest przez Ukraińców i ich popleczników rosyjską propagandą.
Ochlokrata Kowal nie ma dobrej passy w polskim Internecie. Niedawno pojawiły się doniesienia o jego współodpowiedzialności za cenzurowanie ekshumacji w Puźnikach.
(…)
Tymczasem, Małgorzata Zych, członek Zarządu Głównego Tow. Miłośników Lwowa i socjolog, opisała na X kolejne skandaliczne zachowanie Kowala:
Poseł Paweł Kowal
wczoraj na spotkaniu otwartym z mieszkańcami w Tarnobrzegu nie chciał odpowiadać na moje pytania o szerzący się na Ukrainie banderyzm i brak reakcji na ten fakt polskiego rządu.
Okazuje się, że to dla niego rosyjska propaganda i powód do cenzury dalszych pytań.
Takich czasów doczekaliśmy się obecnie w Polsce, że banderyzm jest obecnie gloryfikowany na Ukrainie, a jego ofiary czyli Polacy są cenzurowani nawet we własnym kraju.
Co najbardziej kuriozalne według niego “moi koledzy” czyli organizacje kresowe które upamiętniają ludobójstwo Polaków, szerzą rosyjską propagandę.
Usłyszał ode mnie dwa pytania: dlaczego Koalicja głosowała przeciwko ustawie penalizującej banderyzm oraz dlaczego zmuszają Polaków do akceptacji banderyzmu w Polsce i na Ukrainie
oraz dlaczego jego rząd nie domaga się zniesienia dekretów gloryfikujących ludobójców z OUN UPA.
Chciałam jeszcze zadać pytanie o brak reakcji rządu na pochówek A. Melnyka oraz dlaczego MK ogranicza finansowanie działalności organizacji kresowych w zamian hojnie wspierając organizacje ukraińskie, ale zabrano mi mikrofon.
Twierdzi że na pytania nie musi odpowiadać. Poseł Kowal wyraźnie zaskoczony pytaniami których nikt mu nigdy nie zadał obiecał nagrać filmik. Czekam z niecierpliwością.
Bezczelność polityków i buta nie ma granic.
<>
Czym jest współczesna ochlokracja? (stgr. ὀχλοκρατία ochlokratia – rządy tłumu, od ὄχλος óchlos – tłum, motłoch i κρατέω kratéõ – władam) To zwyrodniała forma demokracji (demokracja bez wartości, które zostały zastąpione ideologią), w której pozorną lub realną władzę sprawuje dysfunkcyjna moralnie i intelektualnie grupa mająca poparcie w dominującej, zdegenerowanej – ogarniętej anomią, większości.



Przecież jego ciotka to Helena Łuczywo. Czemu tu się dziwić.
A kto dziś wie kim jest Helena Łuczywo – to raz, a dwa – nie wydaje mi się, aby byli spokrewnieni. Oczywiście ta plotka jest mi znana. Kowal, a także jego były promotor Kaczyński oraz cała reszta: Wałęsa, Tusk et consortes to produkty ochlokracji.
kto dziś wie kim jest Helena Łuczywo
Gdy się posłucha specjalistycznych portali to dowiemy się, że wielu poliniaków nie wie też kim był Kopernik i że Polska leży nad Wisła. Ale nie do nich przecież adresujemy swoje wpisy.
Na Legionie przed paroma miesiącami była już na ten temat dyskusja https://ekspedyt.org/2025/09/02/o-jakim-panstwie-mysli-pawel-kowal-piszac-nasze-panstwo/ i wystarczy trzymać się tego, co już wiadomo, a nie zmieniać wersję na korzystną dla Kowala. Zresztą – postępując tropem zasłużonej politruk z tv republika, Doroty Kani. Wyśmiewa ona możliwość pokrewieństwa Kowala z Heleną Łuczywo. https://x.com/DorotaKania2/status/1971522956221178134 i jej koronnym argumentem jest fakt, że Łuczywo pochodzi przecież z Warszawy a Kowal z Rzeszowa, jak więc mogą być spokrewnieni. Tu urywa, nie podając dalej żadnych swoich kwerend, dociekań, dokumentów – tak, jak na pisiorską “badaczkę prawdy” przystało. O tym, że PK jest krewnym rzeczonej Łuczywo z domu Chaber, córki żydowskich działaczy komunistycznych, głośno jest co najmniej od 2011 r., gdy szeroko się o tym rozpisywano m.in. na portalu niezależna.pl z którym wtedy współpracowałem. Od tamtego czasu ani razu nie podjęto poważnej krytyki tej informacji, choćby ze strony zainteresowanej, np. p. Pawła. Trwające tyle już lat milczenie zasadniczo potwierdza tę wersję, i popiskiwanie p. Kani na Xie bez żadnej materiałowej bazy danych, nic tu nie zmienia.
Wygląda na to, że powinienem co rychlej zawiadomić swoich braci ciotecznych w Warszawie, że wobec najnowszych odkryć wybitnej pisiorskiej badaczki my też nie mamy prawa być spokrewnieni.
Przy okazji…
__________
Dr Lucyna Kulińska – Dlaczego rząd pamięta o Żydach a nie o Polakach z Wołynia? [15min]