Obydwoma tymi sytuacjami ktoś gra. Pierwszym gra się tak: popatrz na to dziecko. Chcesz kontroli granic? To musisz mieć świadomość, że ty je zabiłeś. A drugim gra się w ten sposób: patrz na ten dworzec. Chcesz, żeby ich wpuszczać, to każdy z nich jest taki jak ty. Pierwsza zagrywka ma wyłączyć ci rozum, a druga ma wyłączyć serce. A człowiek bez rozumu, człowiek bez serca, to są kaleki, bo jest nam potrzebny i rozum, i serce. A pośrodku stoisz ty, katolik. Właściwie pośrodku, w sensie wokół tego wszystkiego. Słyszysz z jednej strony ‘Chrystus był uchodźcą, granice to grzech’. Ewangelia każe nam otwierać się na wszystko, a z drugiej strony ‘Chcesz być frajerem? Wiara jest ważna, ale chodzi tu o twoją rodzinę. Musisz jej bronić!’ Obie strony mówią ci coś, co jest ważne. Obie strony powołują się nawet na Pismo Święte, tylko innymi słowami. I musisz wybrać. Trochę stoisz pomiędzy dwoma elementami. Między sercem a rozumem.
Otóż nie musisz. To jest fałszywa alternatywa i dziś ją rozbiorę na części.
◊
Czy Biblia każe przyjmować migrantów?
◊
Warto porównać:
Biblią szantażują katolików – ks. Daniel Wachowiak [18 czerwca 2024]
Sam szatan potrafił Panu Jezusowi cytować różne zdania z Pisma Świętego, ale przedstawiał je w takim kontekście, w którym ta interpretacja była bardzo fałszywa. Podobnie robią ci, którzy na co […]
Dodaj komentarz