Portal dorzeczy.pl napisał:
Karol Nawrocki ma angażować się w rozmowy dotyczące paktu senackiego prawicy. Największym problemem pozostaje udział środowiska Grzegorza Brauna.
Dwa zdania i dwie manipulacje.
- Sformułowanie „pakt senacki prawicy” sugeruje, że w pakcie mają uczestniczyć tylko ugrupowanie prawicowe. Tak nie jest.
- Drugą manipulacją jest stwierdzenie, że „Największym problemem pozostaje udział środowiska Grzegorza Brauna”. Jest to ewidentna nieprawda, gdy spojrzymy na to z perspektywy polskiej racji stanu dla której największym problemem są proukraińscy i prożydowscy politycy z PiS.
Meblowanie politycznej wyobraźni
Sympatycy PiS przyzwyczaili się do kłamstwa o prawości i prawicowości tego ugrupowania, a co gorsze przyzwyczaiła się do tego prawie cała opinia publiczna. Kłamstwo o „prawicowym PiS” jest codziennie powielane przez lewackie media, głównie dlatego, że ułatwia pod antyprawicowym – antypisowskim szyldem meblować polityczną wyobraźnię Polaków antypolskimi treściami. Na tym etapie zmanipulowania Polacy i Olacy nie odróżniają antypisowskiej propagandy od propagandy antypolskiej, tym bardziej, że politycy PiS rzeczywiście, jako łże prawica, udają polskich patriotów. Opisany mechanizm jest narzędziem polityki „dziel i rządź”.
Zastępując wymienione manipulacje, adekwatnym do rzeczywistości opisem, ujmę to tak:
Karol Nawrocki ma podobno angażować się w rozmowy dotyczące paktu senackiego pomiędzy PiS a prawicą. Największym problemem pozostaje brak zgody centrolewicy na udział propolskiego środowiska Grzegorza Brauna.
Która opcja zdominuje pakt senacki?
Propolska, proukraińska, prożydowska, prorosyjska?
Portal dorzeczy.pl opisuje pomysł środowisk prożydowskich i proukraińskich wyłączenia z paktu senackiego polityków Konfederacji Korony Polskiej.
Dziennik określa ten pomysł mianem “Brauna bez Brauna”. – To mają być kandydaci nie Brauna, czyli tacy, którzy nie są prorosyjscy – powiedział “Wyborczej” jeden z polityków.
I tu znów mamy do czynienia z manipulacją polegającą na prostackiej insynuacji nazywania stanowiska propolskiego: prorosyjskim, antysemickim, radykalnym, faszystowskim lub rasistowskim. Tymczasem, o ile mi wiadomo, żaden polityk Korony nie optuje za okradaniem Polaków na rzecz putinowskiej Rosji, co byłoby nikczemnością porównywalną do aktualnego procederu drenowania Polski.
Czy pakt senacki jest możliwy bez proukraińskich polityków? Co na to panowie Bosak i Mentzen?

Pakt senacki bez proukraińskich polityków?
Tak. – To trudne, ale możliwe. – Tylko na całkiem innych zasadach jak to jest planowane, czyli bez ideologii „anty -”, a w oparciu o idee polskie i propolskie, logikę życia i dobrze rozumiane politykę oraz prawo.
A dlaczego trudne?
– Bo nie wolno do niego włączać „polityków” dowolnego stronnictwa, czy ugrupowania fałszywie zwącego się politycznym, a nie kierującego się jako ważniejszymi i mającymi pierwszeństwo racjami stanu Narodu Polskiego jako suwerena władz państwowych. – Racjami Narodu, którego to państwo jest dobrem wspólnym i jednocześnie jego własnością niepodzielną i niezbywalną.
– A dochodzi tu jeszcze rozumienie polityki, która w każdym normalnym państwie musi być moralną moralnością tak rozumianego Narodu w całej przestrzeni życia publicznego tego państwa z jego polityką i politykami na czele. – Wszyscy inni to już antypolitycy. – A są nimi nie tylko ci proukraińscy.
Poza tym, jeśli trwa zagrożenie dla bytu czy bezpieczeństwa Narodu Polskiego, i pojawia się, obojętnie czy to „pro-”, czy to „anty-” innym postawom jako ważniejszym czy priorytetowym względem racji stanu Narodu Polskiego, to zawsze mamy stan zdrady Narodu Polskiego, a za nim i zdrady państwa tego narodu (państwa jako jego dobra wspólnego, a jednocześnie i jego własności niepodzielnej i niezbywalnej.
– To właśnie te proniemieckości, prożydowskości prousraelskości, czy prounijności, które są tu pomijane, są nie mniej antypolskie nie mniej jak prorosyjskość czy najgorsza z nich na dzisiaj proukraińskość. – To za ich sprawą (plus Ukrainy baderowskiej) grozi nam dziś rozszabrowanie czyli podzielenie między obcych terytorium naszego państwa.
– Bo one wszystkie mają u nas rację bytu, ale wyłącznie pod warunkiem, że jako zawsze ważniejsze i zawsze mające pierwszeństwo będą prawy polskie, w tym polska racja stanu, dalekowzrocznie widziany jako międzypokoleniowy byt polskich rodzin i Narodu Polskiego, a wraz z nim i innych obywateli państwa, którzy z naszym narodem związali swoją przyszłość i chcą być mu lojalnymi, uczciwie żyć i pracować, dla nikogo nie stanowić ciężaru ani zagrożenia. – Jednak zagrożenie wewnętrzne dziś stanowią, co widać nawet w Sejmie i Senacie.
– – Bo wszystkie one tutaj pretendują do grabieży (a więc do zbrodni dzielenia tego co jest niepodzielne) czy zbywania tego co jest niezbywalne (w tym zbrodni zaciągania długów niespłacalnych za ich kadencji pod zastaw dóbr niezbywalnych Narodu Polskiego jako wspólnoty miedzypokoleniowej).
Dla niektórych z wypranymi mózgami czy trwających w zakłamaniu związanym z logiką to może być trudne do zrozumienia, dlatego jeszcze raz zwrócę uwagę tym jeszcze korzystającym z rozumu na to, że:
to są sprawy dotyczące życia ludzkiego, a logika życia jest inna jak logika matematyczna, gdyż życie jest jednokierunkowe i osadzone w czasie, który jest jednokierunkowy, a więc i wydarzenia z nim związane przynoszą skutki nieodwracalne. Ludzie nie mają np. mocy by przywracać do życia umarłych.
Wszystko co robią w tych sprawach uzurpatorsko wtrącające się tutaj „polityka”, czy „prawo” jest albo zbrodnią”, albo fikcją pod dalsze manipulacje.
– tymczasem logika matematyczna nie ma związku z czasem i wszelkie działania z nią związane są przemienne i odwracalne, i to bez strat.
– To co stanowią polityka czy prawo też takim powinno być we wszelkich sprawach zwanych politycznymi czy prawnymi. To tutaj właśnie jest podstawowe kryterium pozwalające rozróżniać politykę od antypolityki i prawo od bezprawia: odwracalność działań – bo jej nie będzie w sprawach w jakikolwiek sposób mających wpływ na życie ludzkie. – I polityka i prawo są nimi, jeśli stanowią takie zasady, że ich skutki zawsze będą odwracalne.
Dlatego bardzo trudnym będzie wytłumaczenie licznym ludziom szeroko rozumianej sceny politycznej, że ani politykami ani prawnikami nie są, bo ich dysonans poznawczy będzie ich bronił przed uznaniem że zostali oszukani i nie są nimi, mimo iż są. – Będą negowali dowody i przerzucali winę za zło i zbrodnie na innych.
Dlatego też trzeba tutaj dalekoidącej dalekowzroczności, przezorności i profilaktyki, oraz stanowczego stawiania polityki i prawa na nogach, bo w tej chwili ktoś je postawił na głowie, i wciąż twierdzi, że to polityka i prawo, choć od dawna to jest już antypolityka i bezprawie.
To jest zarazem odpowiedź tym, którzy najzupełniej fałszywie stawiają Braunowi zarzut pro-rosyjskości. Można być tutaj pewnym że jego idee są polskie i że jego stronnictwo jest propolskie, a problemy to są z tymi, którzy stawiają mu idiotyczne zarzuty.
Dziękuję za komentarz, ale szkoda, że Pan nie wychwycił i nie tylko Pan, ale również reszta nabzdyczonych i gnuśnych jednej ważnej, opisanej przeze mnie, manipulacji, dzięki której nie tylko Olacy, ale ogromna część Polaków została przerobiona na skończonych idiotów.
Atrakcyjna? otoczka Gnoma Sromotnika. Nie jest to Jonny Daniels, bo być już nie musi. Do tak zeszmaconego środowiska PiS wystarczy pani Rogowska.
Co za przypadek. Pani Rogowska jest traktowana przez środowisko syjonistów jako przyjaciółka i żydowska dziennikarka. …
Nie mogę nic dodawać, komentować bo nie mogę się zalogować. Nie wiem dlaczego. Nie ma reakcji na moje maile.
Niestety nadal nie mogę się zalogować i nie dostaję wiadomości z instrukcjami dotyczącymi resetowania hasła.
Bardzo proszę o pomoc
Józef Wieczorek
Proszę przeczytać maila, wszystko powinno być już dobrze.