Zauważyłem, nie tylko na naszym forum, ale również w innych miejscach, pewien rodzaj animozji osnutej wokół osoby Bartosza Kopczyńskiego. Rzecz na szczęście utrzymuje się, moim zdaniem, w normie.
Osobiście nie jestem zachwycony panem Bartoszem, lecz nie o zachwyt chodzi, ale o docenienie rzeczy najważniejszej w jego przekazie – prawdy. W lepszej lub gorszej formie ta prawda ma szansę docierać do audytorium.
Kopczyński mógł pozostać na puszczy i nawoływać przez głuszę, kierując swój głos do nieobecnych i nierozumnych, lecz podjął decyzję o większym zbliżeniu do bliźnich za pośrednictwem mediów i osobiście. Poza tym ma zaletę, którą można nazwać uczciwą ciekawością, i to umożliwia mu osobisty rozwój i podążanie w kierunku dalszego poznawania prawdy.
Gusta i guściki
Nie tylko konsumenci naszych wysoko kalorycznych treści i nie chodzi o tzw. puste kalorie, nie tylko konsumenci mogą sobie wybierać z naszego menu wedle swojego gustu, ale również Twórcy mogą przyrządzać pro publico bono lub nawet „sobie a muzom” dowolne przysmaki. Taki jest zakres wolności na naszym portalu. Tak pozostanie, pomimo że dużo najważniejszych rzeczy, ku mojemu rozczarowaniu, leży odłogiem – przegrywamy na tym polu z głównym ściekiem. Klienci wolą medialną papkę.
<><><>
Deser
Jerzy Harasymowicz
MUCHOMOR
Onegdaj
spotkałem muchomora
rudy
w turystycznym stroju
w pumpach
niósł pod pachą
gazetę artystów
panie rzekł
odkąd nie występuję
w sztuczkach
granych przez karzełków
a zajmuję się
opracowaniem
rozkładu jazdy
hub latających
sztuka moja
jest nie zrozumiana
mówią
takich trujących facetów
jak muchomor
należy kopać
a czy ja
panie
jestem do żarcia
ja jestem
abstrakcja
ja tam p. Kopczyńskiego bardzo lubię.
To taki “Boży Szaleniec”. Facet ma misję od Boga. Uważam, że tylko ktoś taki, jak
p. Kopczyński może tą misję wypełnić.
Każdy, kto wchodzi w tematy satanistów/pedofili/psychopatów/kanibali/zdrajców/ jest uznawany za szaleńca. Ale to nie Bartosz Kopczyński ma te cechy, tylko ludzie z którymi walczy !
Panie Kopczyński, jeśli Pan to czyta, to jestem z Panem ! Pozdrawiam serdecznie
ps. Bibliografia do ostatniej książki BK zawiera 200 pozycji. Pytanie, ile z tych 200 pozycji przeczytał typowy polski posiadacz dyplomu wyższej uczelni (a może nawet kilku ?)
Dlatego tacy ludzie jak BK i GB są postrzegani jako szaleńcy, kto zna x. Trzeciaka ? albo x. Poradowskiego ? x. Faheya ? Z większościa nie ma platformy porozumienia, bo ci ludzie nie znają nic poza wybiórczą.
Za oknem 4,5 roku pacyfikacji Świętej Rusi, za chwilę skończy się paliwo, w tv każą uciekać z plecakiem, minister obrony każe oślepiać wroga latarką (!) , ale Bartosz Kopczyński to szur.
Niech czekają dalej.
W Berlinie będą nacjonalizować mieszkania. >>> https://pch24.pl/wiadomosci/kierunek-wywlaszczanie-mieszkan-liderka-berlinskiej-lewicy-potwierdza-plany,737025
No cóż…
Rzecz nie o Bartoszu Kopczyńskim.
Właśnie odkryłem, że pan Rola raczył był mnie zbanować, bo ośmieliłem się pod jego, jakże entuzjastycznym wpisem, będącym cytatem z piosenki „Mury” wkleić ostatnią jej zwrotkę.
Tym samym otrzymałem jakże wyraźną odpowiedź od rabinów, gurów i proroków, co z tymi którzy nie chcą śpiewać w ich chórze.
Marcin Rola nie wypada dobrze w każdej roli, ale wciąż się szkoli.
Całkiem niedawno zablokował mnie średnio bystry, ale wykonujący ogólnie dobrą robotę, Piotr Szlachtowicz.
Prawdopodobnie powodem był mój krytyczny komentarz dotyczący nieprecyzyjnej wypowiedzi Brauna. Był to, moim zdaniem, niefortunny skrót myślowy szefa Korony z którego mało bystry, w tym przypadku na pewno, Szlachtowicz zrobił na dodatek rolkę.
Prorocy
Robiło raz jeden, kilku znanych proroków
Wszyscy naraz, jak jeden mąż, po kilka kroków
Kierunek był jeden, nie budził facecji
Dopiero na końcu w ramionach esbecji… ;-)
a gdzie mój komentarz o tym , że lubię BK i za co ?
Okazuje się, że wylądował w spamie. Już jest przywrócony.
dzięki, warto się upominać o swoje ! pzdr