Warto tu zwrócić uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze, dla tych żałosnych propagandzistów „teoria spiskowa” zawsze oznacza „skrajną prawicę”, a po drugie, zawsze sprawiają wrażenie, jakby krytyka taka jak moja dotyczyła jednostek (och, te biedne ofiary!), a nie, jak jest w rzeczywistości, miliardowych przedsięwzięć.
◊
Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org
◊
Prawdziwi anarchiści ujawniają spiski!
Nie cierpię przynosić złych wieści, ale właśnie czytasz słowa TEORETYKA SPISKOWEGO!
Wiem, że to szokujące, ale musi to być prawdą, ponieważ zostało to stwierdzone jako konkretny fakt w mrocznym i strasznym świecie pseudoanarchistycznej policji myśli.
Anonimowy artykuł z 2023 roku na stronie Montreal Counter Information donosił, że „aktywnie propagowałem skrajnie prawicowe teorie spiskowe na temat żydowskich bankierów i osób transpłciowych”.
Warto tu zwrócić uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze, dla tych żałosnych propagandzistów „teoria spiskowa” zawsze oznacza „skrajną prawicę”, a po drugie, zawsze sprawiają wrażenie, jakby krytyka taka jak moja dotyczyła jednostek (och, te biedne ofiary!), a nie, jak jest w rzeczywistości, miliardowych przedsięwzięć.
W artykule skarżono się, że: „Chociaż Winter Oak był uwikłany w jakiś drobny konflikt w 2018r. z powodu obrony Assadystów i promowania teorii spiskowych na temat Syrii, teorie spiskowe nie stanowiły większości treści na stronie aż do 2020r., kiedy Cudenec najwyraźniej w pełni zaangażował się w szerzenie teorii spiskowych”.
Zastanawiam się, co takiego mogło się wydarzyć w tamtym konkretnym roku, że spowodowało to taką zmianę w moim podejściu?
Jeśli autorzy tego artykułu przypadkiem to czytają (może w ramach swojej pracy?), byłbym zainteresowany ich odpowiedzią na mój ostatni artykuł „An A-Z of the modern mega-racket”.
Chciałbym w szczególności dowiedzieć się, które z zawartych w tym tekście spostrzeżeń można uznać za oficjalnie autoryzowaną opinię anarchistów, a które należy potępić jako „skrajnie prawicowe teorie spiskowe”.
Ideologiczna straż graniczna przypuszczalnie akceptuje fakt, że anarchiści mogą wyrażać antypatię wobec wyzyskujących inwestycji, współczesnego niewolnictwa płacowego, represyjnych praw, prywatyzacji i wojen.
Wyobrażam sobie jednak, że można by uznać, iż w mojej krytyce nowoczesnej sztuki i kultury, rządów ilości, szczepień i ZIM, czyli syjonistyczno-imperialistycznej mafii, zbłądziłem na „drugą stronę”.
A co z bankowością, rozwojem, edukacją, oligarchią, budową dróg i instrumentalizacją ksenofobii?
Jakie stanowiska anarchiści „mogą” zajmować w tych kwestiach, zanim zostaną uznani za „Ludzi, Którzy Nie Są Towarzyszami”, jak komunistycznie ujmuje to tytuł artykułu z Montreal Counter Information?
Chcę oczywiście podkreślić, że próby ograniczenia zakresu anarchistycznej analizy społeczeństwa są absurdalne.
Anarchizm jest odrzuceniem wszelkiej władzy wyższej, wszelkiego autorytetu, wszelkiego wyzysku, wszelkich ataków na wolność jednostki i wspólnoty.
Każdy prawdziwy anarchista powinien zatem zająć się badaniem i ujawnianiem takiej władzy – powiedziałbym „nielegalnej władzy” – pomijając fakt, że anarchiści uważają wszelką władzę za nielegalną.
Powinni podjąć próbę ujawnienia wszelkiego rodzaju represyjnych instytucji i infrastruktur, zwłaszcza tych, które były starannie ukrywane przed opinią publiczną i otoczone tabu, aby odstraszyć każdego, kto nie ma ochoty na publiczne potępienie przez łowców czarownic.
Im bardziej się w to zagłębiasz, tym lepiej, jeśli naprawdę chcesz zrozumieć korzenie i naturę systemu, który rządzi naszym światem i odmawia nam wolności opartej na współpracy i decentralizacji, do której wzywa anarchizm.
Jednak w mentalnym więzieniu, w którym pewne grupy interesu chciałyby zamknąć anarchistyczne myślenie, włączają się czerwone lampki, gdy tylko zaczniesz poruszać kwestie uznane za niedostępne.
Identyfikowanie, kwestionowanie i przeciwstawianie się tym blokadom na drodze do naszego zrozumienia i krytyki – a także próba odkrycia, w jaki sposób i przez kogo zostały one wprowadzone na rzekomo wolnomyślicielską scenę anarchistyczną – powinno być również częścią trwającej podróży odkrywczej autentycznego anarchisty.
Innymi słowy, anarchiści, którzy tak naprawdę nie są anarchistami, to ci, którym brakuje odwagi i uczciwości, by pokonać wszystkie bariery, które stoją na ich drodze i uniemożliwiają im pełne zrozumienie systemu i sposobu jego działania.
Prawdziwy anarchista musi być w pewnym sensie zwolennikiem teorii spiskowych, ponieważ władza i autorytet same w sobie są spiskiem.
Ujawnianie postępków władzy i kwestionowanie jej to nie dwa różne i sprzeczne ze sobą zadania – teoria spiskowa kontra anarchizm – ale dwa aspekty tej samej buntowniczej roli.
Prawda ta odnosi się nawet (a raczej zwłaszcza!) do tego rodzaju „teorii spiskowych”, które wywołują najbardziej histeryczne oburzenie policji myśli w obrębie anarchizmu i poza nim – innymi słowy, wskazują, że świat znajduje się w uścisku zorganizowanej przestępczości wyznającej judeo-supremację.
Gdy beznamiętnie przyjrzymy się temu, co reprezentuje ZIM, zobaczymy, że chodzi tu o supremację/rasizm, imperializm, militaryzm, wyzysk, autorytaryzm i niszczenie środowiska.
Anarchizm, a właściwie cała „lewica”, sprzeciwia się temu wszystkiemu. Co więcej, powiedziałbym, że zdecydowana większość współczesnych anarchistów i „lewicowców” zdecydowanie sprzeciwia się ludobójczemu syjonizmowi.
Jak więc można uważać za „skrajną prawicę” sprzeciwianie się podmiotowi odpowiedzialnemu za tak wiele oczywistego zła?
Anarchiści nie zawsze byli tak wrażliwi na tę rzeczywistość. Errico Malatesta (1853–1932), na przykład, nie bał się wskazywać na ukrytą moc tej dynastii, którą ja nazywam Wrogami Ludu.
W 1891 roku napisał w „L’Anarchii”: „Dziś rząd, złożony z właścicieli ziemskich i osób od nich zależnych, jest całkowicie do dyspozycji właścicieli, do tego stopnia, że najbogatsi z nich gardzą udziałem w jego sprawowaniu. Rothschild nie musi być ani posłem, ani ministrem; wystarczy, że posłowie i ministrowie przyjmują od niego rozkazy”.
Dlaczego jego współcześni następcy nie potrafią dostrzec, że ZIM jest jedynie jawną wersją tego, co zawsze uważali za swojego wroga (i nazywali kapitalizmem, neoliberalizmem lub imperializmem)?
Biorąc pod uwagę, że niemal wszyscy z nas potępiający judeo-supremację nie są suprematystami, lecz humanistami sprzeciwiającymi się jakiejkolwiek formie supremacji etnicznej lub religijnej, co powstrzymuje ruch anarchistyczny na całym świecie od pełnego przyłączenia się do nowej koalicji oporu przeciwko globalnej mafii judeo-supremacji?
Staw opór ZIM-owi!
_____________________
Real anarchists expose conspiracies!, Paul Cudenec, September 21, 2026
◊
Więcej: Paul Cudenec | ZIM





Dodaj komentarz