Donald Wielki Językotwórca, czyli patolingwistyka waaadzy

Stan wyższej konieczności konstytucyjnej zrewolucjonizował polski język, rzeczywistość i myślenie. Były też inne rewolty myślowe discoterii Tuska. Ślubować wobec kolumny. Wybierać kworum.  Zarządzić przerwę wobec sędziów. I wiele, wiele innych zwrotów, które trzeba wyszukać.

Zdolności intelektualne i osobowościowe Żurka, Kierwińskiego, Nowackiej, Kotuli, Hennig – Kloski, Hołowni, Czarzastego, Tuska, Sienkiewicza itp. – jakie są każdy wiedział. Lecz to, co ta patyczna ekipa poczęła wyczyniać od kilkunastu dni (mniej więcej od czasu teatrzyku z ogłaszaniem, że na premiera i wicepremiera szykowany jest zamach) to przekracza wszelkie wyobrażenie. Ich tupet, bezczelność, nieświadomość tego, co się dzieje, tego co mówią i tego co robią są kosmiczne. Wspięli się w absurdzie tak wysoko, że upadek rychły z takiej wysokości będzie horrendalny. Każda z tych osób przestanie istnieć publicznie po wyborach. Wypadałoby życzyć sobie jeszcze tylko, by tuzy intelektu okołosopockiego wymyśliły wysłanie zwiększonych patroli na ulice miast. Wtedy by do każdego zaczęło docierać, że ludzie u władzy żegnają się z rozumem. Ja dzisiaj widziałem w pasażu handlowym potrójny patrol policyjny kroczący w szyku zwanym szereg (albo front) w miejscu, gdzie nigdy ich nie było. Bez broni długiej. Ale co się odwlecze, to nie uciecze… Czy spiritus movens tego obłędu jest B. Sienkiewicz? Być może.

Wróćmy do języka. Mieliśmy próbę wsunięcia do obowiązującego prawa potworka postjaruzelskiego, (Jaruzelski bronił się mówiąc, że ogłoszenie stanu wojennego było spowodowane i zalegalizowane stanem “wyższej konieczności”) brzmiącego “stan wyższej konieczności konstytucyjnej”.

Spróbujmy twórczo rozwinąć ten sposób “myślenia” tuskoidów.

Nie zatrzymujmy się na “konieczności konstytucyjnej”. Wprowadźmy konieczność ustrojową, konieczność polityczną, konieczność parlamentarną, konieczność utrwalenia władzy, konieczność antyawanturniczą, konieczność progresywną, konieczność bezpieczeństwa, konieczność ustawową.

Dlaczego mamy poprzestać na “konieczności”? Wprowadźmy też do socjopatojurysprudencji

“możliwość”. To samo ze słowem “wyższość”. A gdzie słowa: ‘niższej”, “najwyższej”, “pośredniej”, “neutralnej”?

Słowo “stan” dlaczego nie miałoby ulec patotuskoidacji intelektualnej? Wymiennie ze słowem “stan” użyjmy jego domyślnych antonimów: zmiana, ruch.

Otrzymamy więc następujące wariacje (nomen omen), albo permutacje:

 

stan wyższej konieczności ustrojowej

stan wyższej konieczności politycznej

stan wyższej konieczności parlamentarnej

stan wyższej konieczności utrwalenia władzy

stan wyższej konieczności zdobycia władzy

stan wyższej konieczności antyawanturniczej

stan wyższej konieczności progresywnej

stan wyższej konieczności bezpieczeństwa

stan wyższej konieczności ustawowej

 

stan wyższej możliwości ustrojowej

stan wyższej możliwości politycznej

stan wyższej możliwości parlamentarnej

stan wyższej możliwości utrwalenia władzy

stan wyższej możliwości zdobycia władzy

stan wyższej możliwości antyawanturniczej

stan wyższej możliwości progresywnej

stan wyższej możliwości bezpieczeństwa

stan wyższej możliwości ustawowej

 

stan neutralnej konieczności ustrojowej

stan neutralnej konieczności politycznej

stan neutralnej konieczności parlamentarnej

stan neutralnej konieczności utrwalenia władzy

stan neutralnej konieczności zdobycia władzy

stan neutralnej konieczności antyawanturniczej

stan neutralnej konieczności progresywnej

stan neutralnej konieczności bezpieczeństwa

stan neutralnej konieczności ustawowej

 

ruch wyższej konieczności ustrojowej

ruch wyższej konieczności politycznej

ruch wyższej konieczności parlamentarnej

ruch wyższej konieczności utrwalenia władzy

ruch wyższej konieczności zdobycia władzy

ruch wyższej konieczności antyawanturniczej

ruch wyższej konieczności progresywnej

ruch wyższej konieczności bezpieczeństwa

ruch wyższej konieczności ustawowej

 

zmiana wyższej możliwości ustrojowej

zmiana wyższej możliwości politycznej

zmiana wyższej możliwości parlamentarnej

zmiana wyższej możliwości utrwalenia władzy

zmiana wyższej możliwości zdobycia władzy

zmiana wyższej możliwości antyawanturniczej

zmiana wyższej możliwości progresywnej

zmiana wyższej możliwości bezpieczeństwa

zmiana wyższej możliwości ustawowej

 

Brakujące permutacje może sobie każdy uzupełnić. Sądze, że powyższy zestaw jest b. ciekawy i może być inspirujący dla tuskoprudencji ustnej imaginowanej korwin-piotrowsko.

 

Cała władza w ręce sędzin z Opola i mesjaszów  sopockich!!!

 

 

 

 

O autorze: wawel