Jest dobrze? Kuriozum goni kuriozum

Jest dobrze?

Na okoliczność sprawy Gorgoniowej wypowiedziało się wielu dziennikarzy, nieco naukowców, niektórzy nawet odważnie. Na Kanale Zero w niezbyt ciekawej, jednostronnej debacie zabrał także głos prezes Polskiej Akademii Nauk. W debacie dominowały poglądy, że są co prawda takie patologiczne przypadki, jak ta ostatnia z profesorą uczelnianą Barbarą Mróz-Gorgoń, ale to nie jest katastrofa. Prezes PAN wręcz argumentował, że u nas jest dobrze, bo Polscy naukowcy, gdy wyjadą za granicę, to sobie dobrze radzą. To znany od lat fakt, iż polscy naukowcy mają duży potencjał intelektualny, ale jakoś słabo realizowany w Polsce, a lepiej za granicami. Tak było w PRL, tak jest w III RP. Znaleziono nawet wytłumaczenie, i to jedyne, tego faktu – niedobór pieniędzy. Słabe finansowanie nauki też jest faktem, ale jakoś korelacja między nakładami a wynikami jest u nas słaba. I sprawa Gorgoniowej nie jest jakimś jednostkowym przykładem. To bardzo częsty przypadek i chyba nienajbardziej finansowo marnotrawny i szkodliwy dla nauki. Zwiększenie finansowania obecnego patologicznego systemu, bez jego radykalnej naprawy, nie poprawi naszej domeny akademickiej, a może raczej pogorszyć. Rektorzy są finansowani na poziomie niemal światowym, a ich uczelnie są światowymi Kopciuszkami. Wiele projektów z nazwy naukowych nie nadaje się do niczego – tak w nauce, jak i gospodarce. Trzeba je wyrzucać do kosza. Do tej pory nie została zainstalowana w systemie, postulowana od lat przeze mnie, POMPA (Polski Ośrodek Monitoringu Patologii Akademickich), aby choć część patologii „wypompować” z systemu. Nie ma nawet woli, aby nad monitoringiem debatować, i odnosi się wrażenie, że obecnym zarówno politykom akademickim, jak i szarym naukowcom wręcz zależy na tym, aby coś takiego nie powstało. I w razie czego mówić, że to jakiś odosobniony wypadek (gdzie ich nie ma!), a AI dostaje halucynacji i lepiej jej nie tykać, to i takich wpadek nie będzie. Kuriozum goni kuriozum. A w nauce dobrze nie jest i nie zanosi się, aby było.

O autorze: Józef Wieczorek

W XX w. geolog z pasji i zawodu, dr, b. wykładowca UJ, wykluczony w PRL, w czasach Wielkiej Czystki Akademickiej, z wilczym biletem ważnym także w III RP. W XXI w. jako dysydent akademicki z szewską pasją działa na rzecz reform systemu nauki i szkolnictwa wyższego, założyciel i redaktor Niezależnego Forum Akademickiego, autor kilku serwisów internetowych i książek o etyce i patologiach akademickich III RP, publicysta, współpracuje z kilkoma serwisami internetowymi, także niezależny fotoreporter – dokumentuje krakowskie ( i nie tylko) wydarzenia patriotyczne i klubowe. Jako geolog ma wiedzę, że kropla drąży skałę.