Licznych przykładów na przyspieszone odbieranie podstawowych praw obywatelskich mamy bez liku. Do niedawna głównym źródłem represji była ochrona mniejszości i wartości, wskazanych przez lewactwo. Tak uderzano w obrońców życia poczętego i moralności publicznej, to był jednak zaledwie wstęp, potem przyszła ochrona masowej imigracji, dziś zaś używa się wzmożenia prowojennego. Szczególnie widać to w Polsce, gdzie władza, i to niezależnie, której części popisu, próbuje zastosować na Polakach wzorce, sprawdzone na Zachodzie.
◊

Zdjęcie tytułowe: czy to przyszłość Polaków? LINK
Wzrost represji wobec Polaków
Nie mam na myśli represji po przegranych powstaniach, stosowanych przez zaborców, ani po przegranych wojnach w wykonaniu obcych potęg, które podbiły Polskę. Nie mam na myśli czegoś, co było dawno temu, lecz skończyło się i już nie wróci. Przeciwnie, piszę o czymś, co dzieje się dziś i narasta.
Mówię o porządku i rzeczywistym stanie praworządności w państwie, zwanym III RP, czyli w państwie, w którym żyją dziś Polacy. Wcześniej państwo to nazywało się PRL i tylko częściowo było państwem polskim. Było polskie, bo obejmowało Polaków i etniczne ziemie Polski. (Nie całe, część została włączona do wschodniego protektora czy raczej okupanta.) Nie było zaś polskie z uwagi na grupę sterującą, która wykonywała polecenia zewnętrznego organizatora, którym był Związek Radziecki. W roku 1989 nastąpiło płynne przejście spod organizatora na wschodzie pod organizatora na zachodzie, pozostała natomiast niepełność polskości. Różnica polega na tym, że wcześniej nie było to specjalnie ukrywane, teraz zaś jest. Ten status nie dotyczy tylko Polski, ale w ogóle wszystkich państw Zachodu, z USA włącznie. Łączy je przyjęcie wspólnego wzorca masońskiego, który polega na tym, że władza chce się pozbyć rdzennego ludu i wymienić na inną ludność, sprowadzaną z innych krajów i kontynentów. Dla tego wzorca pożądani są wszyscy obcy, i nie jest istotna ich kultura, a tylko użyteczność wobec masońskiej władzy. Obcy jest dobry, gdy jest posłuszny, i gdy jest wrogiem rdzennego ludu. Dlatego rządy Zachodu na skalę masową od kilkudziesięciu lat z jednej strony sprowadzają różnorodność, a z drugiej szkodzą ludności rdzennej.
Czytaj też: zagrozenia-i-swiadomosc-polakow
Jednym z elementów tej polityki jest przyznawanie przywilejów obcym kosztem rdzennych, na których nałożone zostają ciężary, kontrybucje, restrykcje i dyskryminacja aż do eksterminacji. Jest to ukrywane za retoryką wyższych i wspólnych wartości, praw uchodźców, praw kobiet, praw zwierząt, ochrony przyrody, walki ze zmianami klimatu, walki z homofobią, mizoginią, faszyzmem, nierównościami. Ludność rdzenna poddawana jest debilizacji, rozpieszczana programami socjalnymi, a później niszczona za pomocą obcych. Wszystko to robi własna władza, która służy obcym siłom masońskim, które służą koszernym.
Licznych przykładów na przyspieszone odbieranie podstawowych praw obywatelskich mamy bez liku. Do niedawna głównym źródłem represji była ochrona mniejszości i wartości, wskazanych przez lewactwo. Tak uderzano w obrońców życia poczętego i moralności publicznej, to był jednak zaledwie wstęp, potem przyszła ochrona masowej imigracji, dziś zaś używa się wzmożenia prowojennego. Szczególnie widać to w Polsce, gdzie władza, i to niezależnie, której części popisu, próbuje zastosować na Polakach wzorce, sprawdzone na Zachodzie. Głównym narzędziem jest słynna już „mowa nienawiści”, a raczej walką z nią, a także wszelkie „nawoływania”, głównie do przemocy na tle etnicznym i narodowościowym. Proces ten w Polsce dopiero się rozkręca, wraz z narastaniem prowokacji z udziałem ludzi przesiedlonych do Polski. Oficjalna władza i oficjalna propaganda każdy taki przypadek nagłaśniają jako czyn Polaków przeciw imigrantom. Wtóruje im w tym ambasada Ukrainy. W Polskę i w świat idzie przekaz, że Polacy to szowiniści i przemocowcy, atakują biednych Ukraińców bez powodu, biją na ulicach, wyzywają dziewczynki, są generalnie pełni złości i agresji. W tym samym tonie nakręcono film pt. „Granica”, pokazujący rzekome zwyrodnialstwo Polaków wobec biednych migrantów z Globalnego Południa, nie występujące jednak w naturze, poza umysłami twórców takich treści. Ogólnie czynniki władzy i kształtowania opinii publicznej utrzymują, że wszelkie problemy w relacjach Polaków i Ukraińców, przebywających w Polsce powodowane są przez Polaków i ich wrodzoną agresję do obcych. Jednak dzielna władza czuwa i nie dopuszcza do eskalacji przemocy i wrogości.
Te prowokacje są zapewne robione celowo, a władza nad Polską, zamiast te sytuacje ograniczać i chronić własną ludność, nie robi niczego w tym kierunku, a raczej wykorzystuje jako pretekst do ograniczenia praw własnych obywateli. W ten sposób zwalcza własną konkurencję polityczną, posługując się pozorem bezpieczeństwa społecznego. Należy więc spodziewać się wykorzystania policji, służb bezpieczeństwa, prokuratury i sądów do prześladowania patriotów i ludzi, którzy mają instynkt samozachowawczy i zaczynają się organizować w celu obrony państwa, narodu i swojego życia. Możemy spodziewać się różnego nękania w postaci nadużywania procedur, wzywania na przesłuchania, zatrzymań, aresztowań, przedłużających się procedur, wyroków skazujących, grzywien, zasądzanych bezpodstawnych odszkodowań. Zostanie wykorzystane prawo cywilne, karne, administracyjne i publiczne. Wszystko to będzie oczywiście bezprawne, jednak będą to robić organy, które prawo stosują, nie będzie więc do kogo zwrócić się o pomoc i ochronę. Te instytucje, które oficjalnie przeznaczone są do ochrony obywateli, będą atakować obywateli dla ochrony obcokrajowców. Polak w swoim państwie zostanie sam, mając z jednej strony nachodźców, coraz bardziej bezczelnych, agresywnych i wiedzących, czego chcą, z drugiej zaś Polacy przeciw sobie będą mieli aparat państwa i samorządów. Jako przykład może posłużyć wyrok skazujący dla 21-letniej kobiety za słowa podczas demonstracji: „Polska dla Polaków”. To wyraźny sygnał, że władza nad Polską czuje się zagrożona przez Konfederację Korony Polskiej i odradzające się dążenie do odzyskania niepodległości.
Politycy i inni funkcjonariusze III RP są zdeterminowani i nie będą chcieli oddać władzy. Stawką nie jest już tylko miejsce przy żłobie, ale cały majątek i życie. Ludzie, którzy wprowadzili w Polsce plandemię i ukrainizację wzięli za to ogromne pieniądze, w większości łamiąc prawo. Cały czas na Ukrainę idą ogromne środki wsparcia, choć wiadomo, że znaczna część jest rozkradana przez tamtejszą władzę. Wiedzą o tym wszyscy, a fakt zwiększania tej „pomocy” wskazuje, że decydenci tzw. Zachodu sami na tym korzystają. Wygląda na to, że cały establishment został skorumpowany i wciągnięty we wspólnictwo, również w tzw. wsparcie dla Ukrainy, czyli potężną korupcję państwową. Każdy z nich ma świadomość, że gdyby wyszły na jaw ich sprawki z ostatnich 6 lat, byliby skończeni. Dlatego uruchamiają represje wobec Polaków, starając się zdusić tą siłę polityczną i to poparcie społeczne, które może ich odsunąć od władzy. Problemem dla PO/KO nie jest wcale PiS, a problemem dla PiS i Rozwój Plus nie jest Tusk. Dla wszystkich problemem jest Braun, Korona i ich poparcie. Dlatego należy teraz spodziewać się, że energia systemu represji zostanie skierowana na tych patriotów, którzy informują o zagrożeniach ze strony migracji, Ukrainy i koszernych. Tych będzie prześladować władza, zatrzymywać, aresztować, stawiać zarzuty, przetrzymywać bez sądu, szykanować na inne sposoby. Aparat represji w III RP ma dużo narzędzi, aby legalnie łamać prawo poprzez jego nagięcie i nadużycie, np. „mowa nienawiści”, „bezpieczeństwo państwa”, „nawoływanie do przemocy”. Pod te kategorie będą mogli podpiąć każde zachowanie, usłużni „specjaliści” dorobią stosowne ekspertyzy, a „wolne sądy” będą miały wielką łatwość w skazywaniu.
Spójrzmy, jak łatwo dziś zorganizować antypolską prowokację. Dotąd używane były to tego usłużne lewackie jaczejki. Teraz jest łatwiej Celowa polityka rządów w Kijowie i Warszawie, najwyraźniej w pełnej współpracy posłużyła do zmontowania sytuacji, w której akty wzajemnej wrogości to tylko kwestia czasu. dodatkowo Polska jest potężnie penetrowana przez służby naszych tzw. sojuszników, w rzeczywistości przeciwników. Zobaczmy, że ostatnio media i politycy w Polsce mówią dokładnie to samo, co służby i politycy ukraińscy. Tak było w przypadku incydentów, gdy zbyt krewcy Polacy mieli pretensje do obywateli Ukrainy. Zaraz to zostało potężnie nagłośnione w mediach w Polsce, które jednocześnie przemilczają liczne akty agresji obywateli Ukrainy wobec Polaków. Tak samo było w przypadku rakiety pod Lublinem. Każdy taki przypadek pokazuje schemat: oficjalne media i władze w Polsce zachowują się tak, jak chcą władze w Kijowie. Nie działają w interesie Polaków, ale Kijowa. W tej sytuacji każde zdarzenie, spontaniczne lub sprowokowane zostanie wykorzystane przeciw Polakom przez wszystkich: Ukraińców, zagranicę i władzę nad Polską. Polacy mają obecnie samych wrogów, zarówno za granicą, jak i w Polsce, i żadnych przyjaciół. Mamy to na własne życzenie, popierając państwo ukraińskie i konfliktując się ze wszystkimi sąsiadami. Tym bardziej trzeba teraz uważać na prowokacje i nie reagować agresją na zaczepki. Nie wolno nam również wyciągać odpowiedzialności zbiorowej wobec nikogo. Nie stać nas teraz na agresję, a każdy taki akt z naszej strony zostanie wykorzystany przeciwko nam. Nie chodzi tylko o to, że zwykle jest to niesprawiedliwe, ale również o to, że nie mamy żadnych przyjaciół i wielu wrogów.
Jeśli komuś wydaje się, że ominą go represje, gdy będzie trzymał się z boku, w wielkim znajduje się błędzie. Celem jest wymiana ludności, więc każdy Polak jest przewidziany do usunięcia z polskiego terytorium, a Polka do wzięcia w jasyr. Nikt nie jest bezpieczny, a największym zagrożeniem aktualnym, poza nachodźcami przesiedlonymi jest antypolska władza. Jedyny sposób na przetrwanie to zmienić sposób jej sprawowania, a to można zrobić tylko poprzez wymianę elit rządzących. To zaś jest możliwe, wymaga jednak długotrwałego, konsekwentnego, zorganizowanego wysiłku. Właściwą drogą nie jest przemoc i agresja. Tak nie załatwimy niczego. Trzeba wejść na drogę mądrości, roztropności i współpracy. Jeśli Polacy się na to zdobędą, stworzą swój program i odzyskają kontrolę nad państwem, przetrwają, a wraz z nimi państwo polskie. Jeśli nie, znikną oni i ich państwo, a cierpienia będą im towarzyszyć w ostatnich chwilach. dziś walczymy o przetrwanie i zachowanie naszych obecnych granic. Większość Polaków nie zdaje sobie sobie sprawy, w jakim zagrożeniu jesteśmy, jak bardzo jesteśmy bezbronni, i jak wielki potencjał posiadamy do tego, aby odzyskać sprawczość i władzę nad sobą. Dopiero, gdy wzmocnimy się wewnętrzne w obecnych granicach, będzie można myśleć, jak zadbać o ziemie, odebrane nam siłą, i Polaków, którzy tam zostali.
Czytaj też: po-co-nam-wlasne-panstwo
Szykujmy się więc, bracia, do odparcia represji, bo już w najbliższym czasie takie treści będą przedmiotem nagonki medialnej, dochodzeń prokuratorskich, działań operacyjnych służb, wyroków skazujących. Taka działalność, jak moja obecna, i tych niewielu innych, którzy upominają się o wolność i interes narodowy, zostanie zakazana. A jeśli nas pokonają i nikt już nie odważy się na opór, całą to spolegliwą masę baranów najpierw ostrzygą, a potem przerobią na baraninę mieloną. Śledźcie nasze losy, jeśli władza nas zdusi, Wy będziecie następni.
O zagrożeniach, wojnach, Żydach, gojach, Ukrainie, Rosji, Chinach, Ameryce, i wyjściu z matni piszę w mojej najnowszej książce: Nasza polska walka. Tak odniesiemy zwycięstwo. Link do książki: sklep
_______________
Wzrost represji wobec Polaków, Bartosz Kopczyński, 5 sierpnia 2026
◊
Więcej: Bartosz Kopczyński
Dodaj komentarz