Tylko Nawrocki może wywołać złudzenie kolejnej dobrej zmiany. Ględa ideologa łże prawicy

AIX

Kolejna „dobra zmiana” majaczy na horyzoncie politycznym III RP. Celem głównym pierwszej „dobrej zmiany” w roku 2015. było odsunięcie ekipy Tuska od władzy. Bilans po dwóch kadencjach okazał się tragiczny.

  • Ponad 200 tys. ofiar locdownu wprowadzonego w placówkach medycznych plus niepoliczone, do dziś, ofiary toksyny mRNA. Nieukarani sprawcy.
  • Miliony wpuszczonych migrantów, głównie ze wschodu, o postsowieckiej i neobanderowskiej mentalności.
  • Czerwony ład w prawie ufundowany na tolerancji represywnej z którego korzysta w sposób totalitarny ekipa Tuska.
  • Zielony absurd niszczący gospodarkę.
  • Drenaż finansowy na wschód którym karmi się ukraińska mafia.

Cel drugiej „dobrej zmiany” jest taki sam. „Odsunięcie Tuska od władzy”. Cele towarzyszące takie same jak w kampanii propagandowej „pierwszej zmiany”.

A w rzeczywistości:

  • Żadnego odzyskiwania niepodległości.
  • Żadnej rewizji totalitarnego prawa, żadnego prawa do obrony, przywróconego Polakom.
  • Żadnego przywrócenia praw dotyczących własności i swobody prowadzenia działalności gospodarczej.
  • Żadnej zapowiedzi likwidacji antypolskich jaczejek na terenie Polski.
  • Żadnej zapowiedzi deportacji niepożądanych intruzów zwanych fałszywie uchodźcami.

Jednym zdaniem: status kolonialny trzeciej eRP ma być utrzymany.

Tylko Nawrocki może odsunąć Tuska od władzy

– wygłasza na antenie Radia Wnet deklarujący się jako polski katolik – Żyd z Charkowa – wieloletni ideolog łże prawicy, szef Klubu Ronina, Józef Orzeł. W tym momencie umysł przeciętnego leminga wypełnia się tą myślą i emocjami o Tusku do samych granic, nie pozostawiając odrobiny miejsca na cokolwiek, hamując inne procesy myślowe.

Nawrocki może pomóc stworzyć koalicję – dowodzi dalej Orzeł, dodając, że sam prezydent nie stanie na czele prawicy, z czym zgadza się rezolutna inaczej pani redaktor, mówiąc, że musi być przecież prezydentem „wszystkich Polaków”.

Musi być prezydentem „wszystkich” – Olaków i antypolaków – lewaków? Bzdura sama w sobie. Nie przedłużając napiszę tak: od władzy i możliwości jej sprawowania trzeba odsunąć nie tylko Tuska, ale w takim samym stopniu całą resztę zdegenerowanego towarzystwa m.in. Kaczyńskiego i Morawieckiego. Tymczasem,  w taki właśnie sposób, tumani się patriotyczną, lecz wciąż ogłupioną znaczną część elektoratu, zasłaniając Tuskiem wszystkie najważniejsze sprawy.

O autorze: CzarnaLimuzyna

Wpisy poważne i satyryczne