To nie jest takie wcale nowoczesne. To już było odgrywane ileś razy wcześniej. Pod innymi nazwami. Mutowało. Poznałem te różne nazwiska, poznałem te różne nazwy. Dowiedziałem się o marksizmie. Wcześniej myślałem, że marksizm to taka ideologia przyjęta w PRL-u i w ogóle w krajach demokracji ludowej, ale to już dawno się skończyło. To obiekt muzealny. A tutaj Karoń mówi, że nie, że to jest jedyna ideologia, która się współcześnie rozwija. I przepoczwarzyła się w neomarksizm. Karoń wskazywał, że postmodernizm to też jest kolejna mutacja marksizmu. No i ze zdumieniem wsłuchiwałem się w to, dowiadując się coraz więcej. Słuchałem jego różnych wystąpień.
◊
Krzysztof Karoń vs. Bartosz Kopczyński. Kontynuator, plagiator czy wizjoner?
◊
Więcej: Bartosz Kopczyński
Chyba za dużo grzybów w barszcz. Druga połowa lepsza, pada nazwisko Stanisławczyk “Bękarci judaizmu…”, co oznacza, że Kopczyński wie jaki jest klucz dziejów, co potwierdza stwierdzeniem, że wszystko zaczęło się od buntu Lucyfera… ale kto to rozumie?
Dla chętnych… rzecz wyjątkowa:
Przypomniałem sobie fragmenty powyższego i tak: nikt nie przebije ks. Tadeusza i Karonia. Dramat polega na tym, że polscy katolicy nie rozumieją, a jak rozumieją to tylko przez chwilę, zapominając potem o wszystkim. Wolniewicz również uderzał w sedno na obszarach zazębiających się.
Kopczyński już rozumie te sprawy, ale jego ludyczny przekaz – może będzie mieć większy zasięg?