I etap Okresu Przejściowego zainicjowaliśmy 14.02.2026 wraz ze spotkaniem Salonu Ludzi Wolnych zorganizowanym w Supraślu.
Tymczasem już 28.02.2026 eksplodowała informacja o zaskakującej napaści Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran. Wejście w okres przejściowy stało się w tych warunkach oczywiste.
Sytuacja napadniętego brutalnie Iranu nie zmieniła się do dzisiaj. Bohaterscy Persowie bronią własnego honoru z godnym podziwu męstwem. Analiza sytuacji dokonywana przez pana Marka Chodorowskiego w miesiąc po syjonistycznej napaści pozostaje wciąż aktualna. Skojarzenia z diagnozami formułowanymi 6 lat temu, na kartach książki „Bestia, cywilizacja nad przepaścią”, niejednego zaskoczą.
◊
Pożegnanie z III RP PYTANIA w BORCZU /S02 E21
◊
Prelekcja główna: Pożegnanie z III RP Spotkanie w Borczu
◊
Poprzednie odcinki serii: Pożegnanie z III RP
Dla zainteresowanych.
____________
Zaproszenie na spotkanie – Dwór Jurowce, 30 maja
Chodorowskiemu puszczają nerwy – Znów o Braunie i znów w bezsensowny sposób z powołaniem się na pisowskiego politruka Wilguckiego (matka kurka), który ostatnio zarzucił Braunowi, że zaszczepił się na covid.
Braun mówił, że pozostając konsekwentnym w sprawie tajemnicy lekarskiej – każdy ma prawo nie ujawniać co bierze lub czego nie bierze.
Degeneraci i głupcy, w większości po trutkach covidowych, rzucili się ba Brauna, że ten nie chce się zwierzać. Braun był jedynym posłem, który nie nosił kagańca, ale według zwolenników PiS – na pewno się zaszczepił.
Cytat z Chodorowskiego:
Powoływanie się na Wielguckiego, którego największą, a być może jedyną zasługą jest częściowe zgrillowanie Owsiaka, to kompromitacja Chodorowskiego
Przekaz do elektoratu PiS ze strony Wielguckiego i Bodakowskiego:
Nie zamierzam niczego sugerować, ale obawiam się, że nie doceniamy coraz aktywniejszej i na razie bardzo dobrze ukrywającej się pod prawicowymi szyldami agentury wpływu. I z pewnością nie mówię tu o Grzegorzu Braunie. Znakiem rozpoznawczym czy ktoś jest lub nie jest agentem mroku, nawet z najpiękniejszymi hasłami na ustach, jest jego stosunek do Wiary, zwłaszcza do Maryi, która zmiażdży łeb szatana i której najbardziej on nienawidzi. I odważne, jednoznaczne, obciążone narażeniem życia dzieła tego człowieka, które wymownie świadczą o nim.
——–
Jak zawsze, celem agentury jido-masońskiej w Polsce jest zniszczenie naszej tożsamości narodowo-katolickiej. Podobnie, jak w międzywojniu związane z masoństwem kręgi socjalistyczno-piłsudczykowskie histerycznie wprost nienawidziły endecji Dmowskiego i samego jego imienia, tak i nawet za komuny endecja była nadal głównym wrogiem i pieskiem do bicia, a dziś osiąga to szczyty w coraz bardziej nieracjonalnych atakach na Kościół czy na Brauna, wyciągające mu nawet jakieś być może wyssane z palca zarzuty o “tchórzostwo szczepionkowe”. Pamiętajmy, że w dosłownie każdej polskiej rodzinie jest ktoś lub parę osób, które nierozważnie przyjęły pierwszą szczepionkę ale potem tego nie kontynuowały. Można było ulec presji, zwłaszcza w rodzinach z dziećmi, w pierwszych miesiącach dezorientacji, gdy atakowano psychikę ludzi nie obeznanych z medycyną i ścisłymi procedurami poważnych doniesień naukowych, nagminnie łamiąc je i kłamiąc o “wynalezieniu szczepionki w Oksfordzie” już w czerwcu 2020 i że będzie “ratujące życie” zaszczepianie już w październiku i nawet najpoważniejszy, jak się dotąd uważało, brytyjski “Lancet” o tym bezkarnie bredził. Dziś z perspektywy już paru lat łatwo jest wymachiwać chorągiewką antyszczepionkowca, ale pamiętamy – zwłaszcza my, na Legionie, który od pierwszych dosłownie godzin przyjął ostry antykowidowy front -jak trudno było wtedy przekonywać ludzi, nawet wybitnych patriotów, którzy kiwali głowami a potem lecieli się zaszczepić, bo “żona kazała grożąc rozwodem” albo “dzieci przestały ze mną rozmawiać”. Znam takie przypadki, nawet w najbliższej rodzinie. Pamiętamy też to wyjątkowo obrzydliwe hasło “Nie zabijaj-zostań w domu” albo “Zaszczep się – nie zabijaj” które naklejali sobie w oknach i na płotach nawet ludzie skądinąd przyzwoici. Nie wiem, jaka jest prawda w przypadku Brauna, ale przyjmuję wobec tych spraw postawę rozumiejącą, tak jak muszę przyjąć wobec niejednej z najbliższych mi osób, które uległy na chwilę tamtej nieludzko wyrafinowanej i odwołującej się do najczulszych rodzinnych uczuć propagandzie.
———–
Dziś tylko idiota prawicowy nie dostrzega, jaką szansą – jedyną i już może w najnowszej historii ostatnią – wyjścia Polski z dwójwładzy PoPis jest wsparcie Brauna na wszystkich możliwych frontach. Osłabiające go i odbierające mu głosy fantazjowanie o stworzeniu “nowej polskiej prawicy” i całej nowej RP w ciągu półtora roku, jakie nam zostały do decydujących wyborów 2027, jest bredzeniem paranoika i rozbijactwem.
Patrzę na to z perspektywy psychologicznej. Każdy wizjoner (Chodorowski) jest przywiązany do swojej wizji i ekstrapolacji utrwalonej w jeden jedynie słuszny algorytm. Plan Brauna pokrywa się tylko częściowo (strategicznie, nie taktycznie) z planem Chodorowskiego, a poza tym Braun “nie chce rozmawiać” stąd irytacja Chodorowskiego.
Braun chce spróbować uzyskać wpływ na blokadę – mniej lub bardziej ograniczoną blokadę steru statku idącego na czołowe zderzenie, a Chodorowski głosi bojkot – “jeszcze nie teraz” i “nie w taki sposób”.
Prawda jest taka, że Polacy nie mają odpowiednio silnych struktur do walki, ale Braun ma, przynajmniej teoretycznie większy potencjał od Chodorowskiego.
Oczywiście państwo Mądralińscy będą głosić niezmienną mądrość etapu w formie “nic nie ma sensu”. O reszcie nie wspomnę, bo to bezmyślne stado popierające KOPiS oraz politrucy i chałturnicy w oku politycznego cyklonu.
Chodorowski głosi bojkot [Brauna] – “jeszcze nie teraz” i “nie w taki sposób”
Mądry człowiek, a zwłaszcza “prorok”, powinien dobrze wiedzieć, że każda rzecz znacząca ma swój ściśle określony czas, kiedy może przynieść owoc, albo zwiędnąć i obumrzeć. Wyczucie tego czasu, który nazwać by można w przenośni “zegarem Bożego Planu” jest miarą formatu proroka i jego działania zgodnie z Bożym Duchem zdarzeń.
Mówi o tym niejedno ze Słów Chrystusa, w tym – bardzo wyraziście – przypowieść o drzewku oliwnym Łk 13, 6-9. Jeśli po 3 latach czekania nadaremno, okopiemy zagrożone drzewko właśnie teraz – i Bóg daje ogrodnikowi dokładny czas: jeszcze jeden rok, by “okopał je i obłożył nawozem”, wtedy może wyda owoc. Jeśli nie – należy je wyciąć, by nie wyjawiało ziemi pod inne uprawy.
Nie mogę mieć pewności, że Grzegorz Braun dokładnie działa według tego Bożego czasu, ale mój własny duch podpowiada mi, że Braun ze swym wyrazistym narodowym patriotyzmem, heroizmem i długą historią natchnionych Duchem Bożym działań (owocująca cennymi filmami obrona Gietrzwałdu, bezwzględna krytyka Lutra – to tylko niektóre) jest być może o wiele bliżej Niego niż pan Chodorowski ze swym, owszem, prawie genialnym teoretyzowaniem, ale poważnymi usterkami w często irracjonalnych wyborach personalnych czy silnie narcystycznej postawie w praxis. A już wkładanie kolejny raz kija w szprychy rozpędzonego wozu Konfederacji Korony Polskiej nie nazwę inaczej, jak (najłagodniej) ślepotą polityczną.
Marek Tomasz Chodorowski nie jest ojcem polskiej myśli politycznej obejmującej swym zasięgiem- zahaczającej o historiozofię. Grzegorz Braun był o wiele wcześniej, można stwierdzić powiedział już wszystko lub prawie wszystko, będąc autorem wielu publikacji. Szkopuł w tym, że dorobiliśmy się wtórnych analfabetów niezdolnych do myślenia, zrozumienia i działania. Prócz Brauna przed Chodorowskim byli też inni.
Braun ponad 10 lat temu wydał “Stałe Warianty Gry” oraz wskazywał czym posługuje się “dzisiejsza Bestia” Chodorowskiego – “rządzą mafie, służby i loże”.
Dlaczego wtórni analfabeci wciąż nic nie rozumieją, to już wiemy- bo są głupcami, a dlaczego Chodorowski go atakuje zamiast wspierać podczas procesu z żydowskiego oskarżenia? Braun reprezentuje przed sądem polską rację stanu. To wydarzenie przejdzie do historii politycznej Polski.
Poniżej: Braun 10 lat temu na samym początku rządów PiS – kwestia “ruskiej agentury” i innych agentur pomijanych przez pisowskie media; krytyka PiS.
dlaczego Chodorowski go [Brauna] atakuje zamiast wspierać podczas procesu z żydowskiego oskarżenia?
Nie chciałbym się powtarzać ani tym bardziej cytować samego siebie, ale nawrócić muszę do tezy otwierającej mój pierwszy wpis: “Nie zamierzam niczego sugerować, ale obawiam się, że nie doceniamy coraz aktywniejszej i na razie bardzo dobrze ukrywającej się pod prawicowymi szyldami agentury wpływu….” etc.
Pan Chodorowski, tak jawnie i to kolejny raz atakując Brauna w czasie, gdy ten potrzebuje na odwrót – solidarnej pomocy w swej samotnej samoobronie przeciw jidowskiej sforze wściekłych psów, sam się naraził na podejrzenie, że takie jego działanie nie jest tylko skutkiem wybujałego temperamentu polemisty.
Człowiek o takim IQ zazwyczaj dobrze wie, kiedy w dyskusji jest właściwy a kiedy niewłaściwy moment na atak czy może raczej wsparcie swego antagonisty, i jakie będą dla niego skutki pomyłki w tej rachubie.
Jakie więc są rachuby Chodorowskiego, skoro atak na Brauna właśnie w TEJ chwili, gdy toczy on samotną walkę przeciw zmasowanym fałszywym oskarżeniom, wyglądać może wprawdzie dla jednych na banalny błąd, ale inni mają prawo widzieć w tym szkodnictwo, działanie z premedytacją?.. Dziwne to, i niepokoi.
ad CzL, PŁ
Zwycięstwo gdy przyjdzie, przyjdzie przez Maryję.
Walka o odzyskanie Polski na każdym innym fundamencie jest samooszukiwaniem się, jeśli nie celowym wykolejaniem patriotycznej walki.
Cała para w gwizdek, a potem świadomość oszustwa, bezsiły i pogodzenie się z kajdanami.
MTCh odzyska Polskę w półtora roku że swoim tajnym programem i zespołem?
Wolne żarty, pycha kroczy przed upadkiem. Potrzebna duża doza ostrożności – i dlaczego ich wszystkich tak Braun uwiera, i z Maryją im nie po drodze.
Ostrożnie z tą genialnością…
Pan Chodorowski (zdecydowanie odmiennie od Grzegorza Brauna) odgrywa rolę wizjonera. Jego profetyczne wizje kompletnie się nie sprawdzają i tylko wyjątkowo krótka pamięć widzów i czytelników pozwala kontynuować tego rodzaju działania.
Nikt nie pyta jakie ,dajmy na to, wnioski wyciągnął pan Chodorowski ze swojego niemal ekstatycznego zachwytu Trumpem, który już …już rozwala cały deep state i globalistów w ogólności.
I to cmokierstwo nad Peterem Thielem.
Czy pan Chodorowski uderzył się w piersi i przeprosił za swoje niedoważone przekazy ?
Nie.
Dalej uprawia wizjonerstwo zresztą niezwykle tandetne.
To co Chodorowski robi trafnie to opis zjawisk socjologicznych, ale to też zdecydowanie lepiej robi prof. Gabriel Łasiński.
Zresztą jest to tylko raport z dostępnych każdemu krytycznemu obserwatorowi spotykanych na co dzień zjawisk.
O żałosnych gościach dziwnej proweniencji nawet nie wspominając.
Jeżeli Markowi Chodorowskiemu puszczają nerwy to dobrze.
Więcej będzie widać…
Pokaż mi swoich “przyjaciół” , a powiem ci kim jesteś.
Przywołanie takiej kanalii jak Wielgucki, który codziennie truje swoimi bredniami mówi więcej niż godziny dywagacji/audycji.
Kto zresztą ma czas (i ochotę) na słuchanie tego.
Kto powstawanie tego w takiej ilości finansuje ?
Zdecydowanie Grzegorz Braun !!!
Całkowicie i w każdym aspekcie zgadzam się z Panem. Na swą obronę w sprawie “genialności” MCH powiem, że napisałem “prawie genialny”, a jak “prawie” to znaczy że genialny nie jest :-)) Na pewno wysokiej inteligencji, wybitnej wiedzy i przygotowania narratorskiego odmówić mu nie można i zresztą nie trzeba. Ale rzeczywiście, czas zdaje się pracować przeciw niemu. My coraz dramatyczniej i ostrzej widzimy coraz szybszy rozwój zdarzeń ku planowi coraz bardziej eschatologicznemu, on zaś tkwi w swoich teoriach przebudowy państwa zaczynając od sposobu głosowania i przebudowy administracji, co jest programem na wieeele lat. Czyli, jakby chciał nas w tym rozpędzie wyhamować. Nie mówiąc o dziwacznych ludziach których do siebie sprasza. No a wspieranie szwabskiego satanisty udającego Amerykanina, Thiela (umknął mi ten wątek u Chodorowskiego) to już w ogóle tragedia. Przecież każde dziecko widzi rogi i kopyta u tego pogrobowca Reichu i słynnych ówczesnych tytanów nauki, w rodzaju Mengele.
————-
Braun idzie z nami równo krok w krok, doskonale wie o co chodzi w tych coraz straszniejszych czasach, zwłaszcza dla rozszarpywanej już na strzępy Polski, i co z wielką odwagą a nawet brawurą oraz wiedzą wyjaśniał w swych argumentach na sali sądowej. Już choćby tylko za to ma zapewnione miejsce na najbardziej bohaterskich kartach najnowszej historii.
Zwycięstwo gdy przyjdzie, przyjdzie przez Maryję.
Pełna zgoda. Przypomnę tylko, że niezłomnie powtarzaną tezę, iż jedyne skuteczne zwycięstwo dla Polski wiedzie przez Maryję – która ZAWSZE i niechybnie prowadzi nas do swego Syna – powtarzamy na Legionie od wielu lat, konsekwentnie i donośnie.
Panowie, przypomina to sąd kapturowy.
Chyba nie. Sąd kapturowy, to sytuacja, w której oskarża się o coś jakąś osobę lub podejmuje się jakieś niekorzystne dla niej decyzje działając w sposób skryty, nie pozwalając jej na obronę.
Kto nie pozwala na obronę?
Zaś tam.
To tylko prawda.
A ja konkretnie. Jeżeli chce ktoś zrozumieć, co się dzieje na przestrzeni dziejów może sięgnąć po Słowa Jezusa i naszych najstarszych braci w wierze czyli Apostołów, ale jeżeli to za trudne to są pomoce naukowe.
Jedna z nich – dosłownie kilka minut: Link
O czym pan mówi??! Nikt tu żadnego sądu nie czyni. Jest to normalna w wolnym medium analiza działań osoby publicznej, aspirującej do funkcji przywódczych. Ktoś taki eo ipso akceptuje taki rozwój zdarzeń, że jego głoszone publicznie propozycje i poglądy będą przedmiotem dyskusji, kontestacji czy nawet ostrej polemiki. Z tego przywileju swobodnej krytyki, jakim wciąż jeszcze cieszą się fora niepodległościowe, Legion nie zamierza rezygnować.
Powiem więcej. Nie mam wątpliwości, że jeśli lud polski w swojej masie się nie nawróci i na kolanach nie będzie wzywał swej Boskiej Królowej to w jednym pokoleniu przestanie istnieć.
Wybór jest prosty: albo pohańbienie przez odwiecznych wrogów i zatracenie duchowe i fizyczne albo pierwszeństwo wśród narodów pod berłem Maryi.
Będzie to sprawdzian tysiącletniego narodu, jego wierności.
Nie rozumiem tych wszystkich prawaków, którzy niby kontestują system. I nie chodzi tu bynajmniej tylko o Brauna.
Nie rozumiem tych wszystkich prawaków, którzy niby kontestują system.I nie chodzi tu bynajmniej tylko o Brauna.
Czyżby kontestował Pan postawy narodowe i religijne Grzegorza Brauna? Mało Panu ofiar, jakie on wciąż dla Wiary ponosi? Całe jego posłannictwo to jedno wielkie wołanie o nawrócenie Polaków, o ratowanie ich katolicko-narodowej tożsamości, choć nie mówi tego wprost, jak kaznodzieja, bo nim nie jest. Ale należy wrażliwie i z miłością odczytywać jego intencje ratowania narodu właśnie też poprzez Wiarę, i być sprawiedliwym.
Mało Panu filmów – wybitnych – jakie nakręcił dla szerzenia kultu Maryi w Gietrzwałdzie? Spotkań w Gietrzwałdzie, jakie Korona organizuje? Demaskatorskiego film o Marcinie Lutrze, największym szkodniku Kościoła w historii?
Niech każdy zrobi wpierw rachunek z tego, co sam uczynił lub co czyni w intencji ratowania Polski, a potem czepia się rzeczywiście oddanych sprawie rycerzy. Mało Panu ofiary z jednego oka, jaką poniósł wskutek olbrzymich napięć, które wciąż przeżywa, bo jest wysokim krótkowidzem i łatwo tu o oklejenie siatkówki? Kto inny zrobił by z tego wielkie larum i piekł polityczne pieczenie jedna za drugą, a on nie poskarżył się ani razu. Stać by było Pana na taką ofiarę?
Nieporozumienie. Pisałem w pośpiechu i może źle wyraziłem myśl. Nie rozumiem wszystkich prawaków, którzy zwalczają Brauna i nie tylko jego – re. Anna Mandrels, Wielicki, Nowakowski i inni. Nie brakuje ich .
Brauna popieram całym sercem.
corrects: Mandrela, Wielgucki, Bodakowski, Chodorowski, etc.
Dlaczego system zmienia już napisany tekst?
Rozumiem. Nie znam przyczyny przekłamania Pańskiego tekstu. Klawisze potrafią sprawiać niespodzianki. Odwołuję zarzuty, pozdrawiam.