China-Maxxing według multipolarystów

Oligarchia dąży do tego, by stać się feudalnymi panami (założycielami) prywatnych, inteligentnych miast-państw, podobnych do tych, które obecnie powstają w Chinach. ONZ pragnie podobnej transformacji. China-maxxing idealnie wpisuje się w ich wspólny plan.

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org

Grafika: AI, notegpt

Wg AI: Maxxing to slangowe określenie oznaczające optymalizację lub maksymalizację konkretnego aspektu życia do ekstremalnego poziomu. Trend ten, wywodzący się z kultur internetowych i gier RPG, obejmuje obsesyjne ulepszanie wyglądu (looksmaxxing), zdrowia, sprawności (sleepmaxxing) lub diety (proteinmaxxing) w celu osiągnięcia “maksymalnych” efektów.

 

China-Maxxing według multipolarystów

Rozważmy argumenty zwolenników globalnego zarządzania, ludzi, których Hrvoje Morić identyfikuje jako multipolarystów [Multipolaristas]. Często angażują się oni w masową ekspansję Chin i, czy zdają sobie z tego sprawę, czy nie, w istocie służą jako propagandyści globalnej oligarchii.

Badania przeprowadzone przez analityków z South China Morning Post (SCMP) – anglojęzycznego chińskiego serwisu informacyjnego o nastawieniu pro-zachodnim – wskazują, że w latach 2015–2025 nastąpiła znacząca zmiana w sposobie, w jaki wiodące zachodnie media przedstawiały Chiny i ich rząd.

Główny analityk Jianlu Bi, starszy pracownik naukowy w Waszyngtońskim Instytucie Studiów Politycznych i pracownik naukowy w Instytucie Charhar w Pekinie, napisał:

[P]rawie 70 procent artykułów opisujących chińską gospodarkę, technologię lub środowisko w 2019r. miało wydźwięk negatywny, [ale] do 2025r. odsetek artykułów negatywnych spadł do około 40 procent, wraz ze wzrostem neutralnego przekazu we wszystkich kategoriach i pozytywnego przekazu na temat [chińskiej] gospodarki.

Ta zauważalna zmiana narracji zachodnich mediów wpisuje się w szerszy trend, który można określić jako „China-maxxing”. Ponieważ media takie jak The Economist, Financial Times i The New York Times — wszystkie wcześniej znane ze swojej zagorzałej antychińskiej propagandy — obecnie dość regularnie wychwalają zalety Chin, a przede wszystkim ich gospodarkę, „China-maxxing” stało się rozpoznawalnym zjawiskiem.

Główne zachodnie media stopniowo zaczynają przedstawiać nam chiński rząd jako tych „dobrych facetów”.

Ostatnio Elon Musk sam zaangażował się w China-maxxing. Musk należy do grupy oligarchów, którzy chcą wdrażać centra danych AI wszędzie tam, gdzie to możliwe. Musk chętnie podkreślał, że jedynym rządem, który jego zdaniem przyjął właściwe podejście, są Chiny:

Problemem jest dostępność energii. Jeśli spojrzeć na produkcję energii elektrycznej poza Chinami, jest ona mniej więcej stała. Z bardzo niewielkim wzrostem, ale praktycznie stała. […] Jeśli umieścisz centra danych gdziekolwiek poza Chinami, skąd weźmiesz prąd? Zwłaszcza w miarę rozwoju, jak uruchomisz chipy? Magiczne źródła energii? Magiczne elektryczne duszki?

Poprzednie, powszechne oczernianie Chin przez zachodnie media było zawsze absurdalną propagandą państwową. Chiny były przedstawiane jako komiksowy złoczyńca, aby zachęcić zachodnie społeczeństwa do akceptacji dalszego ograniczania ich praw przez własne rządy i uzasadnić zwiększone wydatki publiczne na zachodni kompleks wojskowo-wywiadowczy.

Tymczasem korporacje międzynarodowe, które czerpią korzyści z kontraktów rządowych, rzekomo przyznawanych w celu ochrony społeczeństw Zachodu przed wymyślonym zagrożeniem ze strony Chin, takie jak SpaceX Muska, są kierowane przez oligarchów, którzy naprawdę stanowią zagrożenie dla wszystkich.

Choć sam nie użył tego terminu, próbując wyjaśnić zjawisko „China-maxxing”, pan Jianlu przedstawił listę potencjalnych przyczyn. Należały do ​​nich: uznanie przez zachodnie media chińskiego postępu technologicznego i gospodarczego, widoczne zaangażowanie chińskiego rządu w walkę ze zmianami klimatu, dążenie do efektywności itd. Jianlu argumentował, że wszystkie te czynniki zmusiły zachodnie media do ponownej oceny sposobu opisywania Chin i spraw z nimi związanych.

Państwa narodowe i rządy narodowe zostaną zastąpione globalną technokracją. W pewnym momencie musi zatem rozpocząć się dyskusja o odejściu od obecnego systemu rządów, do którego ludzie są przyzwyczajeni, na rzecz nowego.

Wracając do analizy Jianlu, jest on czołowym przedstawicielem zachodniego think tanku politycznego, a media, które omawiał, służą głównie propagandzie polityki Zachodu. W analizie znajduje się krótkie stwierdzenie, które wskazuje na prawdziwy cel China-maxxingu:

W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, gdzie zmiany polityki mogą następować nagle ze względu na zmiany polityczne i krótkoterminowe naciski gospodarcze, […] długoterminowe planowanie strategiczne i konsekwentne wdrażanie polityki w Chinach przyniosły rezultaty.

Zachwyceni Mrocznym Oświeceniem oligarchowie, tacy jak Peter Thiel, pragnąuciec od polityki we wszystkich jej formach”, a w Technokracji, której propagatorami są oligarchowie, tacy jak Elon Musk, nie ma żadnego mechanizmu politycznego poza dyktaturą.

Oligarchia dąży do tego, by stać się feudalnymi panami (założycielami) prywatnych, inteligentnych miast-państw, podobnych do tych, które obecnie powstają w Chinach. ONZ pragnie podobnej transformacji. China-maxxing idealnie wpisuje się w ich wspólny plan.

China-maxxing to kolejna zachodnia propaganda medialna, tym razem mająca na celu przekonanie Zachodu, że model rządu, do którego są przyzwyczajeni, już nie działa. Chiński rozwój technokracji jest lepszy, ponieważ „przynosi rezultaty”. Niezależnie od faktu, że żaden zachodni rząd wzorowany na modelu westfalskim nigdy nie funkcjonował jako demokracja, China-maxxing pojawił się, aby przekonać Zachód, że tak zwane „demokracje przedstawicielskie”, które, jak im wmówiono, są demokracjami, są teraz zbędne.

Multipolaryści, zwłaszcza ci pracujący w niezależnych mediach, być może nieświadomie argumentują, że dyktatorska kontrola państwa nad dostępem ludzi do zasobów jest akceptowalna, ponieważ towarzyszący jej system nadzoru pozornie „przynosi rezultaty”. Niektórzy twierdzą, że zmniejsza on przestępczość, a lśniące wieżowce nowych miast-państw są tak pięknie czyste i wygodne. Inni twierdzą, że chińska strategia inwestycji infrastrukturalnych pokazuje światu jasną alternatywę dla polityki oszczędności.

Chiny budują państwo, podczas gdy państwa zachodnie chylą się ku upadkowi i załamują. Chińska technokracja „przynosi rezultaty”, którym upadające państwa zachodnie nie są w stanie dorównać. Chyba że, logicznie rzecz biorąc, one również przyjmą Technokrację.

Do pewnego stopnia multipolaryści mają rację. Kto nie chciałby mieszkać w bezpiecznych, czystych miastach? Kto chce cięć, skoro państwo mogłoby zainwestować w tak potrzebną infrastrukturę? Kto nie chciałby możliwości zatrudnienia i wynikających z nich korzyści ekonomicznych? Jednak wszystkie pozornie rozsądne obserwacje i komentarze multipolarystów opierają się na katastrofalnych przeoczeniach, przez co w istocie szerzą oni zachodnią propagandę, celowo lub nie.

Żadne państwo nie musi narzucać scentralizowanego, technologicznego systemu nadzoru nad populacją, aby poprawić bezpieczeństwo publiczne, oczyścić środowisko lub ulice, czy inwestować w infrastrukturę publiczną i własną gospodarkę. Skutecznie promując globalne zarządzanie i technokrację, multipolaryści, lekkomyślnie sugerują, że funkcjonalne oligarchie są dobroczynne i że powinniśmy im zaufać.

Oligarchowie budują swoje cybernetyczne łańcuchy eliminacji [Digital Kill Chain], a oligarchowie tacy jak Musk są również promotorami rozkwitu chińskiego Technatu. To nie przypadek.

Nie ma historycznych przykładów, aby państwo kiedykolwiek skutecznie narzuciło pełną gamę despotycznych systemów kontroli zachowań dużej populacji. Jednak dzięki inicjatywie Greater Bay Area, łączącej liczne chińskie projekty inteligentnych miast, Chiny zbliżają się do tego punktu. Teraz zachodnie media głównego nurtu i te niezależne eksponują rozwój Chin, aby sprzedać zachodnim społeczeństwom wszystkie rzekome korzyści płynące z technokracji.

Ani faszyzm, ani komunizm nawet nie zbliżają się do dyktatury behawioralnej, którą Technokracja ma narzucić. Ignorowanie tego aspektu niewątpliwie imponującej modernizacji Chin jest błędem epistemologicznym tak głębokim, iż sprawia, że ​​reszta argumentów multipolarystów staje się praktycznie nieistotna.

Gdyby celem nie było zniewolenie nas, żadne państwo ani żaden oligarcha nie tworzyłby Technatów. Jedynym celem technokracji jest systematyczne zniewalanie ludzi.

Z perspektywy ludzkości życie w Technokracji nie przynosi niczego dobrego. Niezależnie od tego, jakie zachęty nam oferujecie, niezależnie od rzekomych korzyści, które mają nas kusić, zgoda na narzucenie nam Technokracji jest aktem pokoleniowego samobójstwa.

Oczywiście nie ma powodu, dla którego mielibyśmy się na to zgadzać.

______________

The Multipolaristas’ China-Maxxing, Iain Davis, Jul 22, 2026

Warto porównać:

„China-Maxxing”: Propaganda nowego porządku świata

Więcej: Iain Davis

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!