Czy wizja Morawieckiego to nowoczesna łże prawica w nowoczesnym Ukroplin? O jakości, a także rozmachu panelistów Morawieckiego świadczą ich czyny, przyjaźnie oraz poglądy.
Czy wizja Morawieckiego to nowoczesna łże prawica w nowoczesnym Ukroplin? O jakości, a także rozmachu panelistów Morawieckiego świadczą ich czyny, przyjaźnie oraz poglądy.
Copyright Legion Św. Ekspedyta. All Rights Reserved.





Co do agendy Rozwój+wy to zero zdziwień. Lista nazwisk przewidywalna aż do bólu. Cała paleta zajęczych serc i kunktatorów pisiorstwa i okolic (np. Rokita, Cieszyński, Schreiber, Andrzejczak, Wildstein, ten Szynkowski posługujący się rekordowo pretensjonalną przystawką “vel Sęk”, która nie wiadomo co miałaby znaczyć) na osłodę paru “nawróconych” z lewicy (np. sam Morawiecki czy Paulina Matysiak). Dalej albo jeszcze bardziej, bo przez bezczelny animusz Morawera czującego za sobą masońskie wsparcie, jeszcze bardziej będą teraz zasmradzali prawą stronę swym asekuranctwem i fałszywymi diagnozami przebranymi za prawdę. Oto plon polityczny intryg małego złośliwego gnoma, któremu zdaje się, że rządzi światem (jak ostatnio celnie nazwał dziadusia z kotem Grzegorz Braun).
Sęk, to Lubartów 33 https://www.youtube.com/watch?v=JGVOtZjtY-s
A co do obgryzacza pielmieni, to Harrari i czwarta rewolucja technologiczna. Nowoczesność w domu i zagrodzie, w końcu stajemy się przedmurzem transhumanizmu. TKM!
Bardzo dowcipnie Pan tego Sęka spuentował :-) Z pewną nawet przyjemnością obejrzałem sobie pod Pana linkiem tamten stary jak świat szmonces Dziewońskiego z Michnikowskim na temat “sęka”. Jednak dawniej bardziej mnie to śmieszyło, na ekranie czarnobiałego topaza. Teraz o wiele mniej, bo wiedza w główce ówczesnego nastolatka znacznie się dziś poszerzyła i tamte wesołe kawałki z Qui pro Quo nie są już takie wesołe – gdy ubyło nam prawie do zera dawnych Lopków Krukowskich, a naniosło Morawerów, Kalksztajnów i Michników.
No właśnie refleksja gorzkiego smutku zastąpiła stare, poczciwe poczucie humoru. Swoją drogą Michnikowski długo żył, a po 89 roku prawie nie istniał. Chciałbym go posłuchać, jakieś 2 lata, rok przed śmiercią. Wiele by opowiedział, wiele więcej, aniżeli pewien liść.
Gdzieś mi przed laty mignął jakiś program ze starym Michnikowskim, już nie pamiętam wywiad czy jakiś spektakl. Wiem, że czułem smutek i jakieś pamiętam niedowierzanie, czy to na pewno jest on., Nie potrafię powiedzieć co to było, ale swoje wrażenie przypomniałem sobie teraz, gdy Pan o tym napisał. Przychodzi mi teraz do głowy niejedno wspomnienie tych gwiazd moich lat młodości, które tak fatalnie się starzały i trudno je było (jest) poznać. Krafftówna, Czyżewska, Braunek, Grechuta, Łazuka, Szczepkowska, Seweryn, Olbrychski (to już teraz w ogóle jakieś jest monstrum). Ale też jest czy było paru świetnych, doskonale postarzałych i wciąż pełnych werwy: taka była Hanka Bielicka na stare lata, nadal jest Ewa Wiśniewska, na razie te dwie przychodzą mi do głowy. W sumie, najlepiej wychodzą na tym ci aktorzy, którzy niejako “w porę umierają” czy też definitywnie rozstają się na czas ze sceną i już nie próbują wracać. Kalina Jędrusik, Kownacka, Raksa, Wilhelmi, Dobrowolski, Maklakiewicz, Winnicka, Łomnicki, Zelnik itd. itd. Pozdrawiam i dziękuję za przywołanie ciekawego wątku.
No to dodamy do pieca. https://www.youtube.com/watch?v=GXAEIPoxNew&list=RDGXAEIPoxNew&start_radio=1
No i mamy ospbników, co do których jeszcze nie przesądzono.
Kłosiński…. Może był wtajemniczony. Może. W sumie gdyby wesprzeć parcie tych, co blokowali postęp: luddyzm łódzki, nie wydaje się miły duszy, gdy IV rewolucja ante portas?
Boże mój, przypomina Pan tym linkiem, jakich bardów kiedyś mieliśmy. Słucham tych dwóch śpiewających poetów ze ściśniętym gardłem. Pamiętam, jak na spotkaniach towarzyskich ludzi przejętych losem Polski, puszczaliśmy te taśmy kasetowe słuchając gromadnie, w milczeniu i wzruszeniu. I były także koncerty, tłumne – jak na tym filmiku z 1992 r. widać, że ich słuchano, z upragnieniem słuchano! Tej poezji nasączonej duchem miłości Polski i pragnieniem Boga.
I pomyśleć, że to w dużej mierze również chazarzy pisali: Tenenbaum, Kaczmarski… Wtedy, gdy Polska raczkowała ku wolności – czyli pierwsze lata 1990te (…i nie doraczkowała, niestety) wciąż jeszcze duch wielki łopotał nad naszym krajem, orle skrzydła.
A teraz – kurczęce skrzydełka nielotów. Rechot tłustych ropuch.
Tyle zostało.
Kaczmarskiego miałem przywilej poznać osobiście w Gdańsku, gdy przyjechał do Polski z Australii na swe ostatnie dni i miesiące. Było to wczesną wiosną 2004 r. w klubie literackim spotykającym się na Starym Mieście, w tzw. Małym Ratuszu nad Motławą. Miał założoną tracheotomię, nie mówił już tylko się smutno uśmiechał, a gdy chciał coś przekazać, to pisał. Po paru tygodniach wiadomość – nie żyje.
Dla zainteresowanych.
__________
Morawiecki odcina się od Morawieckiego – Włodzimierz Skalik [7min]
Niestety, do mikrocefali bredzących o “Morawieckim, jedynym zbawcy Polski” dołączył teraz Jakubiak. Bredzi jakby był naćpany i nic z wydarzeń minionych lat nie pamiętał i nie rozumiał. Jakim cudem czasem w przeszłości powiedział on coś rozumnego. To były niestety złudzenia.
https://www.youtube.com/shorts/Ej2YpiZigyo
Jeżeli ktoś myśli, że ludzie będący 38 lat u władzy, postokrągłostołowcy ( ich polityczni nominaci MM i społka) zrobią coś dobrego dla Polski to tak jak myśleć, że bandera chciał dobra dla Polaków dlatego wysłał ich do Raju. Zarówno ordynacja wyborcza (listy układane przez liderów), jak i gigantyczny dług publiczny (–> decydują o Polsce jej wierzyciele), sprawia to, że Polska musi zginąć rozkradziona, zdemoralizowana, zatruta i zabita przez polskojęzycznych “zarządców”. Pozostaje pukać w dno od dołu i tyle. Najlepszymi przykładami tej kasty są: marek jurek (chanuki), kaczynscy (dzieci Odessy), MM (syjonista z wybory – false flag i aktorzy z afery podkarpackiej. Pozostaje Rózaniec za Ojczyznę i niech Dobry Bóg Zrobi porządewk. Amen.