Pan Bóg powiedział: „Nie będziecie się tatuować. Ja jestem Pan!”

(…)tatuaż, który coraz częściej i coraz bardziej widoczny jest w przestrzeni publicznej i, co więcej, postrzegany jest już jako coś normalnego. Tym bardziej to dziwi, ponieważ kiedyś tatuaż był atrybutem pogan, niewolników, a nawet w naszych czasach, w sumie jeszcze nie tak dawno temu, był znakiem rozpoznawczym kryminalistów, marynarzy, których te tatuaże raczej stygmatyzowały niż upiększały. I ogólnie nie tak dawno ludzie, którym zdarzyło się mieć tatuaż, a mieli odbyć chociażby służbę wojskową, byli odsyłani na badania psychiatryczne, ponieważ tatuaże charakteryzowały ludzi zbuntowanych, niestabilnych psychicznie. Uważane więc były za oznakę moralnej degeneracji. Wszystko zmieniło się na przestrzeni zaledwie kilkunastu lat. Zaczęły tatuować się gwiazdy kina, celebryci i tak dalej i tym podobnie, co wywołało oczywiście owczy pęd. Ludzie zostali zarażeni chętką na tatuaż. Widzimy obecnie wytatuowanych, coraz to młodszych, od stóp po czubek głowy, w tym również i kobiety. Tatuaż stał się modny. Dlaczego tak łatwo połykamy ten haczyk, skoro sam Pan Bóg powiedział: “Nie będziecie się tatuować, ja jestem Pan”?

Pan Bóg powiedział: „Nie będziecie się tatuować. Ja jestem Pan!”. Rozmowa z ks. Markiem Bąkiem

Więcej: ks. Marek Bąk

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!