Nie pomogły dotychczasowe protesty opinii publicznej. Wójt Gminy Gietrzwałd Jan Kasprowicz przedkłada właśnie Radzie Gminy do uchwalenia plan ogólny, w którym 250 hektarów terenów gminnych jest przewidzianych do zabudowy potężnymi magazynami, firmami przemysłowymi i elektrowniami słonecznymi. Przewodniczący Rady Gminy Kamil Kowalczyk zwołuje sesję na czwartek 30 lipca na godz. 10.
Przypomnijmy
Walka o zachowanie sakralnego charakteru Gietrzwałdu, miejscowości, w której w 1877 roku od 27 czerwca do 16 września prawie 200 razy objawiała się Matka Boża, trwa od 4 lat. Rok temu w czerwcu po 3-letniej batalii z budowy w Gietrzwałdzie ogromnego centrum dystrybucji odpadów wycofał się „Lidl”. Niewiele to dało, gdyż gmina w ramach prac nad planem ogólnym miejscowości podtrzymuje zamiar budowy w tym miejscu kolejnego, nawet większego magazynu lub składowiska, a dodatkowo planuje na innych gietrzwałdzkich terenach możliwość ulokowania podobnych inwestycji o łącznym rozmiarze prawie 250 hektarów.
Gmina, zobowiązana przepisami ustawy, dwukrotnie zorganizowała konsultacje społeczne projektu planu. Wzięły w nich udział setki osób, osobiście lub składając uwagi na piśmie. Uwagi pisemne przesłało około 1500 osób. Uwzględniono nieliczne. Cała ta akcja „konsultacyjna” ma charakter pozorny. Degradacja Gietrzwałdu w postaci zmiany charakteru pięknej miejscowości pielgrzymkowej i turystycznej na prostacką zonę przemysłową z halami logistycznymi, hurtowniami, zakładami przemysłowymi i infrastrukturą w postaci m.in. dróg dojazdowych dla setek ciężarówek, jest główną ambicją wójta.
Poniżej uwagi do planu przedłożone przez Komitet Obrony Gietrzwałdu z jego przewodniczącym Jackiem Wiąckiem:
UZASADNIENIE UWAG DO VI PROJEKTU PLANU OGÓLNEGO GMINY GIETRZWAŁD
Niniejsza uwaga dotyczy VI projektu Planu Ogólnego Gminy Gietrzwałd, poddanego ponownym konsultacjom społecznym. Projekt dotyczy miejsca o wyjątkowym znaczeniu religijnym, historycznym, kulturowym, krajobrazowym i pielgrzymkowym. Gietrzwałd nie jest zwykłą miejscowością podmiejską ani neutralnym terenem inwestycyjnym. Jest miejscem jedynych w Polsce i jednym z zaledwie kilkunastu na świecie objawień maryjnych uznanych przez Kościół katolicki, w debacie publicznej wskazywanym także jako jedno z 12 takich miejsc na świecie.
Z tego względu ochrona Gietrzwałdu nie jest wyłącznie sprawą właścicieli działek ani samych mieszkańców gminy. Głos w sprawie przyszłości tego miejsca mają także pielgrzymi, wierni, organizacje społeczne oraz wszyscy Polacy, dla których Gietrzwałd stanowi część dziedzictwa religijnego, historycznego i narodowego. Mieszkańcy nie są pomijani; przeciwnie, ich interes powinien być chroniony razem z interesem osób przybywających do Gietrzwałdu z całej Polski.
Nie można zgodzić się z bagatelizowaniem planu ogólnego jako dokumentu „tylko ogólnego”. Ogólność planu dotyczy poziomu szczegółowości, a nie jego znaczenia prawnego. Plan ogólny jest aktem prawa miejscowego i nadrzędnym aktem planowania przestrzennego w gminie. To na jego podstawie będą następnie oceniane i konkretyzowane miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego oraz decyzje o warunkach zabudowy, a w dalszej kolejności konkretne procesy inwestycyjne, w tym decyzje środowiskowe i pozwolenia na budowę. Wpisanie funkcji magazynowej, składowej albo energetycznej w planie ogólnym nie jest więc neutralnym zapisem technicznym, lecz stworzeniem ram prawnych dla późniejszej realizacji takich funkcji.
Plan ogólny nie jest dokumentem przyjmowanym na krótki okres próbny. Po wejściu w życie będzie obowiązywał do czasu jego zmiany albo uchylenia, a zmiana wymaga ponownego uruchomienia procedury planistycznej. Błędne lub nieproporcjonalne wpisy dokonane obecnie mogą przez długie lata, a nawet przez całe dziesięciolecia, determinować rozwój Gietrzwałdu. W przypadku miejscowości takiej jak Gietrzwałd jedna błędna decyzja planistyczna może na dekady, a nawet na ćwierć wieku, przesądzić o utracie pielgrzymkowego, krajobrazowego i narodowego charakteru miejsca.
Plan ogólny powinien być również spójny ze Strategią Rozwoju Gminy Gietrzwałd na lata 2025-2035 oraz z deklarowanym kierunkiem rozwoju gminy opartym na walorach przyrodniczych, historycznych, turystycznych i kulturowych. Industrializacja najbliższego otoczenia Gietrzwałdu i Naglad, dopuszczanie hal, magazynów, składów, wielkopowierzchniowych utwardzeń oraz funkcji energetycznych przy Sanktuarium nie jest racjonalnym rozwinięciem takiej strategii.
Strefa 59SU – profil „teren elektrowni słonecznej”
Wnoszę o wykreślenie profilu dodatkowego „teren elektrowni słonecznej” ustalonego dla strefy 59SU. Żądanie to dotyczy tego profilu niezależnie od tego, czy został on wpisany na błoniach, na terenie zabudowanym Sanktuarium, czy w jakiejkolwiek innej części obszaru sanktuaryjnego. Problemem jest sama planistyczna furtka dla funkcji elektrowni słonecznej w obrębie przestrzeni sakralnej.
Strefa 59SU obejmuje obszar bezpośrednio związany z Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, Bazyliką Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, Kapliczką Objawień, Źródełkiem Maryjnym oraz zapleczem sanktuaryjnym. Nie jest to teren techniczny ani przemysłowy. To przestrzeń modlitwy, pielgrzymowania, Drogi Krzyżowej, uroczystości religijnych i szczególnej pamięci narodowej. W takim miejscu nie powinno się dopuszczać profilu funkcjonalnego „teren elektrowni słonecznej”.
Nie rozwiązuje problemu samo przepisanie lub przeniesienie profilu fotowoltaicznego z błoni gietrzwałdzkich na teren zabudowany Sanktuarium, jeżeli profil i jego skutki planistyczne pozostają bez zmiany. Jeżeli pierwotnie wskazywano, że fotowoltaika na błoniach była pomyłką albo elementem problematycznym, to przesunięcie oznaczenia w inne miejsce obszaru sanktuaryjnego nie usuwa istoty problemu. Żądamy wykreślenia tego profilu, a nie jego przestawienia.
Publicznie podano wypowiedź ks. Przemysława Sobonia CRL: „Nie planujemy budowy elektrowni słonecznej, ale nie wykluczamy zastosowania odnawialnych źródeł energii na budynkach sanktuarium np. panele fotowoltaiczne na dachu budynków.” Publicznie podano także wypowiedź Wójta Gminy Gietrzwałd Jana Kasprowicza: „Kto przy zdrowych zmysłach postawiłby farmę fotowoltaiczną przy źródełku? Co najwyżej można by zainstalować mały panel do oświetlenia figury Matki Bożej czy kapliczki”. Obie wypowiedzi wskazują na zupełnie inną skalę niż formalny profil „teren elektrowni słonecznej” wpisany w projekcie planu ogólnego.
Zgodnie z wyjaśnieniami Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, instalowanie urządzeń fotowoltaicznych o mocy zainstalowanej elektrycznej nie większej niż 150 kW nie wymaga decyzji o pozwoleniu na budowę ani zgłoszenia, a przepis obejmuje zamierzenie inwestycyjne jako całość, w tym fundamenty, stelaże i montaż. Oznacza to, że jeden panel do oświetlenia figury albo kapliczki nie wymaga wpisywania w planie ogólnym profilu „teren elektrowni słonecznej”. Nie wymagają tego również zwykłe panele dachowe na budynkach, jeżeli są realizowane w granicach właściwych przepisów technicznych, przeciwpożarowych i konserwatorskich.
Próg 150 kW dobrze pokazuje skalę problemu. Przy panelach 400 W byłoby to około 375 paneli, przy panelach 450 W około 333 panele, przy panelach 500 W około 300 paneli, przy panelach 550 W około 273 panele, a przy panelach 600 W około 250 paneli. Skoro nawet instalacja obejmująca setki paneli może mieścić się w progu 150 kW w prawie budowlanym, to tym bardziej pojedynczy panel do oświetlenia figury Matki Bożej albo panel dachowy nie uzasadnia tworzenia w planie ogólnym profilu „teren elektrowni słonecznej”.
Jeżeli rzeczywiście chodzi jedynie o mały panel lub panele dachowe, profil „teren elektrowni słonecznej” jest zbędny i nieproporcjonalny. Jeżeli natomiast profil ten pozostaje w projekcie, konieczne jest pełne wyjaśnienie, kto wniósł o jego wpisanie, w jakim celu, dla jakiej lokalizacji, jakiej mocy, jakiej powierzchni oraz czy było to uzgadniane z właścicielem terenu. Plan ogólny nie jest dokumentem symbolicznym ani miejscem na zapisy pozorne. Skoro dana funkcja została wpisana, osoby zainteresowane ochroną Gietrzwałdu mają prawo zakładać, że może być wykorzystana.
Szczególnej ostrożności wymaga także fakt, że Bazylika i otoczenie sanktuaryjne podlegają ochronie konserwatorskiej. Ewentualne instalacje na obiektach zabytkowych albo w ich otoczeniu wymagają odrębnej oceny konserwatorskiej. Tym bardziej nie można utożsamiać paneli dachowych na budynkach z planistycznym dopuszczeniem terenu elektrowni słonecznej. Są to zupełnie różne sytuacje prawne, przestrzenne i krajobrazowe.
Strefa 10SU – hale, magazyny, DK16 i funkcja otwarta
Wnoszę o wykreślenie profilu dodatkowego „teren składów i magazynów” w strefie 10SU oraz o niedopuszczanie w tym miejscu hal, magazynów, składów, centrów logistycznych ani przemysłu ciężkiego. Nie popieram przeznaczania 10SU pod zabudowę deweloperską, ponieważ taki kierunek może otworzyć drogę do presji inwestycyjnej sprzecznej z charakterem tego miejsca. Na ten moment właściwsze jest pozostawienie funkcji rolniczej lub otwartej, w tym rozważenie strefy SO, albo odłożenie docelowego przeznaczenia do późniejszej, rzetelnej debaty i konkretyzacji w MPZP.
Jeżeli organ nie uwzględni wniosku o funkcję rolniczą lub otwartą, co najmniej konieczne jest obniżenie parametrów w 10SU do: maksymalny wskaźnik intensywności zabudowy 1,2, maksymalny udział powierzchni zabudowy 40%, maksymalna wysokość zabudowy 12 m oraz minimalny udział powierzchni biologicznie czynnej 40%. Nie może pozostać kierunek zabudowy halowej i magazynowej o parametrach do 24 m wysokości, 65% powierzchni zabudowy i zaledwie 15% powierzchni biologicznie czynnej.
Strefa 10SU znajduje się w obrębie Gietrzwałdu, w najbliższej i funkcjonalnej okolicy Sanktuarium. W relacjach publicznych dotyczących wcześniejszej inwestycji Lidl wskazywano odległość około 900 m od Bazyliki Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Również pomiar w Geoportalu wskazuje na skalę około 900 m w linii prostej od Sanktuarium. Taka odległość nie jest dystansem, który pozwala traktować hale i magazyny jako funkcje odseparowane od miejsca kultu.
Wycofanie się Lidla z inwestycji nie rozwiązuje problemu planistycznego, jeżeli projekt planu ogólnego nadal pozostawia w tym samym rejonie profil „teren składów i magazynów” oraz parametry pozwalające na powstanie zabudowy magazynowo-halowej o podobnym oddziaływaniu komunikacyjnym, krajobrazowym i społecznym. Nie można najpierw przyznać, że konkretna inwestycja logistyczna rodziła poważne problemy drogowe i społeczne, a następnie pozostawić w tym samym rejonie planistyczną możliwość realizacji podobnych funkcji pod inną nazwą.
Według relacji z konsultacji publicznych planowane centrum dystrybucyjne Lidl miało obejmować halę o powierzchni około 80 tys. m2 na działce blisko 42 ha, działać całodobowo, obejmować około 90 tys. m2 powierzchni utwardzonych i być obsługiwane przez około 340 pojazdów dziennie, w tym około 160 TIR-ów. Tego rodzaju skala pokazuje, jakie realne oddziaływania mogą generować funkcje magazynowo-logistyczne w tym miejscu.
Samo sąsiedztwo DK16 nie rozwiązuje problemu. Wręcz przeciwnie, z dotychczasowej wiedzy o DK16 i z wcześniejszych analiz dotyczących obsługi inwestycji logistycznej wynika, że droga ta w rejonie Gietrzwałdu nie jest przygotowana do obsługi dodatkowego, ciężkiego, całodobowego ruchu hal i magazynów. Hale potrzebują bezpiecznych włączeń, pasów skrętu, geometrii skrzyżowań, miejsc oczekiwania dla pojazdów ciężarowych oraz ochrony mieszkańców i pielgrzymów przed hałasem, emisją i zagrożeniem bezpieczeństwa.
Nie można uzasadniać utrzymywania funkcji magazynowo-składowych ogólnym przebiegiem DK16 lub planami S16. Obecne i planowane odcinki S16 nie rozwiązują bezpośrednio problemu obsługi strefy 10SU. Wcześniejsze spory wokół inwestycji Lidl pokazały, że dla ciężkiego ruchu konieczne byłyby poważne przebudowy skrzyżowań i dróg lokalnych, w tym układu Gietrzwałd – Łajsy oraz powiązania z DK16.
Szczególnej ochrony wymaga historyczny układ drogi Gietrzwałd – Łajsy, Aleja klonowa oraz przebieg Drogi św. Jakuba. W debacie publicznej, w tym w tekście Krzysztofa Kamińskiego opublikowanym w portalu „Debata”, wskazywano wprost na potrzebę zachowania zabytkowej drogi obsadzonej chronionymi drzewami, objętymi ochroną konserwatora zabytków. Nie jest to więc wyłącznie zwykły problem komunikacyjny, lecz także zagadnienie ochrony krajobrazu, zabytków, dziedzictwa lokalnego i ruchu pielgrzymkowego.
Znaczenie tego szlaku podkreślają również środowiska jakubowe, w tym Parlament Jakubowy oraz organizacje i stowarzyszenia związane z Drogą św. Jakuba. Dlatego przeznaczenie strefy 10SU na funkcje składów, magazynów, hal lub centrum logistycznego mogłoby w praktyce prowadzić do presji na poszerzenia, przebudowę geometrii drogi, zwiększenie ruchu ciężkiego albo wycinkę drzew. Taki kierunek pozostawałby w sprzeczności z funkcją pielgrzymkową, historyczną i krajobrazową tego miejsca.
Na znaczenie tego problemu wskazywał także wcześniejszy spór o lokalizację Centrum Dystrybucyjnego Lidl. Nie chodzi o twierdzenie, że ten sam inwestor ma obecnie powrócić, lecz o to, że tamta sprawa pokazała realne skutki funkcji magazynowo-logistycznej w tym rejonie: presję na drogę Gietrzwałd – Łajsy, Aleję klonową, Drogę św. Jakuba, krajobraz, układ komunikacyjny i ład przestrzenny. Dlatego pozostawienie w planie ogólnym profilu „teren składów i magazynów” dla 10SU mogłoby w praktyce odtworzyć ten sam problem planistyczny pod inną inwestycją.
W artykule portalu „Debata” z 8 grudnia 2023 r. wskazano, że Parlament Jakubowy, zrzeszający kilkanaście organizacji i urzędów związanych ze Szlakiem św. Jakuba, występował o zmianę lokalizacji planowanego Centrum Lidla. W tym samym tekście podano również, że Warmińsko-Mazurska Okręgowa Izba Architektów RP zgłaszała zaniepokojenie i poważne wątpliwości wobec skali inwestycji, jej lokalizacji na Obszarze Chronionego Krajobrazu Doliny Pasłęki oraz ryzyka degradacji środowiska kulturowego i ładu przestrzennego historycznego obszaru. Skoro analogiczne ryzyka były już publicznie sygnalizowane przy wcześniejszej inwestycji, tym bardziej nie powinny być utrwalane obecnie w planie ogólnym przez pozostawienie magazynowo-składowego profilu 10SU. Taki kierunek promocji regionu jest nie do pogodzenia z planistycznym utrwalaniem w bezpośrednim i funkcjonalnym otoczeniu Sanktuarium funkcji hal, składów, magazynów i ciężkiej logistyki.
Jeżeli na terenie gminy w ogóle mają być rozważane funkcje gospodarcze wymagające obsługi ciężkiego transportu, powinny być lokowane poza najbliższym otoczeniem Gietrzwałdu, Naglad i Sanktuarium, w rejonach rzeczywistych węzłów drogowych i dwujezdniowej obwodnicy, a nie przy wjeździe do świętego miejsca. W obrębie gminy logiczniejszym kierunkiem do analiz jest rejon Kudyp i węzła Olsztyn Zachód. Poza gminą podobne funkcje są już obecne w kierunku Stawigudy i Tomaszkowa, jednak Tomaszkowo nie jest częścią gminy Gietrzwałd. Nawet tam, gdzie funkcje gospodarcze byłyby dopuszczalne, powinny to być obiekty małe lub średnie, a nie hale 24-metrowe ani przemysł ciężki.
Strefa 10SU obejmuje także wartościowe grunty rolne, wskazywane jako gleby wysokich klas bonitacyjnych, w tym klasy III. Wymaga to szczególnej ostrożności i przemawia przeciwko ich pochopnemu przeznaczaniu pod hale, magazyny, place manewrowe i rozległe utwardzenia. Na obecnym etapie właściwsze jest zachowanie funkcji rolniczej albo otwartej oraz pozostawienie ewentualnych dalszych rozstrzygnięć do rzetelnej procedury planistycznej.
W kontekście zbliżającego się 150-lecia objawień gietrzwałdzkich w 2027 r. oraz publicznie podnoszonych nadziei i starań związanych z możliwą wizytą Papieża w 2028 r. szczególnie nieracjonalne byłoby utrwalanie w planie ogólnym kierunku industrializacji bezpośredniego otoczenia Sanktuarium. Gietrzwałd potrzebuje infrastruktury pielgrzymkowej, parkingów, dojść, terenów zgromadzeń, zaplecza noclegowego i usługowego dla pielgrzymów, a nie hal, składów i magazynów przy wjeździe do miejscowości.
Źródełko Maryjne, hydrosfera i PONŚ
Szczególnie rażące jest niewystarczające potraktowanie Źródełka Maryjnego oraz ryzyk dla hydrosfery w dokumentacji planistycznej i prognozie oddziaływania na środowisko. Źródełko Maryjne nie jest wyłącznie elementem religijnej tradycji. Jest częścią przestrzeni sanktuaryjnej, przyrodniczej, kulturowej i pielgrzymkowej, a zarazem elementem związanym z wodami podziemnymi, infiltracją i lokalnym systemem hydrologicznym.
Art. 51 ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie oraz o ocenach oddziaływania na środowisko wymaga, aby prognoza oddziaływania na środowisko analizowała m.in. istniejący stan środowiska, przewidywane znaczące oddziaływania, oddziaływania skumulowane oraz wpływ na wodę, ludzi, powierzchnię ziemi, krajobraz, zabytki i dobra materialne. W przypadku Gietrzwałdu brak odrębnej, czytelnej analizy wpływu stref 10SU, 59SU, 60SU, SP i 8SC na hydrosferę, wody podziemne, infiltrację i Źródełko Maryjne stanowi poważny brak.
Nie wystarcza ogólna ocena środowiskowa, jeżeli pomija dobro o tak szczególnym znaczeniu. Przy parametrach dopuszczających duże utwardzenie terenu, niski udział powierzchni biologicznie czynnej i funkcje generujące ruch ciężki należy zbadać wpływ na obieg wody, retencję, odpływ wód opadowych, ryzyko zanieczyszczeń oraz możliwe oddziaływanie skumulowane. Mieszkańcy i osoby uczestniczące w konsultacjach społecznych pytali o ten problem, w tym o brak odniesienia do Źródełka w PONŚ, i nie uzyskali wystarczającej odpowiedzi.
Plan ogólny powinien jednoznacznie identyfikować Źródełko Maryjne jako element wymagający ochrony w powiązaniu z Sanktuarium, a prognoza oddziaływania na środowisko powinna zawierać wyraźną ocenę ryzyk dla wód podziemnych i funkcjonowania źródła. Bez tego nie można uznać, że skutki projektu zostały rzetelnie ocenione.
Teren 8SC – cmentarz o skali ponadlokalnej
Projekt zakłada przeznaczenie terenu 8SC pod bardzo duży cmentarz, opisywany w materiałach jako cmentarz na około 14 ha i około 20 tys. pochówków, wraz z usługami kultu religijnego i handlem detalicznym. Według danych statystycznych GUS za 31 grudnia 2024 r. gmina Gietrzwałd liczyła 6 982 mieszkańców. Oznacza to, że potencjalna liczba pochówków wskazywana dla 8SC odpowiada prawie trzykrotności obecnej liczby mieszkańców całej gminy. Taka proporcja nie wygląda na rozwiązanie służące wyłącznie bieżącym potrzebom lokalnej wspólnoty, lecz na funkcję ponadlokalną, wymagającą osobnego i rzetelnego uzasadnienia.
Skala ta jest tym bardziej wątpliwa, że w 2024 r. w gminie odnotowano 33 urodzenia żywe i ujemny przyrost naturalny, a liczba zgonów wynikająca ze wskaźnika 7,59 na 1000 mieszkańców wynosiła około 53 rocznie. Przy takim poziomie zgonów cmentarz na około 20 tys. pochówków odpowiadałby teoretycznie skali około 377 lat lokalnych zgonów w całej gminie (20 000 / ok. 53 zgony rocznie). Nawet przy bardzo ostrożnym założeniu pokazuje to, że cmentarz na około 20 tys. pochówków nie może być traktowany jako zwykła, lokalna korekta potrzeb cmentarnych. Nie chodzi o sprzeciw wobec cmentarza jako takiego. Problem dotyczy skali, funkcji towarzyszących oraz skutków komunikacyjnych, parkingowych, krajobrazowych i środowiskowych.
W połączeniu z 10SU, 60SU i terenami SP cmentarz tej skali może stać się kolejnym elementem przekształcania Gietrzwałdu w przestrzeń obsługi ruchu, infrastruktury i usług o dużej skali, zamiast wzmacniać spokojny, pielgrzymkowy i krajobrazowy charakter miejscowości. Wymaga to ponownej oceny proporcjonalności, rzeczywistych potrzeb, funkcji towarzyszących oraz skumulowanych skutków dla Gietrzwałdu i Naglad.
Strefy SP, 60SU, Naglady i skumulowana industrializacja
Projekt przewiduje rozległe tereny produkcyjne, obejmujące m.in. strefy 1SP, 2SP, 3SP, 12SP, 13SP i 20SP, a także teren 60SU przeznaczony pod funkcje halowo-magazynowe do 13 m wysokości. Oceniane razem z 10SU i 8SC tworzą one skumulowany kierunek przekształcania Gietrzwałdu i Naglad w obszar magazynowo-produkcyjno-infrastrukturalny.
W materiałach i debacie publicznej wskazywano, że łączny areał terenów gospodarczych, usługowych, przemysłowych, magazynowych, infrastrukturalnych i cmentarnych w najbliższym otoczeniu Gietrzwałdu i Naglad może sięgać około 150 ha, a po uwzględnieniu 10SU i powiązanych stref nawet ponad 200 ha. Taka skala ma znaczenie sama w sobie. Nie chodzi o pojedynczą działkę, ale o całościowy kierunek rozwoju obszaru.
Naglady nie mogą być pomijane. Są częścią funkcjonalnego otoczenia Gietrzwałdu i mogą odczuwać skutki ruchu ciężkiego, hałasu, zanieczyszczeń, presji infrastrukturalnej i zmiany krajobrazu. Planowanie przestrzenne nie może traktować granic stref jako izolowanych kresek na mapie, jeżeli faktyczne oddziaływanie dotyczy całej okolicy.
Rozwój produkcji, magazynów i hal powinien być ograniczony i lokowany wyłącznie tam, gdzie nie koliduje z funkcją religijną, pielgrzymkową, krajobrazową, mieszkaniową i rolniczą. W Gietrzwałdzie i jego najbliższym otoczeniu priorytetem powinny być funkcje pielgrzymkowe, turystyczne, rekreacyjne, kulturowe, rolnicze i krajobrazowe.
150-lecie objawień i właściwy kierunek rozwoju
Rok 2027 będzie rokiem 150-lecia objawień gietrzwałdzkich. Już obecnie Gietrzwałd przyciąga bardzo wielu pielgrzymów, a jubileusz niewątpliwie zwiększy zainteresowanie tym miejscem w Polsce i za granicą. W tej perspektywie projekt planu powinien wzmacniać potencjał Sanktuarium, nie zaś utrwalać w jego otoczeniu funkcje techniczne, magazynowe, produkcyjne i infrastrukturalne.
Tereny takie jak 10SU mogłyby w przyszłości służyć funkcjom zgodnym z charakterem miejsca, np. jako przestrzeń otwarta, rolnicza, zaplecze wydarzeń pielgrzymkowych, teren zgromadzeń, Mszy polowych, pole namiotowe lub kempingowe albo inna funkcja pomocnicza dla ruchu pielgrzymkowego. Nie przesądzam obecnie jednej konkretnej funkcji, ponieważ wymagałoby to odrębnej debaty i sprawdzenia dopuszczalności w ramach instrumentów planistycznych. Przesądzam natomiast, że hale, składy, magazyny i przemysł ciężki są w tym miejscu kierunkiem błędnym.
Wnioski końcowe
Uwagi nie dotyczą jednego oderwanego zapisu. Problem polega na skumulowanym kierunku projektu. Profil „teren elektrowni słonecznej” w 59SU, magazyny i składy w 10SU, rozległe tereny SP, wielkoskalowy cmentarz 8SC oraz kolejna strefa 60SU razem tworzą obraz planu, który może zasadniczo zmienić charakter Gietrzwałdu i jego otoczenia na wiele lat.
W związku z powyższym wnoszę w szczególności o:
– wykreślenie profilu dodatkowego „teren elektrowni słonecznej” ze strefy 59SU oraz pełne wyjaśnienie, kto i w jakim celu wniósł o jego wpisanie;
– wykreślenie profilu dodatkowego „teren składów i magazynów” ze strefy 10SU;
– niedopuszczanie zabudowy deweloperskiej na 10SU;
– rozważenie przeznaczenia 10SU na funkcję rolniczą lub otwartą SO albo pozostawienie docelowego przeznaczenia do późniejszej, rzetelnej procedury MPZP;
– co najmniej obniżenie parametrów 10SU do: intensywność 1,2, powierzchnia zabudowy 40%, wysokość 12 m, powierzchnia biologicznie czynna 40%;
– ponowną ocenę 8SC, w szczególności cmentarza ok. 14 ha / ok. 20 tys. pochówków wobec ok. 6 982 mieszkańców gminy, oraz ponowną ocenę 60SU i stref SP w ujęciu skumulowanego wpływu na Gietrzwałd i Naglady;
– uzupełnienie PONŚ o odrębną analizę Źródełka Maryjnego, hydrosfery, wód podziemnych, infiltracji, retencji i skutków skumulowanych;
– ochronę Drogi św. Jakuba, Alei klonowej, historycznej drogi Gietrzwałd – Łajsy, krajobrazu warmińskiego, zabytków, funkcji pielgrzymkowej oraz głosu środowisk jakubowych, w tym Parlamentu Jakubowego.
Uwzględnienie tych uwag jest konieczne dla ochrony Gietrzwałdu jako miejsca kultu, pielgrzymek, historii, krajobrazu, życia mieszkańców oraz dziedzictwa religijnego i narodowego wszystkich Polaków.
ŹRÓDŁA POMOCNICZE
– Ustawa z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w szczególności art. 13a, art. 13b, art. 20, art. 27 i art. 29.
– Ustawa z dnia 30 kwietnia 2026 r. o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. 2026 poz. 781.
– Rozporządzenie Ministra Rozwoju i Technologii z dnia 8 grudnia 2023 r. w sprawie projektu planu ogólnego gminy, Dz.U. 2023 poz. 2758.
– Ustawa z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, w szczególności art. 51.
– Wyjaśnienia GUNB dotyczące urządzeń fotowoltaicznych do 150 kW i art. 29 ust. 4 pkt 3 lit. c Prawa budowlanego.
– Krajowy Punkt Kontaktowy ds. OZE – informacje o małych instalacjach fotowoltaicznych do 150 kW i powyżej 150 kW.
– Debata, „Kto chce na błoniach parafii w Gietrzwałdzie budowy elektrowni fotowoltaicznej?”, 31 marca 2026 r.
– Debata, „Spór o plan rozwoju Gietrzwałdu: stać się Lourdes czy strefą przemysłową?”, 22 marca 2026 r.
– Debata, Krzysztof Kamiński, „Nowe zagrożenie dla Gietrzwałdu. Plan ogólny zmienia wieś w strefę przemysłową”, 16 grudnia 2025 r. – w tym fragmenty dotyczące DK16, 85% możliwego uszczelnienia terenu oraz zachowania zabytkowej drogi obsadzonej chronionymi drzewami.
– Debata, „Parlament Jakubowy przeciwny lokalizacji Lidla w Gietrzwałdzie. Zaniepokojona jest też Izba Architektów”, 8 grudnia 2023 r. – w tym stanowiska dotyczące Szlaku św. Jakuba, Alei klonowej, Warmińsko-Mazurskiej Okręgowej Izby Architektów RP.
– TKO, „Święte miejsce czy strefa hal magazynowych? W Gietrzwałdzie znów wrze”, 29 marca 2026 r.
– Fakt, „Protesty w Gietrzwałdzie. Czy przemysł zagrozi wyjątkowemu miejscu pielgrzymek?”, 2026 r.
– Urząd Gminy Gietrzwałd – ogłoszenia o konsultacjach społecznych projektu planu ogólnego i prognozy oddziaływania na środowisko.
– BIP Gminy Gietrzwałd – Strategia Rozwoju Gminy Gietrzwałd na lata 2025-2035.
– Dane statystyczne GUS za 31.12.2024 r. dotyczące gminy Gietrzwałd: 6 982 mieszkańców, 33 urodzenia żywe, wskaźnik zgonów 7,59 na 1000 mieszkańców
—————————————
Żadne z wyżej sformułowanych uwag nie zostały przez projektantów planu ogólnego Gietrzwałdu uwzględnione.
Projekt planu ogólnego oraz raport zostały skierowane na sesję Rady Gminy. Z prawdopodobieństwem 99% plan ogólny zostanie w wersji przedłożonej przez Wójta Gminy uchwalony.

Zamieściłam pełen tekst uwag Komitetu Obrony Gietrzwałdu, aby unaocznić, co samorządowcy chcą tam zainstalować. Link na końcu tekstu odsyła z kolei do materiałów przygotowanych przez wójta – projektu planu i raportu “rozprawiającego się” z krytyką planu wyrażoną przez opinię publiczną. Tak to w Polsce się odbywa.
@ Rebeliantka
Wójt Gminy Gietrzwałd Jan Kasprowicz przedkłada właśnie Radzie Gminy do uchwalenia plan ogólny, w którym 250 hektarów terenów jest przewidzianych do zabudowy potężnymi magazynami, firmami przemysłowymi i elektrowniami słonecznymi. Przewodniczący Rady Gminy Kamil Kowalczyk zwołuje sesję na czwartek 30 lipca na godz. 10
Czyli wszystko rozstrzyga się na poziomie lokalnym, ale z odgórnego natchnienia i przy nacisku wielkich korporacji. Jest to sprzymierzenie sił zła o ogromniej sile sprawczej. Te lokalne kmiotki będą służyć na dwóch łapkach szprechającym panom w drogich garniturach, zostawiającym wszędzie koperty z ojro.
Jedyna z ludzkich władz zdolna powstrzymać te zamiary to energiczna, oparta na wielkiej sile ducha i oczywiście rozgłosie, postawa biskupa miejsca. Ale on milczy jak trusia.
————
Zapytam przy okazji, czy to prawda, że w jednym z objawień (nie wszystkie ujawniono) Matka Boża miała obiecać wizjonerkom, że jeśli w Gietrzwałdzie będzie odprawiany BEZ PRZERWY różaniec, to wszelkie zło będzie omijać Polskę?
Sporo w sieci jest pogłosek na ten temat, m.in. z ust dr. Kazimierza Krawczyka, fundatora Muzeum Objawień w Gietrzwałdzie. Mówi się o tym, nigdy jednak nie usłyszałem konkretnego cytatu. Także w filmie Brauna nic na ten temat na ma.
A w zorganizowanie stałego całodobowego Różańca winien zaangażować się proboszcz parafii gietrzwałdzkiej. Znam takie inicjatywy, m.in. w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Bydgoszczy już kolejny rok trwa Różaniec św. odmawiany na okrągło, w Kaplicy Adoracji Najśw. Sakramentu specjalnie uruchomionej obok głównej świątyni i otwartej przez całą dobę. Nie jest odmawiany zbiorowo lecz indywidualnie, przez każdego z dyżurujących, kto wcześniej wpisuje się do wyłożonej przy wejściu księgi dyżurowej. I to funkcjonuje! Z tym, że mamy tu do czynienia z dużym miastem i liczną dobrze zorganizowaną parafią. A Gietrzwałd to wieś mała i dyżurujący musieliby dojeżdżać. A gdzie noclegi? To bardzo utrudnia organizację takiej potencjalnie rzeczywiście wspaniałej inicjatywy. Ale może właśnie jest czas, aby o tym pomyśleć?
Z formalnego punktu widzenia, ponieważ plan ogólny jest aktem prawa miejscowego, można go zaskarżyć do wojewódzkiego sądu administracyjnego na podstawie art. 101 ustawy o samorządzie gminnym. Skarga przysługuje jednak tylko tym, którzy wykażą naruszenie swojego interesu prawnego.
A więc to wysoce wątpliwa możliwość. Wszystko – rzeczywiście – rozstrzyga się na poziomie lokalnym. Istotne jest to, że główni właściciele ziemi w Gietrzwałdzie (przewidywanej do odsprzedaży na cele produkcyjne, magazynowe, etc.), to byli dyrektorzy PGR, którzy uwłaszczyli się na gruntach popegeerowskich. Założyli spółkę PW Rolłajsy Sp. z o.o. Wspólnicy i Zarząd spółki to:
Wojciech Jan Bielański – wg IPN: członek PZPR. Dyrektor PGR w Łajsach. Członek Egzekutywy POP przy PGR w Łajsach (informacja z 1986).
Krzysztof Paweł Biadała – też z PGR (?)
https://www.inlegis.pl/baza-wiedzy/plan-zagospodarowania-przestrzennego/jak-zaskarzyc-plan-ogolny-praktyczny-przewodnik-dla-wlascicieli-i-deweloperow/
Plany te może też zablokować Wojewódzki Konserwator Zabytków, do którego został złożony wniosek o wpisanie układu urbanistycznego Gietrzwałdu wraz z historyczną panoramą wsi Gietrzwałd do rejestru zabytków. Na razie jednak nie wszczął wnioskowanego postępowania.
Może warto przywołać w tym miejscu część ostatnich materiałów interwencyjnych w tej sprawie:
Pielgrzymi stańcie w obronie świętej ziemi
Gietrzwałd pod presją
Pilne! Ważą się losy Gietrzwałdu. Z Januszem Górzyńskim rozmawia Marek Skowroński
Szokujące plany w Gietrzwałdzie! 250 ha strefy przemysłowej zamiast świętego miejsca?
https://www.facebook.com/photo?fbid=1061490380163559&set=pcb.1061490516830212
Czy w planie ogólnym gminy rzeczywiście chodzi o rozwój Gietrzwałdu?
https://www.facebook.com/photo?fbid=1061722820140315&set=a.104350452544228
Wójt chwali się dyplomami, ale ich nie pokazuje.
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1049115631401034&set=a.105130422466231
Gietrzwałd. Miejsce łaski dla Polski i Polaków.
Co do nieustannego Różańca, to rzeczywiście źródłem tej informacji są na razie tylko wypowiedzi pana Kazimierza Krawczyka. Z tego, co wiem, na razie nie udało mu się zorganizować tego przedsięwzięcia. Ale nadal próbuje.
Jestem pod wrażeniem materiałów, które Pani przytacza. Z każdym z osobna jakoś tam wcześniej miałem do czynienia, ale zebrane razem robią ogromne wrażenie. Niech Bóg wam błogosławi w tym, co robicie. A z tym całodobowym Różańcem – to myślę, że należy temat dalej prowadzić. Pan dr. Krawczyk, z tego co widzę, jest już – z najgłębszym dla niego szacunkiem – ale zaawansowany w latach i na pewno uraduje go energiczne wsparcie. Niezależnie od tego, czy rzeczywiście taki cytat w Objawieniach się znajdzie czy nie – temat jest ważny i należy go kontynuować. Poza prowadzonymi nadal interwencjami na ziemi – należy teraz wprowadzić szeroki kanał modlitewny dla wsparcia z Nieba.
Bardzo ciekawy wywiad z panem Kazimierzem Krawczykiem. Wspomina w tym wywiadzie m.in. o tym, że osoby się wpisują do tego nieustającego Różańca, ale się nie pojawiają na modlitwie.
Obawiam się, że dlatego się nie pojawiają, bo nie mają przekonania o jakiejś “akcji”. Polacy to jest bardzo “akcyjny” naród – jak jest “akcja” czyli bierze udział w tym jakieś zgromadzenie i jest choćby spontanicznie obrane ‘przywództwo”, to się garną, jak wszyscy (bo bardzo patrzą jeden na drugiego”. Widzieliśmy to np. podczas tzw. niesienia pomocy “uchodźcom” z wojny na upainie. Tłumy waliły drzwiami i oknami, zagrzewane przez media i odgrywające rolę jedynych sprawiedliwych wśród narodów. Ale kiedy każdy ma podjąć indywidualnie decyzję i samotnie przy niej trwać – to już jest mniej chętnych.
W tym konkretnym przypadku wina może także leżeć po stronie kościelnych organizatorów. Jeśli księża się do tego nie garną, nie zagrzewają, to i wierni słabną.
Ale dobrze, że się o tym zaczyna publicznie mówić i do tego wzywać. Jeśli Bóg zechce, i wymodlimy to dzieło, to ono powstanie. Ja w każdym razie, na swoją skromną miarę, włączam intencję “gietrzwałdową” do swego codziennego różańca.
Dziękuję za dobre, wspierające słowa.
Myślę, że potrzebny jest czas do rozwinięcia się praktyki tego całodobowego Różańca w Gietrzwałdzie.
Warto wiedzieć, że w Gietrzwałdzie jest Kaplica Wieczystej Adoracji pw. Św. Józefa erygowana dekretem abp. Górzyńskiego z dnia 8 września 2025 r. i kanonicy stale zapraszają do tej kaplicy. Na stronie internetowej:
https://adoracja24.pl/miejsce-adoracji/gietrzwald
jest podana intencja:
Nie jest wskazane Muzeum Objawień jako miejsce nieustannego Różańca. Mam nadzieję, że uda się to lepiej “skoordynować”.
https://www.facebook.com/kaplicawieczystejadoracjigietrzwald/
Bardzo piękna deklaracja. Dziękuję w imieniu obrońców Gietrzwałdu. Mam nadzieję, że wiele osób się włączy.
@ Pokutujący łotr
w zorganizowanie stałego całodobowego Różańca winien zaangażować się proboszcz parafii gietrzwałdzkiej.
Ostatnio byłem w Gietrzwałdzie w czerwcu 2020 roku. Zamordyzm maskowy, komunia do łapy itp. Sami parafianie i miejscowe siostry zakonne ostro krytykowali porządki w Sanktuarium. Oraz to, że proboszcz “kustosz” kompletnie nie jest zainteresowany sprawą Objawienia. Z takimi ludźmi nie da się obronić sanktuarium, pozostaje tylko liczyć na Matkę Bożą.
proboszcz “kustosz” kompletnie nie jest zainteresowany sprawą Objawienia. Z takimi ludźmi nie da się obronić sanktuarium
Wiedzieli, kogo wstawić na to kluczowe stanowisko. Ale “dłużej klasztora niż przeora”. Jest takie mądre porzekadło, które Wielebny powinien sobie codziennie przypominać. I drugie: Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy. To też warto mu powtarzać. Czekamy więc – nie wypuszczając Różańca z rąk, bo to Maryja jest Gospodynią tego miejsca i w odpowiednim czasie przypomni o tym proboszczowi i reszcie.
Problemem jest chyba brak współpracy z opinią publiczną.
Zakonnicy prowadzą konto na FB z informacjami o Gietrzwałdzie:
https://www.facebook.com/gietrzwald
Wielu czytelników tam wchodzi. Zakon uzyskał też środki z Ministerstwa Kultury na remont Bazyliki. Zabiegają o status Pomnika Historii dla Sanktuarium. Więc nie można powiedzieć, że nic nie robią.
Budują nowy ołtarz polowy. Niestety, z ogromnymi kłopotami technicznymi, bo – jak referowała w jednym z zamieszczonych przeze mnie filmów pani architekt Walendzik – najprawdopodobniej nie wykonano wystarczającej dokumentacji hydrogeologicznej i budowla jest zalewana przez cieki wodne. Brak im też pieniędzy na zakończenie budowy.
Nie zabierają głosu w sprawie planów gminnych dotyczących lokowania w Gietrzwałdzie przemysłu i potężnych magazynów.
Trudno to zrozumieć.
Politycy też są nieskuteczni. Lewica rozgrywa w Gietrzwałdzie swoje interesy, a “prawica” się kłóci zamiast klęczeć przed Matką Boską Gietrzwałdzką i błagać o nawrócenie narodu i pomoc.
A propos ołtarza.
W internecie są info, że:
Tymczasem lokalne pismo pisze:
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/region/9921-czy-budowa-oltarza-polowego-w-gietrzwaldzie-jest-zagrozona-najnowsze-slajd-kafelek.html
Niestety ludzka głupota jest wieczna, znamy to z niejednej przypowieści Jezusa, począwszy od słynnych panien głupich (przez księży modernistów nazywanych teraz łagodniej – zapewne “przez miłość bliźniego” – pannami “nieroztropnymi”). Znam w jednym z miast polskich osiedle ślicznych willi w stylu żoliborskim postawionych dla przedwojennej klasy średniej jeszcze w latach 1920. Stawiał to architekt sprowadzony z Wielkiej Brytanii i na odchodnym umieścił zapis w dokumentacji, że gleba tutaj to tzw. kurzawka i nie wolno stawiać nic powyżej jednego piętra wzwyż. No i nastała komuna i postawiła zaraz między domkami stadion łyżwiarski z betonowymi trybunami i 10-piętrowy “wieżowiec” czyli biurowe paskudztwo na swoją miarę. Po paru zimach domki zaczęły się sypać. Fundamenty się osuwają po dziś dzień i pękają ściany. Nikt tego oczywiście nie chce kupować ani remontować. Ale biurowiec, ostrzyknięty jakimiś wzmocnieniami, ma się jak najlepiej, stadion łyżwiarski też, przerobiony na jeszcze większy blok pod wynajem.
Problemem jest chyba brak współpracy z opinią publiczną.
Czyli ktoś tu może gra na źle nastrojonym instrumencie. Nie znam sytuacji, oceniam ją jedynie po treściach, jakie zamieszcza się na portalach i nie mam prawa wskazywać palcem. Ale ostatnio oglądana przeze mnie rozmowa na temat Objawień red. Paradowskiej z drem z Norwegii, wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Ona więcej mówiła i wiedziała niż ten wielce zasłużony dla Gietrzwałdu pan, ale trochę mało komunikatywny. Więcej się dowiedziałem dzięki niej. W sytuacji zaburzonej komunikacji, o jakiej Pani wspomina, dobrze robi powołanie rzecznika prasowego do rozmów, ale nie takiego jak niejaki Szłapka z Kościana, a z prawdziwego zdarzenia. Bez emocji i z rzetelną wiedzą.
No właśnie, doskonała ilustracja problemu.
Tymczasem, jutro Rada Gminy dla tego szczególnego pod względem hydrogeologicznym gietrzwałdzkiego terenu uchwali plan ogólny przewidujący magazyny o wysokości 24 m.
Pozostaje liczyć na Matkę Bożą Gietrzwałdzką i wizjonerkę Barbarę Samulowską, wkrótce błogosławioną.
Właśnie przeczytałam bardzo interesującą książeczkę księży Bronisława Tomczyka i Stefana Ryłko zatytułowaną “Siostra Miłosierdzia Barbara Stanisława Samulowska wizjonerka z Gietrzwałdu i inne osoby obdarzone łaską objawień”.
Barbara Samulowska odebrała wykształcenie tylko w zakonie u szarytek. Najpierw w Polsce w Lidzbarku Warmińskim, potem w Pelplinie, później w postulacie w Chełmnie, a na koniec w nowicjacie w Paryżu. Samulowska była zdolna i pilna, ale i formacja zakonna była na tyle wszechstronna, że po wyjeździe na misje do Gwatemali Samulowska znakomicie się sprawdziła nie tylko jako zakonnica, ale też świetna organizatorka. Była tam m.in. niezwykle cenioną siostrą przełożoną w szpitalach (m.in. w Szpitalu Głównym w stolicy) i to nawet podczas dwóch wielkich trzęsień ziemi i w niesprzyjających warunkach politycznych. Pracowała w Gwatemali 55 lat.
To daje do myślenia, skąd się biorą źródła kompetencji i bogobojności.
Jeszcze jeden głos w mediach:
Jak zdegradować Gietrzwałd i narodowe Sanktuarium
https://opinie.olsztyn.pl/warmia-i-mazury/jak-zdegradowac-gietrzwald-i-narodowe-sanktuarium/
Zgodnie z przewidywaniami obecni na sesji w dniu 30 lipca 2026 r. radni Gminy Gietrzwałd jednogłośnie przyjęli plan ogólny dla gminy.
Są jednak nadzieje. Dziś w Sejmie odbyła się konferencja prasowa PiS podczas której ceniony przeze mnie poseł Wróblewski zapowiedział przygotowanie na początek września ustawy chroniącej Gietrzwałd.
Kmioty gietrzwałdzkie merdają ogonkami, bo im szwaby rzucają ojro do wyciągniętych czapek. Przypominają się najohydniejsze strony z historii polskiego łajdactwa i serwilizmu.
Po prostu trudno uwierzyć, że te spłaszczone na naleśnik mózgowia nie widzą własnej nędzy i zaprzaństwa. Bóg nieskończenie sprawiedliwy zapłaci im za tę “wierność” gietrzwałdzkiej Gospodyni.
Nie widzą. Tutaj zarejestrowano część wypowiedzi:
https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/polska/9993-rada-gminy-gietrzwald-przyjela-plan-ogolny-jednomyslnie-ze-strefa-na-wielkie-magazyny-najnowsze-slajd-kafelek.html