Pomimo negocjacji Porozumienia Pandemicznego od czasu zakończenia pandemii covid-19, państwa członkowskie WHO nie zdołały uzgodnić aneksu dotyczącego dostępu do patogenów i podziału korzyści (PABS), który określałby sposób udostępniania informacji o niebezpiecznych patogenach.
◊
Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org
◊
Hantawirus – czy to „sygnał ostrzegawczy” ws. Traktatu Pandemicznego?
Ogniska epidemiczne hantawirusa wciąż występują. Liczba przypadków wzrosła do 11, z czego 9 *ekhem* zostało „potwierdzonych” testem PCR.
Rząd francuski odizolował pięciu pasażerów statku wycieczkowego i wszystkie osoby, z którymi te osoby mogły rozmawiać, ponieważ obawia się, że wirus mógł ulec mutacji.
Holenderski szpital „ściga się” z „powstrzymaniem rozprzestrzeniania się” wirusa po „naruszeniu protokołu”.
Nagle pojawiło się widmo „bezobjawowych przypadków”, a niektórzy „eksperci” ostrzegają, że choroba może być bardziej zaraźliwa, niż wcześniej sądzono.
Dyrektor generalny WHO ostrzega, że powinniśmy przygotować się na większą liczbę przypadków.
Dla porównania, hantawirusy występują endemicznie w wielu częściach świata i – zgodnie z najnowszym przeglądem literatury na ten temat – jest bardzo mało prawdopodobne, aby mogły przenosić się z człowieka na człowieka:
Istniejące dowody nie dają poparcia twierdzeniu o przenoszeniu się wirusa ANDV z człowieka na człowieka
(Warto pobrać kopię tego artykułu w formacie PDF, zanim zniknie z Internetu.)
Kilka lat temu mieliśmy do czynienia ze znacznie większą epidemią hantawirusów, obejmującą ponad 30 przypadków i 11 zgonów. Niewiele się o tym mówiło.
Skąd więc teraz cała ta panika?
To jest nonsens, ze wszystkimi oczywistymi cechami nonsensu.
Podobnie jak odważny zrzut spadochronowy w wykonaniu armii brytyjskiej w celu dostarczenia niezbędnych zapasów do „podejrzanego” przypadku na bezludnej wyspie Tristan de Cunha na środku Oceanu Atlantyckiego.
To historia typowa dla czasów covidu.
Czy jest to zatem ta często przewidywana „następna pandemia”? Cóż, jeszcze nie.
WHO stwierdza, że ryzyko dla społeczeństwa jest nadal bardzo niskie i „nie ma żadnych oznak wybuchu większej epidemii”.
Od samego początku powtarzali: „to nie jest kolejny covid”.
Dlaczego więc wszyscy o tym mówią?
Poszukajmy wskazówek.
Devi Shridhar, covidowa cheerleaderka, pisze w „Guardianie”…
Znajdujemy się również w wyjątkowej sytuacji, polegając na 23 różnych rządach w kwestii skutecznego zarządzania powrotem swoich obywateli do domu […] Na uznanie zasługuje fakt, że WHO przejęła inicjatywę w reagowaniu, współpracując z załogą statku i wieloma rządami w celu skoordynowania spójnej i zintegrowanej reakcji. Wszystkie te kraje witają swoich obywateli z powrotem i powinny stosować podobny protokół bezpieczeństwa.
Dobra, stara WHO, która świetnie współpracuje ze wszystkimi tymi irytującymi rządami i stosuje protokoły bezpieczeństwa.
Wiesz, co by ułatwiło sytuację? Jakiś międzynarodowy traktat o pandemiach i tym podobnych.
„Traktat pandemiczny”, jeśli można tak powiedzieć.
Niestety, długo oczekiwany dokument wpadł w „impas”, jak donosiła 1 maja France24:
Impas w rozmowach o traktacie pandemicznym nie został zakończony – podzielone państwa członkowskie chcą, aby negocjacje nad brakującym elementem międzynarodowego porozumienia w sprawie radzenia sobie z przyszłymi pandemiami trwały nawet rok.
Traktat został uchwalony latem ubiegłego roku, ale nie może zostać ratyfikowany, dopóki nie zostanie ostatecznie uzgodniony system dostępu do patogenów i podziału korzyści (Pathogen Access and Benefit-Sharing, PABS).
Gdy negocjacje utknęły w martwym punkcie, szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus powiedział mediom: „[Musimy] podejść do nierozstrzygniętych kwestii z poczuciem pilnej potrzeby, ponieważ następna pandemia to kwestia tego, kiedy, a nie czy wystąpi”.
…a teraz nadeszła epidemia hantawirusów. To był prawdziwy sygnał ostrzegawczy, prawda?
Jak podaje Washington Post…
Wybuch hantawirusa to ostrzeżenie, którego świat nie może zignorować: wirus nie będzie kolejnym covid-19. Pokazuje jednak, jak bardzo świat pozostaje nieprzygotowany.
W nagłówku Health Policy Watch czytamy: „Eksperci wzywają do przeglądu globalnej reakcji na epidemię, ponieważ wszyscy pasażerowie opuszczają statek zarażony hantawirusem” i podkreślono:
Pomimo negocjacji Porozumienia Pandemicznego od czasu zakończenia pandemii covid-19, państwa członkowskie WHO nie zdołały uzgodnić aneksu dotyczącego dostępu do patogenów i podziału korzyści (PABS), który określałby sposób udostępniania informacji o niebezpiecznych patogenach.
W wywiadzie dla Houston Chronicle dr Peter Hoetz (kolejny lekarz celebryta, który objawił się za sprawą covid-19) również ostrzega przed brakiem traktatu pandemicznego i nazywa tę epidemię „sygnałem alarmowym”:
To dobry sygnał ostrzegawczy — przypomnienie, że nie jesteśmy gotowi na szczeblu krajowym i międzynarodowym.
Czy dostrzegacie tworzący się wzór?
Być może WHO rozwiąże ten problem i przedstawi go na piśmie podczas dorocznego Światowego Zgromadzenia Zdrowia… w przyszłym tygodniu.
Notatka służbowa Chatham House, opublikowana wczoraj, stwierdza, że „globalna reforma opieki zdrowotnej nie może czekać na nowy porządek świata” i wzywa Zgromadzenie do podjęcia „odważnych kroków”:
Zgromadzenie Ogólne Światowej Organizacji Zdrowia w Genewie stwarza wąską szansę na podjęcie działań mających na celu ratowanie wielostronnej współpracy w zakresie globalnego zdrowia […] należy już teraz podjąć odważne kroki w innych obszarach, takich jak negocjacje w sprawie porozumienia dotyczącego pandemii lub ewentualnie w odniesieniu do zdrowia cyfrowego.
Hmmm.
Dla ułatwienia przedstawię te wydarzenia chronologicznie:
1 maja – Traktat pandemiczny „utknął w impasie”.
11 maja – Ogniska epidemiczne hantawirusa „dają sygnał ostrzegawczy”. – (w tym momencie jesteśmy)
18 maja – Światowe Zgromadzenie Zdrowia WHO
… A gdybyście mieli zgadywać, to co waszym zdaniem się wydarzy?
_________________
Hantavirus – A Pandemic Treaty “Wake Up Call”?, Kit Knightly, May 12, 2026
◊
Warto porównać:
„Traktat Pandemiczny” czyli kto ma klucze do WHO
„Traktat Pandemiczny”, który unieważnia lub uchyla decyzje rządów krajowych lub lokalnych, przekazałby ponadnarodowe uprawnienia niewybieralnemu biurokracie lub „ekspertowi”, który mógłby z nich korzystać całkowicie według własnego uznania i w oparciu […]
◊
Więcej: Traktat Pandemiczny
◊
Jeszcze więcej: Traktat Pandemiczny WHO

____________
‘Traktat Pandemiczny’ [Pandemic Treaty] to raczej publicystyka. Oficjalnie to ‘Porozumienie Pandemiczne’ [Pandemic Agreement]
____________
Przegląd od AI
Pathogen Access and Benefit-Sharing (PABS) to mechanizm negocjowany w ramach Porozumienia Pandemicznego WHO, mający na celu sprawiedliwe dzielenie się patogenami o potencjale pandemicznym (dostęp) oraz korzyściami z nich wynikającymi, takimi jak szczepionki, diagnostyka i leki (podział korzyści). PABS ma zapobiegać nierównościom widocznym podczas COVID-19.
—
Jak wynika z wyłożenia “kawy na ławę” tzw. “patogeny” mają być INTERESEM i trzeba ten intratny Gescheft podzielić, i tym sprawiedliwie ;-) zajmie się WHO.
A jest czym dzielić – testorulety wykrywcze i szczepionkowe berbeluchy.
Zwrot “dostęp do patogenów” jest z punktu widzenia BIOLOGII absurdalnym żartem.
Mikroorganizmy (bakterie, grzyby, protisty i ich SKŁADOWE czyli nukleoproteiny) powstały zanim pojawiły się rośliny i zwierzęta, są DOSTĘPNE i działają ZGODNIE z prawem Teruo Higa (20 % mikroorganizmów aktywnych regeneratywnych i 20 % mikroorganizmów aktywnych degeneratywnych jest w każdym środowisku BIOLOGICZNIE czynnym, pozostałe przechodzą na stronę tych, którym odpowiada lepiej środowisko)
Tzw. E-my są praktycznie wykorzystywane do regeneracji środowisk np. szamb, w ogrodnictwie itp.
Kto zajrzy do hasła flora bakteryjna człowieka, ten powinien zrozumieć, że NATURALNIE występują w niej tzw. patogeny.
Czyli mamy “dostęp” za darmo do patogenów i ich nukleoprotein czyli wirusów.
==================================================================================
Pożądanie władzy nad światem dzięki manipulacji KŁAMSTWEM, wymyślaniu NIEISTNIEJĄCYCH ZJAWISK jest tak atrakcyjne do straszenia, że nie można tego z niczym porównać. Atrakcyjne dla osób z cywilizacji KŁAMSTWA.
I dlatego przestał mnie bawić szmonces w którym jest mowa o zwykłych interesach w rodzaju las, tartak czy hodowla “dupelków”.https://www.youtube.com/watch?v=JGVOtZjtY-s
Nastąpił “postęp” w wymyślaniu geszeftów.
Pompowaniem geszeftów zajmują się: “nauka”, e-dudkacja, media a nawet rozrywka.
Teraz najlepsze geszefty są wypłukiwane z powietrza, kryptosieci i starotestamentowego “morowego powietrza”.
Jak to jest możliwe, że w XXI wieku nadal króluje XIX wieczna FAŁSZYWA teoria infekcji a globalnowioskowy świat WIERZY w przyjętą konsensusem 60 lat temu DEFINICJĘ WŁAŚCIWOŚCI nukleoproteiny nazwana wirusem ?
Najbardziej geszeftonośną i morderczą definicję jaka kiedykolwiek powstała.
Iż te składowe części komórki są “zakaźne i potencjalnie patogenne”.
Caroline Markolin – wykład” wirusmania”
====================================================================================
Off top ale może nie.
Kiedy zrozumiałam PRAWA NATURY (a przestawianie myślenia na temat procesów biologicznych trwało ok. pół roku- niestety, człowiekowi z wdrukowaną wizją morowego powietrza ze Starego Testamentu, jest TRUDNIEJ) to radośnie myślałam, że teraz to wszystko wytłumaczę i informacja “pójdzie w świat”.
Po ca. 15 latach jestem w tym samym niemal miejscu. Jedyne, co osiągnęłam, to uchroniłam męża przed WIARĄ w testorulety, z badaniem PSA na czele.
Ale nawet ten fakt niecałkowicie mogę przypisać sobie. Ponieważ zaistniały PRZYPADKI w najbliższej rodzinie (śmiertelne na skutek “leków” – mój ojciec i kuzyn) oraz “wykrycie” tzw. “procedurami” rzekomego raka prostaty (“rak” nie dawał żadnych objawów, oprócz niewielkiego podniesienia NIESWOISTEGO ! markera PSA) Zmiany zostały wywołane przez dwukrotną biopsję i ocenę wg. skali Gleasona. Która to procedura daje gwarancję na wysoką ocenę tzw. złośliwości i działa jak voodoo.
———————————————————————————–
Niestety, człowiek w takim stanie – przerażenia diagnozą, przestaje myśleć. I reaguje jak biedny murzynek, tj Afrykańczyk. Który umarł przekonany, że zjadł banana w stołówce szkolnej. Jak orzekł wioskowy szaman ojcu chłopca – zjedzenie banana spowoduje śmierć chłopca. I tak się stało, choć wszystkie autorytety w internacie przekonywały chłopca, że nie może umrzeć. Przypadek ten jest opisany w podręczniku dla medyków Zdzisława Gajdy (Do historii medycyny wprowadzenie).