„Wyniki te podnoszą poważne wątpliwości co do skuteczności zakazu korzystania z mediów społecznościowych wprowadzonego w Australii i pokazują, że pójście tą samą drogą przez Wielką Brytanię wiązałoby się z dużym ryzykiem”
◊
Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org
◊
Rząd Wielkiej Brytanii obiecuje WIĘCEJ „ograniczeń” w mediach społecznościowych
…ale co to znaczy?
Podczas gdy osaczony premier Sir Keir Starmer prowadzi bezsensowne przesłuchanie na temat jeszcze bardziej bezsensownego istnienia Petera Mandelsona, inni członkowie jego gabinetu byli zajęci przygotowywaniem gruntu pod kolejną fazę budowy naszego coraz bardziej dystopijnego społeczeństwa.
W dzisiejszej rozmowie ze Sky News minister edukacji Bridget Phillipson obiecała…
„więcej działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa młodym ludziom w Internecie, w tym w mediach społecznościowych”.
Co jest uroczo niejasne.
Minister edukacji Olivia Bailey również trzymała swoje karty przy orderach, starając się jednocześnie brzmieć stanowczo:
„Chodzi o to, jak będziemy działać, a nie czy, ale żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, nakładamy jasny wymóg ustawowy, że Sekretarz Stanu „musi”, a nie „może”, działać […]. Jesteśmy pewni, że w każdym przypadku nałożymy jakieś ograniczenia wiekowe lub funkcjonalne na dzieci poniżej 16. roku życia”.
Więc wiemy, że coś zrobią… tylko nie wiemy co. I, gdybym miał zgadywać, Bridget i Olivia też nie wiedzą. Żadna z nich nie wydaje się być osobą, którą się na bieżąco informuje, a ta masa paplaniny jest zazwyczaj zarezerwowana dla tych, którzy nie mają pojęcia, co się dzieje.
Wielu komentatorów – zarówno zwolenników, jak i przeciwników – zinterpretowało obiecane działania jako zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla dzieci na wzór Australii. Z pewnością właśnie to miała na myśli konserwatywna posłanka Laura Trott w swoim radosnym tweetcie:
🚨 BREAKING: A huge win for our children. The Government has committed to raising the age limit for harmful social media to 16.
Thank you to every parent, teacher, health professional, police officer and supporter who spoke out, stood firm and helped make this happen. pic.twitter.com/ZgkU9Lwcii
— Raise The Age (@RaiseTheAge16) April 27, 2026
…ale znaki mogą wskazywać na coś innego.
W końcu zakaz korzystania z mediów społecznościowych jest już praktycznie gotowy. Został wprowadzony jako poprawka do ustawy o dobrostanie dzieci i szkołach [Children’s Wellbeing and Schools Bill] i przeszedł przez Izbę Lordów czterokrotnie. Mógł już wejść w życie, ale ministrowie i posłowie wielokrotnie unieważniali głosowanie, deklarując potrzebę dalszych konsultacji.
Po czym dziś rano, w związku z deklaracją rządu o podjęciu działań, dziennik „The Independent” opublikował raport, z którego wynika, że zakaz korzystania z mediów społecznościowych w Australii nie działa.
Dwie trzecie australijskich nastolatków nadal korzysta z mediów społecznościowych pomimo zakazu dla osób poniżej 16. roku życia
W artykule zacytowano szefową fundacji Molly Rose, która ostrzega, że „zakaz na wzór australijski nie przyniesie rodzicom i dzieciom takiej poprawy bezpieczeństwa w sieci, na jaką zasługują”:
„Wyniki te podnoszą poważne wątpliwości co do skuteczności zakazu korzystania z mediów społecznościowych wprowadzonego w Australii i pokazują, że pójście tą samą drogą przez Wielką Brytanię wiązałoby się z dużym ryzykiem” – powiedział Andy Burrows, dyrektor fundacji”.
„Zwolennicy zakazu twierdzą, że stanowi on natychmiastową i zdecydowaną przeszkodę, ale wstępne dane z Australii pokazują, że jedynie zwalnia on firmy technologiczne z odpowiedzialności i nie zapewnia dzieciom istotnej zmiany w zakresie bezpieczeństwa i dobrego samopoczucia w sieci, której potrzebują”.
To ciekawy moment, nie sądzicie? Po co dyskredytować zakaz, skoro plan jest taki sam?
W artykule ze Sky ich Technology Reporter wymienia potencjalne alternatywy, w tym zakazy nieograniczonego przewijania lub „cyfrowe godziny policyjne”, które blokują konta dzieci po upływie określonego czasu.
Na tej podstawie można by rozsądnie założyć, że cokolwiek ostatecznie zrobi rząd Wielkiej Brytanii, będzie to jakoś… inne. Być może bardziej rygorystyczne lub egzekwowane w inny sposób, być może skupione na urządzeniach, a nie na platformach.
Możliwości jest wiele.
Pytanie, które mnie zastanawia, brzmi „dlaczego?”, a jedyną sensowną odpowiedzią, jaka przychodzi mi do głowy, jest to, że „Independent” mówi prawdę, a zakaz wprowadzony w Australii nie działa – tzn. nie spełnia swojego rzeczywistego celu (masowego nadzoru).
Być może, a są to jedynie spekulacje bez pokrycia, ale być może nieunikniony wzrost użycia VPN-ów w rzeczywistości utrudnił śledzenie danych i aktywności użytkowników do tego stopnia, że zniwelował użyteczność i wysiłek potrzebny do egzekwowania zakazu.
Jak powiedziałem, to tylko spekulacja, ale mamy explanandum, które wymaga wyjaśnienia.
Oczywiście można argumentować, że szczegóły nie mają większego znaczenia, ponieważ bez względu na przepisy ustawowe i wykonawcze, można to wyegzekwować tylko w jeden sposób: wprowadzając obowiązkową weryfikację wieku dla wszystkich i wykorzystując to do wprowadzenia cyfrowych dowodów tożsamości.
Jeśli ostatecznie wszystko zmierza w tym samym kierunku, być może analizowanie szczegółów jest stratą czasu, a różnice istnieją tylko po to, by stworzyć iluzję różnorodności lub wrażenie rozbieżnych poglądów.
Ale może być i tak, że jest w tym jakaś lekcja dla nas i być może z lektury tych „chwytów” da się wyciągnąć wnioski, które pomogą nam stawić opór, gdy rząd w końcu powie nam, jakie „ograniczenia” wprowadza.
________________
UK Gov’t Promises MORE Social Media “Restrictions”, Kit Knightly, Apr 28, 2026
◊

____________
Tymczasem w Polsce…
Fenomen poparcia dla faszyzmu w Polsce