Tego typu żarciki to plucie w twarz upodlonym niewolnikom, którzy nie mają już siły, lecz przede wszystkim rozumu i godności, aby podnieść swój status do poziomu narodu.
Czy krytyka ministra KO jest uzasadniona? A może o pieniądze należy po prostu umieć zadbać i kierować ich strumień w pożądanym kierunku?
“Ponad milion złotych od wielkiego biznesu na fundację syna wicepremiera” – pisze zazdrośnie dorzeczy.pl
Do budującej zaplecze polityczne Radosława Sikorskiego, prowadzonej przez jego syna fundacji «Zryw» trafiło ponad milion złotych z fundacji Polskiej Rady Biznesu. Pojawia się pytanie o przejrzystość operacji. Skupione w organizacji przedsiębiorstwa zabiegają bowiem o dobre relacje z rządem.
Założycielem fundacji “Zryw” jest Alexander Sikorski – syn wicepremiera i szefa MSZ Radosława Sikorskiego i Anne Applebaum.
______________________________________________

______________
Swojego czasu, pewna modelka mająca ponoć wiele wspólnego z naszym swojskim Karino, miała w posiadaniu nowojorski apartament wart kilka milionów dolarów. Niby nic nadzwyczajnego, ale w oczy rzuciła mi się wzmianka, że to lokum było ‘zapisane na trust’. Innymi słowy w przypadku rozwodu czy innych manewrów prawnych nie widniało to jako składnik jej majątku.
Nad Wisłą mamy inne narzędzia. Podobno hitem wśród polityków są ‘fundacje rodzinne’.
Marek Chodorowski wspominał w swoich wystąpieniach, że polscy politycy to nie są jakieś giganty intelektu, ale osobniki na poziomie lokalnego cffaniaczka, który w świecie nie znaczy nic, ale za to dobrze kojarzy jak się ustawić na przyszłość.
Warto może zmierzyć siły na zamiary z tym ‘konfiskowaniem majątków’ bo ‘struktura własności’ może okazać się zaskakująca.