Skierowane do oddolnych kręgów faszystowskich, sugerowało, że pierwotny „program faszystowski z 1919r.” mógł posłużyć za podstawę wspólnych działań faszystów i antyfaszystów przeciwko „rekinom”, czyli kapitalistom, przemysłowcom, finansistom i właścicielom ziemskim czerpiącym zyski z włoskiego podboju Abisynii (Etiopii) w 1936r.
◊
Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org
◊
Część pierwsza: Zjednoczenie i powstanie
◊
Neofaszyści i komuniści: relacja miłość-nienawiść
Związek między historycznym faszyzmem a „lewicą” jest skomplikowany, o czym świadczy fakt, że włoski dyktator Benito Mussolini rozpoczął swoją karierę polityczną jako „rewolucyjny socjalista”, zyskując w ten sposób, jak to określa francuski historyk Henri Michel, „sympatię Lenina”. [1]
Ponadto, jak już wcześniej zauważyłem, kochanką przyszłego faszysty w latach 1900–1910 była Andżelika Balabanoff lub Bałabanowa (1878–1965), działaczka bolszewicka, która w latach 1919–1920 pełniła funkcję sekretarza Kominternu (komunistycznej Trzeciej Międzynarodówki). [2]
Jego reżim jawi się jako zwierciadlane przeciwieństwo wartości „lewicowych” – [Henri] Michel zauważa, że „poprzez tłumienie związków zawodowych i delegalizację strajków system utrwalił nierównowagę społeczną na korzyść posiadaczy”. [3]
A antykomunizm był tak samo istotny dla retoryki faszystowskiej, jak antyfaszyzm dla retoryki komunistycznej, we „wzajemnym odbiciu” [4], które kryło w sobie głębsze powiązanie – jak powiedziała Hannah Arendt, były to dwie strony jednej totalitarnej monety. [5]
H. Michel komentuje: „Prawdą jest, że niekiedy komuniści i faszyści potrafili dojść do porozumienia, niekiedy jako „obiektywni sojusznicy” przeciwko temu samemu wrogowi – liberalnej demokracji; bracia Strasser przewidywali długoterminowe porozumienie między hitlerowskimi Niemcami a bolszewickim ZSRR, porozumienie, które Hitler i Stalin wprowadzili w życie ze względów taktycznych w czasie paktu o nieagresji z sierpnia 1939r.
„Hitler, który niekiedy chwalił Stalina, poszedł jeszcze dalej, sugerując ZSRR, że on i państwa Osi powinny podzielić się światem między siebie”. [6]
Jeśli chodzi o Mussoliniego, niemiecki historyk Ernst Nolte twierdzi, że jego wczesny socjalizm pozostał z nim przez całe życie, choć stał się on ponownie widoczny dopiero wtedy, gdy od 1943 roku stał na czele wspieranej przez nazistów Repubblica Sociale Italiana (Republiki Salo lub RSI) na północy Włoch. [7]
Michel wyjaśnia, że część „socjalistycznej” polityki wdrożono już wcześniej za czasów Mussoliniego, na przykład państwowy system ubezpieczeń zdrowotnych z bardzo niskim poziomem wkładu finansowego. [8]
Giuseppe Parlato w swojej książce Fascisti senza Mussolini (Faszyści bez Mussoliniego lub Les fascistes sans Mussolini w tłumaczeniu francuskim, z którego korzystam), w której przygląda się początkom włoskiego neofaszyzmu w latach 40. XX wieku, sceptycznie podchodzi do znaczenia tego „społecznego” aspektu.
Jeśli chodzi o Repubblica Sociale Italiana, jej komponent rewolucyjny i „lewicowy” był regularnie przedstawiany jako centralny, jako ważny wynik tendencji rewolucyjnych obecnych w reżimie.
„Należy pamiętać, że ta część była, powiedziałbym, mniejszością, tak samo jak nie stanowiła większości w Ventennio [20 latach rządów faszystowskich od 1923 do 1943 roku]. „Lewica faszystowska”, którą można było znaleźć w środowisku młodzieżowym i związkowym, a która wykazywała się talentem i antykonformizmem, była mniejszością w administracji państwowej.
„Prawdziwą większość w publicznej administracji faszystowskiej, do tego stopnia, że w dużej mierze decydowała o dyrektywach reżimu, przynajmniej do wojny etiopskiej, stanowiła grupa narodowo-konserwatywna, która nigdy nie chciała narzucać całkowicie totalitarnego systemu (w przeciwieństwie do hipertotalitaryzmu lewicy)…”
„Niektórzy z jej przedstawicieli posunęli się nawet do wyobrażenia sobie „przejściowego” faszyzmu, gotowego powrócić do status quo i państwa liberalnego, gdy tylko jego powstanie dobiegnie końca”. [9]
Parlato wymienia wielu z tych „lewicowych” faszystów w swojej długiej, fascynującej i skrupulatnie zbadanej relacji, która opiera się nie tylko na ogromnej ilości literatury na temat wczesnego neofaszyzmu, ale także na osobistej korespondencji, aktach policyjnych i wywiadowczych oraz wywiadach z niektórymi z żyjących uczestników.
Opowiada na przykład o Sardyńczyku Antonio Pigliaru, który był młodym uczniem faszystowskiego filozofa Giovanniego Gentile, zanim zwrócił się ku lewicy, oraz o Ugo Spirito, innym uczniu Gentilego, który później wyraził „swoją pasję do chińskiego komunizmu, który uważał za jedyny prawdziwie rewolucyjny komunizm”. [10]
Pisze także o Michele Bianchi i Luigim Razzie, syndykalistach należących do „lewicowego” skrzydła faszyzmu, które inspirowało się włoskim patriotą i rewolucjonistą Giuseppe Mazzinim (1805-1872), przedstawionym na zdjęciu. [11]
Przytacza także niezwykłą historię Maria Bergamo, który zaczynał jako faszysta, potem został antyfaszystowskim wygnańcem w Paryżu, ale ostatecznie ponownie opowiedział się po stronie Mussoliniego i od 1945 roku promował „narodowy komunizm”. [12]
Podejmowano różne próby zatarcia granicy między neofaszyzmem a „lewicą”, czego przykładem jest otwarty list napisany przez antyfaszystę Piero Opertiego w 1946r. o potrzebie wyjścia poza podział na faszyzm i antyfaszyzm. [13]
Z drugiej strony, były faszysta Umberto Salvarezza, który rzekomo nawrócił się na antyfaszyzm pod koniec wojny, zaczął sabotować wpływy Włoskiej Partii Komunistycznej (PCI), tworząc nowy, szeroki ruch polityczny na lewo od niej, skierowany przeciwko wszystkim, od trockistów po anarchistów – Unione Proletaria, której flagą była czerwona gwiazda na białym tle. [14]
Parlato zauważa: „Sprzeczne przesłanie nowego ruchu polegało na rozniecaniu żaru niepokoju społecznego i jednoczesnym wzywaniu do utworzenia silnego rządu, który rozbiłby «klikę» partii zaangażowanych w CLN [Comitato di Liberazione Nazionale] i w ten sposób podważył jedność ruchu oporu.
„Prawą ręką Salvarezzy był Umberto Bianchi, postać równie paradoksalna, co niestabilna politycznie: pochodzący z Florencji, urodzony w tym samym roku co Mussolini (na zdjęciu) i będący jego osobistym przyjacielem, Bianchi był dziennikarzem, nauczycielem fizyki i członkiem parlamentu z ramienia partii socjalistycznej przed rokiem 1922”. [15]
Autor wyjaśnia, że wraz z nadejściem faszyzmu Bianchi stworzył partię „narodowosocjalistyczną”, która go popierała, lecz w 1934r. został skazany na 27 lat więzienia za szpiegostwo wojskowe na rzecz ZSRR.
Wkrótce wyszedł na wolność dzięki osobistej interwencji swojego starego przyjaciela Mussoliniego, który również zorganizował opiekę nad swoimi trzema córkami. [16]
Tak więc „faszystowski” przywódca uwalnia przyjaciela przyłapanego na szpiegowaniu dla „komunistów”. Hmmm…
Parlato opisuje, jak wraz z końcem wojny faszyści wkroczyli do ruchów politycznych w całym spektrum politycznym, w tym do ruchów „skrajnie lewicowych” – „nie wiemy, czy zrobili to autonomicznie, czy też na rozkaz władz Salo”. [17]
Czynnikiem, który za tym stał, było – jak twierdzi – doświadczenie faszystów w obozach koncentracyjnych, gdzie brytyjskie i amerykańskie siły okupacyjne umieściły setki tysięcy z nich. [18]
Niektórzy z zatrzymanych byli zawodowymi wojskowymi, niekoniecznie faszystami politycznymi, i wydaje się, że miał miejsce osobliwy proces podwójnej konwersji: „Wielu z tych, którzy nie byli faszystami, skończyło jako faszyści w obozach koncentracyjnych, podczas gdy liczni faszyści ze swojej strony stali się komunistami z powodu nienawiści do Stanów Zjednoczonych i zwycięskich aliantów, podążając linią, która charakteryzowała lewicowych faszystów w ostatnich miesiącach RSI, zwłaszcza tych najbardziej antykapitalistycznych spośród nich”. [19]
„Zjawisko wstępowania faszystów do PCI – lub do organizacji z nią powiązanych – miało miejsce bezpośrednio po czerwcu 1944 roku, na skalę wcale niemałą. Zjawisko to narastało w kolejnych latach z tą samą motywacją: nie ma znaczenia, czy taki krok był wynikiem rzeczywistej i szczerej ewolucji polityczno-ideologicznej, bo jakkolwiek pozostaje prawdą, że faszysta wybierający PCI nie narażał się już na potępienie, podczas gdy faszysta, który decydował się działać w ramach sił „umiarkowanych”, narażał się na ciągłe oskarżenia o neofaszyzm, kolaborację lub coś gorszego”. [20]
W tajnej notatce policyjnej z marca 1945r. podkreślono: „Metodą stosowaną przez podziemny neofaszyzm jest ukrywanie się za skrajnie lewicowymi partiami, do tego stopnia, że faszystów można raczej znaleźć wśród rewolucjonistów niż wśród reakcjonistów”. [21]
Informator policji zwrócił uwagę na „emblematyczny” przypadek Armanda Ziniego, byłego faszysty, który dołączył do PCI, jednocześnie aktywnie zbierając fundusze na pomoc rodzinom zmarłych faszystów [22] – od 20 000 do 30 000 z nich zostało straconych przez władze lub przez antyfaszystowskich partyzantów. [23]
Powody, dla których faszyści chcieli dołączyć do PCI, są oczywiste, ale muszę przyznać, że byłem zaskoczony, gdy dowiedziałem się, w jaki sposób Komunistyczna Partia Włoch zaciekle i systematycznie starała się rekrutować byłych faszystów w swoje szeregi.
W istocie, zapowiedź nieszczęścia pojawiła się już w 1936 roku, kiedy komunistyczny przywódca Palmiro Togliatti (na zdjęciu) wydał manifest „Per la salvezza dell’Italia. Riconciliazione del popolo italiano” („Dla zbawienia Włoch. Pojednanie narodu włoskiego”), lepiej znany jako apel „Ai fratelli in camicia nera” – „do braci w czarnych koszulach”.
Skierowane do oddolnych kręgów faszystowskich, sugerowało, że pierwotny „program faszystowski z 1919r.” mógł posłużyć za podstawę wspólnych działań faszystów i antyfaszystów przeciwko „rekinom”, czyli kapitalistom, przemysłowcom, finansistom i właścicielom ziemskim czerpiącym zyski z włoskiego podboju Abisynii (Etiopii) w 1936r. [24]
Parlato zauważa, że pod koniec lat 30. XX wieku PCI zaczęła „prawie pozytywnie” interpretować populistyczne i antyburżuazyjne aspiracje rewolucyjnego i syndykalistycznego skrzydła włoskiego faszyzmu. [25]
Podczas wojny, w 1941 roku, Togliatti wystąpił w Radiu Milano Libertà, aby zwrócić się do tych, którzy w dobrej wierze wierzyli w faszyzm, i wezwać ich do współpracy z komunistami w celu odbudowy lepszych Włoch po wojnie. [26]
Po upadku reżimu faszystowskiego PCI rozpoczęła starania o odzyskanie zarówno poszczególnych faszystów, jak i ich zorganizowanych struktur związkowych. [27]
Zaczęło się od komunistycznych aktywistów podchodzących do faszystów wychodzących z obozów koncentracyjnych, jak wspominał Sandro Curzi w 2003 roku: „Chodziliśmy tam nawet codziennie, pod koniec wojny, aby rozmawiać z faszystami, którzy właśnie zostali uwolnieni. Rozkaz partii brzmiał: pozyskać ich dla naszej sprawy. Przedrukowaliśmy apel Togliattiego do „braci w czarnych koszulach””. [28]
Parlato pisze: „Wielu przywódców byłych faszystowskich związków zawodowych, czy to ze względów osobistych, czy też ze względu na powiązania z nietypowym i ciekawym Mo.Si. (Ruchem Syndykalistycznym), przystąpiło do Confederazione Generale Italiana del Lavoro (CGIL) [Powszechnej Włoskiej Konfederacji Robotniczej, utworzonej w 1944r.]… W tym samym czasie około 300 000 pracowników faszystowskich organizacji robotniczych ostatecznie utworzyło pierwszą strukturę szkieletową kierownictwa CGIL”. [29]
Doświadczenia byłych faszystów w średnim kierownictwie związku zawodowego sprawiły, że w ciągu kolejnych kilku lat związek stał się dobrze zarządzaną i stabilną jednostką – twierdzi Parlato. [30]
„W ten sam sposób liczni intelektualiści, artyści, ludzie kina i teatru oraz znaczna liczba przywódców i członków GUF [Gruppi Universitari Fascisti] przystąpili do PCI w przekonaniu, że w tej strukturze będą mogli urzeczywistnić projekt rewolucyjny, antyburżuazyjny i antykapitalistyczny, którego nie udało się osiągnąć lewicy faszystowskiej.
„W większości przypadków rekrutacja faszystów odbywała się po cichu, bez nadmiernego hałasu, przede wszystkim po to, by nie drażnić bardziej radykalnych członków partii (zwłaszcza byłych bojowników ruchu oporu)”. [31]
Przyznaje, że część tych osób to „kryptoantyfaszyści”, byli faszyści, którzy jeszcze przed wojną przeszli do podziemnej PCI.
Podkreśla jednak, że takich przypadków było niewiele: „Większa liczba pojawiła się, gdy szala zwycięstwa przechyliła się jeszcze bardziej na korzyść aliantów, ale wielu z nich dołączyło do PCI po wojnie, nawet po walce w szeregach X MAS [Dziesiątej Flotylli MAS] RSI”. [32]
W grudniu 1944 roku Il Bolletino di Partito oświadczyło: „Partia Komunistyczna przyjmuje do swego grona wszystkich robotników i wszystkich uczciwych obywateli, którzy akceptują jej program polityczny i są gotowi walczyć o jego realizację”.
Dodał przypomnienie, że „tu i ówdzie wciąż istnieją starzy towarzysze, którzy sprzeciwiają się przystąpieniu do partii uczciwych robotników i obywateli, którzy w przeszłości musieli popierać faszyzm. Ci starzy towarzysze są w błędzie”. [33]
Parlato poczynił interesującą obserwację, że próba wchłonięcia faszystów przez machinę komunistyczną we Włoszech przypomina to, co przydarzyło się nazistom w komunistycznych Niemczech Wschodnich – czy możemy założyć, że strategia w obu krajach pochodziła z tego samego źródła? [34]
Opisuje, jak pod koniec 1945 i na początku 1946 roku wysiłki Togliattiego zostały wsparte artykułami wzywającymi do pojednania, pisanymi przez komunistycznego bojownika ruchu oporu Gian Carlo Pajettę w dzienniku PCI l’Unità i tygodniku Vie Nuove. [35]
W 1946r. powstał neofaszystowski Movimento Sociale Italiano (MSI). Kiedy partia zyskała już ugruntowaną pozycję, Togliatti zdał sobie sprawę, że istnieje ryzyko przyciągnięcia byłych faszystów, którzy w przeciwnym razie przyłączyliby się do ruchu komunistycznego.
Parlato pisze: „Ostatnie tygodnie 1946 roku były początkiem nowego okresu bezpośrednich kontaktów między faszystami a komunistami… Orfeo Sellani, który zajmował ważne stanowiska w PNF [Partito Nazionale Fascista Mussoliniego], od sekretarza federalnego po prezesa organizacji opieki społecznej, wyłonił się jako jedna z najbardziej aktywnych postaci nawołujących do pojednania między faszystami a komunistami”. [36]
Komunistyczna gazeta Vie Nuove opublikowała artykuł Gianniego Pucciniego (na zdjęciu), który był dysydentem i „lewicowym” głosem w faszyzmie, a w latach 40. XX wieku stał się znany jako scenarzysta i krytyk literacki, a później reżyser filmowy.
Poznawszy filmowca i bojownika ruchu oporu Luchino Viscontiego oraz nawiązując kontakt z komunistycznym podziemiem w Rzymie, przyjął zdecydowanie antyfaszystowskie stanowisko, za co w latach 1942–1943 trafił nawet do więzienia. [37]
Parlato mówi: „Puccini wyszedł od stwierdzenia faktu, który był dość istotny i wcale nieoczywisty, zwłaszcza dla czytelników tak radykalnego czasopisma jak Vie Nuove: faszyzm wywarł głęboki wpływ na włoskie społeczeństwo, prezentując się za pomocą haseł należących do dziedzictwa lewicy, które, choć nie znalazły odzwierciedlenia w rzeczywistości reżimu faszystowskiego, stworzyły pewien konsensus i nadzieję, zwłaszcza wśród młodych ludzi”. [38]
Puccini twierdził, że młodzi faszyści w istocie stworzyli własny faszyzm w oparciu o tę lewicową wizję i że można ich bezpiecznie powitać na nowo w „demokratycznym” powojennym społeczeństwie.
Jego artykuł wywołał ożywioną debatę na łamach czasopisma, czego wyrazem była odpowiedź grupy anonimowych byłych faszystów, w tym byłych szefów związków zawodowych, sekretarzy federalnych i lokalnych liderów partyjnych, którzy stwierdzili, że artykuł Pucciniego stanowi ważny punkt wyjścia do dialogu.
Twierdzili, że faszyzm i młodzi ludzie, którzy w niego wierzyli, zostali zdradzeni przez „prawicę” i kapitalizm: „Nadzieja, którą faszyzm wzbudził w ludziach uczciwych, robotnikach i młodzieży, nie miała nic wspólnego z faszyzmem plutokratów i konserwatystów”. [39]
Przywódca komunistyczny Togliatti korespondował również z Ugo Manuntą, przedstawicielem „lewicowego” neofaszyzmu, na temat przyjmowania faszystowskich syndykalistów do organizacji komunistycznych. [40]
W marcu 1947 roku ukazał się Il Pensiero Nazionale Stanisa Ruinasa, „neofaszystowskie czasopismo przychylne PCI” [41], a w maju tego samego roku Togliatti wygłosił ważne przemówienie na krajowej konferencji młodzieży swojej partii, w którym wyraził wielką otwartość wobec tych, którzy w dobrej wierze uwierzyli w faszyzm, nawet tych, którzy brali udział w ostatnim powstaniu Mussoliniego w Salo. [42]
W innym miejscu wyraził „ich sympatię dla tych byłych faszystów, młodych i dorosłych”, którzy byli zainteresowani „odkrywaniem nowych horyzontów społecznych”. [43]
Strategiczne myślenie stojące za tą komunistyczną ofensywą uroku dobrze ilustruje list Esule Sella do jego towarzysza Luigiego Longo: „Przypominam, że Il Pensiero Nazionale wyraża stanowisko wyraźnie republikańskie, antykapitalistyczne, antyalianckie, antychrześcijańskie i antyneofaszystowskie i że określa się jako socjalistyczne.
„Elementy „faszystowskie”, które można znaleźć w niektórych artykułach czasopisma, są uzasadnione potrzebą podtrzymywania kontaktów z faszystami, którzy w większości nie należą do „starej gwardii”, w oczekiwaniu na pełne wyjaśnienie ich sytuacji.”
„Powiedziałbym, że propozycje i możliwości przedstawione przez Stanisa Ruinasa i Il Pensiero Nazionale muszą zostać zbadane i zdefiniowane w kontekście naszego stosunku do byłych faszystów w ogólności.”
„W tym celu wydaje się, że formuła „byli lewicowi faszyści” (zwłaszcza młodzi ludzie, działacze związkowi, przedstawiciele niższych szczebli władzy, niektórzy dziennikarze) stwarza szerokie możliwości politycznej eksploatacji.
„Przejęcie, kontrola i rozwój tego «ruchu» zapewnia lewicy dużą liczbę wyborców, którzy w sytuacji, w jakiej zostali porzuceni, w przeciwnym razie zostaliby zepchnięci na prawo.”
„Uniemożliwia jedność tendencji neofaszystowskich. Stanowi jasny i gwałtowny przekaz antyaliancki, którego nawet PCI nie jest w stanie wyrazić.”
„Ujawnia ważne informacje, które w normalnych czasach pozostałyby nieznane, takie jak kompromisy kapitalistów z byłymi i nowymi faszystami. W odniesieniu do pewnych perspektyw na przyszłość może, w razie potrzeby, ułatwić ewolucję obecnego stanowiska „antyfaszystowskiego” w kierunku innych stanowisk, takich jak „obrona niepodległości narodowej”, „gospodarcza i społeczna odnowa kraju”, „walka z wyzyskiem kapitalistycznym” itd.” [44]
Jednak w miarę zbliżania się wyborów w 1948r. centrum i prawica włoskiego społeczeństwa ogarnięte były obawami przed zwycięstwem PCI, a nawet przed inwazją sąsiedniej komunistycznej Jugosławii, co skłoniło PCI do odłożenia na później prób rekrutacji „czerwonych” neofaszystów. [45]
Wiece wyborcze organizowane przez nową partię MSI były atakowane przez antyfaszystów, co zmniejszało prawdopodobieństwo pojednania, choć dopiero w 1960r. intensywność konfliktu stała się tak duża, że perspektywa ta stała się całkowicie nie do pomyślenia. [46]
W międzyczasie, w 1952 roku, Giorgio Pini i Concetto Pettinato wraz z innymi przedstawicielami neofaszystowskiej „lewicy” w MSI ostatecznie opuścili partię, gdy zdali sobie sprawę, że jej konserwatywne, pro-zachodnie stanowisko nie było jedynie krótkoterminową taktyką, lecz długoterminową strategią. [47]
Parlato stwierdza, że główną różnicą między pierwotnym faszyzmem a neofaszyzmem było to, że odrodzony ruch, pomimo wszystkich początkowych powiązań i kontaktów z „lewicą”, był mniej radykalny, o czym świadczy fakt, że jego główną siedzibą była stolica Włoch.
„Pierwsza z nich była w dużej mierze produktem Mediolanu i niziny rzeki Pad, później rozprzestrzeniła się w kierunku południowego Centrum dzięki aktywnej współpracy nacjonalistów.”
„Faszyzm, wrogi polityce Rzymu, „salonom” władzy, był wywrotowy, oddawał hołd duchowi roku 1919, był futurystyczny i twierdził, że jest rewolucyjny. Neofaszyzm narodził się jako burżuazyjny i antykomunistyczny”. [48]
W trzecim artykule z serii pięciu artykułów przyjrzymy się niektórym siłom, które skierowały neofaszyzm na tę właśnie ścieżkę.
______________
Neofascists and communists: a love-hate relationship, Paul Cudenec, June 8, 2026
♦
[1] Henri Michel; Les fascismes (Paris: Presses Universitaires de France, Que sais-je?, 1987), p. 28. All translations from French are my own.
[2] Paul Cudenec, ‘Benito Mussolini and the New World Order’, Welcome to the New Resistance! (2026), p. 275,
https://winteroak.org.uk/wp-content/uploads/2026/06/wttnronline.pdf
[3] Michel, pp. 9-10.
[4] Paul Cudenec, ‘The old binary bounce routine’, https://winteroak.org.uk/2025/06/13/the-old-binary-bounce-routine/
[5] Hannah Arendt, Elemente und Ursprünge totalitarer Herrschaft (Frankfurt, 1955), cit. Michel, p. 18.
[6] Michel, pp. 18-19.
[7] E. Nolte, Le fascisme dans son époque, vol II, Le fascisme italien (Julliard, 1975), cit. Michel, p. 29.
[8] Michel, p. 38.
[9] Giuseppe Parlato, Les fascistes sans Mussolini: Les origines du néofascisme en Italie (1943-1948), trans. Istvan Leszno, (Château-Thébaud: Ars Magna, 2025), first published in 2006 then 2012 as Fascisti senza Mussolini: le origini del neofascismo in Italia (1943-1948), pp. 31-32.
[10] Parlato, p. 89.
[11] Parlato, pp. 97-98.
[12] Parlato, pp. 334-35.
[13] Parlato, p. 396.
[14] Parlato, p. 177.
[15] Parlato, pp. 177-78.
[16] Parlato, p. 178.
[17] Parlato, pp. 179-80.
[18] Parlato, p. 237.
[19] Parlato, p. 226.
[20] Parlato, p. 182.
[21] Archivio Centrale dello Stato, Rome, Ministero dell’Interno, Direzione Generale di Pubblica Sicurezza, Divisione SIS, II (1944-1947), b. 29, fasc. HP 6, Quinta Colonna, March 12 1945, cit. Parlato, p. 573.
[22] Parlato, p. 185.
[23] Parlato, p. 197.
[24] https://storieinmovimento.org/wp-content/uploads/2015/11/Zap35_8-Schegge-3.pdf
[25] Parlato, p. 34.
[26] Parlato, p. 304.
[27] Parlato, p. 34.
[28] A. Cazzullo, ‘L’8 settembre 1943. Morte (e resurrezione) della Patria. Le testimonianze di Tremaglia e Curzi’, in La Stampa, September 8 2003, cit. Parlato, p. 228.
[29] Parlato, p. 34.
[30] Parlato, p. 35.
[31] Parlato, pp. 35-36.
[32] Parlato, p. 36.
[33] S. Bertelli, Il Gruppo: La formazione del Gruppo dirigente del PCI, 1936-1948 (Milan: Rizzoli, 1981), p. 216, cit. Parlato, p. 608.
[34] Parlato, p. 311.
[35] Parlato, p. 36.
[36] Parlato, pp. 459-60.
[37] Parlato, p. 460.
[38] Parlato, pp. 460-61.
[39] Parlato, p. 461.
[40] Parlato, p. 462.
[41] Parlato, p. 36.
[42] P. Togliatti, Opere. V. 1944-1955 (Rome: Edition Riuniti, 1984), pp. 300-01, cit. Parlato, p. 464.
[43] La Repubblica d’Italia, August 14 1947, cit. Parlato, pp. 464-65.
[44] ‘Appunto per il compagno Longo su Stanis Ruinas, Il Pensiero Nazionale e gli ex fascisti di sinistra’ in P. Buchignani, ‘Il PCI e il “fascisti rossi”: Togliatti, Longo e gli ex fascisti di sinistra’ in Nuova storia contemporanea, July-August 1999, p. 103 sq., cit. Parlato, p. 467.
[45] Parlato, p. 468.
[46] Parlato, p. 477.
[47] Parlato, p. 412.
[48] Parlato, p. 372.













Dodaj komentarz