Gen. D. Wroński: Unijny SAFE to parszywy i fałszywy projekt

AIX

„Unijny SAFE to parszywy projekt, który jest projektem fałszywym z założenia” – ocenia w rozmowie z Tysol.pl gen. Dariusz Wroński, były dowódca 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, absolwent studiów podyplomowych na Wydziale Ekonomii u pani prof. Doroty Simpson (Uniwersytet Gdański)

na prawach cytatu z tysol.pl

„Unijny SAFE to parszywy projekt, który jest projektem fałszywym z założenia. To nie jest kredyt, to nie jest pożyczka – mówię tutaj o brukselskiej – to jest wyciągnięcie z kieszeni podatnika środków na finansowanie przemysłu obcego oraz państwa ukraińskiego”

– powiedział gen. Wroński.

Unijny SAFE to pułapka

W jego ocenie tego typu zakupy są możliwe do pozyskania w ramach projektu prezydenckiego w ciągu dosłownie roku – Amerykanie są skłonni kontynuować te projekty, które zostały rozpoczęte. Natomiast w przypadku unijnego SAFE musimy wszystko negocjować.

„O ile w ramach prezydenckiego polskiego SAFE 0 proc. sprzęt możemy dostać w ciągu dwóch lat, o tyle w przypadku unijnego SAFE – w ciągu dziesięciu lat, albo na tzw. nigdy, bo przecież Grecja już przeszła przez ten fałszywy dar od Niemiec. Na twardych dokumentach podpisywali, że terminy od dwóch lat do pięciu, a niektóre systemy do tej pory nie dotarły. Natomiast prawie wszystkie pozostałe podlegały wieloletnim przesunięciom”

– alarmował.

Co umożliwia prezydencki projekt?

Gen. Dariusz Wroński podkreśla, że prezydencki projekt daje zdolność bojową już teraz, a nie za dekadę.

„Model SAFE 0% pozwala podpisywać kontrakty natychmiast, bez wielomiesięcznych negocjacji między państwami UE i bez warunkowości przemysłowej. Efekt? Zdolności bojowe mogą pojawić się 2-4 lata szybciej, co w obecnej sytuacji bezpieczeństwa jest kluczowe”

– wyjaśnił.

Kolejny atut tego projektu to suwerenność decyzji – „Warszawa decyduje, co kupuje”.

„W SAFE 0% Polska sama określa:

  • priorytety zakupów
  • kierunki współpracy przemysłowej
  • tempo modernizacji”

– wyliczał.

Zauważył, że nie ma przy tym konieczności uzgadniania systemów uzbrojenia z partnerami UE.

„W efekcie armia rozwija się według polskiej doktryny operacyjnej, a nie kompromisów politycznych. SAFE 0% pozwala ponadto konsekwentnie rozwijać jeden system dowodzenia, kompatybilną logistykę i jednolitą architekturę uzbrojenia. Wskutek tego armia jest łatwiejsza do utrzymania, szybsza w działaniu i bardziej interoperacyjna z NATO”

„SAFE 0% daje Polsce trzy rzeczy, których nie zapewnia SAFE UE: czas, pełną kontrolę decyzji i spójną architekturę armii”

Pusta propaganda

„Kto w to wierzy jeszcze, że Unia Europejska i europejskie firmy militarne czy zbrojeniowe, które dzisiaj szorują po dnie, które mają gigantyczne problemy, będą nam na pniu, teraz, poza wszelką kolejką dostarczały uzbrojenie?” – pytał gen. Wroński.

Cały artykuł.

O autorze: Aktualności