Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić (Mt 11,27).
Czy Słowom Jezusa Chrystusa czegoś brakuje? Czy trzeba do nich coś dodać albo ująć? Nie. Jest to prawda, cała prawda i tylko prawda.
Ten właśnie jest Antychrystem, który nie uznaje Ojca i Syna. Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca (1J2 22-23).
Oznacza to, że Bóg Ojciec i Syn są jednością. Jeśli ktoś nie wierzy w Chrystusa, odrzucając Jego naukę, tym samym odrzuca Boga Ojca.
Dlaczego więc Sobór Watykański II wydał dokument dotyczący antychrześcijańskich religii, snując pozbawione sensu i logiki dywagacje o rzekomej zawartości rzeczy „świętych i prawdziwych” w poglądach Antychrysta?
Dodatkowa sugestia jakoby było to dziełem Ducha Świętego czyli że powstanie antychrześcijańskich doktryn i wynikająca z nich, trwająca od ponad tysiąca lat nienawiść i związane z nią mordy są efektem Bożej inspiracji – jest to nie tylko ludzką aberracją, ale też diabelską kpiną z wiary i rozumu.
Dlaczego powstała deklaracja Nostra aetate?
Jedną z odpowiedzi jest fakt uczestnictwa w tym „dziele” środowisk żydowskich. Tajemnicą poliszynela jest to, że w ich mentalności żydowska ofiara Holocaustu góruje nad ofiarą Chrystusa, który jest traktowany jak bękart, a nie Syn Boży i Zbawiciel. Do grona inspiratorów i redagujących dokument należeli m.in.: Jules Isaac i Rabin Abraham Joshua Heschel oraz liczna grupa modernistów różnej proweniencji.
Dla szczególarzy i pszczelarzy: nie mamy, w tym przypadku, do czynienia z przysłowiową beczką miodu zatrutą łyżką dziegciu, lecz z całkiem odwrotną proporcją.

Dlaczego więc Sobór Watykański II wydał dokument dotyczący antychrześcijańskich religii, snując pozbawione sensu i logiki dywagacje o rzekomej zawartości rzeczy „świętych i prawdziwych” w poglądach Antychrysta?
Ewangelia Jana mówi o tym, że Jezus miał “bezszwową szatę”. Jest ona dla wielu interpretatorów w ogóle symbolem Jego Nauczania, które jest całe i doskonałe i nie ma tu możliwości wstawek, fastrygowania, przeróbek czy ozdóbek. Wszystko to są okaleczenia lub upiększenia dzieła doskonałego, nie będące w zamyśle Bożym. Jednak właśnie w tym w dużej mierze wydoskonalił się Sobór Watykański II. Kontynuują to dzisiejsi księża moderniści, często przekonani, że “czasy się zmieniły” i trzeba “unowocześnić” niektóre wyrażenia. Np. te dotyczące innowierców. Zacytuję szczególnie dla mnie drastyczny przypadek okaleczenia Aktu Poświęcenia Rodzaju Ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, który odmawiamy po Litanii do NSPJ (cytuję fragment już dziś nie odmawiany za modlitewnikiem “Skarbiec Modlitw i Pieśni” z 1934 r. wyd. z polecenia Biskupa Katowickiego J.E. ks. Stanisława Adamskiego, Imprimatur 7.II. 1934):
[Po słowach: …aby rychło nastała jedna owczarnia i jeden Pasterz…]: Królem bądź tych wszystkich, którzy jeszcze błąkają się w ciemnościach pogaństwa lub islamizmu i racz ich przywieść do światła i królestwa Bożego. Wejrzyj wreszcie okiem miłosierdzia Swego na synów tego narodu, który był niegdyś narodem szczególnie umiłowanym. Nich spłynie i na nich, jako zdrój odkupienia i życia, ta Krew, którą oni niegdyś wzywali na siebie. [Potem następują słowa: Zachowaj Kościół Twój o Panie i użycz mu bezpiecznej wolności… itd.].
Tzw. księża moderniści robią co chcą, przy bierności wiernych (choć nawet papież Franciszek [jezuita, miał chytrego plana ;] nawoływał by wstali z kanapy i robili raban. W tej chwili ryś w owczej skórze pilnuje w odpowiedniej dykasterii, aby TW mogli bez przeszkód promować swoich następców, jeszcze lepszych niż oni sami i wskazanych przez jeszcze bezwzględniejszych. Dopiero będzie się działo, oj będzie się działo ;).
Niech Pan zacytuje fragment wspierający to co Pan napisał.
A Panu przypominam, że ma Pan baaardzo duże zaległości w odpowiadaniu na pytania, których najwyraźniej boi się Pan jak diabeł święconej wody. Takie odniosłem swego czasu wrażenie.
Korzystając z okazji, przypomnę pytania na które Pan nie odpowiedział:
1. Ile jest prawdziwych religii na świecie?
2. Czy Żydzi, Rzymianie oraz inni ludzie w wymiarze ponadczasowym byli i są Bogobójcami?
3. Czy zasada wolności religijnej w sensie równouprawnienia wszystkich religii ma sens?
4. W jakim celu jest prowadzony dialog międzyreligijny?
5. Co jest świętego i prawdziwego w religiach antychrysta powstałych po Chrystusie i przeciw Niemu oraz czy ich powstanie było inspirowane przez Ducha Świętego?
A zdarzyło się to w trakcie naszej ówczesnej “polemiki”
Zapraszam. Odpowiedź w zalinkowanym wątku.
Dziękuję za odpowiedź. Postanowiłem odpowiedzieć w tym miejscu czyli w pierwszym komentarzu zacytuję Pańską odpowiedź, a pod spodem czyli w drugim komentarzu, moją.
Tbr napisał:
Panu chyba się coś pomyliło. To Pan, nie ja, publikuje artykuł z jakąś tezą i to Pan powinien tej tezy bronić.
Ad 1 Ile jest prawdziwych religii na świecie?. “Kościół katolicki […] Głosi zaś i obowiązany jest głosić bez przerwy Chrystusa, który jest “drogą, prawdą i życiem” (J 14,6), w którym ludzie znajdują pełnię życia religijnego i w którym Bóg wszystko z sobą pojednał.” Niech Pan poda własną tezę i zacytuje fragment Nostra Aetate wspierający Pańską tezę.
Ad 2. Czy Żydzi, Rzymianie oraz inni ludzie w wymiarze ponadczasowym byli i są Bogobójcami? Jaki ma to związek z Nostra Aetate? Co Pan chce powiedzieć?
Ad 3. Czy zasada wolności religijnej w sensie równouprawnienia wszystkich religii ma sens? Niech Pan zacytuje fragment wspierający Pańską tezę o równouprawnieniu wszystkich religii według Nostra Aetate.
Ad 4. W jakim celu jest prowadzony dialog międzyreligijny? „Przeto wzywa synów swoich, aby z roztropnością i miłością przez rozmowy i współpracę z wyznawcami innych religii, dając świadectwo wiary i życia chrześcijańskiego, uznawali, chronili i wspierali owe dobra duchowe i moralne, a także wartości społeczno-kulturalne, które u tamtych się znajdują.” Co w tym złego?
Ad 5. Co jest świętego i prawdziwego w religiach antychrysta powstałych po Chrystusie i przeciw Niemu oraz czy ich powstanie było inspirowane przez Ducha Świętego? Dominus Iesus: „Jednakże Bóg, pragnąc przywołać do siebie wszystkie narody w Chrystusie i przekazać im pełnię swojego objawienia i swojej miłości, jest obecny na różne sposoby «nie tylko dla poszczególnych jednostek, ale także dla narodów poprzez ich bogactwa duchowe, których głównym i zasadniczym wyrazem są religie, chociaż mają one ‘braki, niedostatki i błędy’» 27. Dlatego święte księgi innych religii, które faktycznie są pokarmem dla ich wyznawców i kierują ich życiem, czerpią z tajemnicy Chrystusa elementy dobroci i łaski w nich obecne.” «Obecność i działanie Ducha nie dotyczą tylko jednostek, ale społeczeństwa i historii, narodów, kultur, religii. (…) Chrystus zmartwychwstały działa w sercach ludzi mocą Ducha swojego. (…) To także Duch zasiewa ‘ziarna Słowa’, obecne w obrzędach i w kulturach, i otwiera je ku dojrzałości w Chrystusie» 38. Uznając zadanie historyczno-zbawcze Ducha w całym świecie i w całej historii ludzkości 39, Magisterium jednak stwierdza: «Jest ten sam Duch, który działał we wcieleniu, w życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa i działa w Kościele. Nie jest zatem alternatywny względem Chrystusa, ani też nie wypełnia swego rodzaju próżni, jaka według pewnych hipotez miałaby istnieć pomiędzy Chrystusem a Logosem. Gdy Duch Święty działa w sercach ludzi i w dziejach narodów, w kulturach i w religiach, podejmuje On zadanie przygotowania do Ewangelii i nie może nie mieć odniesienia do Chrystusa, Słowa, które stało się ciałem za sprawą Ducha, aby On ‘Człowiek doskonały, zbawił wszystkich i wszystko w sobie złączył’»”
W ostatnim czasie zdarzało mi się bronić Jana Pawła II przed niesprawiedliwymi oskarżeniami, lecz zgadzam się z jednym podstawowym zarzutem. Trzeba uważać, aby nie nadużywać języka poezji, języka publicystki, by nie zostały pomylone z językiem teologii, językiem prawa przez słuchające nas audytorium, i nie zostały wykorzystany przez wrogów naszej wiary i tradycji. Tak się stało w przypadku słów o „starszych braciach w wierze”, co jest oczywistym fałszem, bo naszymi najstarszymi braćmi w wierze byli Apostołowie, a nie faryzeusze z przeszłości, ani też faryzeusze, którzy współredagowali Nostra aetate.
W swojej polemice z Panem nawiązywałem do takich właśnie przypadków, do Soboru W II, do zmian w KK, do Nostra aetate, a Pan również cytuje w swojej odpowiedzi fragmenty tychże dokumentów.
Język używany przez modernistów jest sprzeczny z językiem logiki, Słowem Bożym (brednie o ważnym Przymierzu z Żydami jako „narodzie aktualnie wybranym”). Jest to język pełen dywagacji, fantasmagorii, herezji, nieuprawnionych domniemań.
Przykładem odejścia od tradycyjnego nauczania Kościoła katolickiego jest tzw. „wolność religijna” – deklaracja SW II Dignitatis humanae, zatwierdzona przez papieża Pawła VI w 1965 roku.
Tu mogę tylko powtórzyć, to co mówili i pisali Leon XIII i o. Garrigou ¬Lagrange
Prawda i błąd (fałsz) nie mogą mieć tych samych praw
Nie chodzi o przymus wyznawania katolicyzmu, ale o wynikające z deklaracji zrównanie w prawach poglądów Antychrysta i nauki Chrystusa. To jest agenda gnostycka (polecam omówienie tego wątku w „Bękarci Judaizmu. Dzieje rewolucji gnostyckiej”)
A Pan naiwnie pisze:
oraz
– powtarza Pan moje pytanie, cytując Dominus Iesus, obarczając odpowiedzialnością Ducha Świętego za taką fuszerkę (Talmud i Koran).
Co w tym złego? Na przykład ideologia zawarta w pierwszej encyklice Leona XIV.
Reasumując: inne religie nie są nam katolikom do niczego potrzebne- ani do Zbawienia duszy, ani do czegokolwiek innego. Kościół powinien zajmować się swoją owczarnią oraz swoją misją nauczania innych narodów.
Jak się patrzy biblijnie na starszych braci, to wg św. Pawła, należałoby mieć na mysli tych, których w Pismie Św. reprezentuje Ezaw. A ST niejednokrotnie do niego się odwołuje.
Zdaje się księga Abdiasza jest w całości (jest bardzo krótka) poświęcona Edomitom, czyli potomkom Ezawa, inaczej starszym braciom.
Dignitatis humanae
„Wierzymy, że owa jedyna prawdziwa religia przechowuje się w Kościele katolickim i apostolskim, któremu Pan Jezus powierzył zadanie rozszerzania jej na wszystkich ludzi, mówiąc Apostołom: „Idąc tedy nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, ucząc je zachowywać wszystko, cokolwiek wam przykazałem” (Mt 28,19-20). Wszyscy ludzie zaś obowiązani są szukać prawdy, zwłaszcza w sprawach dotyczących Boga i Jego Kościoła, a poznawszy ją, przyjąć i zachowywać.”
„ Obecny Sobór Watykański oświadcza, iż osoba ludzka ma prawo do wolności religijnej. Tego zaś rodzaju wolność polega na tym, że wszyscy ludzie powinni być wolni od przymusu ze strony czy to poszczególnych ludzi, czy to zbiorowisk społecznych i jakiejkolwiek władzy ludzkiej, tak aby w sprawach religijnych nikogo nie przymuszano do działania wbrew jego sumieniu ani nie przeszkadzano mu w działaniu według swego sumienia prywatnym i publicznym, indywidualnym lub w łączności z innymi, byle w godziwym zakresie.„
Ci Riesce Pius XII
“Rzeczywistość pokazuje, że błąd i grzech są obecne na świecie w ogromnej mierze. Bóg je potępia, ale pozwala im istnieć. Stąd stwierdzenie: błąd religijny i moralny należy zawsze zwalczać, o ile to możliwe, ponieważ tolerowanie ich jest samo w sobie niemoralne, nie jest ważne .[…] Obowiązek tłumienia błędów moralnych i religijnych nie może zatem stanowić ostatecznej normy postępowania. Musi być podporządkowany normom, które dopuszczają, a nawet zdają się wskazywać jako lepszą politykę, tolerowanie błędów w celu promowania .
Ucięte przy kopiowaniu:
“Musi być podporządkowany normom, które dopuszczają, a nawet zdają się wskazywać jako lepszą politykę, tolerowanie błędów w celu promowania większego dobra.”