Jest powód, dla którego smartfony nazywane są inteligentnymi: zostały zaprojektowane, by ogłupiać wszystkich, ale tylko głupi ludzie nie potrafią tego pojąć. Każdy ma powód, dla którego musi mieć smartfona. Napchaj ludziom głowy bezużytecznymi informacjami i obserwuj, jak się kręcą bezradnie.
◊
Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org
◊
Wszystko, czego nie musimy wiedzieć, i te kilka rzeczy, które wiedzieć musimy
„Są tacy, którzy twierdzą, że Big Data zastąpi Sapiens i bezradnie pociągnie go za sobą niczym słomkę w potężnym strumieniu informacji. Będziemy wtedy blisko poznania niemal wszystkiego, czego nie musimy wiedzieć”.
Roberto Calasso, Teraźniejszość, której nie można nazwać, 2017
To jest uciążliwe i będzie jeszcze uciążliwsze, gdy sztuczna inteligencja uwolni nas od ciężaru wiedzy o czymkolwiek poza tym, jak pytać AI o odpowiedzi na wszystkie pytania. Ciężar samodzielnego myślenia, czytania książek i życia w naturalnej rzeczywistości zostanie zdjęty.
Siri, Alexa i inne systemy wspomagane sztuczną inteligencją wygodnie przeniosą nas do wirtualnej „rzeczywistości” – niematerialnego świata, w którym wszelkie niepokoje zostaną ukojone przez drobiazgi, a naturalny upływ czasu zastąpią punktowe sygnały rozdrażnionej nieuwagi.
A co najważniejsze: prawda zniknie za propagandą, bo sztuczna inteligencja i świat cyfrowy zostały stworzone i są kontrolowane przez firmy technologiczne i rządowe agencje wywiadowcze, które wraz z korporacyjnymi mediami kontrolują nas. Ich misją jest kontrola umysłu, MKUltra w pełnym tego słowa znaczeniu, dla każdego.
Calasso napisał cytowane powyżej słowa dziewięć lat temu, a ja napisałem poprzednie akapity w czasie przyszłym. Ale bądźmy na bieżąco i uświadommy sobie, że przyszłość jest teraz, nawet jeśli pamiętamy, że internet wyrósł z Agencji Zaawansowanych Projektów Badawczych Pentagonu (ARPANET) pod koniec lat 60., kiedy to wielokrotnie ostrzegano, że rozwój cyfrowej technologii komputerowej doprowadzi do represji i inwigilacji, a nie do emancypacji.
„Hej, Siri, dlaczego ja cię o coś pytam?” to pytanie, które dziś nie zadaje sobie wielu osób.
Jest powód, dla którego smartfony nazywane są inteligentnymi: zostały zaprojektowane, by ogłupiać wszystkich, ale tylko głupi ludzie nie potrafią tego pojąć. Każdy ma powód, dla którego musi mieć smartfona. Napchaj ludziom głowy bezużytecznymi informacjami i obserwuj, jak się kręcą bezradnie. Henry Thoreau pojął to w odwrotną stronę dawno temu, gdy napisał w swoim eseju „Życie bez zasad” [Life Without Principle]:
„Tak trudno jest zapomnieć o czymś, co jest gorsze od bezużytecznego.”
Dziś nikt niczego nie pamięta, więc nie ma potrzeby zapominać. To, co zbędne, zaprząta umysły dniem i nocą. Jest i znika jednocześnie, a ostateczne, ulotne pęcherzyki umysłu pękają nieustannie.
Co więc warto wiedzieć? To dobre pytanie.
Ale zostaje ono zastąpione wcześniejszym pytaniem: co jest ważne do zignorowania? Cenzura dzisiaj polega głównie na zalewaniu ludzi bezsensownymi informacjami. Dlatego musimy wiedzieć, jak unikać tych nieistotnych danych.
Z pewnością pierwszym krokiem jest ignorowanie mediów społecznościowych w jak największym stopniu i nigdy nie zadawanie sztucznej inteligencji pytań. Następnie należy unikać doniesień i bezsensownych artykułów z korporacyjnych mediów, mających na celu zwodzenie odbiorców na manowce, gdzie tuż za sianiem strachu pojawiają się nagłówki z „relaksującymi” bzdurami. I zrezygnować ze „smartfonów”, które są obecnie urządzeniami do inwigilacji i rozpraszania uwagi, niezbędnymi do tworzenia nieuwagi i otępienia u użytkowników.
Laptopy są wystarczająco złe, ale przynajmniej nie da się ich nosić w kieszeni. Smartfony to dobrowolne więzienia, do których kluczy nie nosi ich właściciel. To tak oczywiste, że aż niewarte wspomnienia. Za takimi narzędziami kryje się naiwność tych, którzy dali się ogłupić własnym oprawcom. Jednak sugerowanie porzucenia tych telefonów wydaje się tak absurdalne i niemożliwe, że dowodzi ich władzy nad tymi, którzy nie wyobrażają sobie życia bez nich.
Co do poprzedniego pytania, pozwólcie, że odpowiem zwięźle. Przyswojenie poniższych informacji pozwoli zaoszczędzić mnóstwo czasu i energii psychicznej.
- Stany Zjednoczone są państwem imperialnym, nastawionym na niekończącą się wojnę.
- Chce rządzić światem jako jedyne imperium.
- Wojny z Rosją i Iranem nie dobiegną końca, ponieważ są częścią strategicznego planu wojennego mającego na celu pokonanie również Chin. Nie będzie żadnych „porozumień”, które nie doprowadzą do całkowitego zwycięstwa.
- Izrael jest wysuniętą bazą operacyjną USA na Bliskim Wschodzie. Ich skoordynowane agresywne wojny i ekspansja Izraela mają na celu kontrolę nad regionem.
- Wszystkie doniesienia mediów głównego nurtu, które przeczą temu, to kłamstwa, mające na celu zwodzenie ludzi, wmówienie im, że pokój jest możliwy, gdy planuje się tylko wojnę. Tymczasowe zawieszenia broni są częścią planowania wojny.
- Strategię tę popierają zarówno Partia Republikańska, jak i Demokratyczna, które służą interesom niewidzialnych sił finansowych, będących właścicielami kraju i kontrolującymi jego gospodarkę. Choć partie i ich liderzy mogą mieć odmienne poglądy co do taktyki, zgadzają się co do strategicznego planu kontynuowania wojen z Rosją, Iranem i Chinami w celu utrzymania światowej dominacji USA.
- Niezbędnym warunkiem sprawowania przez nich kontroli jest cyfrowa wojna propagandowa prowadzona przeciwko zwykłym ludziom, których umysły muszą zostać przejęte i udobruchane za pomocą kłamstw i nadmiaru błahostek.
- Kluczowym elementem tej kontroli umysłu jest wykorzystanie internetu i urządzeń cyfrowych do kontrolowania ludzkich myśli poprzez tworzenie dezorientacji, rozpraszania uwagi, strachu, nadziei i rozpaczy w naprzemiennych narracjach. Wybory stanowią kluczowy element tej „nadziei”. Przeanalizuj wojny USA w samym XXI wieku, aby w pełni potwierdzić ten dwupartyjny konsensus.
- Jedyną niewielką nadzieją na powstrzymanie tych niekończących się wojen – w rzeczywistości jednej strategicznie powiązanej wojny – jest powstanie w USA prawdziwie radykalnego i głęboko świadomego ruchu antywojennego oraz uświadomienie sobie przez kraje wielobiegunowe, że USA nie mają zamiaru zakończyć swoich wojen, a także zjednoczenie się tych krajów niczym stal w sprzeciwie wobec planów USA.
Nie daj się rozproszyć i uspokoić cyfrowymi ciekawostkami i wszystkim rzeczom, których nie musisz wiedzieć. Należy skupić się na kilku najważniejszych kwestiach, takich jak te polityczne.
Poza tym jednak, a nawet głębiej, w miejscu epifanii, znajduje się to, co niezwykły Roberto Calasso w swojej książce Literature and the Gods nazywa „literaturą absolutną”, czyli wiedzą dostępną jedynie poprzez twórczość literacką „w poszukiwaniu absolutu, która w ten sposób obejmuje wszystko, a jednocześnie jest czymś absolutnym, nieograniczonym, uwolnionym od wszelkiego obowiązku lub wspólnej sprawy, od wszelkiej użyteczności społecznej”.
To utwór, który trzeba czytać, w który trzeba wejść, którego blask wibruje w umyśle, gdzie otwiera się druga rzeczywistość i wywołuje dreszcze rozpoznania, które porywają. To, co Nietzsche nazwał miejscem prawdy, „ruchomą armią metafor” daleko poza normalnym dyskursem czy myśleniem konceptualnym.
Wspominam o tym, bo to doświadczenie jest niezbędne. To miejsce, w którym sztuka otwiera serce i umysł na wzniosłość. Niech ta moja dygresja wyda się wstrząsająca, gdy przeskakujemy między tym, co niewarte poznania, a tym, co warte poznania jest. Niech wyda się tak enigmatyczna, jak być powinna. Wojny są tyleż duchowe, co fizyczne – prawda, którą niektórzy artyści znali od zawsze. Tak się składa, że zawsze jesteśmy blisko.
Daniel Berrigan SJ, przyjaciel i mentor, a zarazem duchowy poeta antywojenny, którego dziesiąta rocznica śmierci właśnie minęła. Swoim dysydenckim życiem i dosadnymi słowami potrafił nam przypominać o podstawowych prawdach. Oto kilka z nich:
„Jedyne przesłanie, jakie mam dla świata, brzmi: Nie wolno nam mordować niewinnych ludzi. Nie wolno nam być współwinnym morderstwa. Nie wolno nam milczeć, podczas gdy przygotowania do masowego mordu postępują w naszym imieniu, za nasze pieniądze, potajemnie… To straszne, że żyję w czasach, w których nie mam nic do powiedzenia ludziom poza: „Przestańcie mordować”. (…) Z chrześcijańskiego punktu widzenia nasza sytuacja jest bardzo prymitywna. Wróciliśmy do punktu wyjścia. Nie morduj; nie wolno nam mordować. Wszystko dzisiaj sprowadza się do tego – wszystko”.
________________
Everything We Don’t Need to Know, and A Few We Do, Edward Curtin, May 3, 2026
◊

Dodaj komentarz