Nowa seria komunikatów z Budki Suflera. Narrator Niedzielski

Określany mianem „ministra jednej choroby”, Niedzielski postanowił niespodziewanie rozszerzyć swoją działalność i wyjść poza obszar zjawisk paranormalnych zajmując się przez chwilę czymś realnym.

W ostatnim tygodniu przedświątecznym mieliśmy blisko 300 tysięcy zakażeń grypą. Tak było w najgorszych czasach pandemii /link/

Niedzielski ma rację. Ma rację w tym sensie, że w najgorszym czasie „pandemii” zakażenia grypowe były klasyfikowane z obowiązującego rozdzielnika jako „covid”. Robiono to za pomocą fałszywie dodatnich wyników testów PCR. O fałszywych wynikach testów mówił nawet, swego czasu, fanatyk zamordyzmu sanitarnego, funkcjonariusz… Grzesiowski (w kwietniu 2020 roku):

To duży problem. Fałszywe wyniki sparaliżowały na kilka dni pracę Szpitala Specjalistycznego Nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju oraz Szpitala Kolejowego w Katowicach. To jest bardzo duże zagrożenie dla pacjentów i personelu. /Fałszywe wyniki testów na koronawirusa to poważny problem/

Co jeszcze powiedział Niedzielski?

… w nowym roku wprowadzamy testy różnicujące grypę, RSV i COVID-19″ – oświadczył minister

I tu dopiero dochodzimy do tzw. pomroczności jasnej. Będziemy różnicować, dopiero od przyszłego roku, rodzaje infekcji grypowych. Akurat to, że ogromna cześć infekcji „covidowych” to grypa przebiegająca- cytuję: bezobjawowo, łagodnie lub ciężko, wiadomo nie od dziś. Od 1 kwietnia 2022 COVID-19 będzie traktowany jak grypa.

Niedzielski, dalej:

Dwa lata izolacji spowodowały, że nie mieliśmy normalnego kontaktu z patogenami, w związku z tym nasze układy odpornościowe się odzwyczaiły od wirusa, chociażby grypy.

Bingo! Jak widać minister PiS pochwalił się wiedzą z podstawowego zakresu szkoły średniej. Nie tylko on. Z wybiórczą nieśmiałością i pewną dozą schizofrenii powiedziała o tym pewna pani profesor w TV Polsat.

Duża ekspozycja na wirusy jest wyzwaniem dla układu odpornościowego – powiedziała w “Gościu Wydarzeń” u Marcina Fijołka prof. Katarzyna Życińska. Dodała, że nasz układ immunologiczny nie był przez pewien czas odpowiednio stymulowany i musi teraz na nowo budować odporność

Wiadomym jest, że noszenie maseczki, brak ruchu, izolacja w domu sprzyjają utracie odporności. Widać to po skutkach przymusowej izolacji dzieci/zwiększona liczba zakażeń/. Tymczasem pani Życińska dorzuciła: “jeśli sami czujemy się niepewnie, to warto założyć maseczkę, na przykład wchodząc do tramwaju. – Pozwoli to chronić innych przed infekcją”.

“Byliśmy w swoich domach, byliśmy izolowani, nie mieliśmy kontaktu z innymi ludźmi”

Podczas rozmowy na filmie wyemitowanym na Interii.pl wyświetlił się następujący komunikat:

Po pandemii podatność na zachorowania na grypę zwiększyła się prawie o 60 proc.- pisze The Lancet

Po pierwsze, co to znaczy “po pandemii”? Zwiększona zachorowalność jest spowodowana zmniejszeniem odporności z powodu lockdownu. Po drugie, nie tylko z powodu restrykcji covidowych, lecz również z powodu trutki nazywanej szczepionką, która poza tym, że nie zabezpieczała przed transmisją, zachorowaniem, hospitalizacją i śmiercią, dramatycznie obniżyła nam odporność powodując dodatkowo powikłania i przypadki nagłych zgonów z różnych przyczyn.

Skąd ta zmiana narracji?

Moim zdaniem, zmiana w przypadku osób odpowiedzialnych za zbrodniczy lockdown, jest podyktowana m.in. chęcią zmiany maski covidowej na maskę “osoby normalnej” przed nadchodzącą kampanią wyborczą.

Niedzielski wypowiedział się również na temat swojej politycznej przyszłości. – Jestem członkiem rządu PiS, w związku z tym to jest jedyna możliwa opcja – mówił o starcie w wyborach parlamentarnych w przyszłym roku.

 

O autorze: CzarnaLimuzyna