To nie głupota, to sabotaż

Stagflacja i braki w łańcuchu dostaw staną się wszechogarniającymi problemami naszej epoki. Będą to określenia, o których mówi się codziennie przy każdym posiłku w Ameryce i prawdopodobnie na całym świecie. Ważne jest, aby ludzie przyjęli do wiadomości fakt, że ten kryzys nie jest wytworem głupoty. Jest produktem podłych motywów i intencji.

−∗−

Tłumaczenie artykułu Brandona Smitha na temat zjawisk zachodzących obecnie w gospodarce na przykładzie USA. Autor zauważa, że nie wszystkie zdarzenia muszą być wypadkową tzw. gry rynkowej, a niektóre elementy noszą wszelkie cechy zaplanowanych działań. //AlterCabrio

_____________***_____________

 

Problemy z łańcuchami dostaw będą się utrzymywać, ponieważ system jest sabotowany

W niedawnym wywiadzie dla agencji Bloomberg wiceprezes UPS stwierdził, że „regionalizacja” łańcucha dostaw ma zasadnicze znaczenie dla stabilności gospodarczej w miarę narastania konfliktów geopolitycznych. Słowo „regionalizacja” jest tak naprawdę słowem kluczem opisującym decentralizację. Koncepcję, w którą przedstawiciel UPS oczywiście nie chciał się bezpośrednio zagłębiać. Prawie każdy ekspert ds. handlu i znawca branży przyznaje, że problemy z łańcuchem dostaw utrzymają się w przewidywalnej przyszłości, a niektórzy zaczynają przyznawać (w okrężny sposób), że modele produkcji i handlu występujące lokalnie są kluczem do przetrwania.

To jest coś, o czym ja i wielu innych alternatywnych ekonomistów mówimy od dekady lub dłużej. Globalistyczna dynamika współzależności to katastrofa, która czeka, aby się wydarzyć, i właśnie teraz ma to miejsce. Bez zdecentralizowanego wydobycia surowców, lokalnej produkcji, lokalnie pozyskiwanych towarów, lokalnej produkcji żywności i lokalnie zintegrowanych sieci handlowych nie może być prawdziwej stabilności. Wystarczy tylko jedno lub dwa zdarzenia kryzysowe, a zdolność gospodarki do zaspokojenia popytu pozostaje w stagnacji. System nie zatrzymuje się całkowicie, ale powoli kurczy się i degraduje.

Wojna na Ukrainie w ciągu ostatnich kilku miesięcy była kozłem ofiarnym dla zakłóceń w łańcuchu dostaw, ale problemy te zaczęły się na długo przed tym. Lata stymulacji banków centralnych i kreacji pieniądza fiducjarnego spowodowały nieuniknioną lawinową inflację/stagflację, przed którymi ostrzegali ekonomiści alternatywni.

Inflacja cen bezpośrednio przyczynia się do spadków produkcji i zakłóceń łańcucha dostaw, ponieważ koszty dla producentów stale rosną. Ponadto pensje pracowników nie nadążają za rosnącymi cenami, co skłania wielu pracowników do rezygnacji i szukania pracy gdzie indziej lub do prób utrzymania się z rządowych świadczeń socjalnych. Wszystko to prowadzi do mniejszej podaży lub wolniejszej produkcji, a tym samym jeszcze wyższych cen.

To my mieliśmy rację, a media głównego nurtu się myliły (lub kłamały).

Współtwórca New York Times Paul Krugman twierdził, że „nikt tego nie przewidział”, kiedy niedawno został zmuszony do przyznania, że ​​mylił się w kwestii inflacji. To jest to samo, co powiedzieli ekonomiści głównego nurtu po krachu kredytowym w 2008 roku. To było kłamstwo wtedy i jest kłamstwem teraz. Wielu ludzi to widziało. Od lat powtarzamy nasze ostrzeżenia, ale oni nie chcieli słuchać lub nie chcieli, abyśmy zostali wysłuchani.

Krugman jest prawdopodobnie najgorszym i najbardziej aroganckim ekonomistą/propagandystą w USA i chociaż z opóźnieniem dostrzegł zagrożenie związane z inflacją i łańcuchami dostaw, po tym jak argumentował przez ostatnie dwa lata, że ​​jest to „przejściowe”, to teraz twierdzi, że tradycyjnie akceptowane wskaźniki recesji „nie mają znaczenia” i że nie ma spowolnienia. Ile razy jeszcze ten facet udowodni, że jest ignorantem i wciąż będzie mieć pracę?

To ten rodzaj dezinformacji, który utrzymuje opinię publiczną w niewiedzy o tym, co ma się wydarzyć. Może to z powodu głupoty i ego, a może jest to celowa próba utrzymania społeczeństwa w uległości (ja twierdzę, że jest to celowe), ale w obu przypadkach Amerykanie są narażeni na wielkie niebezpieczeństwo, jeśli chodzi o fałszywą narrację o inflacji i łańcuchach dostaw. Im dłużej będą wierzyć, że katastrofa po prostu zniknie sama, tym mniej czasu mają na przygotowanie.

Najważniejsze jest to, że od teraz będzie tylko gorzej. Może powoli, a może szybko, w zależności od kilku czynników.

Obecnie większość świata koncentruje się na ciągłym zagrożeniu chińską inwazją na Tajwan. Szeroko nagłośniony plan Nancy Pelosi, aby odwiedzić naród wyspiarski (tak, KPCh, to jest naród) jest dziwacznym aktem braku dyskrecji, który wyraźnie ma na celu wywołanie szerszych napięć między USA a Chinami. Dlaczego Pelosi miałaby to robić teraz? Cóż, nie robi tego sama i na pewno nie jest to pomysł przyćmionego demencją Joe Bidena. Kto inny tu pociąga za sznurki i kogoś innego są to interesy.

Stany Zjednoczone sprowadzają około 20% swoich towarów detalicznych z Chin, a także dużą część zaopatrzenia medycznego. Bardziej niepokojący jest jednak prawie całkowity monopol Chin na metale ziem rzadkich, które są integralną częścią wielu komponentów elektronicznych. Co więcej, największe zagrożenie polega na tym, że Chiny wrzucają biliony dolarów w amerykańskie obligacje skarbowe i dolary oraz praktycznie kończą światowy status dolara jako waluty rezerwowej.

Nie oznacza to, że Chiny są w świetnej sytuacji finansowej – są również na skraju kryzysu zadłużenia, co według mnie wskazuje, że rzeczywiście dokonają inwazji na Tajwan (i być może inne regiony) w celu poszerzenia swoich granic i konsolidacji zasobów. Mając miliardy ludzi do wykarmienia i kontroli, pokusa by dążyć do podboju militarnego jest dla KPCh wysoka. Jeśli to zrobią, to wkrótce – w ciągu najbliższych kilku miesięcy, kiedy pogoda w Cieśninie Tajwańskiej będzie optymalna dla operacji morskich.

Do zimy kryzys w łańcuchu dostaw przyspieszy, ponieważ mamy utrzymującą się stagflację. Inflacja cen pozostanie wysoka. Stany Zjednoczone rzeczywiście znajdują się dziś oficjalnie w recesji. Dwa kolejne ujemne wyniki PKB oznaczają recesję. To fakt, którego nikt nie może zmienić, w tym Joe Biden, Paul Krugman czy Wikipedia. Realia nie podporządkowują się tym ludziom. System się załamuje, a niektóre osoby odnoszą duże korzyści.

Regionalny konflikt z Chinami w szczycie wojny na Ukrainie może być idealną zasłoną dymną dla załamania w finansach i łańcuchu dostaw, które i tak miało nastąpić. Ale kiedy już media głównego nurtu będą mówić o czynnikach i winowajcach, nigdy nie wspomną o bankach centralnych i politycznej korupcji, będą mówić tylko o Rosji i Chinach.

Jak zauważyłem w przeszłości, program „Wielkiego Resetu” WEF, MFW, BIS i innych globalistycznych organizacji wymaga głębokiej destabilizacji istniejącego porządku. Innymi słowy, potrzebują kontrolowanego wyburzenia pewnych filarów gospodarki. Aby przestraszyć opinię publiczną na tyle, aby zaakceptowała nowe kolektywistyczne i autorytarne modele, takie jak „gospodarka współdzielona” [Shared Economy] (gdzie nic nie będziesz posiadać i to polubisz), będą potrzebować wielkiej i na wpół chaotycznej katastrofy. Ludzie musieliby być zagrożeni niepewnością dostaw i każdego dnia żyć obawą, gdzie będą mogli uzyskać artykuły pierwszej potrzeby.

Ten poziom niepewności powoduje wezwania do rozwiązań, a globaliści będą na miejscu, aby zaoferować swoje wcześniej zaplanowane zamiary i „uratować sytuację”.

Generalnie inflacja i niedobory prowadzą do kontroli cen, państwowej reglamentacji, rządowej „pomocy” z dołączonymi zobowiązaniami (uniwersalny dochód podstawowy), a ostatecznie do nacjonalizacji całej produkcji, jak również do próby konfiskaty zapasów ludziom, którzy przygotowali się z wyprzedzeniem. Nazwą to redystrybucją. Może nie w tym roku, może nie w przyszłym, ale już niedługo.

Skromne wezwania korporacyjne do „regionalizacji” pojawiły się zbyt późno, podobnie jak podwyżki stóp procentowych Rezerwy Federalnej też są spóźnione. Wszyscy o tym wiedzą i ich to nie obchodzi. Te działania mają na celu jedynie wywołanie wrażenia, że próbują ratować system, by móc zaprzeczyć swojemu udziałowi w kryzysie.

Stagflacja i braki w łańcuchu dostaw staną się wszechogarniającymi problemami naszej epoki. Będą to określenia, o których mówi się codziennie przy każdym posiłku w Ameryce i prawdopodobnie na całym świecie. Są to zagrożenia, które były ze szczegółami przewidywane przez media wolnościowe z dużym wyprzedzeniem. NIE są one niespodzianką. I jest wiele instytucji, korporacji i rządów, które mogłyby coś z tym zrobić, ale nie zdecydowały się na to. Ważne jest, aby ludzie przyjęli do wiadomości fakt, że ten kryzys nie jest wytworem głupoty. Jest produktem podłych motywów i intencji.

_____________

Supply Chain Problems Will Persist Because The System Is Being Sabotaged, Brandon Smith, August 5, 2022

−∗−

Powiązane tematycznie:

Wojna na Ukrainie i „huragan głodu”
Wszystko wskazuje na to, że potrzebne są regionalne i lokalne systemy żywnościowe oparte na krótkich (lub przynajmniej krótszych) łańcuchach dostaw żywności, które będą w stanie poradzić sobie z przyszłymi wstrząsami. […]

_____________

WTO ostrzega: nadchodzi ‘polikryzys’
Restrykcje w eksporcie podnoszą ceny żywności i mogą jeszcze bardziej zaostrzyć globalny „polikryzys”, powiedziała dyrektor generalna Światowej Organizacji Handlu (WTO) Ngozi Okonjo-Iweala podczas niedzielnego otwarcia 12. konferencji ministerialnej WTO w […]

_____________

UBI-janie nie wyjdzie czyli nie czas rzucać robotę
W odniesieniu do szerokiego zakresu atrybutów finansowych i niefinansowych badacze nie znaleźli żadnych pozytywnych skutków dla tych, którzy otrzymali darmowe pieniądze – ale za to wiele negatywnych. […]

 

Tajwan czyli ukraińskie lekcje dla Chin
Był to wyraźny sygnał dla Rosji, że jeśli spróbuje przejąć Ukrainę, skończy się na pozerstwie i chaosie gospodarczym, i niczym więcej. Do tej pory Chiny tylko obserwowały, a nawet korzystały […]

 

Odsłony: 2

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!