“Mniejsze zło” w praktyce: Andrzej Duda po raz kolejny wraca do korzeni

Skierowałem ustawę dot. oświaty do ponownego rozpatrzenia. Uznajmy sprawę za zakończoną. Nie są nam teraz potrzebne kolejne spory.

Andrzej Duda

Nihil novi sub sole. Duda po raz kolejny pokazał, że jego pierwsza miłość: Mumia Wolności, partia polityczna, której był członkiem, zmodyfikowała jego polityczne geny w sposób nieodwracalny. Młodszym czytelnikom wyjaśniam, że była to partia rodzaju trans czyli przepoczwarzająca się. Jej założyciele mieli komunistyczne i żydowskie korzenie Jak mawia Stanisław Michalkiewicz “korzenie pierwszorzędne”. Do słusznej orientacji członków tego towarzystwa dorzuciłbym jeszcze jedną cechę, a mianowicie cierpliwość. Byli to ludzie cierpliwi, bo czekali na powrót do polityki bardzo długo, bo aż od 1968 roku, czyli od czasu, gdy w antysemicki sposób zostali odtrąceni od koryta. Wrócili w pełnej krasie po ostatecznym obaleniu Solidarności w 1989 roku, po wydarzeniach mrożących krew w żyłach, w momencie, gdy zdrajcy i była ruska agentura została ob a l o n a: obalony generał Jaruzelski został prezydentem, a obalony generał Kiszczak, Ministrem Spraw Wewnętrznych. Tyle z historii.

Właśnie miałem okazję przeczytać na Twitterze wpisy rozżalonych użytecznych idiotów wylewających gorzkie żale. Jeden z bardziej rozsądnych (tak go kojarzę) komentatorów napisał:

PAD nie masz za grosz honoru, ani odrobinkę wstydu. Zachowujesz się tak jakbyś nie był Polakiem.

No i cóż można na to odpowiedzieć. Nic innego mi nie przychodzi do głowy jak tylko cytat z samego Dudy: “Tu jest Polin”.

“Nie są nam teraz potrzebne kolejne spory” No właśnie, teraz. Teraz na to nie ma czasu. Nie ma czasu Mateusz Morawiecki pełniący funkcję Ministra Spraw Zagranicznych Ukrainy i nie ma też czasu Andrzej Duda pochłonięty czasochłonnymi obowiązkami rzecznika prasowego Prezydenta Ukrainy również o pierwszorzędnych korzeniach.

Nie są nam… Nam? To znaczy komu? Czy Duda włącza w “NAM” rodziców, którzy nie życzą sobie, aby ich dzieci były molestowane przez degeneratów pod szyldem” edukacji seksualnej” ? Mądrzejsze jest nie wspomnieć o tem, bo wcale nie jest podobne, wcale nie jest podobne…

A jakby ktoś nie wiedział jakie zająć stanowisko, to poniżej pełna wersja uniwersalnego podejścia:

 

 

O autorze: CzarnaLimuzyna