Hulaj dusza – piekła nie ma

Zakładając Platformę Obywatelską  dwaj „tenorzy” dobrali sobie do towarzystwa Andrzeja Olechowskiego, który przyznawał się otwarcie do agenturalnej działalności. Olechowski wycofał się dość szybko z partyjnej działalności. Jego udział w zakładaniu PO miał znaczenie dość szczególne. Był sygnałem dla agentury, że po dojściu nowej partii do władzy nie będzie miała się czego obawiać. Agenci jesteśmy po waszej stronie-  wydawali się mówić założyciele PO. Za naszych rządów nie spadnie wam włos z głowy.

Dzisiejszy wyrok uniewinniający posłankę Sawicką ma dokładnie takie samo znaczenie. Posłanka Sawicka jest zbyt mało znaczącą osobą, żeby trzeba było ją ratować kompromitując sąd. Jej żałosne afery uczuciowe, knajacki język, brak ogłady, plasowałby wiadomości o jej procesie wśród dziennikarskiej sieczki. Jej uniewinnienie jest jednak sygnałem, który wysyła PO do społeczeństwa. Aferzyści i złodzieje, jesteśmy po waszej stronie. Za naszych rządów nic wam nie grozi.

W ten sposób PO buduje sobie swój żelazny elektorat.

Usłużny poseł Gowin wyskakuje w odpowiednim momencie z rewelacjami na temat handlu zarodkami. Przy poprzednim spadku notowań PO karmił nas swymi rozterkami na temat In vitro. In vitro dla PO to temat zastępczy – jak aborcja dla SLD. Ilekroć wypływał problem aborcji wiadomo było, że trzeba przykryć jakąś aferę, albo spadek poparcia. (Nie negując fundamentalnego znaczenia obu  tych spraw.)

Co przykrywa PO? Do końca swej kadencji chce wyprzedać co się da z majątku narodowego, wyrwać obywatelom co się da i zwiewać gdzie się da. Nie musi to być posada w UE. Raj można odnaleźć pod różną szerokością. To tylko kwestia ilości zer na koncie.

Odsłony: 1

O autorze: izabela brodacka falzmann