To się w głowie nie mieści… Jacek Hoga o wszystkich przyczynach Wojny z Iranem

To są rzeczy, które jakby nam ktoś powiedział kilka lat temu, że to jest mainstream amerykański, to byśmy się puknęli w głowę, że to niemożliwe.

Jacek Hoga – historyk, ekspert ds. bezpieczeństwa i prezes Fundacji Ad Arma, mówi o wszystkich przyczynach Wojny z Iranem i ocenia ją z różnych punktów widzenia.

Transkrypcja (fragmenty) oraz film

Publiczne wzywanie w stu kilkudziesięciu jednostkach amerykańskich wojskowych do tego, żeby przyspieszyli Armageddon poprzez walkę z Iranem, bo jest to według radykalnych heretyków amerykańskich, okazja do stworzenia okoliczności, w których Żydzi będą mogli stworzyć trzecią świątynię. To są rzeczy, które jakby nam ktoś powiedział kilka lat temu, że to jest mainstream amerykański, to byśmy się puknęli w głowę, że to niemożliwe.

Także sekretarz obrony łamany na wojnę (Pete Hegseth), który są materiały wideo sprzed kilku lat, kiedy on mówi, że należy marzyć o sytuacji, w której doprowadzimy do tego, że będą okoliczności, w których pomożemy Izraelowi odbudować, doprowadzić do takiej sytuacji politycznej, żeby oni mogli odbudować Trzecią Świątynię. W związku z czym, z perspektywy tych syjonistycznych, ewangelikalnych heretyków, to jest okazja religijna, to jest dla nich Święta Wojna.

Z jednej strony mamy heretyków, którzy uważają, że to jest Święta Wojna.  Z drugiej strony mamy pogan, którzy uważają, że to jest Święta Wojna, a z trzeciej strony mamy Izraelitów rabinicznych, którzy też uważają, że to jest świetna okazja do odtworzenia Trzeciej Świątyni.  W związku z czym to nie jest gospodarka, to nie są ceny ropy, czy złota, czy szlaki komunikacyjne.

To są rzeczy, o których polscy analitycy geostrategiczni chcieliby zapomnieć. Ludzie mają głębsze motywy niż tylko pieniądze.

Jeszcze chwilę i się okaże, że zmieniliśmy w 1989 roku, czy 1991, flagi z czerwonej, z sierpem i młotem na inną, równie złą.

– Hoga cytuje nie wymienionego z nazwiska generała Wojska Polskiego.

Ja nie twierdzę, że podczas zimnej wojny Amerykanie byli tymi złymi, bo z naszej perspektywy z pewnością nie.  I z obiektywnej wydaje się, że nie. Że tam prawda, dobro i piękno miały więcej możliwości działania niż za kurtyną, gdzie but radziecki był na naszym karku.

Natomiast całe zachowanie administracji amerykańskiej w tej niesprowokowanej napaści na Iran, który nie jest z mojej bajki. To jest kliniczny przykład wojny agresywnej i niesprawiedliwej.

 

O autorze: Redakcja