Gdyby zwykły człowiek zaczął drukować pieniądze i puszczać je do obiegu – to byłby przestępcą. A w sytuacji gdyby te pieniądze pożyczał jeszcze na procent i inkasował dodatkowo procenty, to byłby przestępcą do kwadratu. Natomiast gdyby jeszcze za niespłacone należności: kapitału, odsetek, prowizji i innych wydumanych kosztów, przejmował majątek od dłużników i sprzedawał za 1/3 – ½ wartości, obciążając pozostałym długiem kredytobiorcę/pożyczkobiorcę, a nawet jego następne pokolenia – to byłby kosmicznym przestępcą do n-tej potęgi. A gdy to samo robią instytucje całego systemu bankowego, to nie tylko jest to legalne, ale jeszcze rządzący, nauka, edukacja i media nazywają je „instytucjami zaufania publicznego”. Czy można sobie wyobrazić większy szczyt bezczelności ? Chyba nie.
Źródło: Rugi Polaków z majątku za pomocą przemocy finansowo-prawnej i „immunitetów bezprawia”
◊
Nikt nie poszedł za to do więzienia. Kredyty frankowe, samobójstwa, depopulacja. Banki Komunalne
Negatywny wpływ pseudokredytów frankowych na wzrost gospodarczy i dochody budżetowe – raport NISS
◊
Program nagrany w 2018 roku…
Banki faktycznie są w uprzywilejowanej pozycji, natomiast co kredytów frankowych to po prawdzie mam wątpliwości. Obie strony umówiły się na indeksowanie kredytu kursem franka, a równie dobrze mógłby to być kurs pszenicy albo ziemniaka czy czegokolwiek innego. Nie bardzo wiem co w tym przestępczego. Jeśli się podejmuje ryzyko to trzeba się też liczyć z przegraną.
Przekręt jest w nieuczciwości banków które zataiły iż wiedzą że kurs franka będzie rósł, a wtedy i kredyt frankowy będzie trudniej spłacalny w innych walutach, więc stracą na tym kredytobiorcy.
Poza tym było oszustwo banków na zasadzie propagandy zacierającej granicę między oficjalnym a faktycznym. – Propagandy, która oficjalna głosiła, że to kredyty we frankach. Gdyby tak było, a ci co otrzymali kredyt we frankach a jeszcze go nie wykorzystali, mogliby uniknąć straty, ale szansy nie mieli gdy faktycznie było tak jak było czyli przez indeksowanie cyferek.
Warto zauważyć że powtórka odpowiednia do kredytów frankowych, ale już na mega-skalę szykuje się z przejściem na pieniądz cyfrowy połączonym z likwidacją gotówki i automatycznym INDEKSOWANIU CYFEREK na które zwykli ludzie nie będą mieli szans wpływać, a więc i przed przekrętami się bronić by nie mogli.
Tu jeszcze jest szansa się obronić – nie godzić się na płacenie kartą, a wypłat żądać w gotówce a nie na konto.
Poza tym teraz się wyjaśnia dlaczego tak bardzo dążą ku idiokracji. – Idiotom wszystko jedno.