Donald Tusk, jeden z najbardziej aktywnych neopolityków w Polsce, zwrócił uwagę w rozmowie z Financial Times na możliwość rozpoczęcia wojny w ciągu kilku miesięcy.
Tusk told the Financial Times that Europe’s “biggest, most important question is if the United States is ready to be as loyal as it is described in our [NATO] treaties,” as he warned that Russia could attack an alliance member in “months”.
Reakcje na bełkot Tuska były na ogół płytkie i infantylne
Drugą stronę fałszywej monety pokazała Kancelaria Prezydenta
Na pozytywne wyróżnienie zasługuje komentarz Sławomira Dębskiego. Przynajmniej w sensie “Na bezrybiu i rak ryba”.
Nie wiem czy Sławomir Dębski użył wyrażenia „polski premier” li tylko przez kurtuazję czy może rzeczywiście nie widzi różnicy pomiędzy żywiołem nazywanym „bałwanami idiokracji” a wolą świadomego narodu.
Jeżeli ktoś nie zrozumiał, służę wskazówką – komentarzem Rafała Otoki – Frąckiewicza opisującym negatywne skutki bałwaniarstwa uprawianego przez Rachonia
Tusk w rozmowie z Financial Times przyznał się też do kolejnej swojej obsesji
„Dlatego moją obsesją i misją jest teraz reintegracja Europy” – dodał Tusk. „To oznacza wspólną obronę… wspólny wysiłek na rzecz ochrony naszych wschodnich granic”. /link/
Stworzenie unijnej armii, na użytek wewnętrzny, nie zewnętrzny, jest starym pomysłem Bestii. Podobnie jak i plan dezintegracji państw europejskich pod względem moralnym, prawnym, demograficznym i gospodarczym. Tajemnicą Poliszynela jest również wariant depopulacji Polaków realizowany za pomocą lockdownu finansowego w „Służbie Zdrowia” przy równoczesnym zalewie Polski przez różne typy migracji od Ukraińców po nachodźców z innych kontynentów. Uruchomiony wariant wojenny ułatwiłby realizację powyższego.
Idioci czyli masa upadłościowa demokracji liberalnej koncentrując się tylko i wyłącznie na „granicy wschodniej” są ślepi na przekraczane innych polskich granic – granic moralnych, prawnych, granic związanych z polską racją stanu, granic bezpiecznego długu. „Reintegracja” czyli marzenie i obsesja każdego unijnego politruka oznacza dla Polski, w tym przypadku, dezintegrację – kolejny etap na drodze do anihilacji państwa i narodu.




Dodaj komentarz