Watykan stał się propagatorem ruchu postępowego od czasu reform Soboru Watykańskiego II w latach 60. XX wieku. Reformy te obejmowały skupienie się na „stosunkach międzyreligijnych” (religii uniwersalnej) oraz politykę odrywania Kościoła od jego roli filaru cywilizacji zachodniej. Obecnie 47% katolików głosuje na Demokratów, mimo że ideologia „przebudzenia” [woke] bezpośrednio narusza wiele najświętszych zasad chrześcijańskich.
◊
Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org
◊
Prawdziwą lojalność papież przejawia wobec globalizmu, a nie chrześcijaństwa
Nazywali to „nowym porządkiem świata” – częściowo jawnym, a częściowo tajnym planem demontażu cywilizacji zachodniej. Jego celem jest wywrócenie globalnego systemu finansowego do góry nogami, zniszczenie ruchów wolnościowych i ostatecznie zniesienie narodów i granic, aby stworzyć jeden, komunistyczny rząd centralny, rządzony przez elitarną klasę.
Dziś ten „system bestii” ma wiele nazw. Niektórzy nazywają go „wielobiegunowym porządkiem świata”, choć w rzeczywistości nie jest on wielobiegunowy. Inni nazywają go „Wielkim Resetem”. Jednak ideą NWO, która była najmocniej promowana w naszym dyskursie po pandemii, jest idea „multikulturalizmu”.
Multikulturalizm zawsze był w tle, przynajmniej od czasów Obamy. Krył się tuż pod powierzchnią, czekając, by stać się narzędziem realizacji wizji globalizmu. Amerykanie byli do tego przygotowywani od pokoleń. Europejczycy obecnie się w nim duszą i dla nich może być już za późno.
Strategia wydaje się dość prosta, ale w rzeczywistości jest to złożony proces, opierający się na wielu ruchomych elementach, zsynchronizowanych dla osiągnięcia maksymalnego efektu. Najważniejszym mechanizmem jest narracja i wpływ społeczny; społeczeństwo musi zostać nauczone akceptacji wielokulturowości jako rzeczy nieuniknionej. To prowadzi nas do współczesnego Kościoła i jego odejścia od zachodnich wartości.
Przejście Watykanu w stronę multikulturalizmu
W ostatnich doniesieniach papież Leon XIV wywołał szeroką debatę wśród konserwatystów, gdy wygłosił ledwo zawoalowany atak na administrację Trumpa, nazywając amerykańskie ataki na infrastrukturę Iranu „zbrodniami wojennymi”. Co ciekawe, Leon odmawiał potępienia masowej rzezi protestujących dokonanej przez irański reżim aż do tego tygodnia. Uczynił to prawdopodobnie pod presją konserwatywnych krytyków, którzy piętnowali tę hipokryzję.
Papież był zagorzałym krytykiem nie tylko Trumpa, ale i konserwatywnych ruchów antyimigracyjnych w ogóle. W grudniu 2025 roku argumentował:
„Wiem, że w Europie często pojawiają się obawy, ale w wielu przypadkach generowane przez osoby sprzeciwiające się imigracji i próbujące odsunąć od siebie osoby, które mogą pochodzić z innego kraju, innej religii, innej rasy. I w tym sensie powiedziałbym, że wszyscy musimy ze sobą współpracować…”
Jest to zbieżne z wypowiedziami Leona z lipca 2025r., kiedy stwierdził, że:
„Kościół, niczym matka, towarzyszy tym, którzy idą. Tam, gdzie świat widzi zagrożenia, widzi dzieci; tam, gdzie wznoszone są mury, buduje mosty… Wie, że w każdym odrzuconym migrancie sam Chrystus puka do drzwi wspólnoty”.
Traktowanie imigrantów niemal jak „bogów” jest dziwacznym efektem ubocznym wielokulturowej religii. Ideę tę prezentowało kilku papieży w ostatnich dekadach, porównując uchodźców i nielegalnych imigrantów do Świętej Rodziny podróżującej do Egiptu, aby uciec przed królem Herodem. W rzeczywistości Maria i Józef byli poddanymi rzymskimi i jedynie podróżowali z jednej części Cesarstwa Rzymskiego do drugiej. Nie byli „imigrantami”, nielegalnymi czy nie.
Pamiętajmy, że papież mieszka w bezpiecznym kompleksie chronionym przez trzy kilometry murów o wysokości 12 metrów. Watykan to jeden z najbardziej ograniczonych terenów na planecie. Jak większość globalistycznych elit, nigdy nie musi mierzyć się z konsekwencjami popieranej przez siebie polityki masowej imigracji.
Na przykład Watykan odmówił komentarza w sprawie rosnącej fali przestępczości i przemocy (w tym gangów gwałcicieli) spowodowanej masową imigracją, zwłaszcza z krajów muzułmańskich. Nie skomentował również kwestii egzekwowania szariatu przez społeczności islamskie w Europie wbrew integracji.
Papież Leon udaje, że te problemy po prostu nie istnieją i że miliony ludzi sprzeciwiających się migracjom do krajów trzeciego świata działają powodowani bigoterią, a nie z racjonalnej troski o bezpieczeństwo swoich rodzin i kultury.
Nie ma wątpliwości, że Kościół katolicki odegrał kluczową rolę w rozprzestrzenianiu się masowej imigracji. Za rządów Joe Bidena Kościół katolicki [w USA -AC] otrzymał ponad 200 milionów dolarów w formie bezpośrednich dotacji na pomoc w sprowadzeniu setek tysięcy migrantów do USA. Konferencja Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych (USCCB) była odpowiedzialna za osiedlenie około 18% wszystkich „uchodźców” i osób ubiegających się o azyl, które przybyły do USA w latach 2021-2024.
Unijny Fundusz Azylu, Migracji i Integracji (AMIF) przeznaczył ponad 10 miliardów dolarów na lata 2021–2027 na organizacje pomagające w osiedleniu się milionów migrantów w Europie. Znaczna część tego budżetu trafia do organizacji pozarządowych działających na rzecz Kościoła katolickiego.
Dla wielu chrześcijan papież nadal stanowi centralną postać o dużym wpływie, pomimo wyraźnego zwrotu Watykanu w stronę lewicy w ciągu ostatnich kilku dekad i coraz większego odejścia od tradycjonalizmu. Dla niekatolików (i mądrych katolików) urząd papieża jest postrzegany jako koń trojański, mający na celu zniszczenie chrześcijaństwa i Zachodu od wewnątrz.
Watykan stał się propagatorem ruchu postępowego od czasu reform Soboru Watykańskiego II w latach 60. XX wieku. Reformy te obejmowały skupienie się na „stosunkach międzyreligijnych” (religii uniwersalnej) oraz politykę odrywania Kościoła od jego roli filaru cywilizacji zachodniej. Obecnie 47% katolików głosuje na Demokratów, mimo że ideologia „przebudzenia” [woke] bezpośrednio narusza wiele najświętszych zasad chrześcijańskich.
Zainteresowanie Kościoła imigracją muzułmańską wzrosło w 2010 roku za pontyfikatu papieża Benedykta XVI. Od tamtej pory Kościół aktywnie angażuje się w programy masowych migracji, często we współpracy z politykami lewicowymi.
Sojusz Watykanu i elit lucyferiańskich
Nic nie obudziło mas bardziej, moim zdaniem, niż koszmar pandemii covid-19. Podczas tego kryzysu globaliści z dumą ogłaszali swoje zamiary zamknięcia świata, wprowadzenia nieustannych nakazów szczepień, ustanowienia tyranii medycznej i przyspieszenia każdego możliwego programu Nowego Porządku Świata.
Jednym z takich programów była „Rada na rzecz Kapitalizmu Inkluzywnego” [CIC], która, jak sądzę, miała stanowić fundament globalnego rządu, szczyt piramidy. Projekt został ogłoszony jako partnerstwo między korporacjami kontrolowanymi przez globalistów, lewicowymi organizacjami pozarządowymi, organizacjami klimatycznymi, rodziną Rothschildów i oczywiście Watykanem.
CIC wykorzystał histerię wokół pandemii, aby promować program wielokulturowości, a także ESG (program mający na celu wykorzystanie korporacji do egzekwowania ideologii „woke” poprzez wpływy społeczne i finansowe). Projekt ostatecznie upadł, gdy narracja dotycząca covid-19 legła w gruzach.
Od tego czasu Rada zeszła do podziemia. Jednak w 2026 roku Bank Watykański zatwierdził nominację François Pauly’ego, byłego dyrektora Rothschildów, na stanowisko przewodniczącego Rady Nadzorczej. CIC jest niezaprzeczalnym dowodem na powiązania Watykanu i jego przywódców z elitami lucyferiańskimi. Nie jest to już „teoria spiskowa”, lecz potwierdzony fakt.
Krzyżowcy mieli rację, papież globalista się myli
W 1095 roku n.e. na soborze w Clermont we Francji papież Urban II wygłosił mowę o nieustających najazdach Turków osmańskich, które groziły zniszczeniem Europy i ostatnich pozostałości cywilizacji zachodniej. Zaapelował do chrześcijan, aby stanęli do walki i powstrzymali proces wymazywania chrześcijaństwa. Przez 300 lat muzułmanie wdzierali się w serce Świętego Cesarstwa Rzymskiego, migrując i podbijając je po drodze.
W chwili, gdy Urban II wezwał do walki, kalifaty islamskie przejęły ponad 60% wszystkich ziem chrześcijańskich i znajdowały się u progu Europy Zachodniej.
Przed tym przemówieniem powszechnie uważano, że chrześcijanie nie będą się organizować ani walczyć. Skuteczność apelu Urbana do działania zszokowała samego papieża. Tak rozpoczęła się pierwsza krucjata, której celem było ratowanie Zachodu. Ostatecznie muzułmanie zostali wyparci z Europy z powrotem na ziemie arabskie. Bez krucjat nadal żylibyśmy w mrocznych wiekach muzułmańskiej teokracji.
Od tamtej pory nic się nie zmieniło w kwestii konfliktu. Świat zachodni nadal jest całkowicie nie do pogodzenia z islamem. Zmieniły się raczej okoliczności i gracze. Dziś Watykan to wielokulturowe monstrum, współpracujące z ludźmi, którzy ponad wszystko pragną otwartych granic, demontażu Zachodu i eliminacji chrześcijaństwa.
Wyraźnie postrzegają imigrację islamską (i imigrację z socjalistycznych krajów trzeciego świata) jako cenną broń w walce o podział między USA a Europą. Jak zauważyłem w moim niedawnym artykule „The US Separation From And NATO Is Long Overdue”, europejscy globaliści wykorzystali masową imigrację do wszczepienia obcej armii, by podporządkować sobie i kontrolować rdzenną ludność. To taktyka stara jak świat – przywódcy polityczni wykorzystują dotowane hordy obcych jako sposób na kontrolowanie własnych, zbuntowanych obywateli.
Dlatego ignorowali wszelkie uzasadnione apele społeczeństwa o reformy i deportacje. Dlatego ignorują gangi gwałcicieli, morderstwa i terroryzm. CHCĄ, żeby to się wydarzyło. Dlatego w pierwszej kolejności dopuścili barbarzyńców do swoich bram. Watykan i papież są częścią tego planu. Papiestwo jako instytucja miało za zadanie chronić świat zachodni. Jeśli Watykan lekceważy ten święty obowiązek, to przestaje reprezentować chrześcijaństwo.
__________________
The Pope’s True Loyalty Is To Globalism, Not Christianity, Brandon Smith, April 24, 2026
◊

Warto porównać:
CIC czyli nowa twarz NWO
Celem „inkluzywnego kapitalizmu” jest nakłonienie mas do zaakceptowania przemianowanej wersji komunizmu. Obietnica będzie taka, że nie będziesz już musiał martwić się o swoją ekonomiczną przyszłość, ale kosztem będzie twoja wolność. […]
***
Biblią szantażują katolików – ks. Daniel Wachowiak
Sam szatan potrafił Panu Jezusowi cytować różne zdania z Pisma Świętego, ale przedstawiał je w takim kontekście, w którym ta interpretacja była bardzo fałszywa. Podobnie robią ci, którzy na co […]
+
Np. w przekazie Matki Bożej w La Salette jest np: o tym, iż na koncu będą na Wtykanie dwa robaki – jeden po drugim. To nie papieże- jeno pospolici uzurpatorzy. Strącili bezprawnie prawowitego papieża Benedykta 14 i “udają greka”.
W Akita tez o tym…