Raport na temat „nacjonalizmu polskiego”

 

grafika ilustracyjna

Pod koniec zeszłego roku ukazał się Raport pt. Zjawisko patriotyzmu i nacjonalizmu w Polsce i jego związki z religijnością autorstwa dr. Karola Leszczyńskiego. Został sporządzony „na zlecenie Fundacji Obserwatorium Społeczne a jego wydawcą jest Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego”.

Po zapoznaniu się z jego omówieniem na dwóch katolickich portalach ”Gość” oraz „Niedziela” doszedłem do wniosku, że dokument oprócz prezentacji danych statystycznych jest kolejnym powieleniem fałszywego poglądu o polskim nacjonalizmie.

Główną tezą raportu jest, że: Nacjonalizm sprzeczny z nauczaniem Kościoła.

Karol Leszczyński wskazał na różne definicje narodu i nacjonalizmu. Podkreślił, że np. w tradycji anglosaskiej nacjonalizm bywa określany jako zjawisko pozytywne i oznacza „dążenie do promowania interesów danego narodu w celu uzyskania samorządności” (Antony Smith). Natomiast w tradycji polskiej nacjonalizm ujmowany jest jako rodzaj „egoizmu narodowego”, połączonego z poczuciem wyższości i braku szacunku dla innych. I dlatego jego konotacje w naszej kulturze są głównie negatywne.

Raport wykazuje dalej, że „nacjonalizm, rozumiany negatywnie, jako połączenie szowinizmu i ksenofobii jest jednoznacznie sprzeczny z nauczaniem Kościoła”.

Pomimo teoretycznego zróżnicowania nacjonalizmu na pozytywny i negatywny Autor najwyraźniej nie znalazł przykładów z polskiej historii o pozytywnej roli polskiego nacjonalizmu. Sformułowanie o połączeniu szowinizmu i ksenofobii jest żywcem wyjęte z antypolskich publikacji, w tym wieloletniej kampanii rozpoczętej ponad kilkanaście lat temu na łamach “Gazety Wyborczej” z główną tezą „patriotyzm jest jak rasizm” zamienioną potem na hasło: nacjonalizm jest jak faszyzm.

W raporcie cytowane są badania CBOS z 2017 r., które „wskazują, że Polacy prawidłowo definiują czym jest nacjonalizm”. PRAWIDŁOWO? Mamy kolejny zgrzyt. Nie wiem jak było sformułowane pytanie, czy odnosiło się do ogólnie pojmowanego nacjonalizmu, czy do nacjonalizmu polskiego.

70 % wiąże go z brakiem tolerancji wobec innych narodów, 65 % z przekonaniem o wyższości swojego kraju nad innymi krajami, 62 % z przyzwoleniem na agresję i przemoc wobec osób z innych narodów, a 60 % z pogardą dla innych narodów i kultur.

Wypisz, wymaluj wierny obraz niemieckiego nacjonalizmu, którego apogeum przypadło na okres II Wojny Światowej. Podobnie było z nacjonalizmem ukraińskim. Wygląda na to, że Raport przywołuje zjawiska typowe dla nacjonalizmów: pruskiego, niemieckiego, rosyjskiego, ukraińskiego, żydowskiego przypisując je… Polakom. Nie kwestionuję wyników badań, lecz warto wiedzieć, że w dzisiejszych czasach wyniki badań opinii publicznej bardzo często odzwierciedlają propagandowe tezy, a te są podobne do absurdalnych twierdzeń, że Polacy w czasie ostatniej wojny mordowali masowo Żydów, Niemców, Rosjan i Ukraińców.

Autor raportu stwierdza:

„nacjonalizm rozumiany jako szowinizm i ksenofobia nie jest wzmacniany przez religijność, a wręcz przeciwnie, często jest niemożliwy do pogodzenia z wiara katolicką”

Jest to prawda. Niestety, Karol Leszczyński nie zauważył, że dzięki tej samej religijności polski nacjonalizm pojmowany jako miłość do narodu polskiego był i jest zjawiskiem pozytywnym. Ten fakt nie mieści się w kanonie politycznej nikczemności (poprawności) i być może dlatego został zignorowany. Zjawisko hołdowania politycznej nikczemności polegające na chyleniu czoła i nadstawianiu kieszeni stało się widocznym znakiem najniższej jakości merytorycznej i etycznej.

Niewiele szerzej omawia raport tygodnik Niedziela, w którym czytamy:

Nacjonalizm jest przez KEP traktowany jako negatywna ideologia, wprost nazywany jest przeciwieństwem patriotyzmu, a „Kościół w swoim nauczaniu zdecydowanie rozróżnia szlachetny i godny propagowania patriotyzm oraz będący formą egoizmu nacjonalizm” – stwierdza autor raportu. Zauważa nawet, że „według powyższego określenia nacjonalizmu, należałoby potępić kard. Wyszyńskiego za jego stanowisko na temat narodu, roli narodu w życiu jednostki i w życiu społeczno-politycznym świata”. Wykazuje przy tym słabą znajomość nauczania prymasa Wyszyńskiego, który przecież zdecydowanie potępiał tzw. nacjonalizm pogański, wypełniający te właśnie kryteria.

Pomimo tego obydwa omówienia raportu ignorują fakt, że w Polsce nacjonalizm pogański, poza nielicznymi środowiskami animowanymi jako narzędzie pomocne w kształtowaniu opinii publicznej, prawie w ogóle nie występował. Nacjonalizm polski jest związany tożsamościowo z podobnymi wartościami jak patriotyzm. Z tego powodu nacjonalizm nie jest przeciwieństwem patriotyzmu, lecz jego wzajemnym dopełnieniem.

________________________________________________________________________________

 

 

O autorze: CzarnaLimuzyna