Badania nad sekciarstwem czyli jak izolować lewicę

Nie wyobrażam sobie zachowania bardziej powszechnego wśród lewicowców niż ich skłonność do wybuchów emocjonalnych graniczących ze schizofrenią, a wszystko to wywodzi się z ideologii promującej osobisty nieumiarkowanie [personal excess]. Co za tym idzie, postrzegają wszelkie słowa lub działania, które lekceważą ich emocje lub krytykują ich ekscesy, tak samo jak przemoc fizyczną. Oznacza to, że słowa są tym samym, co kije i kamienie, dlatego reakcja na słowa z użyciem przemocy jest dopuszczalna.

−∗−

W menu na dziś danie badawcze. Próba porównania zachowań i metod używanych przez sekty religijne z działaniami ugrupowań szeroko pojętej lewicy. A więc w jaki sposób lewica polityczna przypomina kult?

Zapraszam do lektury.

_____________***_____________

 

Badania nad sekciarstwem pokazują nam, dlaczego izolacja lewicowców jest dobrą rzeczą

Jeden z moich ulubionych cytatów wszech czasów pochodzi od scenarzysty i reżysera Olivera Stone’a, który powiedział kiedyś, że „Piekło jest niemożliwością rozumu”. Innymi słowy, jeśli prawda i logika zostaną w społeczeństwie wykorzenione, to straci ono wszelką nadzieję na odkupienie lub pokój. Świat staje się wtedy wiecznym koszmarem.

Przypomniało mi się to niedawno, gdy oglądałem serial dokumentalny „Wild Wild Country” o dziwacznych wydarzeniach związanych z sektą, która w latach 80tych próbowała przejąć kontrolę nad stanem Oregon. Od dawna fascynuje mnie religijne sekciarstwo, głównie dlatego, że grupy te pokazują nam, jak łatwo i jak dalece współczesna ludzkość w odpowiednich okolicznościach może popaść w szaleństwo kolektywizmu i fanatyzmu.

„Wild Wild Country” to analiza kultu Rajneesh, który był zjawiskiem w światowych serwisach informacyjnych, a który przeniknął do Stanów Zjednoczonych w 1981 roku. Ruch znajdował się pod duchowym przywództwem człowieka znanego jako Rajneesh, a który później nazwał siebie „Osho”. Religia Osho obracała się wokół miszmaszu wschodnich filozofii i dziwnej ideologii politycznej, w której chwalił użycie „kapitalizmu” do tworzenia bogactwa, o ile ostatecznym celem był socjalizm (przymusowa redystrybucja bogactwa).

Szczególnie uderzyła mnie liczba podobieństw między Rajneesh a dzisiejszą iteracją postępowych lewicowców sprawiedliwości społecznej. To nie jest jakieś luźne skojarzenie z mojej strony. Tam gdzie lewicowcy lubią fałszywie porównywać wszystkich, którzy się z nimi nie zgadzają do „nazistów”, aby zdeprecjonować ich poglądy i krytykę, porównanie między nimi a wyznawcami religijnymi są tak oczywiste, że jest to aż zadziwiające. Od dawna mówię, że aby zrozumieć grupy sprawiedliwości społecznej, musimy również zrozumieć, jak działa sekciarstwo. Myślę jednak, że należy to zbadać bardziej szczegółowo, a historia Rajneesh jest idealną alegorią.

W jaki sposób lewica polityczna przypomina kult? Przyjrzyjmy się tym metodom…

Elitaryzm w imię „równości”

Dość sprytną sztuczką Osho była jego pochwała kapitalizmu na rzecz socjalizmu. To pozwoliło Osho zgromadzić znaczną fortunę, pustosząc kieszenie swoich zwolenników bez wychodzenia przy tym na hipokrytę. Posiadał co najmniej 93 Rolls Royce’y i już samo to wskazuje na jego osobiste priorytety. Bogactwo w pogoni za socjalizmem jest w rzeczywistości powszechną ideą wśród elit. Innymi słowy, WYBRAŃCY w społeczeństwie socjalistycznym/kolektywistycznym mogą zachować znaczną ilość majątku, ponieważ są wyjątkowi.

Widzieliśmy to ostatnio u lewicowców w postaci BLM [Black Lives Matter]. Założycieli jednej z największych grup BLM wielokrotnie przyłapywano na sprzeniewierzaniu darowizn i funduszy dla własnych korzyści, a nie wsparcia „ruchu”. Nie jest to dla mnie wcale zaskakujące, ale wielu ludzi, którzy przekazali darowizny na rzecz tej sprawy, jest teraz wściekłych, gdy odkrywają, że założyciele BLM otwarcie piją szampana, aby świętować swoje „zwycięstwo” nad „białą supremacją”, siedząc w potajemnie kupionej rezydencji o wartości 6 milionów dolarów. Z darowizn.

W każdym komunistycznym/socjalistycznym projekcie w historii występuje wezwanie do redystrybucji bogactwa i władzy wśród ludzi, ale wszystko, co ma miejsce, to tylko formowanie nowej elity panującej nad nową klasą parobów. I jak w przypadku większości sekt, ta dynamika jest uzasadniana tak, jakby ta nowa elita była reprezentantem „zwycięstwa” dla równości. Paroby lub podwładni mają żyć ‘zastępczo’ przez wyniesienie i ekstrawagancję przywódców. [‘smakować koniak ustami wybrańców‘ –tłum.]

Wypełnianie duchowej pustki narcyzmem

Od strony religijnej ruch Rajneesh wcale nie był wyjątkowy. Podążali dokładnie tym samym modelem, co ruch teozoficzny, który powstał w 1875 roku. Łączyli różne elementy nieprzystosowanych religii, a także okultyzmu w jedną całość, którą nazwali „religią światową”. W rzeczywistości zaryzykowałbym stwierdzenie, że Rajneesh był niczym innym jak zdzierstwem lub kolejną powtórką z teozofii.

Celem ruchów teozoficznych jest zasadniczo odwołanie się do jednej zasady – Rób, co chcesz. Oznacza to, że w życiu nie ma granic, a wszystko, co tworzy te granice, jest niesprawiedliwym tłumieniem „prawdziwego potencjału”. Innym czynnikiem, który bardzo często pojawia się w tych filozofiach, jest idea samouwielbienia [self worship]. Każde pojęcie boga lub większego projektu schodzi na dalszy plan w dążeniu do własnej wielkości lub wygody, bez względu na koszty.

To właśnie ta podstawowa mantra o zerowych granicach i demonizacji samokontroli, dyscypliny i odpowiedzialności przenika kulty i światowe religie, i nic dziwnego, że ta sama postawa jest zawsze obecna w ruchach na rzecz sprawiedliwości społecznej i politycznej lewicy.

Oczywiście obietnica indywidualnej wolności i samopoznania bez ograniczeń jest zawsze fałszywa. W sektach panuje o wiele więcej kontroli i ucisku niż w większości religii głównego nurtu. Ruchy te kupują zwolenników, oferując im miejsce, w którym mogą działać zgodnie z ich najciemniejszymi popędami bez konsekwencji, ale kiedy już uzależnią się od tego życia, są zniewalani na inne sposoby.

Ogromna większość argumentów dotyczących sprawiedliwości społecznej obraca się wokół kultu ofiary. Jest to religia wywyższania się poprzez złożenie siebie w ofierze. Aktywiści uważają się za żyjących męczenników i oczekują, że będą tak zawsze traktowani. Poza tym status ofiary jest postrzegany jako waluta, która pozwala danej osobie zapewnić sobie zainteresowanie, uwielbienie i prawo do złego zachowania. Im bardziej jesteś ofiarą, tym bardziej możesz robić, co chcesz, bez ponoszenia odpowiedzialności.

Niektóre z zachowań Rajneesh przeszły w sferę autorytaryzmu, a nawet terroryzmu, ale przez cały czas sekta twierdziła, że to ONI byli atakowani i prześladowani przez mieszkańców Oregonu.

Rajneesh koncentrował się na idei, że granice są pogwałceniem duchowego i emocjonalnego życia aktywisty lub sekty. Ale wiele granic istnieje z jakiegoś powodu. Chociażby chronią nas przed wciągnięciem w masowe szaleństwo i zbrodnie szaleńców. Dyskryminacja w niektórych formach jest dobra. Dyskryminacja jest biologicznym imperatywem, ale lewicowcy chcą mieć możliwość robienia wszystkiego przez cały czas, bez względu na to, jak jest to irracjonalne lub destrukcyjne, a jeśli im odmówisz, to jesteś „bigotem”. Zaczynają cię prześladować, a wtedy, gdy spróbujesz ich powstrzymać, wołają, że to ty ich prześladujesz.

Lewicowość jest w gruncie rzeczy zorganizowanym kultem narcyzów.

Asymilacja udająca „demokrację”

Opowieść o Rajneesh może wydawać się dziwaczna i bez kontekstu, ale jeśli zrozumiesz związane z nią ideały społeczne i polityczne, wtedy ma to sens. Pomyśl o tym w kategoriach naturalnej tendencji kolektywistów/lewicowców do robienia tych czterech rzeczy: najechać, zindoktrynować, zdominować, a następnie wykorzenić.

Ten kult był stosunkowo mało znanym elementem na Zachodzie w latach 70tych, z wyjątkiem ruchów hippisowskich. Napędzane narkotykami i ideologią socjalistyczną tysiące ludzi z Zachodu podróżowało do Indii, aby osiągnąć „oświecenie”. Otoczeni najgorszą biedą na świecie, nieuchronnie odkryją Rajneesha i ich ekstrawagancki ogród. Problem polegał na tym, że rząd Indii nie był zbyt zadowolony z niektórych działań sekty i śledztwa były w toku.

Nie było to wcale zaskoczeniem, że Osho nagle odkrył, że kult musi przenieść się do Ameryki. Stał w obliczu potencjalnego oskarżenia o uchylanie się od płacenia podatków i inne przestępstwa w Indiach, więc po prostu wziął i zniknął, czekając na wieści o budowie nowej aśramy w Ameryce. To tutaj zaczynamy dostrzegać prawdziwych ludzi odpowiedzialnych za sektę i dlaczego ich system wierzeń był całkowicie niezgodny z zachodnimi wartościami.

Podczas gdy Osho był religijnym przywódcą kultu, wszystkimi codziennymi sprawami zarządzała żelazną pięścią Hinduska o imieniu Ma Anand Sheela, a struktura władzy kultu była raczej zbliżona do matriarchatu (kolejny przykład tego, dlaczego matriarchaty zawsze zawodzą). Osho oczywiście miał wiedzę o wielu przestępczych przedsięwzięciach prowadzonych w ramach sekty, ale najwyraźniej był bardziej zadowolony z pozostawania w tle, gdy chodziło o ziemskie [doczesne] decyzje i operacje techniczne.

Powiem o Sheeli tak: chyba nigdy w życiu nie widziałem bardziej wyrazistego przypadku narcystycznej socjopatii. Do dziś pozostaje nieugięta twierdząc, że ​​nie zrobiła nic złego, a wszystkie jej działania były uzasadnione.

Przeprowadzkę Rajneesha z Indii do małego miasteczka Antelope w stanie Oregon w 1981 roku zaplanowała przede wszystkim Sheela, która nie tylko miała smykałkę do zdobywania pieniędzy dla wyznawców Osho w wyrafinowany sposób, ale także do znajdowania i wykorzystywania ludzi wyróżniających się umiejętnościami na wysokim poziomie, takimi jak prawo, architektura i zarządzanie gruntami. Przyznam, że ruch Rajneesh miał imponującą zdolność do planowania i wykonywania projektów z wydajnością małych mrówek robotnic.

Kolejnym obszarem, w którym Sheela i jej kohorty przodowały, był marketing i kreowanie marki. Kompleks w Antelope, zwany „Rajneeshpuram”, został sprzedany opinii publicznej jako rodzaj libertariańskiego raju, w którym ludzie po prostu chcieli być wolni. W rzeczywistości było odwrotnie.

Antelope, Oregon i okolice były w tamtych czasach przede wszystkim konserwatywne i to był prawdziwy geniusz przeprowadzki Rajneesh. Widzisz, w konserwatywnych regionach Ameryki istnieje ciągły szacunek dla wolności osobistej i jest to coś, czego nigdy nie możemy porzucić. Jednak nasz zwyczaj brania ludzkich intencji za dobrą monetę i zakładania, że ​​dyskryminacja jest tym samym, co autorytaryzm, czasami wpędza nas w kłopoty. Demokracja bez sceptycyzmu i rozeznania to recepta na katastrofę.

Tutaj zacząłbym dokonywać bardziej bezpośrednich porównań z lewicą polityczną i jej powszechnymi zachowaniami. Przejęcie Antelope przez Rajneesha to uderzająca przypowieść o tym, z czym mamy teraz do czynienia w USA w kontekście lewicowej próby przejęcia naszego kraju i fundamentalnej zmiany go w coś nie do poznania.

Mieszkańcy Antelope byli nieufni wobec Rajneesha, ale akceptowali ich obecność. Nikt nie wszczynał powstania wściekłych rolników, którzy próbowaliby wypędzić hippisów z hrabstwa. Na swoją korzyść (lub na szkodę) konserwatywni mieszkańcy po prostu pogodzili się z tym, trzymali się z daleka i pozwolili sekcie istnieć. Zmieniło się to, gdy obszar wiejski został opanowany przez dziesiątki tysięcy wyznawców Osho, którzy przenieśli się tam, by przejąć kontrolę nad lokalnym samorządem.

Wykorzystując prawo wyborcze, które lokalni konserwatyści starali się chronić, ludność sekty całkowicie pokonała siłę głosu małego miasteczka, po prostu przenosząc swoich ludzi z całego świata i skupiając ich w jednym miejscu. Wielu z nich było obcokrajowcami z tymczasowymi wizami, a Sheela doradziła im, aby popełnili oszustwo imigracyjne poprzez fałszywe małżeństwa, aby uzyskać obywatelstwo. Kult był dość skuteczny w przejmowaniu regionu, ale spotkał się z silnym sprzeciwem i z przewagą mniejszościowej ludności, gdy przyszło do próby przejęcia całego hrabstwa.

Próbując zwiększyć swoją przewagę w wyborach, Sheela (i prawdopodobnie Osho) wymyślili plan: zaoferują bezdomnym w Ameryce bezpieczne schronienie w gminie Antelope. Karmili, ubierali i oferowali dach nad głową każdemu, kto zjawił się z ulicy… ale za pewną cenę. W zamian przybyli bezdomni będą musieli głosować w wyborach okręgowych w sposób, wskazany przez Rajneesh.

Lewicowcy rozumieją, że niekoniecznie potrzebują większości, aby przejąć władzę. Wszystko, czego potrzebują, to większość, ale we WŁAŚCIWYCH MIEJSCACH. Ich zdolność do wykorzystania zorganizowanego motłochu jako broni do atakowania słabych punktów w strukturach danej kultury, jest ich podstawowym mechanizmem przetrwania.

Hrabstwo zareagowało na tę oczywistą taktykę w jedyny możliwy sposób, który polegał na zablokowaniu wszystkich nowych rejestracji wyborców do czasu zakończenia śledztwa w sprawie manipulacji wyborami. Niektórzy twierdzą, że jest to sprzeczne z konserwatywnymi standardami konstytucjonalizmu i wolnych wyborów, ale tak nie jest. Kiedy masz do czynienia z ruchem, który stara się wykorzystać ramy konstytucyjne jako środek do zniszczenia tych ram konstytucyjnych, jedyną opcją jest wykluczenie. Musisz zablokować tym ludziom dostęp do takiego procesu, ponieważ ich intencje są złośliwe.

Widzimy tę znaną strategię lewicy politycznej, która konsekwentnie próbuje naruszać ducha wolnych wyborów. Walczą z wymogami potwierdzania tożsamości w każdym stanie, który je ustanawia, ponieważ WIEDZĄ, że duża liczba głosów na lewicę pochodzi od nielegalnej imigracji, a jeśli ludzie muszą udowodnić, że są obywatelami USA, lewica traci potencjalną przewagę. Z tego samego powodu lewicowcy agresywnie walczą o stałe używanie kart do głosowania. W przypadku takich kart do głosowania oszustwa są znacznie łatwiejsze i w większości przypadków nie jest wymagane potwierdzenie obywatelstwa.

Co więcej, wyzysk ubogich jest wszechobecną taktyką wśród sekt i lewicowców. Udają, że troszczą się o uciśnionych, ale ostatecznie wszystko, czego naprawdę szukają, to władza i z radością wykorzystują biednych jako mięso armatnie, aby tę władzę zdobyć.

Normalizacja deprawacji i szaleństwa

Wraz z rosnącą liczbą śledztw w sprawie praktyk sekty oraz urzędnikami hrabstwa i stanu rozważającymi ruch w celu zablokowania działalności Rajneeshpuram – Osho, Sheela i sekta stawali się coraz bardziej zdesperowani.

Wygranie wyborów samorządowych stało się teraz dla nich priorytetem. Wpadli na pomysł, aby na terenie kompleksu uruchomić ukryte laboratorium w celu opracowania broni biologicznej. Plan zakładał zarażenie jak największej liczby mieszkańców hrabstwa Salmonellą podłożoną w wielu restauracjach i barach przy użyciu ukrytych kanistrów z aerozolem. Mieli nadzieję, że tak wielu ludzi będzie musiało zostać w domu z powodu choroby, że wybory będzie można zmanipulować na korzyść sekty. Plan się nie powiódł, ale w tamtym tygodniu 1984 roku ponad 751 osób cierpiało na zatrucia pokarmowe. Wszystko było usprawiedliwiane jako środek do celu.

Ujawnione materiały filmowe z niektórych „sesji terapeutycznych” na terenie kompleksu dały opinii publicznej zaskakujący pogląd na to, co dzieje się, gdy budujesz społeczeństwo bazie usuwania granic i braku konsekwencji dla angażowania się w ekscesy. Film zawierał obrazy dużej grupy wyznawców Rajneesh, całkowicie nagich i zawodzących, wściekłych, kopiących i bijących się nawzajem, a następnie biegających dziko, zanim mężczyźni zaczęli gwałcić niektóre kobiety. Zamieniło się to w groteskową orgię, po której nastąpiły szalone śpiewy i tańce disco. Brzmi to na swój sposób zarazem mrocznie i komicznie, jakby to wszystko było żartem, ale oglądając to, odkrywam, że tracę poczucie humoru.

To naprawdę nie jest zabawne, gdy widzisz przed sobą kompletne i całkowite szaleństwo na pełnym ekranie, bez nikogo, kto by powiedział „wystarczy, czas przestać”. Nieokiełznana agresja emocjonalna jest tym, czego zwykle możemy spodziewać się od niezrównoważonych dzieci, a nie w pełni dojrzałych dorosłych. A uzależnienie seksualne zawsze było tematem tabu w USA, ponieważ rozumiemy, że prowadzi to do wielu innych problemów w społeczeństwie, w tym do zniszczenia zdrowych rodzin, podstawowego filaru każdej wartościowej cywilizacji. Prowadzi to również do seksualizacji dzieci, co zawsze jest wskaźnikiem gwałtownego upadku kultury. Zajęcia z dziećmi były problemem w obrębie sekty i o tym w serialu dokumentalnym postanowiono nie wspominać.

Sekta Rajneesh była bardzo dumna ze swojego społeczeństwa wolnej miłości, ale rzadko rozmawiano o wielu niebezpieczeństwach z tym związanych. W sekcie często wymuszano kontrolę urodzeń, a nawet aborcję, a związki i małżeństwa rzadko przetrwały. Co więcej, zachęcanie do niekontrolowanych emocji, jak gdyby było to „aktem czystości”, mogło prowadzić do złudzenia, że są ofiarami i usprawiedliwiania przestępczości.

Nie wyobrażam sobie zachowania bardziej powszechnego wśród lewicowców niż ich skłonność do wybuchów emocjonalnych graniczących ze schizofrenią, a wszystko to wywodzi się z ideologii promującej osobisty nieumiarkowanie [personal excess]. Co za tym idzie, postrzegają wszelkie słowa lub działania, które lekceważą ich emocje lub krytykują ich ekscesy, tak samo jak przemoc fizyczną. Oznacza to, że słowa są tym samym, co kije i kamienie, dlatego reakcja na słowa z użyciem przemocy jest dopuszczalna.

Nie będę już zagłębiać się w wewnętrzny rozłam w Rajneesh i cały dramat, jaki w następstwie tego miał miejsce. Nie ma potrzeby dodawać, że lewacy mają tendencję do zjadania swoich.

Osho został ostatecznie wyrzucony z USA za oszustwa imigracyjne (między innymi), podczas gdy Sheela i kilku innych zostało aresztowanych za różne przestępstwa, w tym usiłowanie zabójstwa. Sheela została niestety skazana na krótki kilkuletni wyrok, podczas gdy jej podwładni posiedzieli znacznie dłużej w więzieniu. Do dziś wielu wyznawców Rajneesh nadal zaprzecza, trwa w złudzeniu i nadal promuje ten kult. Ale postrzegam to dziwne wydarzenie w historii Stanów Zjednoczonych jako pouczające doświadczenie i ostrzeżenie.

Polityczna lewica jest pod wieloma względami sektą bardzo podobną do tej, która próbowała przejąć Oregon 40 lat temu. Ich taktyka jest taka sama, ich uzasadnienia są takie same, a ich ideologie są bardzo podobne. W tamtych czasach Amerykanie reagowali najpierw podejściem „czekaj i patrz”, a dopiero później głośnym odrzuceniem. Nie mylili się, odrzucając Rajneesh. Zupełnie nie. Wykluczenie w tym przypadku była dobrą rzeczą, ponieważ gdyby pozwolili sekcie na kontynuację, mogłoby dojść do nieodwracalnych szkód. Musimy traktować lewicowców od sprawiedliwości społecznej z taką samą bezkompromisową postawą, bo jeśli tego nie zrobimy, nasza kultura umrze na brak rozumu, a spirala upadku do piekła będzie całkowita.

______________

A Study Of Cultism Shows Us Why Gatekeeping Against Leftists Is A Good Thing, Brandon Smith, April 13, 2022

 

Uzupełnienia:

Czy lewica ma prawo wtrącać się do polityki? [23 kwietnia 2014r.]
Jednym z najsilniej działających tabu, które spętało umysł, a tym samym możliwość skutecznego działania u przeciętnego „prawicowca”, jest pogląd polegający na tym, że lewica ma prawo do istnienia w „demokratycznym porządku” świata.

______________

Najważniejszy podział [31 marca 2015r.]
W 1789 roku dotychczasowy, aksjologiczny podział na dobro i zło, prawdę i kłamstwo został zastąpiony podziałem politycznym na prawicę i lewicę. Od tamtej pory chaos, nienawiść, żądza mordu i grabieży zyskały nową szatę. Pod maską ludowej sprawiedliwości zrównano bogatego z biednym, mądrego z głupim, ofiarę z katem.

______________

Lewicowy autorytaryzm a skrajna prawica. Badanie
„Błędem jest myślenie o autorytaryzmie jako koncepcji prawicowej, jak niektórzy badacze robili to w przeszłości. Odkryliśmy, że ideologia staje się drugorzędna. Z psychologicznego punktu widzenia jesteś przede wszystkim autorytarny, a […]

______________

Wściekłość lingwisty czyli socjalizm zawsze prowadzi do tyranii
A jeśli uważacie, że możecie użyć nacisków, aby zmusić mnie do podporządkowania się, grożąc ubóstwem i śmiercią poprzez wykluczenie ekonomiczne, wtedy będę postrzegać wasze działania takimi, jakimi są – atakiem […]

 

Odsłony: 4

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!