Rosyjska interwencja na Ukrainie trwa

Tyle jest wolnej Ukrainy, ile jest w zasięgu powstania. Decyzja Janukowycza przekształciła Ukrainę w rosyjski protektorat. Prorocze słowa Lecha Kaczyńskiego stają się rzeczywistością.

Ukraińcy piszą „U nas nie rozpoczęła się wojna domowa. U nas zaczęła się interwencja, ciche, zamaskowane wtargnięcie. Putin „ubezpiecza” swoją niedawną inwestycję na Ukrainie. Ale już nie Janukowyczem, ale swoimi specsłużbami.

Północny wiatr przyniósł do Kijowa trupią woń. Nią śmierdzi wszystko. Dawno już śmierdzi od SBU, Berkuta…. od Janukowycza. To zapach Putina”

„Ja uważam, że teraz jest mowa nie o wojnie domowej, wtargnięciu, wejściu Rosjan. Napisał na swojej stronie były szef SBU, Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Stanisław Reczyński. Tego nie mówi jakiś tam analityk, a ktoś, kto zna od podszewki sprawy specsłużb. I dalej pisze – już nie jedno źródło powiadomiło o tym, że w SBU siedzą „fachowcy”, o tym, że w mundurach Berkuta są Rosjanie, którzy zabijają. (Ja nie usprawiedliwiam naszego Berkuta, oni nie są lepsi)”

Profesor A. Nowak słusznie zauważa, że Putinowie nie chodzi o podział Ukrainy, że to byłaby jego porażka. Tylko musi mieć ją całą, by prowadzić dalszą agresję, na kolejne państwa.

Nas to stawia w tragicznym położeniu geopolitycznym. Takim, jakie mieliśmy przed II Wojną Światową. Tyle, że teraz w linii możemy wystawić kilkanaście tys. wojska a nie milion, jak wtedy. Choć równie dobrze, w pierwszej fazie możemy być tak przejęci, jak Ukraina. Pozwólmy jeszcze trochę porządzić bandzie złodziei i agentury.

Ja wiem, że jakby co to pomoże nam UE, NATO, UFO a nawet krasnoludki. Że my to już Zachód „jesteśmy”. Tak nam pomoże, jak teraz pomogło Ukrainie, w 2008 Gruzji. No może 2 razy bardziej, 2 razy zero. Putin idzie śladami Hitlera. Europa śladem Monachium.

Niestety jest tak, że ta ekonomiczna mrówka rządzi słoniem. Bo militarnie rzecz biorąc, USA, nigdy poważnie nie weszło na nasze tereny a teraz poważnie się z nich wycofuje. Z Zachodniej Europy też, ale nie do końca. Ta Europa jest militarnie słabsza od Rosji. Jednak Rosja wygrywa – połączeniem działań agentury, morderstwami, potęgą dezinformacji. Oni działają ja mafia, tyle, że na poziomie światowej polityki.

Słowa Kaczyńskiego to „Wiemy świetnie, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę! Byliśmy głęboko przekonani, że przynależność do NATO i Unii zakończy okres rosyjskich apetytów. Okazało się, że nie, że to błąd” A jak patrzę teraz na prawicowe portale, FB, Twitter, to mi się przypominają z kolei słowa Piłsudskiego „gdakanie w błotku” – będzie z nas niezły rosół. Jak Ukraińcy przegrają, jeśli pozwolimy na ten anszlus, to nasza przegrana jest tylko kwestią czasu.

 

http://argumentua.com/stati/v-ukraine-interventsiya-rossii

http://zaxid.net/home/showSingleNews.do?kremlivskiy_stsenariy_argumenti_y_kontrargumenti&objectId=1301276

 

 

 

O autorze: R.Zaleski

Członek Konfederacji Blogerów