Nic nie zrobił. Nigdy nie miał władzy, żeby cokolwiek zrobić, i nigdy nie próbował niczego zrobić. Ustawa o bezpieczeństwie w Internecie i zakaz mediów społecznościowych prawdopodobnie będą należeć do tych najbardziej zapamiętanych rzeczy, ale – powtórzę – wydarzyłyby się niezależnie od tego, czy człowiek ten w ogóle istniał.
◊
Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org
◊
Żegnaj Starmer
Sir Keir Starmer oficjalnie ogłosił swoją rezygnację ze stanowiska lidera Partii Pracy i premiera Wielkiej Brytanii:
🚨 BREAKING: Keir Starmer gets emotional as he resigns as Prime Minister
“I shall spend more time on the most important job. Being the best husband I can to my fantastic wife Vic… and being best dad I can to my beautiful children, who have been my pride and joy” pic.twitter.com/3OaOMTqPLQ
— Politics UK (@PolitlcsUK) June 22, 2026
PILNE: Keir Starmer wzruszony rezygnuje ze stanowiska premiera
„Będę poświęcał więcej czasu najważniejszej pracy. Będę najlepszym mężem, jakiego mogę, dla mojej fantastycznej żony Vic… i najlepszym tatą, jakiego mogę, dla moich pięknych dzieci, które są moją dumą i radością”.
No tak, chyba tak.
Oto odszedł nasz szósty „lider” w ciągu dziesięciu lat, a nadchodzi siódmy.
Wiem, że niektóre kręgi – zarówno po prawej, jak i lewej stronie – będą podążać ścieżką Świętego Graala…
Ale nie mogę się zmusić, żeby przejmować się czymś, co w najlepszym razie jest zabiegiem PR-owym.
Jedyną poważną zmianą jest to, że od tej pory będę znacznie rzadziej pisać kursywą słowo „Sir”.
Jak zawsze, gdy następuje zmiana przywódcy, ludzie rzucą się na rozmowy o „dziedzictwie”. Ale Starmer go nie ma. On po prostu jest kimś stamtąd.
To proces, który rozpoczął się przed jego pojawieniem się, trwał przez całą jego kadencję i będzie kontynuowany po tym jak odejdzie.
Nic nie zrobił. Nigdy nie miał władzy, żeby cokolwiek zrobić, i nigdy nie próbował niczego zrobić. Ustawa o bezpieczeństwie w Internecie i zakaz mediów społecznościowych prawdopodobnie będą należeć do tych najbardziej zapamiętanych rzeczy, ale – powtórzę – wydarzyłyby się niezależnie od tego, czy człowiek ten w ogóle istniał.
Tak naprawdę chodzi o parlamentarzystów i polityków na całym świecie – „chłopaków o mentalności sklepikarzy, którzy lubią być fotografowani, jak wsiadają i wysiadają z Daimlerów w Whitehall” – donosi News Benders.
Są jak ozdoby maski i kołpaki. Dobre do rozpoznawania marki i zakrywania nieestetycznych elementów, ale jadą tam, gdzie silnik, skręcają w kierunku wskazanym przez koła, a samochód jeździ bez nich bez zarzutu.
Starmer zawsze był dziwnym wyborem na lidera Partii Pracy – czy w ogóle jakiegokolwiek lidera – gdyż był całkowicie pozbawiony charyzmy i osobowości, miał tytuł szlachecki i wyglądał jak kiełbasa w źle dopasowanym poliestrowym garniturze.
Jego następcą będzie Andy Burnham. Jasne, odbędą się wybory „lidera”, a eunuchowaty Wes Streeting będzie forsował swoje argumenty, ale przegra. Burnham jest ewidentnie faworytem.
(AKTUALIZACJA: W okresie między pisaniem a publikacją tego tekstu Streeting ogłosił, że nie będzie kandydował na stanowisko przywódcy, więc Burnham nie napotka na żaden opór.)
Burnham to kolejna pozbawiona duszy postać, ale ma północny akcent i nie jest rycerzem, więc ludziom może zająć trochę więcej czasu, zanim zrozumieją, że tak naprawdę nie interesuje się zwykłymi ludźmi z ulicy.
W swoim przemówieniu po wyborach uzupełniających w zeszłym tygodniu Burnham wezwał do „nowego rodzaju polityki”.
Jeśli brzmi to znajomo, to dlatego, że takie było stanowisko Corbyna, gdy wygrał wybory na lidera partii w 2015r. Różnica polega na tym, że Corbyn mówił poważnie.
Dlatego teraz znalazł się na politycznym odludziu, a każda osoba, którą upokorzył w wyborach na przywódcę, jest już w gabinecie lub wkrótce obejmie stanowisko premiera.
Oto co daje szczerość.
Spoiler – „Nowy rodzaj polityki” Burnhama będzie bardzo podobny do naszej starej polityki… ale z północnym akcentem.
_______________


