– Znajdujemy się ostatnio między dwoma szczękami imadła sprzecznych oddziaływań. Z jednej strony jesteśmy mocno straszeni, z drugiej strony taka permanencja w straszeniu może nas prowadzić do zobojętnienia i przez to możemy bać się rzeczy nieistniejących, ale również lekceważyć prawdziwe zagrożenia. Jak odróżnić jedno od drugiego? Kto steruje tym, wydawałoby się sprzecznym procesem?
– Straszenie i zobojętnienie to dwa ostatnie najbardziej dramatyczne stany przed całkowitym załamaniem, bo wcześniej jeszcze jest zdenerwowanie i rozśmieszenie zakresem wydarzeń, które się nie mieszczą w kanonie normalności. A rzeczywiście społeczeństwo wkracza w tę fazę. Już nawet rzeczywiście rezygnacji i zobojętnienia wobec tego, co go zastaje. W polityce krajowej, zagranicznej, nie jest w stanie się ogarnąć i połapać w tym, co się mówi, co się słyszy, co dociera, co się rozgrywa na naszych oczach. Dlaczego?
◊
Polacy: pomiędzy paniką a obojętnością
◊
Więcej: prof. Jacek Janowski
____________________
BONUS:
Badamy badania (opinii publicznej)
Wraz ze znanym analitykiem badań społecznych i politycznych, Marcinem Palade, zaglądamy za kulisy badań opinii publicznej. Czy mamy tajne (prawdziwe) badania do użytku wewnętrznego i jawne (manipulowane) do kształtowania badaniami trendów wyborczych? Jak wygląda rynek agencji badawczych? Czy są agencje “partyjne”? Gdzie są granice manipulacji? Czy politycy wierzą w badania? Przykłady największych manipulacji. Jak rzetelnie zbadać opinię publiczną, skoro większość pracowni badawczych manipuluje wynikami? Co wynika z takich przybliżeń i czy czeka nas pojawienie się kolejnej “trzeciej drogi”, projektu, który powtarza się co wybory? O tym wszystkim rozmawiamy z Marcinem Palade
◊
◊
Dla zainteresowanych.
__________
Kaczyński montuje koalicję – Marcin Palade [23min]
__________
A pan Jacek stanowczo wyklucza związki z KKP. Ciekawe co powie, gdy nie będzie wyjścia i trzeba będzie wejść w sojusz na warunkach p. Grzegorza… :)
Koniec z dwoma płucami w PiS? Jacek Sasin
__________
Jak wiadomo Donald nie ma większego przyjaciela niż Jarosław. Gdy wybuchła afera ze Szpitalem Południowym, to kto wyciągnął przyjazną dłoń i zaproponował od razu ‘specjalną komisję’, w której, jak wiadomo, wszystko by utknęło na długie miesiące…? Ale nie tylko szpital…
PiS idzie w przepaść, Tusk zaciera ręce [23min]
__________
Dewastowania Korony ciąg dalszy. Ale za to pan Bartosz dostał się na łamy mainstreamu. Komentarze pod filmem nie pozostawiają złudzeń.
SKANDAL! Człowiek Putina atakuje Czarnka! Ruska propaganda u Brauna!
PiS-owska gadzinówka identycznie jak tvn i trzech dyżurnych oszołomów. Propaganda jak z sowieckiej sztancy.
Jacek Sasin: my bardzo mocno deklarujemy chęć zjednoczenia prawicy, ale rzeczywistej prawicy, z której wyłączamy Koronę Grzegorza Brauna (…) to nie jest żadna prawica (…) No chociażby prorosyjskość czy odrzucenie takich zasad chrześcijańskich, które są fundamentem, można powiedzieć, tego konserwatywnego prawicowego postrzegania świata i tutaj jakby naszej współpracy nie przewidujemy.
To kolejne odrażające kłamstwo PiSowskie, które przekracza już normy nawet bajora z błotem. Jaka “prorosyjskość” Brauna? To jest antyukraińskość, bałwanie, ale wy to przekładacie na “prorosyjskość”, bo przydupasowi Jarka, który na Majdanie wywrzaskiwał “Sława Ukrainie” i ściągnął na nasz naród to turańskie plugastwo, taka postawa KKP nie może się podobać. I jakie “odrzucanie zasad chrześcijańskich” u tej najbardziej jawnie katolickiej z tzw. prawicowych partii??? Kto, zakłamany pisiorze, rzeczywiście odrzucał zasady chrześcijańskie, jeśli nie twoja tchórzliwa partia będąc u władzy, gdy na rozkaz z Zachodu zamykała szpitale dla chorych, kościoły dla wiernych, wyszczuwała społeczeństwo z życiodajnych parków i lasów, kneblowała je ześmierdłymi zainfekowanymi od nieprania maseczkami, nazywając to “ratowaniem siebie i innych od śmierci” a na koniec szprycowała truciznami, od których nadal setki nieszczęsnych ofiar pisiorskiej propagandy giną ze sfałszowanymi metrykami zgonu, aby się to łajdactwo nie wydało. Weszliście już w ohydę marnego schyłku, w zaprzeczanie rzeczywistości doprowadzając siebie do obłędu, jak u tej zżartej syfilisem zwiędłej staruchy, która stroi się przed lustrem. Tu da karmin na zwiędłe usteczka, tam zapudruje wrzody i liszaje, doczepi kokardki na wyliniałym czerepie i mówi do lustra: No no, całkiem całkiem jeszcze jestem, niejeden na mnie poleci. I najgorsze jest to, że rzeczywiście, część tego dysfunkcyjnego narodu, ofiary permanentnego dysonansu poznawczego i innych starych jak świat technik socjomanipulacji, wciąż leci na to truchło.
Nie wiem, czy jest kara na tych cuchnących obłudników.