To była wojna nowoczesna, bo w dużej mierze pozbawiona głębi i znaczenia. Robili to, co się robi podczas wojny, ale bez samej istoty. Bez jasnych celów i motywów, bez warunków zwycięstwa, bez taktyki. Tylko bomby i szowinizm bez sensu.
◊
Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org
◊
Znów to samo, wojna z Iranem 2.0
Wojna w Iranie zostaje więc wznowiona na drugi sezon. Dziś rano, na szczycie NATO w Ankarze, prezydent Trump powiedział dziennikarzom, że zawieszenie broni „się skończyło”, a irański reżim to „szumowiny”.
– Rozpoczęła się 28 lutego.
– Przeszła do fazy „zawieszenia broni” 8 kwietnia.
– Zakończyła się 17 czerwca.
– Wczoraj zaczęła się na nowo.
To była wojna nowoczesna, bo w dużej mierze pozbawiona głębi i znaczenia. Robili to, co się robi podczas wojny, ale bez samej istoty. Bez jasnych celów i motywów, bez warunków zwycięstwa, bez taktyki. Tylko bomby i szowinizm bez sensu.
No więc, co się stanie, kiedy to wszystko zacznie się od nowa?
Cóż, chyba ceny energii wzrosną. Znowu. Stany Zjednoczone najwyraźniej już wycofały zniesienie sankcji, które było częścią porozumienia o zawieszeniu broni, więc 63 miliony baryłek ropy „utknęło” w Zatoce Perskiej.
Cena ropy wzrosła w ciągu nocy o 5%.
Każdy, kto wcześniej o tym wiedział, prawdopodobnie zarobił na giełdzie sporo pieniędzy. Ale jestem pewien, że takie rzeczy nie mają miejsca.
Trump obiecał dziś wieczorem „mocno uderzyć w Iran”, a Iran w odpowiedzi zagroził „sparaliżowaniem globalnego przepływu ropy naftowej” (czego nie może zrobić, ponieważ 80% globalnej ropy nigdy nie przepływa przez Cieśninę Ormuz) i rozszerzeniem wojny na Morze Czerwone.
Co oni dokładnie mają na myśli, dopiero się okaże. Przypuszczam, że chodzi o wzmożone walki w Libanie i Jemenie ze strony milicji „wspieranych przez Iran”, Hezbollahu i Huti.
Jeszcze przed zawarciem tymczasowego porozumienia pokojowego mówiono o zamknięciu Cieśniny Bab al-Mandab przez Huti. Właśnie tym martwiła się Rada Stosunków Zagranicznych.
Na pierwszy rzut oka wydaje się to niemożliwe, ale ta narracja o „wojnie” już na bardzo wczesnym etapie wyrzuciła racjonalność przez okno.
W pierwszym akcie wojna przypominała w zasadzie rundy tenisa z nalotami, z jasnym celem zamknięcia Cieśniny Ormuz. Czy będzie to po prostu więcej tego samego?
Czy „rozszerzą” wojnę na Morze Czerwone?
Czy tym razem zobaczymy „żołnierzy w terenie”?
Czy może w końcu zdecydują, co rzekomo próbują osiągnąć?
_____________
Let’s talk about…Here we go again, Iran War 2.0, Off-Guardian, Jul 8, 2026
◊
Więcej: Iran

I znowu Polska jako wycieraczka, pokorna wobec każdego kto podepcze po niej. Trump kupił sobie ślepą uległość Warszawy i zgodny trzeci głos w wypróbowanym duecie agresorów za garść komplementów pod adresem Nawrockiego i obietnicę montażu w Polsce pocisków Barracuda. Pierwsze pytanie: czy można poważnie oczekiwać spełnienia obietnicy przez kogoś, kto parę miesięcy temu ogłosił siebie bogiem? Po drugie: nawet jeśli dotrzyma, to raczej na pewno po to, aby na wezwanie starszych i mądrzejszych dumne królestwo Jagiellonów znów z podkulonym ogonkiem wysyłało je śladem Patriotów dalej na wschód – przedtem opłaciwszy montaż, żeby nie obciążać budżetu biednych i jakże ofiarnych obrońców Polski przed Putinem. Kolejna dłuuuga wycieczka antyrosyjska Nawrockiego na szczycie NATO jasno wskazuje, kto spełnia czyje rozkazy i czego możemy się spodziewać w niedalekiej przyszłości po naszym papierowym huzarze z ustami pełnymi Polski.