Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.
−∗−
04/07/26 LIVE | Marek Chodorowski Andy Choinski | Straszą; czyli coś przygotowują!
◊
Alternatywnie w serwisie rumble: LINK
◊
Więcej: Marek Chodorowski
Trudno strawne, głównie za sprawą elokwentnego i uważającego się za “eksperta” od spraw amerykańskich siwowłosego pana Choińskiego. Na samym wstępie wygłasza on niezbyt zachęcający dla bardziej krytycznego słuchacza, pean ku czci amerykańskiej wolności, co samo już wskazuje, że należy do archaicznego już dziś pokolenia emigrantów, którzy niegdyś z płaczem padali sobie w ramiona na widok statuy Wolności wyłaniającej się na horyzoncie (mówię o starych filmach). Za tym naiwnym i martwym już dziś rozumowaniem przemawia dalszy ciąg jego prolegomeny do rozmowy z Chodorowskim – zgoła fałszywy, o tym, że twórcami tej wolności są Ojcowie Założyciele Stanów Zjednoczonych, choć powinien pamiętać z lekcji religii, na które pewnie chodził, że koncepcja przyrodzonej człowiekowi niezbywalnej wolności, jako Bożemu Stworzeniu, powstała wraz z chrześcijaństwem, a nie z Konstytucją Jeffersona. Zresztą masona, jak wszyscy ci Ojcowie Założyciele, o czym Andy nie wspomina, za to wychwalając odrzucenie przez nich na samym początku różnych koncepcji “judeochrześcijańskich” (a co to za koncepcje? czyżby Andy brał korki u pana Dudy?) by na to miejsce wprowadzić “państwo sekularne”.
Przypominam panu Andy’emu, że my też mieliśmy od 1945 r. m.in. za sprawą Ameryki, państwo sekularne i je nadal mamy ze wszystkimi tego konsekwencjami. A taka sekularna zaraza nie mija sama, bo jeden diabeł przyprowadza siedmiu następnych, gorszych od siebie i “razem zamieszkują”, jak pisze św. Mateusz. Zamiast więc sięgać z czcią do Ojców Założycieli i ich dzisiejszych następców w postaci protestanckich syjonistów (o nich też p. Andy nie wspomina) i stawiania ich nam za wzór, mimo jawnego dziś bankructwa wielu tamtych idei, może lepiej trzymać się mądrości i przestróg z bardziej wypróbowanych źródeł, na przykład Ewangelii.