Warto od czasu do czasu oderwać się od prostackiej, partyjnej wizji rzeczywistości i popatrzeć na nią oczami osoby cywilizowanej, a to znaczy wykształconej, inteligentnej i uczciwej.
Jak długo polityka jest polityką, wracam do mojego ulubionego autora Tukidydesa, który 25 wieków temu napisał, że jak długo będą partie polityczne, to one będą wzbudzały najdziksze emocje. 25 wieków temu mordowano się po prostu.
Pisze Tukidydes, że nawet zmieniano znaczenie słów… już 25 wieków temu i że tych, którzy opowiadali się za przestrzeganiem reguł, uważano za opieszałych, niestosownych, natomiast tych, którzy łamano reguły, uważano za bohaterów.
Słowa te wypowiedział prof. Ryszard Piotrowski w kontekście rozważań na temat udawanego, nieskutecznego ślubowania sędziów…
“Nawet zmieniano znaczenie słów”… Wzmianka o partiach politycznych pasuje jak ulał do dzisiejszej rzeczywistości, jednak głupcy – zwolennicy dwóch walczących ze sobą antypolskich opcji, nie są w stanie dostrzec niczego co przekracza partyjny horyzont.
Jeżeli ktoś ma ochotę zapoznać się z opinią prof. Piotrowskiego, nic nie stoi na przeszkodzie
Czy to jest okoliczność wyjątkowa? No, jeżeli w sposób ewidentny koalicja nie powołuje zgodnie z konstytucją, łamie konstytucję, nie powołując, nie dokonując wyboru sędziów Trybunału. Jeżeli koalicja przez lata ostatnie nie publikuje orzeczeń Trybunału,co jest wielką szkodą dla obywateli, co jest łamaniem konstytucji. Jeżeli Rada Ministrów podejmuje uchwałę mówiącą, że Trybunał nie jest Trybunałem…

A propos partii politycznych. Można uznać za rodzaj deklaracji. Prosto ze stron Salonu Ludzi Wolnych.
___________
_______________
Źródło: SLW
Przewiduję, że po wyborach 2027., po dostaniu się do Sejmu jakaś część Korony będzie przeciwna systemowi bezpartyjnemu. Taka jest ludzka natura.
Ciekaw jestem przez kogo napisany i z kim konsultowany
Czy Braun wyrasta z bagna III RP skoro chce jej likwidacji w sensie restytucji Rzeczpospolitej?
Zasmakują w konfiturach. Wiadomo.
W ostatniej rozmowie na NL24 pan Marek wspomina, że nie publikują żadnych swoich opracowań z obawy, że zostałyby ‘zdemolowane’ przez mainstream i ich speców. Poniekąd ma rację. Tak by to ludziom obrzydzili, że odżegnywaliby się z samego strachu lub wstydu przed ‘obciachem’. W zależności od użytej strategii obrzydzania. Stąd wyczekiwanie na ‘odpowiedni moment’.
Tych projektów konstytucji jest już kilka w przygotowaniu. Robią to różne środowiska. A przynajmniej zgłaszają taką potrzebę.
MTCh jest konsekwentny w mówieniu, że to nie może się powieść w ramach IIIRP i przy pomocy jej narzędzi [np. partii politycznych]. Poza tym zwraca uwagę, że każda partia wcześniej czy później ulegnie korupcji w takiej czy innej formie.
Jeżeli doły partyjne pojawiają się na spotkaniach w ramach SLW i chcą współpracy między panami, a wierchuszka KKP tego nie chce, to nie pozostaje nic innego, jak sobie nie przeszkadzać.