(Dobrze wkomponowane) zamieszki w Belfaście

Czas, w którym to wszystko się dzieje, jest bardzo interesujący.

Jak już szczegółowo wspominaliśmy, w Wielkiej Brytanii trwa „kontrowersja” dotycząca mediów społecznościowych – rząd podejmuje działania mające na celu zakazanie dzieciom dostępu do nich lub wprowadza inne despotyczne środki w celu gromadzenia danych osobowych.

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org

 

(Dobrze wkomponowane) zamieszki w Belfaście

W poniedziałek wieczorem sudański imigrant rzekomo zaatakował mężczyznę na ulicach Belfastu, próbując odciąć mu głowę.

Jak głosi historia, interweniowali świadkowie, atak został powstrzymany, a ofiara – niejaki Stephen Ogilvie – przeżyła, odnosząc poważne obrażenia, w tym utratę lewego oka. Podobno znajduje się w śpiączce farmakologicznej.

Napastnikiem okazał się 30-letni Hadi Alodid. Został on rzekomo zatrzymany przez policję i przewieziony do lokalnego szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej z powodu obrażeń ręki. Według policji, podczas udzielania pomocy, podejrzany groził śmiercią pielęgniarce.

Alodid stawił się w sądzie – za pośrednictwem łącza wideo – dziś rano, rozmawiając za pośrednictwem tłumacza z języka arabskiego i odmawiając reprezentacji prawnej. Odmówiono mu kaucji i został tymczasowo aresztowany.

Takie są dotychczasowe fakty w tej sprawie – podane przez media.

Skutkiem tego były zamieszki w Belfaście w stylu „Southport”, które – jak donoszą media – doprowadziły do ​​spalenia kilku pojazdów i jednego domu. Uczestnicy zamieszek mieli obierać za cel domy, w których, jak przypuszczali, mieszkali imigranci.

Rodzina ofiary wydała zwyczajowe oświadczenie, w którym potępiła przemoc i zaapelowała, aby nie upolityczniać ataku, jednocześnie chwaląc rolę migrantów w naszym społeczeństwie:

Chcielibyśmy serdecznie podziękować mieszkańcom, którzy odważnie interweniowali podczas ataku. Wasze szybkie działania bez wątpienia uratowały mu życie i nigdy nie zapomnimy tego, co dla niego zrobiliście w tamtej chwili. Chcemy również podziękować służbom ratunkowym oraz lekarzom i pielęgniarkom, którzy się nim opiekowali.

Zdajemy sobie sprawę z napięć i rozmów o protestach po tym incydencie. Chcemy jasno powiedzieć, że nocne zamieszki nie są mile widziane, a pokojowe protesty to jedyna droga naprzód.

Mamy wielu migrantów, którzy wnoszą niezwykle cenny wkład w rozwój naszego kraju, między innymi w system opieki zdrowotnej i sektor hotelarsko-gastronomiczny, i od nich zależy funkcjonowanie naszego kraju. Nie chcemy, aby ta straszna tragedia została wykorzystana do podziałów między ludźmi lub podsycania wrogości.

Politycy prześcigają się w wygłaszaniu przewidywalnych przemówień po obu stronach sporu, albo powołując się na „niezgodność kulturową” i otwarte granice, albo po prostu „wzywając do powściągliwości”.

Czas, w którym to wszystko się dzieje, jest bardzo interesujący.

Jak już szczegółowo wspominaliśmy, w Wielkiej Brytanii trwa „kontrowersja” dotycząca mediów społecznościowych – rząd podejmuje działania mające na celu zakazanie dzieciom dostępu do nich lub wprowadza inne despotyczne środki w celu gromadzenia danych osobowych.

W podobnym duchu pięć dni temu zastępca lidera Partii Pracy Lucy Powell wezwała do „zaostrzenia walki z dezinformacją” w mediach społecznościowych.

W sobotę sekretarz ds. technologii Liz Kendall pojawiła się w gazetach, wyrażając „zaniepokojenie” rolą mediów społecznościowych w czasach niepokojów i życzenie, aby mogły one „zrobić więcej” (podkreślenie nasze):

„Zdecydowanie uważam, że zwłaszcza w momentach kryzysu i niepokojów, gdy bezpieczeństwo publiczne jest ważne, musimy zastanowić się, co jeszcze możemy zrobić”.

W poniedziałek think tank Social Market Foundation opublikował nowy raport na temat zagrożeń związanych z dezinformacją, zatytułowany „Brak wiadomości to zła wiadomość: Ukryte zagrożenie niesprawdzonej lokalnej dezinformacji”.

We wtorek rano doniesiono, że OfCom – niedawno umocowany przez ustawę o bezpieczeństwie online – zażądał od gigantów mediów społecznościowych wdrożenia rządowych „protokołów kryzysowych”, aby zapobiec „viralowemu rozprzestrzenianiu się nielegalnych treści” w czasach „kryzysu narodowego”, a tym samym zmniejszyć „zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego”. Jako przykład podano niedawne zamieszki w Southampton w związku z zabójstwem Henry’ego Nowaka.

We wtorek wieczorem w Belfaście rzeczywiście rozpoczął się „moment kryzysu”.

Za zamieszki obwiniano już „niebezpieczną dezinformację”, a wysoko postawieni posłowie wezwali do podjęcia zdecydowanych działań przeciwko „nienawiści i przemocy” w mediach społecznościowych…

Kolejny z długiej listy szczęśliwych zbiegów okoliczności, jak sądzę.

To był pracowity tydzień.

Jeśli ktoś dysponuje dobrą dokumentacją dotyczącą przebiegu i skali zamieszek, prosimy o jej zamieszczenie tutaj.

________________

Quick Take…The (Well-Timed) Belfast Riots, Kit Knightly, Jun 10, 2026

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!