Chodzi oczywiście o komunistę byłego, bo zgodnie z aktualną wykładnią komunistą się nie jest, lecz bywa w zależności od potrzeb, a bywał nim członek partii komunistycznej założonej i kontrolowanej przez Moskwę, Włodzimierz Czarzasty znany z poglądu, że Armia Czerwona wyzwoliła Polskę. Dziś z perspektywy czasu coraz częściej pojawiają się opinie, że pełniejszego wyzwolenia dokonała Unia, a sam proces wyzwalania jeszcze się nie zakończył – od faszyzmu, antysemityzmu i qrwofobii.
Wedle opinii zaprzyjaźnionych ekspertów uroczystość przebiegła pomyślnie i nie przeszkodził jej zgrzyt, gdy na wezwanie urzędnika
Teraz proszę o złożenie ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej panią Sędzię Magdalenę Bentkowską
Ktoś rzucił w odpowiedzi:
Ale nie ma prezydenta!
Jak to nie ma? Był, a ponadto sama obecność autorytetów demokracji charczącej była wystarczającą gwarancją ważności ceremoniału ślubowania. Uroczystość była na tyle podniosła, że aż uniosła brwi weteranom nomokracji.
“Nie ma prezydenta”… A po co? Niepodległości też nie ma i nikt nie robi z tego wielkiego problemu, również aktualny prezydent i każdy poprzedni.
A co z symbolami unijnego faszyzmu, które posłużyły za tło? – ktoś mógłby zapytać. Nieważne. „Polacy to debile” albo „zakute łby” i takich drobiazgów nie zauważają.


A Markiewicz zakończył nawet swoje “ślubowanie” słowami “Tak mi dopomóż Bóg”.
W przypadku tego pana nie ma to żadnego znaczenia. Wystarczy zerknąć co robił w przeszłości, z jakiego środowiska się wywodzi. Nawrocki przyjął ślubowanie od dwójki spośród nich czyli dwójka została sędziami TK, a czwórka będzie udawać.
Polska polityka w wykonaniu KOPiS to udawanie, hucpa i zdrada z elementami kabaretu dla debili
Kim jest Markiewicz wiem doskonale od września 2016 r., gdy w Warszawie odbywał się tzw. Nadzwyczajny Kongres Sędziów Polskich. Jednym z głównych organizatorów był właśnie sędzia Markiewicz. Na imprezę zaproszono – jako prelegentów – prezesów kilku sędziowskich stowarzyszeń z Europy, głównie Niemców i Holendrów. Był to prawdziwy sabat “czarowników” w obronie interesów polskiej kasty. Nigdy przedtem nie widziałam zgromadzenia, w którym z taką nienawiścią odnoszono się do innych prawników, którzy chcieli doprowadzić do zmian w wymiarze sprawiedliwości.
To mój artykuł, który napisałam po Kongresie:
https://www.kuprawdzie.pl/miedzynarodowka-sedziow/
To już i tak jest dziki skiełk środowiska, które zostało unieważnione, co dla ich “wodzów”, zostało ogłoszone w tymże 2016 roku.
Potem ta wiedza schodziła, w hierarchii kasty, na niższe poziomy.
Zostaną zastąpieni sądami cyfrowymi, a cały ten chaos jaki jest tworzony wokół tzw. “wymiaru sprawiedliwości” służy temu, aby uzasadnić jego likwidację i stworzeniu algorytmicznych sądów, z algorytmicznymi prokuratorami i adwokaturą.