To zawsze problem dla imperialistów. Jak wyrwać ludzi z ich ojczyzn, żeby móc ich wykorzystać do przejęcia innego kraju w swoim imieniu?
Jest marchewka i jest kij – możesz kusić ich opowieściami o cudownym, nowym życiu, które czeka na nich w miejscu, które sobie upatrzyłeś, i możesz tak bardzo utrudnić im życie tam, gdzie są, że w zasadzie będą zmuszeni się wyprowadzić. Obie opcje razem to chyba idealne rozwiązanie!
◊
Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org
◊
Kto zaludni Wielki Izrael?
Dlaczego globalna mafia wszędzie wprowadza prawa, które kryminalizują jakąkolwiek krytykę lub wyzwania wobec syjonizmu?
Tak, to oczywiście wiąże się z faktem, że sami są syjonistyczni i nie lubią być krytykowani ani kwestionowani!
Myślę jednak, że musimy dokładnie przemyśleć możliwe poboczne motywy utożsamiania antysyjonizmu z antysemityzmem, wykraczające poza oczywisty cel podważenia tego pierwszego stanowiska.
Czy oni naprawdę sądzą, że zakazanie krytyki antysyjonizmu jako przejawu „antysemityzmu” sprawi, że ludzie zmienią swoje poglądy na temat ludobójczych okrucieństw popełnionych przez Izrael i bezprawnej, niedemokratycznej kontroli sprawowanej nad ich krajami przez syjonistyczno-satanistyczną mafię imperialistyczną, ZIM?
Nie, ale podejrzewam, że naprawdę irytuje ich fakt, że nie-Żydzi potrafią przeprowadzić wyraźną granicę między antysyjonizmem a antysemityzmem.
Wszystkie najbardziej znane głosy krytykujące obecnie syjonizm – czy to Tucker Carlson i Candace Owens w USA, David Miller i dr Rahmeh Aladwan w Wielkiej Brytanii, czy Dieudonné (na zdjęciu) we Francji – wielokrotnie podkreślają to rozróżnienie, podobnie jak ja.
Oczywiście nie chroni to tych osób przed nazywaniem ich przez syjonistów „antysemitami”, jednak prawie wszyscy, w tym wielu Żydów, widzą, że to po prostu nieprawda.
Jednak wszyscy natknęliśmy się na konta w mediach społecznościowych, które w rzeczywistości promują antysemityzm i używają terminu „Żydzi”, jak gdyby odnosił się on do monolitu.
Nie sposób tego stwierdzić na pewno, ale podejrzewam, że przynajmniej część z nich to syjonistyczni trolle lub boty, próbujący podsycać antysemityzm.
Oczywiste jest, dlaczego chcieliby stworzyć wrażenie narastającego antysemityzmu – widzimy to cały czas w ich zmyślonych statystykach, nieprawdziwych opowieściach o „pogromach” i śmiesznie oczywistych atakach pod fałszywą flagą.
Ale czy ich zamiarem mogło być również wywołanie prawdziwej fali antysemityzmu wśród ogółu społeczeństwa?
ZIM wydaje się działać w oparciu o przewodnik przekazywany z pokolenia na pokolenie, stale powtarzając te same techniki. Myślę więc, że powinniśmy cofnąć się w czasie, aby zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi.
„Narodowosocjalistyczny” reżim Adolfa Hitlera w Niemczech był ewidentnie golemem ZIM. Jego cele były wielorakie – takie jak zniszczenie narodu, którego rzekomo bronił, i demonizacja nacjonalizmu, który rzekomo promował – ale wśród nich w dużej mierze znajdowało się utworzenie państwa Izrael.
Światowy szok wywołany wieścią o Holokauście zapewnił niezbędny impuls do urzeczywistnienia planu zaledwie trzy lata po (pozornej!) śmierci Hitlera, a niemieckie „reparacje” zapewniły istotne źródło finansowania dla nowego państwa syjonistycznego.
Ale projekt nazistowski zapewnił również Izraelowi żydowską populację. Przed rządami Hitlera większość niemieckich Żydów czuła się w swoim kraju jak u siebie i nie miała najmniejszej ochoty osiedlać się w Palestynie.
To zawsze problem dla imperialistów. Jak wyrwać ludzi z ich ojczyzn, żeby móc ich wykorzystać do przejęcia innego kraju w swoim imieniu?
Jest marchewka i jest kij – możesz kusić ich opowieściami o cudownym, nowym życiu, które czeka na nich w miejscu, które sobie upatrzyłeś, i możesz tak bardzo utrudnić im życie tam, gdzie są, że w zasadzie będą zmuszeni się wyprowadzić. Obie opcje razem to chyba idealne rozwiązanie!
W Niemczech nazistowskie prawa rasowe – nakazujące separację Żydów od nie-Żydów na wzór żydowskiego prawa religijnego – były częścią sankcji, które miały zmusić Żydów do opuszczenia kraju.
Oczywiście, niekoniecznie chcieli jechać do Palestyny, gdzie nie było jeszcze państwa żydowskiego i gdyby im na to pozwolono, wielu z nich osiedliłoby się w Ameryce, Afryce Południowej lub Australii.
Jak pokazałem w „A Joint embrace of evil”, grupy żydowskie i syjonistyczne na konferencji w Évian w 1938r. zablokowały masową emigrację Żydów z Trzeciej Rzeszy do takich krajów.
Edward Turnour, który przewodził brytyjskiej delegacji, wspominał o „uparcie nierealistycznym podejściu” niektórych czołowych syjonistów, którzy nalegali, aby Palestyna była jedyną opcją dla uchodźców.
Yoav Gelber, profesor historii na Uniwersytecie w Hajfie, stwierdził, że „jeśli konferencja miałaby doprowadzić do masowej emigracji do miejsc innych niż Palestyna, przywódcy syjonistyczni nie byliby szczególnie zainteresowani jej pracami”.
Jest oczywiste, że syjoniści marzą obecnie o Wielkim Izraelu, Eretz Israel, który dominowałby nad Bliskim Wschodem i stałby się centrum nowej azjatycko-afrykańskiej osi imperialnej – ich żołnierze noszą nawet mapę tego państwa na mundurach.
Ale skąd miałaby się wziąć ludność Wielkiego Izraela, czyli rządząca ludność żydowska?
Obecnie w USA żyje około 7 milionów osób uznanych za Żydów, w Kanadzie 400 000, podobna liczba we Francji, 300 000 w Wielkiej Brytanii, prawie 200 000 w Argentynie, 130 000 w Rosji, 125 000 w Niemczech i 120 000 w Australii.
Gdyby chcieli wyjechać i zamieszkać w Izraelu, prawdopodobnie już by to zrobili – a ostatnie wydarzenia z pewnością nie zmotywowałyby ich do osiedlenia się tam.
Gdy więc brakuje marchewki, pozostaje tylko kij – a jaki kij jest lepszy niż sprawdzony i przetestowany antysemityzm?
Prawda jest taka, że strach przed antysemityzmem jest stale wykorzystywany jako broń przeciwko diasporze żydowskiej, by zmusić ją do szukania ochrony u syjonistów.
Utożsamienie antysyjonizmu z antysemityzmem częściowo służy temu celowi, sprawiając, że Żydzi myślą, że inni żywią nienawiść do nich, a nie do ZIM.
Jeśli antysyjonizm zostanie skutecznie połączony z antysemityzmem i coraz więcej nie-Żydów zacznie mówić w kategoriach „Żydów” zamiast syjonistów, życie Żydów stanie się naprawdę trudniejsze i mogą poczuć pokusę, by odpowiedzieć na wezwanie Izraela do zajęcia Lebensraum poza jego obecnymi granicami.
Jedyną możliwą postawą moralną, jaką może przyjąć przyzwoita i ludzka osoba, jest niebycie antysemitą – podobnie jak odrzucenie jakiejkolwiek formy supremacji.
Ale jest to również strategiczna konieczność w walce z ZIM – wpadnięcie w pułapkę identyfikowania naszego wroga jako „Żydów” oznacza działanie na korzyść zwolenników judeo-supremacji.
________________
Who will populate Greater Israel?, Paul Cudenec, April 8, 2026
◊
Więcej: Paul Cudenec




Dla porównania.
Szokujące słowa słynnej amerykańskiej dziennikarki ws. “ŻYMIAN” i ich zbrodni?! Aleksandrowska, Skalski i Rola w PSP! [30min]
A tu taki kwiatuszek.
https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20240000824/O/D20240824.pdf
Cieszę się , że Pan dotarł i tłumaczy Cudeneca.
Wiele ciekawych tekstów. Np. o “pomnikowych” postaciach takich jak Clemenceau, Lloyd George, Wilson.
Historia prawdziwa nie podręcznikowa…
https://winteroak.org.uk/2026/03/13/the-big-three-and-the-global-cabal/
Wrzucałem tu dwie części.
Wielka Trójka czyli wojna, pokój i globalna kontrola (dyptyk)
Jak widać, wojna i późniejsze zmiany na mapie Europy stworzyły doskonałą okazję nie tylko do zarobienia ogromnych pieniędzy, ale także do wprowadzenia odgórnej kontroli nad wewnętrznymi sprawami państw. Ponieważ Konferencja […]
____________
Więcej tutaj.
Dziękuję i pozdrawiam.
“Wielki Izrael?” ??
Czy doprawdy NIKT w USA, Polsce itp nie czytuje Księga Rodzaju – Genesis ?? Wszyscy wierzą kłamstwom żydowskim? Przecież to Abraham dostał obietnicę, że zaludni ten obszar !. I zaludnił, bo tam żyją semici – Arabowie i podobni.
A pozatem – w Izrael rządzą chazarowie, więc nie semici. Niech Palestyńczycy wyrzucą ich do kraju przodków na północ od Morza Czarnego.
Więcej na mej stronie:
Abraham a Izrael. Całe potomstwo Abrahama już otrzymało ziemię „od rzeki egipskiej aż do wielkiej rzeki Eufrat”, Izrael chce ją odebrać !
Antysemici czyli syjoniści mordują semitów czyli m.in. potomków Abrahama.
Chazarowie zapewne z jakąś domieszką semitów mają rożne zbrodnicze plany dotyczące Bliskiego Wschodu,a także Argentyny, Polski i tzw. Ukrainy. W Argentynie zaczynali od burdeli, w Europie od handlu niewolnikami, lichwy i antyludzkich ideologii. W Polsce tzw. list Episkopatu jest ewidentnym działaniem chazarskiej socjotechniki, ich agentury wpływu, i nie ma nic wspólnego z religią katolicką.
Wiedza o różnych aspektach jest potrzebna, Ta powyżej w artykule i ta zalinkowana poniżej
+
Dziękujemy Panu prof. Mirosławowi Dakowskiemu za “kubełek zimnej…na główki”…
Prosimy bardzo o link do powyższego…..
I jak wiemy z NT (Ap) sanhedrynowi z talmuda/kabały666 dopną swego w tym sensie ,że mac być 3,5 roku ucisku (w tym znamię bestii 666)jakiego do tąd w świecie nie było i potem już nie będzie. Czyli muszą zburzyć górę świątynną z meczetem i następnie w efekcie gorąca 3ws dla ich pana666…..Oczywiście “nadzieja umiera ostatnia” , więc istnieje możliwość ,że Pan Bóg “coś z tym zrobi” , by nastąpiła wersja jak najłagodniejsza choćby dla Polski….Quis ut Deus !
I jeszcze jedna rzecz na poziomie “szkoły podstawowej”:
+
I np: nasuwa się takie rozważanie – no dobrze , ale kto “nawrócił” tych tzw :”chazarów” na talmud/kabałę666…czyż nie zydzizm ? Wiadomym jest np : że w ich teatrzyku zwanym np: “masoneria” , na tzw “najwyższym 33 stopniu” są jeno zydzizmy. I mają się tam za bogów. Zatem na niższych stopniach są np: tzw “chazary” i reszta szabes-gojów (czyli począwszy już od 32 , gdzie wszyscy przechodzą na islam….i dalej w dół stopniowania)…. ?
no dobrze , ale kto “nawrócił” tych tzw :”chazarów” na talmud/kabałę666
Przed wejściem w tę dyskusję, warto poczytać trochę na ten temat i nie siać dalej własnej niewiedzy. Po to w minionych latach tyle artykułów zamieszczaliśmy na Legionie o tym kim są chazarowie, skąd, kto ich przekonwertował z dzikich azjatyckich wierzeń na jeszcze dzikszy talmud itp.
To nie są żadni “tzw. chazarowie” (choć oni samo o sobie tak piszą aby móc udawać Żydów) ale lud mieszańców mongolsko-tureckich z terenu nadwołża, których władca Buhlan będący pod wpływem żydowskich piśmienników przyjął Talmud w X w. Ich ogromne państwo (ponad 8 mln. mieszkańców, na owe czasy gigant) zostało rozbite przez Słowian w XI w. po czym rozproszyli się po świecie.
Ciekawe, że polscy historycy z wielkich szkół: warszawskiej i krakowskiej XIX i XX w. w ogóle milczą na ten temat. Jakby był zakazany, mimo że mieli wtedy większy dostęp do źródeł historycznych niż my dzisiaj. Ale podobnie było na Zachodzie. Można podejrzewać, że temat był “trefny” i go nie ruszano. Dopiero brytyjski pisarz Arthur Koestler swoją książką z 1976 r. pt. The Thirteenth Tribe (Trzynaste plemię) odgrzał temat, wzbudzając ogólnoświatową histerię. Być może z tego powodu parę lat później został znaleziony martwy wraz z żoną w ich londyńskim domu na Golders Green.
Narodowość wyznawców Antychrysta jest dla katolika sprawą drugorzędną. Ważną, ale drugorzędną, ale gwoli ścisłości- jak ich nazywać? Fala “żydostwa” zalała Polskę z terenów wschodnich i byli to tzw. Litwacy, którzy zostali przesiedleni przez Rosję najpierw na tereny bliższe Koronie, a potem do Polski centralnej.
Skąd się wywodzą Litwacy? Ilu w nich Sefardyjczyków, ilu Aszkenazyjczyków, a ilu Chazarów?
+
Ad. “pokutujący łotr” – Dziękujemy za rozjaśnienie.
Ad. “Czarna limuzyna”- “Narodowość wyznawców Antychrysta jest dla katolika sprawą drugorzędną”…tak tutaj zasygnalizowane sedno…Ważne ,że są to wyznawcy szatana ,więc odcinać się od synagogi szatana. Zatem pamiętamy na zawsze (!) stręczycielski list kep-u – “Dn. 13.04.26 r “goje.pl marsz do synagog”
Ależ ważne w tyn jest głównie to, że Bibi i podobni nie mają już żadnego argumentu do agresji. Jak to przekazać ich wielbicielom w USA??
To by przerwało finansowanie zbrodni.
Fala “żydostwa” zalała Polskę z terenów wschodnich i byli to tzw. Litwacy
Nie tylko ze wschodu, ale też z Zachodu, skąd ich wypędzano po pogromach, np. w Niemczech, gdy ludność miejscowa połapała się w ich spiskowaniu i machlojach. I wszystko to byli chazarzy, po rozpędzeniu ich przez Świętosława tłukli się oni w XI- XII- XIV w. po Europe od Istambułu po Wilno, Frankfurt, Hiszpanię. Etnicznie są to żydzi aszkenazyjscy, praktycznie bez haplogrupy semickiej (ta pozostała głównie przy Palestyńczykach). Jeden “dobrotliwy” Kazimierz Wielki, który niestety, czasem myślał mózgiem ale równie często “rozporkiem” (Esterka) z otwartymi ramionami przyjmował ich w Rzeczpospolitej. Litwacy, Galicyjery, to są nazwy nie etniczne ale obyczajowo-topograficzne. Litwacy byli ci “lepsi” z Litwy, gdzie stworzyli Jerozolimę Północy czyli “żydowskie Wilno” z elitarnymi synagogami, gdzie wykładano kabałę i talmud. Galicyjery zaś mieli “rodowód muzyczny”, bo byli z Karpat, Rumunii, Mołdawii i byli ci “gorsi”, muzyka klezmerska jest głównie od nich.
Też byłam zaskoczona, jak dr Ewa Kurek podważyła to ” myślenie “rozporkiem”” Kazimierza Wielkiego, uważa,że to kompletna nieprawda, postać wymyślona, świadomie stworzony mit przez żydów mający funkcję podzękowania za ich potraktowanie przez króla.Inni historycy nie mogą się doszukać dowodów: dokumentów, listów, aktów na istnienie Esterki…
Że często myślał tą częścią garderoby to jest historyczny fakt i nie była mu do tego potrzebna Esterka, bo miał cały legion kochanek wszelkiej maści i krwi. Warto przypomnieć międzynarodowy skandal jaki wywołał jeszcze jako królewicz, zwabiając do swej sypialni podczas gościny na dworze węgierskim dwórkę królowej a córkę magnata węgierskiego Klarę Zach i kompletnie nieodpowiedzialnie wciągając w to samą królową węgierską czyli swą siostrę, Elżbietę Łokietkównę. Bóg go za ten tryb życia pokarał brakiem męskiego potomka, Piastowie wygaśli i trzeba było ściągać następcę tronu z Węgier (Ludwik Andegaweński).
O Esterce pisze, rzeczywiście, tylko jeden kronikarz Jan Długosz stąd do dziś różne kontrowersje. Chodzą tez słuchy o jakiejś jeszcze drugiej pięknej Żydówce przy nim, o imieniu Sara. Tak czy owak, do takiego władcy na pewno miano szeroki dostęp poprzez jego sypialnię i rabini nie tylko w Polsce od wieków tym się posługiwali w polityce lokalnej i międzynarodowej. Faktem też jest, że blisko króla był mający wielkie wpływy bankier żydowski Lewko, i nawet taki ktoś sam jeden, bez Esterki, starczył by do sterowania poczynaniami króla.
Faktem historycznym jest ta niezrozumiała prosemicka czy raczej już prochazarska polityka Kazimierza Wielkiego i to w czasie, gdy ich gnano zewsząd w Europie mając dość ich lichwy, kombinatorstw i ekskluzywizmu. Rozszerzenie na całe Królestwo Polskie postanowień statutu kaliskiego księcia Bolesława Pobożnego, odnośnie do Żydów, spowodowało masowy napływ żydostwa do Polski. Wprawdzie wcześniej bo już od XI w. (po rozgromieniu państwa Chazarów) żydostwo chazarskie osiedlało się w Polsce, jednak było w pogardzie ze względu na trudnienie się lichwą i handlem niewolnikami. Czasy kazimierzowskie to – na nieszczęście dla Rzeczpospolitej -zmieniły. Uzyskali m.in. wyjęcie spod jurysdykcji prawa magdeburskiego w miastach i podlegali tylko sądom królewskim, czyli praktycznie w najgrubszych sprawach. Inne rozstrzygali między sobą. Żadna inna grupa narodowościowa nie miała w Polsce takich przywilejów i naprawdę, trudno zrozumieć co w takich decyzjach kierowało królem – skądinąd dobrze zarządzającym krajem. Coś nam to dzisiaj przypomina… kolejne “święte krowy” wyjmowane spod jurysdykcji polskiej…