«Jesteśmy w sytuacji, w której państwo polskie publicznie pokazuje, że całkowicie nie działa, a opłaceni dziennikarze, opłaceni influencerzy i opłaceni eksperci, którzy funta kłaków nie są warci, będą cmokać nad tym, jak to rezerwa wysokiej gotowości, tak jak przedtem Operacja Szpej – też pamiętam tych ekspertów z mądrymi nosami, na których są mądre okularki – którzy cmokali i spijali z ust generała Kukuły, jak to już będzie super jak zamówimy zwykłe mundury, albo zwykłe hełmy. W związku z czym, tak, jedni są warci drugich, a za to wszystko my płacimy, zwykli obywatele. A jest tak, jak zawsze.»
◊
Rezerwa wysokiej gotowości, czyli szaleństwa ciąg dalszy
Szef MON-u Władysław Kosiniak-Kamysz hucznie ogłasza powołanie „rezerwy wysokiej gotowości”. To już kolejny tego typu pomysł po wprowadzeniu podziału na rezerwę aktywną i bierną. Może tym razem się uda mieć gotowość bez poboru? Prawda?
◊
Więcej: Jacek Hoga
_____________
Można odnieść dziwne wrażenie, że narracja się zmieniła. System, jak również systemowy antysystem, nie straszą już masowym poborem. Informują jedynie o ‘rutynowej’ kwalifikacji, która niedawno się zaczęła. I, oczywiście, ma dotyczyć głównie młodych ludzi. Ogromny nacisk kładziony jest na słowa ‘zachęty’, ‘ochotniczy’ oraz ‘dobrowolny’. Ale pan Jacek wspomina o osobnikach 40+ w kontekście rozładowania problemu emerytalnego…
Jak wygląda to oficjalnie, można przekonać się słuchając krótkiego felietonu na falach ‘Jedynki’. Od 9 minuty.
LINK
Jest jeszcze coś, na co nie ma wpływu już żaden wojskowy. Ludzie zaczynają odróżniać ‘państwo polskie’ [III RP], w którym żyją oraz Polskę, która jest przez to państwo zdławiona. W narracji słyszą ‘walcz za Polskę’, ale później mieszkaj w ‘III RP’, która do nich nie należy, objawia się jedynie opresją i eksploatuje na poziomie ok. 80% ich zarobków.
Prawdopodobnie władza uświadomiła sobie, że istnieje jakiś głęboki opór w społeczeństwie, i to głębszy niż podają alternatywne media, bo narracja mocno złagodniała.