«W Polsce właśnie wydarzyło się coś znacznie większego niż zmiana tylko i wyłącznie kilku rubryk w urzędowym formularzu. Chociaż jeszcze pewnie nie dotarło do mnóstwa osób w naszym kraju, bo nie wprowadzono ustawą tak zwanych małżeństw jednopłciowych. Sejm nie zmienił kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Ten artykuł 18 konstytucji nadal mówi o małżeństwie wyłącznie kobiety i mężczyzny. A mimo to 23 sierpnia 2026 roku polskie urzędy stanu cywilnego dostały dokumenty umożliwiające wpisanie do polskiego rejestru zagranicznego aktu małżeństwa dwóch mężczyzn albo dwóch kobiet. I niestety to już nie jest teoria, to już nie są badania, to jest nowe prawo. Natomiast 22 maja opublikowano odpowiednie rozporządzenie i to właśnie dzięki niemu 23 sierpnia mamy te nowe rozporządzenie, ono weszło w życie. Ministerstwo Cyfryzacji samo określiło te nazwy jako historyczną. Swoją drogą ciekawe, że Ministerstwo Cyfryzacji cieszy się historyczną zmianą a nie związaną z cyfryzacją, ale światopoglądową.»
◊
23 Sierpnia – Małżeństwo +
◊
Więcej: Tomasz Sztreker
____________
Ze względu na cenzurę i algorytmy materiał zawiera ‘wygłuszenia’.
Prosimy nie regulować odbiorników. ^^
No, to jest robione sprytniej, aniżeli gospodarzom domu by się wyśniło. Już od wielu, wielu lat materia, która była zakresem relewancji prawa cywilnego, staje się obszarem regulacji prawa administracyjnego. Pamiętam, jak w środowisku prawniczym krakówka podniecano się nowym kodeksem cywilnym, który przez owo podśrodowisko naukowe został zredagowany. I co, i nico!
Kodeks nie wszedł w życie – nomen omen, ciekaw jestem ile zainkasowali jego twórcy z publicznych pieniędzy i za co nigdy nie zostali rozliczeni – zaś zmiany w sferze prawa prywatnego wdrażano w reżimie prawa administracyjnego.
I tu dygresja o synergii, która co poniektórych bywalców tego portalu, raczy drażnić.
Kodeks Cywilny 1964r. – formalnie, nie licząc nowelizacji,
Kodeks postępowania cywilnego – jw.
Kodeks karny 1997, nie licząc….
Kodeks postępowania karnego 1997, nie licząc…..
Kodeks administracyjny – nie istnieje,
Kodeks postępowania administracyjnego 1960 rok, nie licząc….
Czyli, abstrahując od celów całkowitej zmiany zasad prawa karnego – za czasów SLD, na pożegnanie przed pożogą czasów AWS – pozostawiono fasady ustawodawstwa cywilno i administracyjno-prawnego z czasów gomułkowskich, które wypełniono zupełnie nowymi normami.
Jako, że kodeksu administracyjnego nie da się stworzyć na naszym systemie prawnym – zbyt obszerna regulacja – to właśnie w obszarze materialnego prawa administracyjnego utyka się bomby legislacyjne, które ingerują niezauważalnie, dla wielu w swobody obywatelskie, które ze swej istoty winien chronić system cywilnego prawa prywatnego. I tu dochodzimy do clou reformy kontroli instancyjnej decyzji administracyjnej, którą w 2002r. powierzono Wojewódzkim Sądom Administracyjnym, czy kaście, pośród kasty. Ale to temat na odrębny komentarz.
ps
i teraz – owa dama – Irena Kamińska, sędzia NSA, w stanie spoczynku, wypowiada słynne słowa o kaście i broni ich potem twierdząc, że sędziowie porządkują chaos wywoływany przez władzę ustawodawczą.
Patrząc na buzię tej osóbki, nie Morawskiego, nie mogę się oprzeć refleksji, że ludzie tacy jak ona nie są, li tylko zwykłymi kanaliami, debilami, czy coś w “podobie”. Mam wrażenie, że podlegają czemuś, a la MK Ultra, w naszym siermiężnym wydaniu.
Tu link” https://www.youtube.com/watch?v=SzFhp91Uats
A to już mi zablokowali, a przed 20 minutami mogłem odtworzyć, ciekawostka.
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-01-16/sedzia-kaminska-nie-uwazamy-sie-za-lepszych-od-innych-ludzi-ale-jestesmy-nadzwyczajna-kasta/
O minuty 4 : KTO MA WŁADZĘ NAD ZNACZENIEM SŁÓW !
Czyli kto USTALA, ZMIENIA DEFINICJE ?!
Jak widać, słychać i czuć – są to działania SYNERGISTYCZNE.
Celem jest wywołanie CHAOSU.
Kolejny raz przypominam szatańską DEFINICJĘ wszechczasów – zwyczajnej cząsteczki organicznej, nukleoproteiny – ENZYMU, której jej autor przypisał “po uważaniu” właściwości “zakaźności i potencjalnej patogenności”. Opierając się na filozofii Platona. Tłumaczenie światopoglądowe tego twierdzenia wywodzi się z przekonania Platona/Andre Lwoffa, że w przyrodzie panuje HARMONIA ale z każdej harmonii musi się wyłonić CHAOS. I tym chaosem są nukleoproteiny=wirusy (autor DEFINICJI wirusa mówi o tym na wykładzie noblowskim sprzed 60 lat)
Dzięki temu konsensusowi “naukowemu” wspieranemu WIARĄ W TEORIĘ INFRKCJI z XIX wieku można “wybuchać” epipandemie zwierzątom i ludziom, kiedy chce się zrobić na ty m GESCHEFT.
Gdzie jest CHAOS ? Nie ma go ani w fizyce ani w chemii. Nie ma też w BIOLOGII. Jak informuje fizyk kwantowy w fizyce nie tylko nie ma chaosu, nie ma nawet …ewolucji. Twierdzi on, że PRAWA fizyczne zawierają ekstatyczne piękno!
Wszystkie prawa wg. których toczy się życie na Ziemi są kompatybilne. Boskie prawa.
Chaos jest w głowach ludzi.
Dlatego Lamarc jest tak okrutnie zwalczany.