No wierni się zbuntowali, prawda? Ci wierni. Sam problem z tymi ludźmi, nie? Ale jest policja, jest dobrze. Przyjdzie szpaler, suka przyjedzie, wszystko załatwione. Słuchajcie, co to nam pokazuje? Bo ja takie sytuacje szczegółowe to zawsze staram się z nich wyciągnąć jakieś reguły ogólne. No bo tutaj są głosy po stronie tych, którzy są za biskupem mówiące, że no brak posłuszeństwa, ale proboszcz okazał posłuszeństwo. To nie proboszcz się zbuntował. Proboszcz owszem wykorzystał hierarchię, wykorzystał prawo kanoniczne. Może. Ma prawo odwoływać się. Więc proboszcz postąpił zgodnie z zasadami, zgodnie z prawem. Mimo to został usunięty, chociaż nikt nie wie o jakichś poważnych deliktach. Mało tego, wierni podkreślają, że bardzo cenią sobie pracę duszpasterską i ogólną postawę księdza proboszcza. Nie jest to dzisiaj argument, słuchajcie. Nie jest to argument. Są jakieś argumenty mocniejsze. Argument finansowy jest jak najbardziej. Biorąc pod uwagę jak działa dzisiaj episkopat, to argumenty finansowe są najmocniej przemawiającymi do episkopatu. Można prosić, błagać, nic. Ale jeżeli pójdzie się po linii finansowej, że no nie będzie jakiegoś dochodu, no to okazuje się, że episkopat wtedy robi coś, czego nie robi wtedy, kiedy się prosi, motywując to zasadami katolickimi, motywując to nauką katolicką, wiarą katolicką, to jakoś tam episkopat mało jest wrażliwy na to. Natomiast względy finansowe, o tak, tak, to natychmiast. No i względy polityczne. Słuchajcie, no jeżeli ten episkopat nas wysyła, nas katolików, do synagogi, jeżeli ten episkopat chce tutaj wpuszczać obcych. Jeżeli ten episkopat nie tyle gloryfikuje, ile toleruje banderyzację. Nie mówi, nie wypowiada się na te tematy. Natomiast no uczestniczy w ukrainizacji Polski. Tak, episkopat uczestniczy w ukrainizacji Polski. Uczestniczy czynnie. Znaczy zarówno czynnie, jak i biernie. Bo biernie to po prostu przygląda się, nic nie mówi tam, gdzie powinien. A jest mnóstwo rzeczy, gdzie episkopat powinien przemówić, milczy. Ale uczestniczy w ukrainizacji Polski również czynnie, ponieważ no listy pasterskie, różne działania episkopatu, które no są bardzo otwarte na Ukraińców. Ale episkopat uczestniczy również w nasyceniu Polski emigrantami. Czyli to, co zrobiono już w Europie Zachodniej, co się jeszcze bardziej robi, no to teraz w przyspieszonym tempie próbuje się to zrobić w Polsce. Rozpoczął to rząd PiSu w sprowadzając tutaj – są różne dane, różne słyszałem – 300-400 tys. ludzi z Dalekiego Wschodu, z Azji, z Indii, z Pakistanu, z tamtych okolic, na wizy pracownicze.
◊
Biskup kontra katolicy. Afera o proboszcza w Grojcu – Bartosz Kopczyński
◊
Więcej: Bartosz Kopczyński
◊
Warto porównać:
Ulało się…
Ksiądz proboszcz Józef Zborek od początku prowadził bardzo franciszkańskie życie. To znaczy albo pobierał opłaty minimalne za sakramenty, za pogrzeb i tak dalej. Chętnie udawał się do szpitala czy do […]
Dla zainteresowanych.
____________
Ks. dziekan Tomasz Jochemczyk z Włoch w obronie ks. Zborka z Grojca i krytycznie wobec Biskupa
Też zwróciłem uwagę na te podstawione przez policję [?] limuzyny…
Lubię pana Kopczyńskiego, ale go w tej sprawie nie rozumiem. Chce wymienić Episkopat? Cały?
Chce wymienić Episkopat? Cały?
Może operacja Kościół?… Trochę dużo go wszędzie, niedługo wyjrzy mi z lodówki. I obrotny w każdym temacie – od pań z torebkami po biskupa, jeszcze paru Rokefellerów i drużyna demonów z piekła po drodze, a wszystko w jeden weekend. I w wolnej chwili ze dwa historyczne teksty parostronicowe wrzucone on line. Istny magik. Był też, jak widać, czas na konsultację u wizażystki: od jowialnego karczmarza z kudłatą brodą na bardziej profesjonalno-intelektualny. Roboty huk.
I jeszcze te groźby. Kara śmierci dla biskupów w postaci “stosu” (sic!). To przemówienie jest o wiele bardziej podłe niż tej krzykliwej agitatorki, która stojąc obok biskupa wydzierała się i nie pozwalała ustalić sposobu rozwiązania konfliktowej sytuacji.
I jeszcze jedno. Katolicy upoważnili Kopczyńskiego do rozprawiania się z episkopatem? W taki sposób? W czyim imieniu on to mówi?
Wygląda na kolejną potężną ustawkę medialną. Już dziś nie wiadomo, co jest rzeczywistością rzeczywistą a co jej podmianką i kto jest aktorem a kto widzem w tym teatrze szyderstwa i grozy, jaki produkują media. Ktoś tu ma tylko diabelską uciechę, a ktoś inny odcina kupony i puszcza w obieg. Będzie tego coraz więcej, bo piekło wypuszcza na świat już wszystkie swoje wynalazki (transhumanizm, DARPA, hologramy itd.) Trzymajmy się foteli. I nie wypuszczajmy różańca z rąk. Tylko Ona nas prowadzi drogą prawdy, i zawsze do swego Syna.
“Rzepa” miała dzisiaj podać informacje (nieoficjalne) o powodach odwołania ks. Zborka. Powtórzyła je Interia.
https://wydarzenia.interia.pl/malopolskie/news-burza-po-odwolaniu-proboszcza-z-grojca-media-ujawniaja-kulis,nId,23554751
Ps.
Zasady dotyczące intencji mszalnych i ofiar opierają się na Kodeksie Prawa Kanonicznego (kan. 945–958) oraz kluczowych dokumentach Stolicy Apostolskiej, w tym na historycznym dekrecie Mos iugiter (1991 r.) i najnowszym dekrecie Dykasterii ds. Duchowieństwa z 2025 roku.
Kan. 945 – § 1. Zgodnie z uznanym przez Kościół zwyczajem, każdemu kapłanowi
celebrującemu albo koncelebrującemu Mszę świętą wolno przyjąć ofiarę złożoną po to, by odprawił Mszę świętą według określonej intencji.
§ 2. Usilnie zaleca się kapłanom, aby także nie otrzymawszy ofiary, odprawiali Mszę świętą w intencjach wiernych, zwłaszcza ubogich.
Kan. 946 – Wierni składający ofiarę po to, aby w ich intencjach została odprawiona Msza święta, poprzez tę ofiarę przyczyniają się do dobra Kościoła oraz uczestniczą w jego trosce o utrzymanie szafarzy i dzieł.
Kan. 947 – Od ofiar mszalnych należy bezwzględnie odsuwać wszelkie znamiona, nawet tylko pozorne, transakcji lub handlu.
Kan. 948 – Należy odprawić oddzielnie Msze święte według intencji tych, którzy złożyli i od których została przyjęta osobna ofiara, nawet niewielka.
O bp. bielsko-żywieckim Romanie Pindlu pisałam niedawno (6 sierpnia) tutaj:
Z tego powodu nienawistne wypowiedzi o polskich biskupach uważam za wyjątkowo niesprawiedliwe i szkodliwe.
Tradycyjnie już napiszę, że w pełni się z p.Bartoszem Kopczyńskim zgadzam.
Takich postaw właśnie brakuje.
Tak, tak…nie,nie.
Mierzi mnie kunktatorstwo hierarchii.
Oni rzeczywiście myślą, że to dalej są czasy bł.Stefana Wyszyńskiego (który nb. nie dopuściłby z pewnością do tak obżydliwej sytuacji w polskim kościele),że dalej można korzystać bez ograniczeń z dorobku, który Polski Kościół wypracował wraz z narodem przez setki lat i korzystać z szacunku i autorytetu, który im się NIE należy.
Proszę wymienić po imieniu i nazwisku biskupów członków KEP, którzy sprzeciwili się oświadczeniem KEP na okoliczność żydostwa i migracji.
I proszę mnie nie napominać.
Takie jest moje zdanie i takim pozostanie bez względu na ocenę mojego katolicyzmu, którą mam…no mniejsza.
ENDE.
Co do lodówki.
Wystarczy jej nie otwierać.
Ja np. gdy tylko zobaczę p.Pogodę od razu wyłączam.
To b. proste.
Zastrzeżenia i kąśliwe uwagi ,nieustanne i pełne pogardy, są na takim poziomie, że nie nadają się do dysputy.
Panu Kopczyńskiemu nic nie ujmą natomiast piszącemu te złośliwości i owszem.
____________
Chciałbym tylko przypomnieć, że duchowieństwo, podobnie jak lekarze, prawnicy czy kadra uniwersytecka, to też korporacja. A w związku z tym dopóki nie załatwią tych problemów wewnątrz własnej korporacji, dopóty wszyscy będą traktowani tak, jak ci, którzy zawinili. Znają tę zasadę, boją się jej, więc szukają naiwnych i poczciwych, aby każdy ich ‘numer’ sprowadzali do poziomu “wyjątków”, “przypadków” i “fatalnych zbiegów tragicznie nieszczęśliwych okoliczności”.
Czytelnikom/komentatorom sugeruję powściągliwość w ‘obstawianiu’ stron konfliktu. Możemy zobaczyć jeszcze wiele zwrotów akcji.
Sprawa ks. Zborka – to była prowokacja kurii. Kłamstwa. Skandal w kurii. Czy chcą z niego zrobić wariata
Jak to mawia AC: ditto! :)
Co do lodówki.
Wystarczy jej nie otwierać.
Nie wiem, ile Pan ma lat i nie dopytuję o to. Podejrzewam jednak, że należę do „elity seniorów” na tym forum i drukowałem ulotki na Gierka i Babiucha gdy Pan dopiero umawiał się na swe pierwsze randki w podstawówce a potem siedziałem w więzieniu za walkę z komuną jaruzelską, kiedy Pan zapuszczał motorek swego pierwszego wymarzonego komara.
Nikt Panu nie zabrania wielbić swego idola, więc proszę innym pozwolić nie podzielać tego uwielbienia. W 1982 roku, na procesie podziemnej grupy, do której należałem – ok. 20 osób – prokurator wojskowy przez 3 dni odczytywał zeznania z wielotygodniowych przesłuchań. Były tego grube tomy zawalające cały stół sędziowski, bo złotouści bohaterowie podziemia dniami i nocami prześcigiwali się w podawaniu szczegółów naszych spotkań, np. kto był w jakiej marynarce na przystanku jakiej linii tramwajowej: 3 czy, poprawka, 5 i trzymał w ręku materiały w zagranicznej torbie plastikowej z napisem Camel, czy, poprawka, Lucky Strike, a powielacz chowaliśmy w piwnicy pod kupą drewna, czy, poprawka, za kupą koksu. Zeznań moich nie było, bo już byłem out (przekwalifikowano mnie do innej sprawy) zaś mojego starszego brata trwały półtorej minuty, gdy na wszystkie pytania odmawiał odpowiedzi a odezwał się raz tylko: „powieś się pan na tych taśmach” – kiedy ubek śledczy pokazał mu taśmy z nagraniami naszych spotkań z podsłuchu telefonicznego.
Po latach, nazwiska paru złotoustych rozpoznałem wśród działaczy tzw. solidarnościowej Polonii w Kanadzie, Francji, USA. Znowu gardłowali najgłośniej, znów wszędzie było ich pełno. Mój brat w tym czasie pracował na wytłaczarce, produkując dla jakiegoś sklepiku tandetne cukierniczki, by utrzymać żonę i syna, bo odmówił przyjęcia paszportu w jedną stronę, a z pracy go wyrzucono. Natomiast ci, którzy byli wśród nas agentami (oceniam ich na 25-30% aresztowanych) nagle poznikali, rozpłynęli się na jakichś wyspach Bahama, jak najlepszy mój kolega ze studiów, który okazał się moim oficerem prowadzącym,.
Myślę więc, że mam niejakie prawo do dystansu wobec bieżącego rozdania w kolejnym spektaklu wolnościowym, jaki dziś przeżywamy w naszej umęczonej Polsce. Nazywanie jednak uwagami „pełnymi pogardy” i nie na poziomie, tych zastrzeżeń – formułowanych przeze mnie bez autocenzury, w języku, do którego przywykłem jako wytrawny publicysta, nie tylko na tym forum – świadczy w najlepszym razie o Pana braku wyrobienia polemicznego. I na tym poprzestanę. A lodówkę będę sobie otwierał kiedy mi się zachce i nic Panu do tego.
Kościół to nie jest korporacja, tylko Mistyczne Ciało Chrystusa. Wbrew pomówieniom oszczerców nie został powołany przez Jezusa Chrystusa dla zysku, tylko dla zbawienia dusz.
A a propos napaści Krajskiego, Kopczyńskiego, Dąbrowskiego i innych “reformatorów” Kościoła, to nie widzę w ich wypowiedziach żadnej troski o nawrócenie Polaków, co powinno być głównym celem dla katolików, a tylko ustawiczne totalne deprecjonowanie hierarchii z pozycji politycznych z pominięciem faktu, że misją biskupów jest przede wszystkim nauczanie i strzeżenie depozytu wiary oraz uświęcanie wiernych.
I tak na marginesie, zachowanie parafian księdza Zborka nie dowodzi szczególnych sukcesów duszpasterskich tegoż proboszcza.
A pana Kopczyńskiego uprzejmie pytam, skąd się bierze jego wiedza o judaizmie rabinicznym? Czy czasami nie z badań przeprowadzonych przez duchownych? I czy główne zasady nauczania Kościoła w sprawach migracji są mu znane, czy też posługuje się tylko polityczną krytyką Episkopatu na podstawie częściowych informacji?
Nawet nie będę prosić o wskazanie, gdzie ja coś takiego napisałem. Ja wiem, późna pora i zacietrzewienie nie pomagają w uważnym czytaniu.
Również nie będę dopytywać kogo/co ci ludzie napadli.
Ja tylko przypominam, że tematem wpisu jest sytuacja w konkretnej kurii/parafii, a nie ‘sytuacja Kościoła w Polsce’.
Co okazali szczególnie w latach 2020-22. No, ale jak wiadomo były to przypadki, wyjątki, fatalne zbiegi okoliczności. A ostatnio modne słowo to ‘błędy’. Pan Bartosz zwraca też uwagę na milczenie w sprawie wpływów wschodnich i jeszcze paru innych rzeczy. Ja od siebie skromnie dorzucę ‘zakaz terapii daremnej’. Nie mylić ze zgodą Kościoła na odstąpienie od terapii uporczywej.
Zwykłe ‘gdybanie’. Nie ma Pani wiedzy na ten temat.
Pozostałe pytania nie są do mnie, chociaż mógłbym odpowiedzieć.
___________
Pani konsekwentnie myli pojęcie ‘duchowieństwo’ z pojęciem ‘kościół’. Lepiej tak tego nie utożsamiać, jak w pierwszym zdaniu.
To jest emocjonalne wzmożenie, a nie argumentacja.
Podtrzymuję swoje stanowisko. Nie widzę też potrzeby odniesienia się do afrontów. Powiem tylko w adekwatnej retoryce: “jaki koń jest, każdy widzi”.
Pozdrawiam i dobrej nocy.
Czyli jednak gdzieś musiałem napisać, że ‘Kościół to korporacja’, tylko jakoś się nie mogę doszukać. Ale to na pewno wina jakichś moich dysfunkcji.
______________
Jesteśmy o krok od tego by sytuacja skończyła się tak, jak w przypadku materiałów z Markiem Chodorowskim. Znów mamy raczej słabą argumentację ad meritum i znów pojawiają się uwagi ad personam. Ja w tamtej dyskusji nie brałem udziału, a oberwałem w mało wyszukany [jak na Piszącego] sposób za zwykłe wyrażenie uprzejmości wobec Gościa na Forum.
Tu robię podobnie. Zamieszczam tylko materiały [różne!] i ograniczam się do formalnych uwag. A jest prawie jak wtedy. :)
_______________
O ile p. Marek jest [tylko trochę] z innej bajki, to jeszcze jakoś mogę zrozumieć te reakcje. Ale co wy, Szanowni, powiecie, gdy Grzegorz Braun zacznie mówić to samo, co jeden ze spiritus movens KKP? Bo chyba nie na darmo polecał jego książki? :)
Tak tylko przypomnę, że p. Bartosz to [prawdopodobnie] czyta.
To a propos episkopatu…? :)
Dobrej nocy.
Nie, to a propos Kopczyńskiego, Krajskiego i Dąbrowskiego.
Z Pańskich wyjaśnień rozumiem teraz, że Pana zdaniem to duchowieństwo jest korporacją, a duchowieństwo – Pana zdaniem – to nie Kościół. Nie zgadzam się z takim stanowiskiem. Duchowieństwo jest – co jest oczywiste – częścią Kościoła i nie jest żadną korporacją. Ani w sensie prawnym, ani celów działania. Zadania duchownych są religijne, kultowe, a także charytatywno-opiekuńcze. Nawet gdyby założyć, że używanie pojęcia “korporacja” w stosunku do duchowieństwa ma tylko sens publicystyczny, to także nie jest to uzasadnione.
W prawie kanonicznym pojęcie duchowieństwa odnosi się do ogółu wiernych, którzy przyjęli święcenia sakramentalne (przynajmniej pierwszego stopnia) i zostali w ten sposób przeznaczeni do sprawowania publicznego kultu Bożego oraz posługi duszpasterskiej. Gdzie w tym widać jakiekolwiek “znamiona” korporacji?
Proszę nie robić retorycznych uników. Napadli w sensie publicystycznym. To są ataki medialne i zwyczajne paszkwile.
Kopczyński zaatakował cały episkopat. Stwierdził, że biskupi zasługują na śmierć. Przypisał im przyjmowanie zleceń od masonów i innych struktur ponadnarodowych. Nazywa ich rabinami. Krajski ograniczył się “tylko” do kurii bielsko-żywieckiej. Fantazjował na temat rzekomych kłamstw biskupa, stwierdził, że w kurii miało miejsce “samo zło”, bagatelizował konieczność honorowania prawa kanonicznego, używał do opisu struktur kościelnych pojęć “korporacja” i “sekta”.
To mnie oburza. Biskup Pindel jest zasłużonym duszpasterzem. Rozwija w diecezji sieć kaplic adoracji eucharystycznej, organizuje modlitwy i marsze za ojczyznę. Rzeczywiście “mason”. To poza tym wybitny biblista. Profesor nauk teologicznych, rektor Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej w latach 2011–2013. W swojej rozprawie habilitacyjnej analizował List do Galatów, rekonstruując moment odseparowania się Kościoła od judaizmu i Prawa Mojżeszowego. Zawsze podkreślał, że judaizm rabiniczny jako religia rozmija się z pełnią prawdy, którą przyniosła dopiero Ewangelia.
To pretensjonalne, a nawet pyszałkowate, że Kopczyński poucza biskupa, który jest wszak członkiem Episkopatu, w tych kwestiach. Kopczyński wie, kto redagował i podpisywał nieszczęsny list, nb. odczytany w nieznacznej liczbie kościołów w Polsce?
To by było na tyle. Nie będę akceptować grubiańskich i niesprawiedliwych ataków na Kościół w Polsce.
O Matko Boska !!!
Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle ?
Proszę sobie nie żałować i delektować się działalnością i oświadczeniami KEP.
Ja delektować się nie będę natomiast będę czytał i słuchał pana Kopczyńskiego.
I to nie są ataki na Kościół.
Przeciwnie wołanie na puszczy do powrotu i wierności Chrystusowi i Tradycji Kościoła.
A jeżeli uważa Pani ,że poczynania Ryśielieu (aktualnie na etacie kardynała) i innych reprezentują Kościół Chrystusowy to gratuluję przenikliwości , optymizmu, braku krytycyzmu.
Dopiero co w piękny sposób o cnocie roztropności mówił ks. prof. Stanisław Koczwara.
Pod wątkiem równie trafnie skomentował temat CL.
I co ?
Jak grochem o ścianę.
W nieunikniony sposób zmierzamy (znowu) do wielokroć roztrząsanej kwestii posłuszeństwa.
Otóż tak.
Ja jestem nieposłuszny.
I taki pozostanę dopóki kościół instytucjonalny nie przestanie się kompromitować (prawda jakie wyważone pojęcie ?) i współpracować z szatanami tego świata.
W dodatku przedstawiając to jako sui generis Wolę Bożą.
Po raz nie wiadomo który zacytuję G.K.Chestertona.
“Nie potrzebujemy kościoła, który zmienia się ze światem, potrzebujemy Kościoła, który zmienia świat”
Ze swojego “nieposłuszeństwa” zdam sprawę Bogu.
Z całą pewnością.
I wyłącznie Jemu.
____________
Tak jak wspomniałem. Mamy ‘powtórkę z Chodorowskiego‘, jeżeli wolno mi użyć takiego określenia. Innymi słowy: zalewanie rozmówcy słowotokiem, tony kolejnych wątków, zacieranie własnych niedorzeczności, nieznajomość definicji, a poza tym to ma być tak, jak ja chcę i koniec. Będę gryźć, szczypać, tupać nóżką i zaklinać rzeczywistość. Utożsamiać bandziora w koloratce, który namawia ludzi by przyjmowali maść na szczury ‘bo to jest akt miłosierdzia wobec drugiego człowieka’, z Kościołem. I chociażby s…li wszystkim na łby, my będziemy ich bronić, bo inaczej to jest ‘atak na Kościół’. Najlepiej to od razu zajrzeć do Diecezji Sosnowieckiej i pogadać z ofiarami tych, których krytykować nam nie wolno ‘bo nie jesteśmy upoważnieni’. 35 lat! A nie pojedynczy przypadek.
Zaraz się zacznie: a podaj przykład, źródło, link do obrazka, czego i tak nie sprawdzę, bo mam to gdzieś. Bo moja prawda jest mojsza, a fakty mnie nie obchodzą. Udowodniła to Pani już jakiś czas temu. Wskazywałem godziny zamieszczania przeze mnie materiałów i Pani reakcji, co jasno pokazywało, że nawet tam Pani nie zajrzała.
Chodorowski się wyniósł. Kopczyński? Pewnie więcej nie zajrzy. Niby po co? Porozmawiać na poważnie?
_____________
Idą na dno. Część z nich wie. Reszta ma urojenia związane z tzw. obediencją. I to taką idącą wbrew prawdzie. Ale wyhodowali was. Jesteście ich ostatnim szańcem. Młodszym leży to zwiędłym kalafiorem, albo [casus Kopczyński] krzyczą ‘sprawdzam’. I mają odwagę poskrobać po tym brązie. Bez ‘upoważnienia’.
Mogę tu wrzucić jeszcze tysiąc wypowiedzi ks. M. Bąka, ks. prof. T. Guza czy wreszcie ks. prof. St. Koczwary. A Pani się z tym i tak nie zapozna, bo jeszcze mogłoby się okazać, że oni też ‘atakują Kościół’.
A teraz można się już rozdygotać, chwycić telefon, zadzwonić do Naczelnego i naskarżyć, że plebs przytarł noska i panoszy się po Forum. Tylko proszę znów nie epatować błękitną krwią, jak ostatnio, bo my tu urodzeni po ’45 roku, więc po większości ‘spływa to jak po Jarku‘.
I oczywiście proszę pisać dalej. Serwer jeszcze wiele przyjmie, a Czytelnicy już się zaopatrzyli w chipsy.
@zapinio
Szanowny Panie,
to jest zwyczajne wmawianie mi nigdy nie wypowiedzianych słów i przekonań. Nigdy nie wspierałam poczynań kardynała Rysia.
W Pańskiej ocenie w Polsce jest źle, bo Kościół jest zły. Wierni i wybierani przez nich politycy są natomiast w porządku. Wierzy Pan w propagandę Kopczyńskiego (p. dzisiejszy program u Krajskiego), że polscy biskupi to masoni, rabini, gensecy, zdrajcy narodu, itp.
To jest stanowisko ohydne, skrajnie fałszywe i głupie.
Takie jest moje przekonanie, któremu jestem wierna.
Stosuje Pan stylistykę Kopczyńskiego, Krajskiego i podobnych. Pomówienia i obelgi.
Czytelników zapewniam, że ks. prof. Guz na pewno nie podziela poglądów Kopczyńskiego, że polscy biskupi to masoni, rabini, gensecy, zdrajcy narodu, itp.
Bez odbioru.
Jakie ‘pomówienia i obelgi’? Ich czy moje? W co mnie Pani chce wkręcić? Co mi insynuuje?
A o ‘wmawianiu ludziom, że sakramenty zarażają’ nie wspominał? I tyle warte te ‘zapewnienia’.
Ależ proszę kontynuować. Czytelnicy czekają.
EOT.
Ależ zapraszam w moje niskie progi. Dla Pani zawsze drzwi otwarte.
W końcu, jak Pani sama niedawno przyznała, ‘Dla nas istotny jest Gietrzwałd i Orędzie Matki Bożej.‘. I to nas definitywnie łączy.
Tylko sposób argumentacji proszę zmienić, bo będzie jak powyżej.
Proszę nie być hipokrytą.
Matka Boża, Matka Kościoła i Matka Kapłanów, nigdy nie potępiała urzędu biskupiego. Zawsze wzywała świeckich do nieustannego szturmu modlitewnego w intencji hierarchów, ostrzegając, że uderzenie w pasterzy jest najprostszą drogą do rozproszenia całej owczarni. Maryja szanuje porządek sakramentalny, który ustanowił Jej Syn. Podczas ostatniej wieczerzy Jezus powiedział do swoich apostołów: „Wy wszyscy zwątpicie we Mnie tej nocy. Bo jest napisane: «Uderzę pasterza, a rozproszą się owce stada»” (Mt 26,31). Maryja wie, że bez ważnie ordynowanych biskupów i kapłanów nie ma Eucharystii ani rozgrzeszenia.
W Akita Matka Boża podkreślała: Skoro uderzenie w pasterzy rozprasza stado, to najskuteczniejszym sposobem na „uderzenie” jest skłócenie ich między sobą. Słowa o „biskupach przeciwko biskupom” to nic innego jak opis sytuacji, w której duchowni sami zadają sobie ciosy, doprowadzając do dezorientacji i rozproszenia wiernych, którzy nie wiedzą już, za którym kapłanem podążać. Podważanie decyzji wynikających z prawa kanonicznego służy konfliktom niszczącym Kościół. Ratunkiem, który wskazała Maryja, jest codzienna modlitwa: „Na różańcu módlcie się za papieża, biskupów i kapłanów”
Tępy atak na polskich biskupów in gremio na pewno nas nie łączy.
Zgadza się. A coś o naganiaczach szczepionkowych, milczeniu wobec stawiania meczetów, wpływów ze wschodu? Bo o temat dzieci, nawet nie będę zahaczać.
Problem jest. I nie da się temu zaprzeczyć.
Powyżej zrugała Pani człowieka, który zadał proste pytanie:
I odpowiedzi nie dostał.
Dlatego pewnie swojego czasu pojawił się materiał pod tytułem ‘Kapłanów mamy takich, jak sobie wymodlimy‘. Prawda, że wygodne? Jak ktoś będzie mieć pretensje, to się go ochrzani, że ‘się nie modlił’. Ot, i wszystko.
Niestety, nie zalinkuję materiału. TChK kilka miesięcy temu wyleciała z YT, a na nowym kanale nie odtwarzają archiwum.
Napisałem, co nas łączy. A co nie, to nie wiem, ale na pewno nie zawartość powyższej wzmianki.
Przecież wyraźnie wskazałem powyżej:
Od definicji i warunków jakie spełnia duchowieństwo jako korporacja dzielą Panią dwa kliknięcia myszką.
Tak mi się skojarzył jeden z niedawnych Pani wpisów:
LINK
I moja odpowiedź:
Co jak co, ale do ‘wilków’, to tak łagodnej Damy nikt nie zaliczy. Tego jestem pewien.
*
A teraz Czytelnicy mają chwilkę na zaparzenie herbaty, sięgnięcie po następną paczkę chipsów i powrót przed ekrany w oczekiwaniu na kolejną serię karkołomnych prób pochowania czegoś, co wyłazi zewsząd. Podejrzewam, że tym razem będzie coś o ‘wyrywaniu z kontekstu’, ale pewności nie mam.
Odpowiedź na zadane przez Pana pytania zna zapewne Kopczyński. Ja doceniam przytoczone już wcześniej orędzia Matki Bożej. I nie widzę powodu powtarzania wcześniejszych wyjaśnień.
Poza tym, Panu się chyba mylą hierarchowie z władzą świecką. Naganiacze szczepionkowi, udzielający zezwoleń na meczety, pedofile, etc., to głównie wśród świeckich funkcjonariuszy występują i występowali, no nie? Ale z tymi typkami to Pan – jeśli pamiętam – przy pomocy bojkotu wyborów chciał i chce walczyć. Chyba, że zmienił Pan zdanie.
Kościół to władza kościelna i podejmuje decyzje tylko w ramach swoich kompetencji. Państwa kościelnego, niestety, nie mamy. Proszę swoje pretensje skierować zatem tam, gdzie jest władza decydowania.
Uważam tą dyskusję za zakończoną. EOT.
Nie, wciąż rozmawiamy o duchowieństwie. Gdy zmienimy temat na ‘władzę świecką’, to Pani pierwsza się o tym dowie.
A to ‘władza świecka’ stoi na ambonie i twierdzi, że to ‘akt miłosierdzia wobec drugiego człowieka’? Oni twierdziliby raczej, że wobec systemu emerytalnego…
I zero protestów? To proszę pojechać do kraju islamskiego i postawić tam kościół. Kościół napisałem, a nie zbór. Życzę sukcesów.
Na pewno odsetek jest zdecydowanie niższy niż w innych grupach, ale nie o tych innych rozmawiamy.
Te ‘typki’ to SLW? Przedstawiałem konsekwentnie materiały Salonu Ludzi Wolnych i Marka Chodorowskiego [dopóki grupka zapalonych tradsów tego nie zdemolowała]. I tam faktycznie była mowa o bojkocie wyborów jako pewnym rozwiązaniu. Przedstawiał to na liczbach, których nie pokonaliście. Więc poszliście w emocje i zaczepki. I mnie również się oberwało z powodu zwykłej grzeczności.
Ale jak to często bywa, bloger niekoniecznie utożsamia się z poglądami w prezentowanych materiałach. Za to mówiłem, że należy czytać liczby, bo to było głównym argumentem. W pewnym momencie pan Marek już zaczął się wręcz zaklinać, że nie ma nic przeciwko GB i KKP, że życzy im jak najlepiej, a nawet zwycięstwa w wyborach, ale wy już ‘poczuliście krew’… Jak było dalej, to każdy może sobie poczytać.
I wtedy siedzi cicho. To nie my, to oni… A czy czasem ten kto milczy to nie przyzwala? No, właśnie.
_________________
Ale ok. Skoro kończymy, to kończymy.
Rozmowa trafia do archiwum. Podprowadziłem Panią pod wystarczająco wiele elementów, aby nikt już nie miał wątpliwości z kim ma do czynienia. Technika, jaką Pani przyjmuje w dyskusji jest klarowna: za każdym razem zalew przeinaczeń, nadinterpretacji i nowych wątków na zasadzie tłumacz się, albo za chwilę obryzgam cię czymś nowym.
Każdy, kto zechce wejść z Panią w polemikę będzie wiedział z kim i co ma zamiar sobie zafundować.
Będę linkować! :)
No proszę. Męska Mata Hari się ujawniła. Taki SB-ek, który “podprowadza” na katolickim portalu. Tak mu się przynajmniej wydaje. Przede wszystkim, wykrył, że doceniam Orędzia Matki Bożej i nie oskarżam bezpodstawnie Kościoła Katolickiego.
I dobrze, agenciku. Orędzia Maryjne zasługują na uwagę, a KK na szacunek.
End.
Tak jest! Wszyscy to ‘agenci’. Naczelny też swojego czasu takim został. :)
Acha, jeszcze modernistą i kimś tam.
I nikt inny też nie. Pani miesza pojęcia, ale to już ustaliliśmy.
Zdekonspirowała mnie Pani. Ale kiepsko, że dopiero po tylu latach.
Nie ubliży mi Pani. Nie stać Panią. Na pewno nie intelektualnie.
Schodzi Pani do poziomu ‘pomówień i obelg’, które zarzuca innym, bo nie wytrzymuje ciśnienia. Tak było w rozmowach z M. Chodorowskim i tak jest pod materiałami z B. Kopczyńskim. Po cichu wiedziałem, że trzecim będę ja. :)
Tak! W przeciwieństwie do uczynków i zaniechań NIEKTÓRYCH duchownych, w tym należących do hierarchii.
_________________
Widzę, że pomimo usilnych prób nie potrafi Pani zakończyć rozmowy. Przyjdę z pomocą i męską decyzją tym razem ja definitywnie zamknę ten wątek. Bo jeszcze się Pani zakiwa i krzywdę sobie zrobi.
Nieustająco jednak zapraszam w moje progi. :)
Gospodarz zamknął wątek, ale w drodze wyjątku wklejam mój komentarz z którym się spóźniłem, a potem przywrócę ustawienia AC.
__________________________________
Zostałem “zmuszony” do odsłuchania całości materiału
1. Napiszę chyba po raz pierwszy w swoim życiu: Kocham polski Kościół i szanuję wielu kapłanów za ich duszpasterski trud, nie tylko tych, których publikujemy. Równocześnie szczerze i gorąco nie znoszę zdrajców, którzy są w środku.
2. Aby ocenić zdarzenie, zjawisko, proces czyli ludzi biorących w nich udział trzeba zdawać sobie sprawę, że są tacy, którzy robią równocześnie rzeczy dobre i złe. Trzeba mieć rozeznanie, aby nie wrzucać z przesadą i niesprawiedliwie do złego lub do dobrego wora
3. Część sformułowań Kopczyńskiego odebrałem jako publicystyczne, ale zabrakło zastrzeżeń, że są przecież ci dobrzy.
4. A tego nie odebrałem jako publicystyki, lecz jako deklarację programową; cytuję”
Przypominam, że przywrócenie do kodeksu kary śmierci nie uchybia nauczaniu Kościoła katolickiego, natomiast kary nie powinny być wykonywane w sposób rewolucyjny.
Przypominam także „Książę prymas zwąchał linę, wolał proszek niż drabinę”
Kolejnym agentem, ukaranym śmiercią, był biskup wileński Ignacy Massalski (1727-1794), powieszony 28 czerwca. /Link/ przytaczam abstrahując od tego, że polscy jakobini również byli złą opcją.
5. Osobiście od wielu lat widzę zdrajców lub tchórzy i głupców niszczących polski Kościół od środka – prześladowali ks. Jerzego Popiełuszkę, ks. Stanisława Małkowskiego, ks. Romana Kneblewskiego, lekceważyli ks. Isakowicza- Zaleskiego i wielu innych. Do inkryminowanych osobników zaliczam Gądeckiego, Polaka, Rysia, Krajewskiego i całą zgraję bezmyślnych członków rad przy KEP. Nie mam złudzeń co do Leona XIV, a Franciszek był obrzydliwym heretykiem. To nie jest KK, ale Antykościół