Jawne zaprzeczanie Słowu Bożemu dokonane przez inspiratorów i heroldów ostatniej herezji dobitnie świadczy o tym, że wężowy język w inkryminowanym liście pochodzi od diabła.
Tak się kończy dialog z satanizmem – absurdalną albo w przypadku zaawansowanym, bo z takim mamy chyba tu do czynienia – diabelską konkluzją, że Chrystus nie był i nie jest potrzebny do zbawienia. Wypisz, wymaluj: czysty w swojej jednorodności i gęsty niczym smoła – satanizm.
Pozujący na gnostyków autorzy listu piszą:
„nie ma żadnych wątpliwości, że Żydzi są uczestnikami Bożego zbawienia, ale jak to może być możliwe bez wyraźnego wyznawania Chrystusa – jest i pozostanie niezgłębioną tajemnicą Bożą”
Rzuca się w oczy brak logiki. Z jednej strony autorzy pisząc, że „nie ma żadnych wątpliwości” ogłaszają w ten sposób coś pewnego. Z drugiej strony jest to pewność stojąca w sprzeczności ze słowami Chrystusa i Jego uczniów. Pewność, której głównym składnikiem jest „niezgłębiona tajemnica”. Jaka tajemnica? „Boża”.
I tu mamy zasadniczy element herezji czyli powołanie się na „Boga”. Boga fałszywego, bo o prawdziwym Bogu mówił sam Jezusa Chrystus, o Bogu z którym stanowi nierozerwalną jedność woli i działania:
„Zanim Abraham stał się, JA JESTEM.”
„Ja i Ojciec jedno jesteśmy.” (J 10,30 )
„Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie.” (J 14,10)
„Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym.” (J 6,44)
Reasumując: rozdzielenie Ojca od Syna jest herezją, a rzekoma tajemnica, która wyklucza Chrystusa jako Zbawiciela, nie pochodzi od Boga, lecz od Antychrysta. „Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest Antychrystem, który nie uznaje Ojca i Syna. Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca.”
Robienie wyjątku w Nowym Porządku Zbawienia ogłoszonym przez Boga, wyjątku dla kogoś, dla kogo fundamentem światopoglądu jest antychrześcijański Talmud ma oczywiście sens, lecz jest to sens z punktu widzenia oszusta. Mówił o tym sam Jezus:
Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. (J 8,44).
Dlatego…
Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce. (Mt 21,43)
Aspekt polityczny czyli satanizm pod ochroną
Rzekomy antysemityzm, o którym piszą heretycy pod szyldem Episkopatu jest w istocie antysatanizmem, który od pewnego czasu został decyzją prof. Diabelskiego ogłoszony nowym grzechem głównym. W liście jest określony mianem „śmiertelnego deficytu miłości”. Nie jest to prawda. Miłość w tym przypadku ma po prostu inny wektor, będąc nakierowaną na ochronę Prawdy o której pisali jej świadkowie – Apostołowie – nasi najstarsi bracia w wierze.
Jak niektórzy być może wiedzą lub nie wiedzą, a powinni, 20 lat temu w ramach „przerabiania chrześcijańskiego normotypu cywilizacyjnego”, „prawda” została zastąpiona w hierarchii ważności „godnością”.
Polski Trybunał Konstytucyjny obwieścił w grudniu 2006 r. ustami swojego przewodniczącego, sędziego Jerzego Stępnia, taką oto zdumiewającą nowość: „Myśmy w swoich orzeczeniach powiedzieli, że najwyższą wartością jest godność, a nie prawda. […] Prawda nie jest w naszym porządku konstytucyjnym najwyższą wartością”. („O pojęciu kłamstwa i zasadzie prawdomówności” Prof. Bogusław Wolniewicz)
Od tej pory godnością wyższą od normalnych Polaków są obdarzani, rosnący w siłę, przedstawiciele mniejszości moralnych: kłamiący razem, nienawidzący razem, kradnący razem, a nawet zabijający razem z silną nadreprezentacją nachodźców. Godnością najwyższą obdarzyli samych siebie zapiekli wrogowie Chrystusa, przeciwnicy Nowego Przymierza i Ludu Bożego – Żydzi.

Hucpa antykatolickiej sekty Grzegorza Rysia wpisuje się w trwającą od wielu dekad operację degradacji wiary katolickiej do poziomu chaotycznego światopoglądu pozbawionego własnej tożsamości niewolnika.
Dlaczego chrześcijanie stale ustawiają się w pozycji obronnej? Nie rozumiem tego.
Przywołują atak wroga i ach! och! Trzeba samemu atakować, nie dialog tylko atak jest potrzebny. A najlepszym atakiem jest drwina i wyszczególnienie wszystkich zbrodni, wojen, rewolucji, ludobójstwa. Chrześcijanie powinni głowę nosić wysoko, a nie dopuszczać barbarzyńców do swoich wrót. Słuchajmy dr Ewy Kurek, ona daje prosta receptę jak z nimi postępować.
A ja rozumiem. Chrześcijanie przebywają w klatce, którą jest informacyjną bańką tworzącą zamknięta przestrzeń – ksobny obieg informacji, nie pozwalającą na swobodę ruchu- myśli, słów i czynów. Ta klatka nie jest do końca zamknięta, a mimo to większość tam tkwi nabywając cech osób głupich i bezradnych. A gdy pojawia się szansa na przekroczenie granicy, mało kto korzysta.
Tak powinno być.
Postanowiłem skasować ostatni trolling. Czas mojej tolerancji dla delikwentów, którzy przychodzą do lokalu tylko po to, aby awanturować się, że nie ma w menu ich ulubionego fast foodu, ten czas dobiegł końca.
Jeśli można, to chciałbym jednak zachować fragment tej wymiany zdań, chociaż w niej nie uczestniczyłem. Pojawiła się tam istotna definicja autorstwa CzL:
__________________
Tak niestety jest, bo jak zauważyłem duża część domyślnych lub zadeklarowanych jako “sedewakantyści”, których traktowałem z sympatią, postrzegając jako bardziej wrażliwych i bystrych katolików ujawnia poważne deficyty i zawężony horyzont do jednego lub dwóch w porywach aspektów wokół których orbitują jak fanatycy.
Nie ma ludzi idealnych :-)
Niektórzy bardzo chcieli, abym coś napisał o Janie Pawle II. Dodam coś czego nie wiedzą i być może coś co im bardzo nie pasuje. Staram się pisać o wszystkim i prócz krytyki jego niektórych szkodliwych wypowiedzi należy mówić całą prawdę do której należy OFICJALNA Deklaracja “Dominus Iesus”, o jedyności i powszechności zbawczej Jezusa Chrystusa i Kościoła, 6.08.2000
Deklaracja, oficjalny Dokument Kościoła zamyka przestrzeń dla WSZELKICH heretyckich bredni, również tych zawartych w tzw. liście Episkopatu. Cytat:
„Należy bowiem wyznawać stanowczo, jako niezmienną naukę wiary Kościoła, prawdę o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym, Panu i jedynym Zbawicielu, który przez wydarzenie swojego wcielenia, śmierci i zmartwychwstania doprowadził do końca historię zbawienia, mającą w Nim swoją pełnię i centrum.
Potwierdzają to jednoznacznie świadectwa nowotestamentowe: «Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata» (1 J 4, 14); «Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata» (J 1, 29). W swojej mowie przed Sanhedrynem Piotr, pragnąc wyjaśnić uzdrowienie chromego od urodzenia (por. Dz 3, 1-8), dokonane w imię Jezusa Chrystusa, oświadcza: «I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, przez które moglibyśmy być zbawieni» (Dz 4, 12).
Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich» (1 Tm 2, 4-6).
Właśnie ze względu na tę świadomość jedynego i powszechnego daru zbawienia, pochodzącego od Ojca poprzez Syna w Duchu (por. Ef 1, 3-14), pierwsi chrześcijanie zwrócili się do Izraela, ogłaszając mu dokonanie się zbawienia, które przekraczało Prawo, a następnie stawili czoło ówczesnemu pogańskiemu światu, który próbował osiągnąć zbawienie za pośrednictwem wielu zbawczych bóstw.
Pan Jezus, jedyny Zbawiciel, nie ustanowił zwyczajnej wspólnoty uczniów, lecz założył Kościół jako tajemnicę zbawczą. On sam jest w Kościele, a Kościół jest w Nim (J 15, 1 nn.; Ga 3, 28; Ef 4, 15-16; Dz 9, 5)…
Przez przyjście Jezusa Chrystusa Zbawiciela Bóg zechciał sprawić, aby Kościół założony przez Niego stał się narzędziem zbawienia całej ludzkości (por. Dz 17, 30-31)”
Jego Świątobliwość Jan Paweł II (…) zatwierdził i uprawomocnił niniejszą Deklarację, uchwaloną na Zebraniu Plenarnym Kongregacji, oraz polecił jej opublikowanie.
Rzym, w siedzibie Kongregacji Nauki Wiary, 6 sierpnia 2000 r., w Święto Przemienienia Pańskiego.
Kard. Joseph Ratzinger
Prefekt
_______________________________________
Herezja cytowana w tzw. liście wylęgła się za czasów heretyka Franciszka.
Jest Pan niesprawiedliwy w stosunku do krytyków JP2, jeśli list z 21.03.2026 nazywa Pan w całości diabelskim nie znajdując tam nic prawdziwego. Krytycy JP2 podchodzą logicznie do sprawy, tam gdzie prawda łączy się z fałszem w wyniku daje fałsz. Czują się często oszukani, podobnie jak wyborcy PiSu po ich kadencji (lub dwóch). A dotyczyło to ich fundamentalnych przekonań. Można zastanowić się czy po pontyfikacie JP2 jest zamętu więcej czy mniej w Kościele – powinna być prosta odpowiedź. Jak to leciało…? “Nie lękajcie się!”. Dodatkowo wklejacie fragmenty kazań ks. Świerczka z FSSPX, chcąc może promować Bractwo, a oni jadą po JP2 jak po łysej kobyle.
Powyższe do Autora artykułu.
Uważam, że zachowanie „krytyków JP2” w kontekście tej sprawy jest zachowaniem przypominającym zachowanie użytecznych idiotów. Postaram się to udowodnić.
Są dwa najważniejsze aspekty, które są pomijane przez obsesjonatów.
1.Powód dla którego żydowska agentura wpływu zdecydowała się na opublikowanie tej herezji.
2.Jaskrawa sprzeczność tych bredni z tym co mówił Jezus Chrystus i Apostołowie
Nie bez powodu inspiratorzy i wykonawcy użyli instrumentalnie osobę Jana Pawła II. Wiedzieli, że w ten sposób wyłączą z merytorycznej debaty dwie grupy: zaślepionych pozytywnie i zaślepionych negatywnie. Słowo „zaślepionych” jest być może za mocne, ale oddaje stopień emocjonalnego zaangażowania, które powoduje, że rozum traci z pola wiedzenia te dwa aspekty.
Z tego powodu pokazałem obsesjonatom, że błędy JP2 polegające na szkodliwej modernistycznej narracji nie stanowią teoretycznego fundamentu dla tej herezji, tym bardziej, że JP2 zatwierdził antyheretyckie credo wynikające z wiary katolickiej – napisaną przez Ratzingera Deklarację “Dominus Iesus”.
Najważniejszym aspektem jest umieszczenie w polskim oknie Overtona herezji służącej oswojeniu z geopolityczną wizją żydowskich gnostyków lub jak kto woli, zgodnie ze stanem jego świadomości, satanistów.