Bez Stanisława Tymińskiego w roku 1990 byłby wybór między dżumą a cholerą. Byłby wybór jak, jak to się mówiło za moich młodych lat, jak w ruskiej knajpie. Można jeść albo nie jeść.
A dzięki Stanisławowi Tymińskiemu pojawiła się jakaś alternatywa.
… jaki sens ma dzisiaj powrót Stanisława Tymińskiego do ojczyzny po latach? Otóż, żeby to wytłumaczyć, odwołam się do pewnej lokalnej, regionalnej atrakcji. Odwołam się do Grunwaldu, Szanowni Państwo.
Otóż, Szanowni Państwo, pod Grunwaldem rzecz prosta i banalna. Żeby wygrać, trzeba było zjednoczyć bardzo różne siły.
– mówi Grzegorz Braun na spotkaniu w Olsztynie
Wyjechałem z Polski biedny jak mysz kościelna. W Szwecji o mało nie umarłem z głosu, jadłem surową brukiew.
Moje komputery przemysłowe są na wszystkich stacjach energii elektrycznej, atomowej w Kanadzie, USA. Chińskie reaktory atomowe używają moich komputerów do bezpieczeństwa i kontroli.
Oj, chyba coś się źle dzieje w “państwie duńskim”. Pamiętamy przecież kolejne żony Tymińskiego, w tym Chinkę, i córkę której na imię dał Isis czy jego badania nad psychodelikiem ayahuasca prowadzone w Amazonii. Do Polski przywiózł z Toronto słynną “czarną teczkę”, która miała zawierać materiały kompromitujące Wałęsę i prominentnych polskich polityków, ale jej nigdy nie otworzył. Robert Stiller, zmarły w 2016 r. polski pisarz i tłumacz pochodzenia żydowskiego, zajmujący się też ezoteryką i gnozą (był redaktorem pisma “Gnosis”) wspominał swoje eksperymenty okultystyczne z udziałem Stana.
Myślę więc, że jak o “sojusze” chodzi, to czas by Grzegorzowi Braunowi podpowiedzieć takie hasło: “Mniej Tymińskiego, więcej Gietrzwałdu”!
No,jak ktos gada,ze w SZwecji o malo nie umarl z glodu, i jadl surowa brukiew!!! to na pewno klamie,i to w zywe oczy!!
No, pewnie. Przecież to się katastrofą skończy. Kto podsunął ten pomysł? Strach się domyślać.
Przy okazji, Stanleya przegonili chyba po wszystkich mediach [prawicowych] i konferencjach. Obwózka i rozprowadzenie na medal.
Tylko czy pan Bartosz zdoła dokręcić do tych poczynań jakąś filozofię…?
Kto podsunął ten pomysł? Strach się domyślać.
Pojęcia nie mam, kto z żelaznej gwardii Korony mógłby wpaść na taki szkodliwy pomysł. Nie widzę aż tak głupiego kandydata wśród tych, których dotychczas trochę już poznałem. Ale ta łódź zabiera coraz to nowych, odkąd słupki zwyżkują. No i służby nie w ciemię bite, wiedzą jak się za to zabrać, jeśli Bóg nie chroni.
„Żeby wygrać, trzeba było zjednoczyć bardzo różne siły”
– i to są święte słowa, dotyczące również wyborów do Sejmu III RP.
Mamy proporcjonalną ordynację wyborczą co oznacza, że każdy kandydat, znany czy mniej znany, głosami oddanymi na siebie pracuje na rzecz wspólnej sprawy tj. komitetu wyborczego.
Panowie G.B. i St.T. wiedzą o tym i to jest bardzo dobra wiadomość.
JK
Panowie G.B. i St.T. wiedzą o tym i to jest bardzo dobra wiadomość.
A szanowny Pan się dziś dobrze wyspał? Czy z kimś takim jak Stan T. można w ogóle coś poważnego ustalać?
Teraz jest cisza. Trwa festiwal rosnącej popularności i słupków w sondażach. Do czasu. Tuż przed wyborami z ‘czarnej teczki’ zaczną wypełzać takie rzeczy, że jeszcze się mocno zdziwimy.
—
posłuchajmy samego Stana Tymińskiego:
Stanisław Tymiński ● Wiedziałem, że wybory będą sfałszowane
===
Nie można ferować opinii o czymkolwiek/kimkolwiek, zwłaszcza krytycznych, bez wnikliwej weryfikacji informacji (fakty, statystyki, listy z epoki, instrukcje, przepisy….)
Za chwilę AI wyprodukuje taką ilość “faktów”, że PRAWDY W DŻUNGLI się nie da znaleźć.
Wg ZASAD PODAWANYCH PRZEZ CYBERNETYKĘ. Wskazówek udzielił śp. docent Józef Kossecki.
rzegląd od AI (odsłuchiwać nawet na prędkości 2)
Jest mowa w wypowiedzi o ajahuasce.
Doc. Józef Kossecki, Stanisław Tymiński, PLAN X (pdf)
https://socjocybernetyka.wordpress.com/wp-content/uploads/2015/01/plan-x1.pdf
Gdzie ukryć PRAWDĘ (liść)
Najlepszym miejscem na ukrycie liścia jest las. Klasyczna zagadka literacka sugeruje, że aby coś skutecznie ukryć, należy umieścić to w otoczeniu, w którym jest to najbardziej naturalne. G.K. Chesterton w opowiadaniu “Złamana szabla” dodawał, że w razie braku lasu, mądry człowiek go zasadzi, aby ukryć w nim liść.