Proces Brauna wciąż lekceważony przez polskich głupców

Odbyła się kolejna, czwarta rozprawa sądowa procesu Grzegorza Brauna reprezentującego interes Rzeczpospolitej. Tak jak za ostatnim razem media głównego nurtu nie zdobyły się na rzetelną relację z jej przebiegu. Po raz kolejny wiodące ośrodki propagandy zadbały o to, aby polski głupiec pozostał pogrążony w ignorancji, nie mając pojęcia o istocie sprawy.

Rzecz polega na tym, że po raz pierwszy polski polityk, nie tylko werbalnie, ale i czynnie sprzeciwił się żydowskiej obecności w polskiej przestrzeni publicznej w formie „satanistycznego i rasistowskiego kultu”.

Niestety, żaden z polityków III RP, prócz sympatyków i członków Konfederacji Korony Polskiej oraz środowisk niezależnych, nie wyraził solidarności z prześladowanym Braunem. Takie są realia, taki jest hart ducha i świadomość rzeczy wśród politycznych elit nazywających się polskimi.

Kto nam wszedł do serca naszej państwowości?

Fragment wypowiedzi Grzegorza Brauna

“Kto nam wszedł do serca naszej państwowości, skoro Wysoki Sąd tego nie wie? Skoro tego nie wie sympatyczny Pan, który wpada raz na jakiś czas pooddychać miłą atmosferą, którą sekta Chabad Lubawicz, jak to sekty bombardują miłością, wytwarza dookoła siebie? Skoro ani sąd, ani ci ludzie będący tak blisko nie wiedzą, że modli się rabin modlitwą rasisty. Dziękuję sobie, na swój obraz i podobieństwo wyobrażonemu Panu Bogu, dziękuję za tryumf nad ludzi, nad podludźmi. I tego nie wiecie.

I dlatego ja staję przed tym sądem, z dumą staję przed tym sądem, ponieważ mam nadzieję, że bieg tej sprawy, no cóż, w minimalnym chociaż stopniu podnosi poziom wiedzy. A to jest przecież najbardziej istotne. Miejmy świadomość z kim mamy do czynienia.

Gdyby Wysoki Sąd nie wiedział o tym, że były, a podobno nawet do dzisiaj w ostępach dżungli różnych egzotycznych, tropikalnych żyją plemiona ludożercze.  I gdyby tak Wysoki Sąd miał tutaj, na miejscu dla świadków, takiego ludożercę i w błogiej nieświadomości, że można innych ludzi traktować, no właśnie, jako przedmiot do tego stopnia, żeby ich pozbawiać, odmawiać im cech ludzkich i prawa do życia i do wolności, to by Wysoki Sąd mnie napominał, żebym nie używał słowa ludożerca.

Rasistowskie przekonania  i ludobójcze praktyki Talmudystów

Nie skorzystał Wysoki Sąd, kiedy proponowałem tutaj lekturę, literaturę przedmiotu, która poszerza w tej sprawie horyzont i pomaga lepiej zrozumieć z kim mamy do czynienia, ale ja zawsze jestem do dyspozycji i na specjalne życzenie Wysokiego Sądu mogę wystąpić z pogadanką na temat rasistowskich przekonań  i ludobójczych praktyk Talmudystów, którzy w moim z kolei światopoglądzie katolickim podpadają w swojej teorii i praktyce pod kategorię satanistów”.

 

O autorze: Redakcja