Jak wskazują demografowie, spadek liczby urodzeń w Polsce jest dramatycznie szybki. Znacząco wyprzedza prognozy Głównego Urzędu Statystycznego formułowane w ostatnich latach. Zgodnie z prognozami tak niską liczbę urodzeń Polska powinna odnotować dopiero w roku 2057. Tymczasem „osiągnęła” ją już w roku 2025.
◊
Co za rekord! Tylko, że ponury. Ogromny spadek urodzeń, Polska wymiera szybciej niż zakładano
Główny Urząd Statystyczny poinformował, że w listopadzie 2025 roku urodziło się w Polsce 17 tysięcy dzieci. To ogromny spadek względem listopada roku 2024. Przyszłość Polski wygląda coraz czarniej.
W listopadzie 2025 roku zmarło 30,5 tysiąca osób, ale urodziło się już tylko 17 tysięcy dzieci. W tym samym miesiącu roku 2024 na świat przyszło 18,6 tys. dzieci. W 2025 roku urodziło się zatem w tym miesiącu aż o 8,6 proc. mniej dzieci.
Licząc z listopadem 2025 łącznie, w ciągu 12 miesięcy urodziło się w Polsce 238,7 tysiąca dzieci, podczas gdy zmarło 405,7 tys. osób.
Jak wskazują demografowie, spadek liczby urodzeń w Polsce jest dramatycznie szybki. Znacząco wyprzedza prognozy Głównego Urzędu Statystycznego formułowane w ostatnich latach. Zgodnie z prognozami tak niską liczbę urodzeń Polska powinna odnotować dopiero w roku 2057. Tymczasem „osiągnęła” ją już w roku 2025. Zgodnie z dawnymi prognozami GUS, w Polsce miało się urodzić w 2025 roku 294 tysiące dzieci. Różnica między prognozami a rzeczywistością jest zatem bardzo poważna.
Wskaźnik dzietności w Polsce wyniósł już w 2024 roku zaledwie 1,099 dziecka na kobietę. W roku 2025 będzie z całą pewnością jeszcze niższy.
Z kryzysem demograficznym boryka się wprawdzie cały świat, ale prawie nigdzie sytuacja nie jest tak zła, jak w Polsce. Gorzej jest tylko w kilku krajach azjatyckich – Korei Południowej, Hongkongu, Tajwanie, Singapurze czy – uwaga – w Chinach. W absolutnej większości państw świata sytuacja jest lepsza niż w Polsce – również w Europie. Nie wynika to tylko z migracji muzułmańskiej ani z zamożności. Więcej dzieci rodzi się w imigranckich Niemczech i Francji, znacznie mniej imigranckich Włoszech czy Hiszpanii – czy w krajach biedniejszych od Polski i zarazem bez migrantów, jak Bułgaria, Rumunia, Węgry, Słowacja czy Czechy.
Polska wymiera niemal najszybciej na świecie. Demografowie zastanawiają się, jakie są tego przyczyny. Tradycyjne wyjaśnienia mówiące o problemach z przedszkolami czy mieszkaniami są wskazywane coraz rzadziej – wymienia się je najwyżej jako kwestie dodatkowe. Wydaje się, że podstawową przyczyną jest niechęć do posiadania dzieci ze względu na chęć korzystania z życia w modelu wysoce konsumpcyjnym.
Źródła: X, PCh24.pl
_______________
Warto porównać:
Będąc w domu, grając na komputerze, konsoli, telefonie, nie wychodzimy do znajomych, mniej poznajemy, mamy słabsze relacje społeczne, więc jest nam trudniej z kimś się poznać.
◊
Czy nie jest łatwiej spędzić czas z serialem, czy z grą i traktować bohaterów, z którymi tam ‘obcujemy’, jako swoich przyjaciół, niż porozmawiać z innymi ludźmi i spróbować razem z nimi zbudować prawdziwe relacje? Bardzo często ludzie wybierają po prostu to, co jest łatwiejsze, to, co jest dostępne, to, co jest natychmiastowe. A żyjemy też w społeczeństwie natychmiastowej gratyfikacji.
WSTRZĄSAJĄCY DOKUMENT! BEZ DZIECI, BEZ JUTRA: POLSKA UMIERA!
_______________
BONUS:
Dekalog Narodowego Przetrwania
Redaktor naczelny wPolsce24 Jacek Karnowski i zaproszeni komentatorzy nie tylko ubolewali nad zaistniałą sytuacją, ale również postanowili wskazać receptę.
Proszę państwa my z Markiem Grabowskim, socjologiem, pokusiliśmy się o opracowanie takiego dekalogu. To są propozycje, które, uważamy, trzeba położyć na stole. My się nie upieramy przy konkretnych zapisach i punktach, można rozmawiać, ale no to jest właśnie premiera
— podkreślił redaktor Karnowski.
A oto i Dekalog Narodowego Przetrwania:
1. Zakaz propagandy antyrodzinnej
2. Przyjęcie założenia, że misją każdej kobiety i mężczyzny jest posiadanie potomstwa
3. Przyznanie rodzinom z dziećmi większych praw politycznych
4. Progresywne programy socjalne
5. Wychowanie młodego pokolenia maksymalnie poza wpływem mediów społecznościowych
6. Wzmocnienie treści narodowych i wspólnotowych w edukacji szkolnej
7. Obowiązkowe przeszkolenie wojskowe
8. Powstrzymanie laicyzacji życia społecznego
9. Zaprzestanie wykorzystywania zagrożeń geopolitycznych i zdrowotnych jako narzędzia destabilizacji społecznej
10. Przyjęcie założenia, że emigracja na stałe z Polski nie może być postrzegana dalej jako rzecz neutralna
__________
_______________
Więcej na temat ‘Dekalogu…’:
Marek Grabowski, socjolog, prezes Fundacji Mamy i Taty [26 stycznia 2026]
Rozmowy niedokończone: Dekalog Narodowego Przetrwania, cz.1
Rozmowy niedokończone: Dekalog Narodowego Przetrwania, cz. 2
◊

_____________
Dyrygenci dyrygentów czyli kolejna narodowa próba samobójcza
A co jest teraz? Do czego jesteśmy szykowani? Szykowani jesteśmy do tego, aby przyjąć całą Afrykę i Azję. Wszyscy do Polski! Polska taka gościnna. Polacy wszystko przyjmą, bo to miłosierdzie […]
Powtórzę:
– o kwestii 500+/800+ można mówić wiele, ale jedno jest pewne: w swoim czasie obnażyło to patologię płac w Polsce,
– kwestie materialne w postaci mieszkań, samochodów itd. nie są kluczowe i nie mogą stanowić swoistego warunku, czyli ‘dajcie nam to wszystko, to może zaczniemy się rozmnażać’,
– statystyki prezentowane w filmie pokazują początki problemu już w latach 50. Warto mieć z tyłu głowy materiały omawiające czym była II wojna światowa dla sfery duchowej i że po jej zakończeniu ‘dopiero się zaczęło’, jak określają to niektórzy autorzy. W Polsce trochę później, ale ‘utrata celu’ zaczęła być widoczna po roku 89. Mówi o tym ks. prof. Tadeusz Guz [LINK]
– kolejne kwestie to nagonka medialna na macierzyństwo, utożsamianie wysokiej dzietności z patologią, promowanie strachu przed posiadaniem dzieci,
– i pewnie jeszcze wiele innych.
_______________
Można coś zrobić?
Wiele zmieniłoby wprowadzenie płatnych studiów. To nie żart. Do zarządzania państwem potrzeba może 200-300 tys. ludzi z wyższym wykształceniem. Nie potrzebujemy aż tak szerokiego strumienia politologów, medioznawców i innych speców od gotowania na gazie.
Coś subsydiowanego? Tak. Polonistyka, bo promocja. Historia, bo MY jej uczymy.
System emerytalny do zmiany, ale stopniowo bez wylewania dziecka z kąpielą.
_______________
A poza tym?
Zapomnieliśmy kapłanom przypomnieć o ich obowiązkach, więc marzy im się wytrych pod postacią etatyzmu państwa.
Z kolei kapłani zapomnieli nam przypominać, że każdy ma swoje obowiązki. Słońce ma obowiązek świecić w dzień, gwiazdy w nocy, psy szczekać na obcych, a kobiety dzieci rodzić. Pojawili się nowi kapłani od nowej wiary. Marksiści kulturowi społeczeństwa otwartego. Zaczęli nam wmawiać, że nikt nic nie musi, a już najmniej to muszą kobiety. Oparli całą ideologię na nieludzkiej koncepcji wyciągnięcia samicy ze stanu uzależnienia od samca, własnych lęków i pierwotnych namiętności, a włożenia w stan uzależnienia od państwa, systemów ubezpieczeń, niebieskiej karty, pigułek i kieratu do upadłego. Stado oczywiście zareagowało naturalnie – samice, które połasiły się na marksizm kulturowy, mężczyźni powoli przeganiają z domów i biorą sobie takie, które rodzą dzieci. Posłuszna np. Chinka, która zajmuje się domem, jest dużo lepszym rozwiązaniem potrzeb populacji niż lokalny leniwiec, któremu się dużo wydaje.
Na Zachodzie powszednieje zjawisko, gdzie kilka pań najczęściej już ok. czterdziestki mieszka razem w wynajętym mieszkaniu. I pewnie dalej nie pojmują jak to się stało. Przecież one są fajne, tylko te chłopy jakiś dziwne. A w Polsce? Wszystko przed nami.
Kobieta, która nie rodzi dzieci, nie ma jakiejkolwiek funkcji społecznej. Jest po prostu ciężarem. Każda porcja energii włożona w jej wzrost została zmarnowana. Samice nie mają innej racji bytu niż zwiększanie populacji i populacja nie może istnieć bez tej funkcji samic.
LINK
Co do samego ‘Dekalogu…’ to raczej naiwne. I nie za bardzo wiadomo jak poszczególne elementy miałyby być wprowadzane, czy może nawet egzekwowane. Też możemy ‘przyjąć założenie’, że to nie końcówka stycznia tylko lipca, ale bez czapki i kurtki raczej z domu nie wyjdziemy.
“…niż zakładano”
Nieprawda. Kto zakładał? W 2014 opublikowałem artykuł z prognozą i przyczynami. Od tamtej pory nic się nie zmieniło.