Od kilku lat w mediach, także w mediach społecznościowych, ale i na szerszym forum mediów elektronicznych zadziwiającą karierę robi towarzysz Leszek Miller. Leszek Florianowicz Miller. Imię bardzo mi nie pasuje w jego przypadku, bo wolałbym, żeby on się nazywał na przykład Leonid, po sowiecku. To byłoby właściwe. A tak, no niestety ma takie samo imię jak ja, ale jesteśmy, zapewniam, całkowicie inni. Jesteśmy z całkiem innych stron barykady.
◊
NA BIEŻĄCO. LESZEK MILLER – NASZ CZŁOWIEK Z PZPR? | KULISY MOSKIEWSKIEJ POŻYCZKI. LESZEK ŻEBROWSKI
Leszek Żebrowski przypomina czym zasłynął, co robił i jakimi aferami wsławił się Leszek Miller, który przez 21 lat był jednym z najważniejszych członków Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.
◊
«Czy faktycznie akurat on zasługuje na miano wybitnego autorytetu?»
◊
◊
Więcej: Leszek Żebrowski
______________
Kamyczek do ogródka różnych zapominalskich portali ‘prawicowych’, ‘wolnościowych’ i ‘niezależnych’.
Czekam na materiał o jeszcze jednym panu Leszku. Trochę bardziej współczesnym.
O tym drugim, niedobra mówić. Ale, z tym krawcem, to nie wiedziałem. A Urbach też urodził się w polskim Manchesterze i obaj mieli jeszcze dodatkową cechę wspólną.
Róże Europy o tym np. śpiewały: https://www.youtube.com/watch?v=CcoKJhiOREc
Być może, ta cała “ukrainizacja” Polski, to czasowe wpuszczenie jadu paraliżującego Polaków, gdy Posejdony, już uderzą w wybrzeża oceanu atlantyckiego.
A zachodnioeuropejskość zostanie sparaliżowana na czas zawieruchy, co najmniej.
I może, dezukrainizacja, w czasie właściwym, się dokona.
Zwróćmy uwagę, wszystko co złe na Ukrainie jest firmowane medialnie, bo finansowo już niekoniecznie, z Niemiec, onegdaj Austrii, Kanady i USA.
Rosja “stoi” z boku i przygląda się szyderczo, acz subtelnie się uśmiechając.
Poczekajmy, powoli. Może to wszystko, jednak za siłą Maryi, przetrzymamy.